Forum aktualnie zamknięte.


    Wielka Uczta.

    Share
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Moira Stark on Sob Cze 07, 2014 5:14 pm

    Moirę zaczynała nudzić ta uczta. Te wszystkie sztuczne uśmiechy i przesadne bycie miłym. Każdy z tych rodów pojawił się tutaj tylko po to, żeby uzyskać coś dla siebie. Nie mogli od razu przejść do konkretów? To wszystko było w jej oczach bezsensowne, chociaż w zasadzie, co ją to interesowało. Ona była tutaj jedynie najmłodszą córką Lorda. Może to i dobrze, bo ona nie potrafiła ukrywać swoich uczuć i tego, co myślała. Zapewne już dawno rozgoniłaby to towarzystwo.
    - Ależ oczywiście, nie będzie to mi przeszkadzało.- Odparła do Baratheona. Starała się być miła, naprawdę, chociaż nie miała tego w naturze. Mimo wszystko, sztylet zrobił na niej wrażenie, zawsze mogła dostać jakieś tam nikomu niepotrzebne futro, a podarek Lorda Baratheon był dużo bardziej użyteczny.
    - Skąd posiadacie obsydian? Bardzo rzadko można dostać smocze szkło, z tego co wiem posiadają je tylko dzieci lasu.- Moira była bardzo oczytana, znała wiele historii, także nieco zastanawiało ją skąd Baratheon miał w posiadaniu smocze szkło.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Torrhern on Sob Cze 07, 2014 5:33 pm

    -Ten obsydian był jedynym jaki posiadałem. Jego historia dotarcia w moje ręce jest długa i nudna i zapewne nie chciałabyś jej słuchać, skrócę ją jak najbardziej.. Otóż gdy mój brat zginął w podstępny sposób, ja poślubiłem jego żonę aby nie została sama. Niestety umarła wraz z dzieckiem rok temu podczas porodu. Jednak wcześniej podczas ślubu jej ojciec podarował mi go, jako wyraz swego rodzaju podziękowania. On kupił go od tajemniczego kupca w krainie Asshai, wiesz gdzie to jest??? Gdy jeszcze podróżował tam.
    Tor z wielką chęcią opowiadał jej tę historię. Jednak zauważył że zaczyna ją nużyć ta uczta.
    -Popraw mnie jeśli się mylę, ale chyba nudzi Cię ta uczta. Nie lubisz takich przyjęć, prawda???
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Pan Admin on Sob Cze 07, 2014 5:56 pm

    Rosh miał jeszcze trochę sił na unikanie ciosów nieznajomego. W końcu zauważył, że gdy uderza on mieczem od boku, wtedy odsłania brzuch. To mu wystarczyło, aby pokonać przeciwnika. Jak tamten chciał zakończyć walkę cięciem od lewej strony, to Rosh rzucił się na niego chwytają go za biodra i cisnął, nim o ziemie. Na chwilę ogłuszyło, to przeciwnika wilka. Właśnie w tej chwili rozbroił go i zaczął bić pięściami po twarzy. Bił tak długo aż rozwalił tamtemu twarz. Lord wstał, ledwo trzymając się na nogach. Upadł nawet na jedno kolano, ale, wtedy podbiegł Lares, podniósł go i ruszył z, nim w stronę zamku. A wszyscy tam zebrani poszli za nimi.
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Moira Stark on Sob Cze 07, 2014 6:11 pm

    Uważnie słuchała opowieści Lorda Baratheona. Miał żonę, zmarł mu brat, nie za wesoło.
    - Trochę nieprzyjemnych rzeczy ci się przytrafiło.- Odparła i nalała sobie kielich czerwonego wina. Upiła łyk, po czym oblizała wargi. Uwielbiała ten smak, był to chyba jej ulubiony smak.
    Zupełnie nie zwróciła uwagi na walkę swojego brata, jakoś niespecjalnie się nią przejęła. On uwielbiał demonstrować swoją siłę przy wszystkich, urządzać takie przedstawienia i się pokazywać. Jej to nie bawiło.
    - Nie przepadam za takimi uroczystościami, przeraża mnie obłuda i sztuczność, wolę bardziej kameralne spotkania. - rzekła do Torrherna. Wypiła zawartość swego kielicha i dolała sobie wina. Jedynie dzięki temu trunkowi udawało jej się tu wysiedzieć.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Torrhern on Sob Cze 07, 2014 6:28 pm

    -Masz rację, ale było minęło, co prawda zemsta nastąpi za wszystko ale to nie miejsce na takie opowieści.
    Tor zauważył walkę przyjaciela, ale nie specjalnie się nią przejął, miał ważniejsze sprawy na głowie.. niech wygra... przebiło mu się przez myśli.
    -Może to nie wygląda na prawdę, ale ja także nie za specjalnie miłuje takie przyjęcia, zbyt wielu nieznajomych tu i jakoś tak gwarno. Widzisz sporą część życia spędziłem poza domem, przez co nie miałem wielu okazji do uczestnictwa w takich wydarzeniach. Nie przywykłem do nich. Skoro nudzi Cię ta uczta, a zgodziłaś się oprowadzić mnie po Winterfell, to co powiesz na to, abyś pokazała mi Swoje włości teraz. Raczej nikt się nie przejmie naszą nieobecnością, bo jak widać są zbyt zajęci walką twojego brata...
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Moira Stark on Sob Cze 07, 2014 7:16 pm

    - Zemsta najbardziej satysfakcjonuje w przypadku dużej straty.- Już ona coś o tym wiedziała. Zemsta jednak również była przyczyną wielu porażek. Czasem ludzie zaślepieni chęcią pomszczenia bitwy przez przypadek sami ginęli, tylko przez to, że chcieli komuś coś udowodnić. Nie można było kierować się emocjami, dużo lepiej zaplanować całą zemstę i przemyśleć sprawę.
    - Ja niestety niewiele czasu spędziłam poza Północą, chociaż bardzo bym chciała zwiedzić całe Westeros.- Jeszcze kiedyś jej się to uda. Miała zamiar odwiedzić wszystkie krainy, nic nie przeoczyć, była bowiem ogromnie ciekawa tego, o czym czytała. Chciała porównać rzeczywistość z opisami w księgach.
    - Pozostawienie gości byłoby nietaktem z mojej strony, do tego zapewne rozwścieczyłoby mego brata, muszę się przemęczyć, aczkolwiek nie musisz się martwić, jeszcze będę miała szansę cię oprowadzić.- Miała świadomość, iż musiała tu zostać do końca, dlatego nalała sobie kolejny kielich wina.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Torrhern on Sob Cze 07, 2014 7:36 pm

    -To prawda, zemsta bywa słodka lecz także bardzo niebezpieczna. Mam świadomość siły swoich wrogów i nie pcham się tam gdzie nie trzeba... rzekł lecz wiedział, że nastąpi ona, wcześniej czy później ale napewno.
    -A jeżeli zwiedzając Westeros zechcesz zajrzeć do Końca Burzy to bądź pewna, że zawsze będziesz mile widziana... Tor miał nadzieję, że kiedyś przyjedzie ona do Końca Burzy.. niekoniecznie jako gość..
    -Rozumiem Cię, za młodu, gdy jeszcze mieszkałem z panem ojcem, bratem i siostrą, także mi wmawiano że goście są najważniejsi.. a nie moje samopoczucie..i musiałem siedzieć do końca..
    Brandon czekając na odpowiedź Moiry na chwilę oddalił się od niej aby wziąć swój kielich. Nadział na widelec kawał dziczyzny, nalał pełno wina po czym szybko wrócił do rozmówczyni.
    -Jeżeli już tutaj tak siedzimy to wypijmy chociaż za naszą nową znajomość...
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Pan Admin on Nie Cze 08, 2014 8:50 pm

    Lares prowadził Rosha do komnat maestra Nika. Stark trzymał się za ranę, aby nie upłynęło dużo krwi. Reszta gości udała, tak jak można było się spodziewać z powrotem na ucztę. Oczywiście, żelaźni ludzi pierwsi. W końcu nie codziennie jedli takie dania jak tu w Winterfell. Gdy weszli do środka maester czytał listy. Na stole leżały jakieś mikstury lub grube księgi. Ogółem komnata Nika była całkiem duża. Nik służył rodzinie Starków od wielu lat. Gdy żył jeszcze ojciec Rosha, to on zaczął pełnić tom funkcję. Położył do lorda na łóżku, zdjął z niego zbroję i koszulę, po czym wylał jakąś miksturę. Bolało to, jak cholera. No, ale było, to potrzebne, by nie dostały się tam zarazki. Następnie zaczął zszywać ranę na brzuchu. Kurczę nie mogę zostawić o tak gości bez opieki.
    - Panie ładnie cię poharatał ten nieznajomy. Ciekawo kim on tak w ogóle był - powiedział Nik.
    - Nie mam pojęcia. Mógłbyś, to zrobić szybciej? Wiesz muszę wracać na ucztę. W końcu jestem gospodarzem.
    Maester tylko kiwnął głową.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 21
    Skąd : Riverrun

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Elbereth Tully on Nie Cze 08, 2014 9:15 pm

    Kiedy skończyła wysyłać kruki, postanowiła zobaczyć, jak Lord Rosh radzi sobie w walce z nieznajomym. Beth ruszyła w kierunku placu ćwiczebnego, jednak w połowie drogi zatrzymała ją straż.
    -Pojedynek już się zakończył, pani - powiedział jeden z żołnierzy. - Lord Stark odniósł zwycięstwo, ale został też ranny. Proszę się nie niepokoić, to chyba nic poważnego. Maester na pewno się tym już zajął.
    Ucieszyła ją wieść o wygranym pojedynku. Jedyną złą wiadomością było to, że Stark został ranny, ale przecież w każdej potyczce odnosi się jakieś obrażenia. Na pewno się z tego wyliże. Przez chwilę Elbereth miała zamiar, odwiedzić ponownie Wieżę Maestra i sprawdzić, jak jej gospodarz się czuję, lecz ostatecznie zrezygnowała z tego pomysłu. Być może nie chce teraz przyjmować gości. Dziewczyna postanowiła zatem wrócić na ucztę. Gdy weszła do wielkiej sali, już prawie wszyscy tam siedzieli.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Torrhern on Pon Cze 09, 2014 5:07 pm

    Gdy Tor mówił coś do Moiry unosząc w ręku puchar z winem, do sali wszedł maester, który ruszył w jego stronę. Podszedł do niego, wyciągając zza szat jakieś papiery, rzekł:
    -Lordzie Torrhernie, przyszły dwa listy z Końca Burzy adresowane do ciebie panie. Proszę oto one.
    I wręczył oba Lordowi. Brandon nie czytając ich schował je do kieszeni i powiedział:
    -Maestrze co z Roshem, jak on się czuje???
    -Co prawda ten nieznajomy nieźle go zranił, ale czuje się bardzo dobrze. Ma zamiar niedługo wrócić na ucztę..
    -Dziękuję ci za listy i tę informacje, teraz możesz odejść..
    -Dobrze Lordzie..

    I Tor wrócił do rozmowy z Moirą...
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Pan Admin on Pon Cze 09, 2014 8:29 pm

    Po niecałej godzinie Nik pozwolił Roshowi wrócić na ucztę. Oczywiście, Lord, to zamierzał zrobić. Ubrał się w kamizelkę, do pasa przypiął miecz i ruszył w stronę sali tronowej. Po drodze spotkał Laresa, który wcześniej wyszedł, bo musiał przypilnować gości. Ten mu pogratulował i razem ruszyli na biesiadę. Ciekawo co wszyscy zrobią jak mnie zobaczą. Gdy Stark wszedł do sali nagle wszyscy zaczęli gratulować mu zwycięstwa. Nawet Żelaźni Ludzie. On szedł w stronę swojego tronu. W połowie sali ujrzał Torrherna, który rozmawiał z Moirą. Ciekawo, czy oni dobrze się bawią. Po chwili siadł na swoim tronie. Nalał sobie do kielicha wina. Na talerz włożył sobie kurczaka i zaczął jeść. Przyglądał się co jakiś czas gościom, którzy dobrze się bawili. Była już późna noc, więc prawie wszyscy byli pijani. Niektórzy zalecali się do dam oraz do zwykłych służek. Rosh siedział sobie sam na tronie i rozmyślał nad sprawą muru. Nikt nawet nie zwracał na niego uwagi.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 21
    Skąd : Riverrun

    Wielka Uczta

    Pisanie by Elbereth Tully on Wto Cze 10, 2014 7:10 pm

    Widok prawie zdrowego Starka wywołał uśmiech na jej twarzy. Skoro Lord zdecydował się wrócić na ucztę, musiał czuć się naprawdę dobrze. Zabawa trwała, niestety Beth wiedziała, że już najwyższa pora, by opuścić Winterfell. Zamierzała udać się najpierw do Riverrun, a później... Sama nie wiem. Ciekawa jestem, jak postąpi Greyjoy. Zostanie czy pojedzie wraz z nią? Panna Tully nie znała zbyt dobrze obyczajów Żelaznych, nie wiedziała, czy mają oni w zwyczaju poznawać rodzinę przyszłej żony.
    -Lordzie Stark, jestem szczęśliwa, widząc Cię zdrowym. Wybacz, że nie mogłam obserwować tego, z pewnością fascynującego pojedynku. Niestety jestem zmuszona wyjechać już z Winterfell. Zdaję mi się, że moja rodzina mnie potrzebuje. Jednak było mi bardzo miło być Twym gościem, panie. Ufam, że nasze rody zawsze będę utrzymywały takie przyjazne stosunki.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Wto Cze 10, 2014 7:44 pm

    Lord Nikolaj wyszedł ze swoich komnat i szybko poszedł do jadalni. Już nie ciągał za sobą żołnierzy, nic złego go tutaj nie spotkało i chyba nie spotka. A przybycie bez straży zwiastuje dobre intencje ... albo zwiastuje głupią śmierć. Jego ludzie ledwo wypełźli z sali balowej, chwilę później posnęli. Ci którzy jeszcze stali na nogach odciągnęli ich do łóżek. O dziwo nie sprawiali problemów wykraczających poza wulgarne przyśpiewki i drobne bójki między sobą. Tak czy inaczej ich władca darował sobie kielich, zastępując przyjemność zeń płynącą rozpoczęciem negocjacji dotyczących ślubu z lady Tully. Całe szczęście zgodziła się, jednak data i miejsce uroczystości pozostaje do ustalenia. Kapłani Utopionego mogli uprawiać obrzędy nad jakąkolwiek wodą, ale chyba pannie młodej zależałoby na hucznej uroczystości w bożym gaju Riverrun. Na pewno da się to jakoś pogodzić ... dla dobra obu stron. Na wyspach śluby bierze się szybko i gwałtownie, zwykle już po upojnej (upojonej) nocy przy świecach. Swoją drogą to nawet Krakenowi dawno brakowało jakiejś wystawnej (nie wstawionej) posiadówki z damami, muzyką i resztą ciekawostek.
    Zszedł po schodach, nie ciągnąc już za sobą peleryny. Była już spakowana. -Lordzie Rosh, lady Elbereth. - Zagadał do stojących najbliżej osobistości, czyli seniora i przyszłej żony. Chwilę później już stał przy nich. Stark wyglądał na jedynie trochę poturbowanego, mniej niż Greyjoy się spodziewał po osobie walczącej koło godziny w pojedynku pieszym. Albo zwyczajnie Żelaźni ludzie byli mało wytrzymali na walkę w lądzie. Taka specyfika tej nacji ...
    -Lady Elbereth, przekazałaś już Lordowi Stark o naszym ... planie ? - zapytał szczerze, przecież dopiero wszedł.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 21
    Skąd : Riverrun

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Elbereth Tully on Wto Cze 10, 2014 7:56 pm

    -Niestety nie miałam jeszcze okazji wspomnieć Lordowi Roshowi o naszym planie. Wolałabym, żebyś ty to uczynił.
    No właśnie... Pożegnałaby się ze wszystkimi, nie informując ich nawet o ślubie. Gdzie ty masz głowę, Beth? Ostatnimi czasy była zbyt roztargniona... Jednak uważała, że przekazanie takiej wiadomości jest rolą mężczyzny.
    -Jednakże właśnie wspomniałam Lordowi Starkowi, iż w najbliższym czasie planuję opuścić Winterfell...
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Jaime Stark on Wto Cze 10, 2014 8:46 pm

    Jaime wkroczył do wielkiej sali Winterfell i zaciągnął się zapachem ale.
    -Jesteś wolny na dziś Robin, jeśli znajdziesz tu coś co nadaje się do jedzenia to się nie krępuj - powiedział do swojego giermka, po czym rozejrzał się po sali. Alvin miał rację jego kuzyn pomimo odniesionych ran już wrócił na ucztę. Siedział na tronie rozmawiając z jakąś uroczą parą. Czarnowłosy to pewnie Greyjoy, natomiast dziewczyna to zapewne panna Tully. Słyszałem, że Tyrellówna woli paradować z mieczem niż w sukni. Kilka metrów dalej zauważył swoją kuzynkę rozmawiającą z lordem Baratheonem. Ciekawe czy Torrhern wie w co się pakuje? Chwilę przyglądał się rozmawiającej parze, po czym ruszył w kierunku trony.
    -Lordzie Stark! Miło widzieć cię ponownie po tylu latach - powiedział stając przed Roshem. - Pani, panie pozwólcie że się przedstawię, Jaime Stark kuzyn lorda Rosha - dodał w kierunku stojącej obok pary.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Pan Admin on Wto Cze 10, 2014 9:07 pm

    Słuchał sobie Lady Tully, a potem Lorda Żelaznych wysp. Mało go, to obchodziło, że wracają do swoich domów. Jednak z jednej strony się cieszył. Miał już dosyć rozmawiania o polityce. W końcu musiał jeszcze jechać na mur.
    - Nic się nie stało Lady, że nie oglądałaś walki. Może, to i dobrze. Przynajmniej nie widziałaś jak mnie rani. Lordzie mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy.
    Nagle jego oczy spoczęły na nowo przybyłym, który stanął przednim. Jaime? Jak ja go dawno nie widziałem.
    - Jamie ty tutaj? O cholera nie spodziewałem się, że przybędziesz. I jeszcze Lordzie Stark. Jaki Lordzie? Mów, po prostu Rosh, kuzynie. W ogóle nie przypuszczałem, że przybędziesz. Siadaj i opowiadaj wszystko, co tam spotkałeś za morzem. A i jeszcze coś. Pojedziesz potem ze mną na mur? Wiesz słyszałem coś o innych.
    Skończył mówić i dalej nie mógł uwierzyć, że jego kuzyn przybył właśnie w tej chwili.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Wto Cze 10, 2014 9:33 pm

    W parę sekund ktoś wszedł do sali. Z rozmowy wywnioskował że to jakiś krewny lorda Stark. Nie zamierzał przeszkadzać w rodzinnych spotkaniach, jednak powitał nowego przybysza i zwrócił się ponownie do Rosha: - Tak czy inaczej podjęliśmy z lady Elbereth decyzję o ślubie. W ciągu najbliższego miesiąca zacementujemy sojusz małżeństwem. To chyba dobry plan ? - zapytał. Tak naprawdę to nie chciał usłyszeć odpowiedzi, tylko zostać zbyty przez gospodarza i rozpocząć drogę. Ostatecznie Nikolaj chyba zostawi decyzję partnerce, w geście dobrej woli wobec dorzecza. -Twoja rodzina, pani, jest już powiadomiona ? - zwrócił się do Beth. Jego ludzie zaś "znaleźli" konie i zaczęli je siodłać, stojąc tuż przy bramie. Nawet jak sam Nikolaj nie wróci, oni już są gotowi ...
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Jaime Stark on Wto Cze 10, 2014 9:44 pm

    Przypuszczenia Jaimego okazały się słuszne, parą stojącą obok Rosha okazali się lord Greyjoy i lady Tully, którzy jak się okazało mają zamiar wziąć ślub. Pogratulował im krótko, po czym zwrócił się do kuzyna:
    - Moje podróże były długie, nie chcę cię teraz nimi zanudzać, ale obiecuję, że później znajdziemy na to czas. Natomiast co do Muru, strasznie tam zimno, ale trzeba czasem odwiedzić Nocną Straż - uśmiechnął się do kuzyna. - Jeśli pozwolisz przywitam się z naszą słodką siostrą i lordem Baratheonem.
    Pożegnał się z lordem Greyjoyem i lady Tully, po czym odszedł w kierunku plotkującej pary.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 21
    Skąd : Riverrun

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Elbereth Tully on Sro Cze 11, 2014 12:45 am

    Podczas rozmowy ze Starkiem i Greyjoyem, do sali wszedł młody mężczyzna. Co prawda Beth nie zwróciła na niego zbyt wielkiej uwagi, ale grzeczność nakazała jej się przywitać z nieznajomym. Okazał się on być kuzynem Rosha, który postanowił wrócić po kilku latach swej nieobecności do Winterfell. Naprawdę? Na twoim miejscu zostałabym w Essos... Elbereth zawsze fascynował ten drugi kontynent, o wiele większy od Westeros, tak różnorodny pod względem kultur... Jednak trzeba było znowu zejść na ziemię.
    -Tak, panie. Powiadomiłam już swoją rodzinę, jednak myślę, iż mój ojciec byłby bardzo rad, gdyby mógł cię poznać osobiście - zwróciła się do Krakena. - Czy zgodziłbyś się pojechać wraz ze mną do Dorzecza?

    Czy to aby na pewno jest dobry pomysł?
    Elb najbardziej obawiała się reakcji swojej siostry. Blanch w liście mogła pisać, że nie może doczekać się tego spotkania, ale tak naprawdę można się było spodziewać po niej wszystkiego...
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Alys Baratheon on Sro Cze 11, 2014 3:55 pm

    Ucieszyła się na widok Lorda Rosha wracającego do sali. A więc ma się lepiej, niż myślałam. Po chwili dostrzegła, że Greyjoy rozmawia z panienką Tully. Może nie tylko ja musiałam podejmować decyzje w sprawach małżeńskich... Jaki ciekawy pakt, podobno Dorzecze było niegdyś w rękach człowieka pochodzącego z Wysp. Tak, Harren Czarny. Historia lubi się powtarzać. Chciała podejść do Rosha, lecz właśnie ujrzała wchodzącego do sali młodego człowieka. Wygląda na Starka. Może to jego kuzyn? Był podobno w Essos, może widział z daleka ognie nad Valyrią. Zagłada wciąż króluje w Valyrii, wciąż mówi się o ogniu z ziemi, ileż bym dała żeby to zobaczyć... Chciała nieco odpocząć po emocjonującym pojedynku, ale jeszcze podeszła do obu Starków i odezwała się do Rosha:
    -Proszę mi wybaczyć, przerwę tylko na moment. Nasze... plany są ustalone, nieprawdaż?
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Torrhern on Czw Cze 12, 2014 12:05 am

    Tor rozmawiając z Moirą zauważył, że salę zaczyna opuszczać coraz więcej gości.. Wszyscy już się zmywają, nadchodzi koniec uczty.. Do Rosha podeszli Lady Elbereth i Lord Greyjoy.. Oni pewnie też już wyjeżdżają, ciekawe czy oni także biorą ślub, przecież Żelazny Lord tak otwarcie kokietował pannę z Rivverun.. Kilka minut później wróciła Lady Alysa, która skierowała się w stronę Rosha. W pewnym momencie Baratheon spostrzegł wchodzącego do sali gościa.. kto to..czekaj czyżby..to on.. tak to Jaime, przyjaciel z turnieju w Harrenhall. Co on tu robi, przecież wyjechał do Essos.. Zresztą nieważne.. Oboje podeszli do głowy rodu Starków..
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Pan Admin on Czw Cze 12, 2014 7:13 am

    Był bardzo ucieszony, że jego kuzyn przybył. Będzie miał, też dzięki temu wsparcie w wojnie. W końcu wiedział, iż Jaime jest dobry w planowaniu. Ludzie zaczęli już opuszczać salę. To oznaczało, że uczta się skończyła. Rosh nawet się cieszył z tego powodu. Przynajmniej nie będzie musiał dalej siedzieć na tym tronie. Nareszcie, to koniec. Nie chcę mi się tu siedzieć.
    - Panie i panowie, to już koniec naszej biesiady. Lady Alys muszę jeszcze porozmawiać z twoim ojcem. Cieszę się, że przybyliście na mój dwór uczestniczyć w uczcie. A Lady Tully nie zapomnij o klaczy którą ci podarowałem w prezencie.
    Po kilku minutach sala była już pusta. Zostali tylko Lordowie i Damy wyższych rodów. Echo od bijało się z każdej strony. Jak nikt nic nie mówił można było usłyszeć nawet muchę. Stark wstał i zaczął iść w stronę wyjścia w końcu musi się przespać po takich wrażeniach. Gdy wszedł do swojej komnaty zauważył, że ktoś już przygotował wodę do kąpieli. Nie miał nic przeciwko. Rozebrał się do naga i wskoczył do wielkiej bali. Czuł się, wtedy o wiele lepiej. Tylko, żeby nikt z Lordów ani Dam nie wszedł, bo zapomniałem zamknąć drzwi na klucz.
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Alys Baratheon on Czw Cze 12, 2014 9:29 am

    Po przemowie Rosha odezwała się Tyrellówna:
    -Dziękuję wam wszystkim za wspaniałą ucztę. Mam nadzieję, że będzie więcej okazji do wspólnej biesiady, niż do walki. Muszę niedługo udać się z powrotem do Reach, więc muszę się z wami pożegnać. -dygnęła przed resztą gości i podeszła do Jaimego Starka.
    -Mój pan ojciec pisał do mnie w liście, że udajesz się do Wysogrodu w imieniu swego kuzyna. Jeśli to prawda, mogę Ci towarzyszyć, wracam przecież do domu. Muszę teraz przekazać parę słów Lordowi Roshowi, pewnie zaraz znów się spotkamy. -następnie skierowała swoje kroki ku komnatom Lorda Winterfell. Trzeba go natychmiast poinformować. Nie weszła, lecz zapukała i zawołała przez drzwi:
    -Lordzie Stark, muszę już wracać do Wysogrodu, skoro uczta dobiegła końca. Zapewne już odpoczywasz, więc nie będę Ci teraz przeszkadzać, tylko przekażę Ci pewne wieści. Nie uzyskałam pozwolenia na nasz ślub on mego pana ojca, być może rzeczywiście nie było to całkiem dobre posunięcie ze względu na naszych sojuszników, chociaż myślę, że łatwo by zażegnało przynajmniej niezgodę między Starkami i Tyrellami. Słyszałam, że Twój kuzyn udaje się na południe do siedziby mego rodu, zaproponowałam mu moje towarzystwo. Mam nadzieję, że jeszcze zawitam na Północ. Żegnam i życzę miłego odpoczynku od polityki, Rosh.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Czw Cze 12, 2014 4:58 pm

    Pożegnał się z lordem starkiem, jego kuzynem i Torhernem. Do przyszłej żony zaś zwrócił się na dłuższą chwilę: - Sądzę że najlepszym sposobem będzie, jeżeli teraz wrócę z ludźmi na wyspy, zaś przybędziemy do Riverrun gdy ceremonia będzie gotowa. Rzecz jasna nie przyjdziemy z pustymi torbami. Dzielić się dobra sprawa, nie można tylko "Żyć i Żreć", jak to powiedział pewien Maester. - uśmiechnął się do damy z dorzecza. Nagga wciąż zwisała mu w pochwie przy pasie, a jego płaszcz powiewał na wietrze. Żelaźni ludzie obładowali konie (wynoszą więcej niż wnieśli, ale z dworu nic nie zniknęło) i stanęli w szyku przed bramą. Czerwone nosy wyróżniały się na tle szarych cegieł. Jedynie Nikolaj wyglądał po ludzku, choć bukłak przy pasie zwiastował niedługą zmianę tego stanu na błogosławiony. Zgolony na łyso Maester w czarnej szacie i skórzanej narzucie podprowadził mu konia, zaś sam Nikolaj się na niego wdrapał. Mimo że miał wątpliwości co do legalnego pochodzenia rumaka. Cały czas trzymał kontakt wzrokowy z Lady Tully, chwilę potem spojrzał po odchodzących gościach: - Dziękuję za wystawną ucztę, nie zostanie wam to zapomniane. Chłopaki, wychodzimy ! - i powoli odjechał w stronę otwierającej się (chyba) bramy. Marszem forsownym jeszcze dziś będziemy w Deepwood Motte. Byle Ansten się nie przegrzał od tej odpowiedzialności ...
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Jaime Stark on Czw Cze 12, 2014 5:06 pm

    Gdy kierował się w stronę Torrherna zaczepiła go Lady Tyrell. Jaime z zainteresowaniem wysłuchał jej słów i trzeba przyznać, że trochę się zdziwił.
    -Nic mi nie wiadomo pani o wyprawie do Wysogrodu, ale jeśli taka będzie wola mojego kuzyna z chęcią przyjmę towarzystwo na trakcie - uśmiechnął się do niej i ruszył w stronę lorda Baratheona.
    - Lordzie Torrhern! Miło cię widzieć, co słychać w Końcu Burzy?

    Sponsored content

    Re: Wielka Uczta.

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pią Gru 15, 2017 2:53 pm