Forum aktualnie zamknięte.


    Paszcza Lwa

    Share
    avatar
    Thrask Lannister

    Liczba postów : 5
    Join date : 14/04/2014
    Skąd : Casterly Rock

    Paszcza Lwa

    Pisanie by Thrask Lannister on Wto Kwi 15, 2014 7:24 pm

    Podłoga mieniąca się złotym blaskiem w twierdzy zaprowadziła się do szerokiego pomieszczenia z ogromną kolumnadą. Po drodze widziałeś wielu żołnierzy w czerwonych płaszczach niosących kufry oraz okaleczonych ludzi po korytarzach twierdzy. Na przeciwko Ciebie był tron z oparciami przedstawiającymi siedzące lwy przy którym stali strażnicy spoglądający na ciebie spod opuszczonych przyłbic. Wokoło kręcili się ludzie próbujący uzyskać audiencje u nestora Lannisterów. Stojąc po środku sali postanowiłeś w końcu realizować swoje cele, z którymi tu przybyłeś.
    avatar
    Thrask Lannister

    Liczba postów : 5
    Join date : 14/04/2014
    Skąd : Casterly Rock

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Thrask Lannister on Wto Kwi 15, 2014 7:29 pm

    Thrask wkroczył do sali w towarzystwie młodego mężczyzny, który go co chwile zagadywał. Starzec tracił cierpliwość do ciągłego wysłuchiwania skarg na inne rody w służbie Lannisterom. W końcu machnął ręką do strażnika, który pochwycił mężczyznę i wywlókł go z sali. Nestor zasiadł na tronie i spojrzał na swojego maestra po czym rzekł do niego - Wydaj rozkazy najemniczym grupom by ruszyli po wsiach i wyszukiwali kryminalistów. Każdy z nich ma trafić na mur, nie mają prawa na błaganie o łaskę. Tych co będą stawiać opór zabić a ciała przywieźć tu i wywiesić na rynku w Lannisporcie by służyli za przykład. - doradca spojrzał na Thraska i się nisko skłonił na znak zrozumienia wydanego rozkazu i wyszedł bocznym wyjściem w kierunku skrzydła gwardzistów. Lord oparł dłonie na oparciach i zaczął spoglądać przed siebie lustrując ludzi krzątających się po sali.
    avatar
    Marian Lannister

    Liczba postów : 1
    Join date : 30/05/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Marian Lannister on Pon Cze 02, 2014 11:05 pm

    Chodząc po twierdzy Marian postanowił odwiedzić ojca  który to właśnie siedział w Paszczy Lwa. Ciemnowłosy nie pałał chęcią do żadnego ze strażników staruszka, więc z obrzydzeniem we wzroku spoglądął na nich z ukosa. Szedł tam też z pewnym zamiarem, chciał poprosić ojca o pozwolenie na pewną rzecz.
    Drzwi od pomieszczenia otworzyły się z hukiem, a do srodka pewnym krokiem wszedł dziedzic. Jego ciemne włosy powiewały na boki, a czarne niczym smoła oczy wpatrzone były w oblicze łysego starca, do którego w ogóle nie był podobny.
    - Ojcze, nie chcę przeszkadzać, ale mam do ciebie prośbę...- urwał rozglądając się po sali. Troche ludzi tam było, aż głupio mu się zrobiło trochę.
    - Chcę prosić cię o pozwolenie na wyjazd do Dorne. Słyszałem, że Aisza Martell jest bardzo łądna i chciałbym ją poślubić.- powiedział. Teraz zostało mu tylko czekać na odpowiedź ojca. Oby się zgodził, chciał się w końcu trochę poopalać...
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Sro Cze 04, 2014 1:31 pm

    Jako Thrask z Powodu nieobecności gracza !

    Thrask był zdziwiony propozycją syna. Samemu chciał wysłać go na rozmowy dyplomatyczne do Dorne, a chłopak pcha się wprost do paszczy żmii. W porządku. -Zezwalam. Postaraj się wywalczyć dobrą zdobycz. Ja prawdziwy lew, nie jakiś podrzutek.- właściwie to Lordowi nie zależało na małżeństwie syna. Można by było wydać go za kogokolwiek, i nie sądził że Pani Dorne będzie miała ochotę na ślub z młodzikiem. Zawsze warto spróbować, tym bardziej że Martellowie ogłosili niepodległość od korony, a ich temperament bezpośrednio wskazywał na niedalekie podboje ... zapewne w naszą stronę. Jednak gdyby dać im przemaszerować, na zasadzie jakiegoś paktu ...  nasi wrogowie jęczeliby z bólu. Skoro o bólu mowa, to co z lordem Targeryenem ? Dawno nie otrzymałem żadnego listu ze smoczej skały ... nieważne. Syn mógł jechać, byle nie przeszkadzał w działaniach wojennych. Został więc odprawiony gestem, a służba dostała rozkaz przygotowania go do drogi ...
    avatar
    Elijah Martell

    Liczba postów : 162
    Join date : 06/06/2014
    Skąd : Dorne

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Elijah Martell on Pon Cze 09, 2014 8:37 pm

    propozycja:
    Proponuje zresetować temat (usunąć i stworzyć nowy o tej samej nazwie) i poczekać aż jakiś aktywny gracz zajmie miejsce Lorda Casterly Rock. Bo jak na razie panuje tu bezkrólewie, że tak powiem  queen 
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Czw Cze 12, 2014 4:57 pm

    Gdy Lord Thrask wstał by opuścić komnatę drzwi zostały zatrzaśnięte. Lord Zrobił dwa niepewne kroki w tył żądając wyjaśnień. Jego twarz stężała, a oczy napłynęły krwią. Było jasne co się dzieje, nie wiedział tylko kto zadał ten cios. Do komnaty bocznymi wejściami wmaszerowało dwunastu strażników, ci do tej pory stojący w komnacie wraz z Lordem rzucili się mu pomóc i otoczyli go osłaniając własnymi piersiami. Byli równie jak on zdezorientowani, ale wyszkoleni i gotowi do walki. Wówczas wszystko miało się wyjaśnić. Uderzenia ciężkich butów o posadzkę zwiastowały czyjeś przybycie. Gdy tylko stanął w progu komnaty, a jego twarz oświetliły pochodnie cała sytuacja stała się jasna. -Ordo- zawałował Trash. -Myślałem że nie żyjesz-
    -Tak, jestem Ordo, Lannister. najstarszy żyjący syn Lucana lannistera. Namiestnik i głowa rodu Lannisterów. Więc i waż prawowity pan, odłóżcie broń i odsuńcie się od Thrask'a.
    Straż broniąca Lorda początkowo się wahała, jednak gdy jeden z strażników którzy weszli tu przed Ordem zaczął ich namawiać, długo nie oponowali.
    -Co teraz zamierzasz?-Spytał Thrask świadomy swoje pozycji. Tylko dzięki silnej woli i charakterowi udawało mu się zachować zimna krew. Zastanawiał się co zrobił nie tak. Jak mógł się lepiej przygotować, jak zapobiec takiej sytuacji.
    -Nie masz się o co martwić. Straże! Odprowadźcie lorda do jego komnat i trzymacie warty. Niech się z stamtąd nie rusza. Nie może też słać kruków aż nie postanowię co z nim dalej zrobić.-Ciszej już niemal nie słyszalnym szeptem dodał - Ponoć szukają ludzi na mur...

    Nie minęło wiele czasu by Thrask przekonał się o swoim losie. Za zdradę został skazany na śmierć, a władzę oficjalnie objął Ordo. Minęło kilka dni nim zdołał nadrobić zaległości, przejrzeć korespondencje naradzić się z oficerami. Poznać dobrze obecna sytuację.
    -Hmm, wszystko zmienia się tak szybko. Sądziłem że będzie prościej...
    Dwie służki które przywiózł z sobą z Braavos stale dotrzymywały mu towarzystwa. Esmera i Lisana. O egzotycznej urodzie, wdziękach które zwraca uwagę nie tylko mężczyzn.
    -Cóż trzeba będzie wziąć się do roboty i odbudować potęgę rodu.
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Wto Lip 15, 2014 12:40 pm

    Ordo od wielu dni trawiony chorobą starał się, za radą swego maestra, odpoczywać. W czasach niepokojów nie można było jednak zrzucić z siebie obowiązków. Zwłaszcza tych najwyższej wagi. Konflikt z wyspiarzami ciążył mu na sercu i umyśle, tylko potęgując gorączkę. Znając jednak swoje siły Ordo zdecydował się przyjąć kilku gości by podjąć najważniejsze decyzje i wyznaczyć plany na najbliższy czas.
    -Przybył Sir. Galtred z Lanniportu.-Zawołał Herlod anonsując gościa.
    -Wzywałeś Panie?
    -Pokierujesz budową Kilku okrętów. Jutro zgłosi się do ciebie odpowiednia osoba i przekaże szczegółowe rozkazy spisane w liście. Dostaniesz też oczywiście odpowiednią kwotę na realizacje projektu. Masz przypilnować budowy okrętu flagowego i pięciu okrętów transportowych. Masz jakieś pytania?
    -Na kiedy mają być gotowe?
    -Nie wyznaczę ci żadnego terminu. Chcę żebyś ożywił trochę sytuacje w porcie. Od nieróbstwa można zgnuśnieć. Wiedz jednak że wszystkie rachunki z budowy będą mi przedkładane. Jak wiesz Lannisterowie spłacają swoje długi. Za wierną służbę, możesz liczyć na moją przychylność.
    -Oczywiście panie.-Zawołał Sir Galtred kłaniając się i powoli postępując w tył.
    -Możesz iść. Szczegółowe rozkazy znajdą cie w domu nad rankiem.
    Drzwi zamknęły się, a herold obwieścił nazwisko kolejnego gościa.

    W swych rozkazach Ordo zarządził by zwiększyć obsadę najbardziej zagrożonych konfliktem garnizonów. Rozkazał też flotom patrolowanie wybrzeża. Zlecił też zakup tysiąca butelek dzikiego ognia.

    Zakup:

    Odliczę jak już ceny będą ustalone
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Pią Sie 08, 2014 12:31 pm

    Ordo zasiadał na tronie. Po obu stronach sali stali gwardziści, lojalni i karni. Głusi gdy trzeba, i oddani swemu lordowi. Od przybycia do portów kilku statków z floty Greyjoya w zamku straże były podwojone i bardziej zmobilizowane. Nie z uwagi na zagrożenie, a raczej w celu demonstracji siły. Ponadto zwarci i gotowi żołnierze byli w gotowości i każdy rozkaz wykonywany był natychmiast, bez zbędnych zwłok. Ordo spodziewał się że i tym razem tak będzie. Hugh spod Sosny powinien bez przeszkód i żadnej zwłoki trafić do sali, gdzie był oczekiwany.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Daemon on Pią Sie 08, 2014 1:27 pm

    Kilka minut po przybyciu pod bramy wpuszczono ich do środka, jeden ze stajennych natychmiast zabrał konie, a dwóch wartowników zaprowadziło Daemona i jego towarzyszkę do sali tronowej. Po obu stronach komnaty stali uzbrojeni gwardziści w szkarłatnych płaszczach, a na zdobionym lwami tronie siedział dawno niewidziany przyjaciel. Smok podszedł do tronu jak najbliżej się dało bez drażnienia strażników.
    - Lordzie Ordo dobrze cię znowu widzieć. Słyszałem o twoich planach związanych z połowem kałamarnic i wydały mi się bardzo interesujące.
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Pią Sie 08, 2014 2:08 pm

    -Niektóre wieści rozchodzą się szybciej niż byśmy ego chcieli. Mam nadzieje że zachowałeś te informacje dla siebie.
    Ordo był wyraźnie zadowolony widząc dawnego druha. Zachowywał się jednak z powagą należna Lordom i wielkim władcom. Powód wizyty znajomego zaniepokoił go, czy tak ciężko utrzymać dziś coś w tajemnicy? Nie mniej może i na dobre wychodziło. Wsparcie zawsze się przyda, zwłaszcza gdy wzajemne cele z sobą nie kolidują.
    -Mówisz że nie jest ci to temat obojętny? Powiedz przyjacielu, lubisz owoce morza?
    Ordo odprawił gestem straże, zostało tylko czterech. Najwierniejszych. Wolał nie ryzykować by treść tej rozmowy wydostała się poza te ściany.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Daemon on Pią Sie 08, 2014 2:11 pm

    - Możesz być pewien, że poza mną wie o tym tylko mój człowiek składający mi raporty i kilka pająków ze stolicy, które lubią czarne smoki. - Odpowiedział na pytanie przyjaciela zachowując kamienną twarz, jednak naprawdę cieszył się widząc ponownie starego druha. - Co do owoców morza... Wydają się być smacznym kąskiem.
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Pią Sie 08, 2014 3:40 pm

    -Cieszą mnie te słowa. Jak jednak wiesz to nie są zwykłe łowy, a ofiarą nie jest byle makrela tylko kraken. Przygotowuje się do tej akcji od jakiegoś czasu, niewiele już brakuje do finalizacji. Zwłaszcza że mam dziś istotnego gościa. Lorda z żelaznych wysp. Dzięki niemu droga stanęła otworem. Ale powiedz, co cię sprowadza, czyżbyś chciał dołączyć do wieczerzy?
    avatar
    Sophia
    Moderator

    Liczba postów : 174
    Join date : 02/06/2014
    Age : 20

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Sophia on Pią Sie 08, 2014 3:57 pm

    Cóż... Okazało się, że jej towarzysz ma swoje sprawy do załatwienia, więc musiała na nie przystać. Nie miała z tym problemu. Ostatnio dużo rzeczy stało się dla niej obojętnych. No, więcej niż wcześniej. Szła tylko po cichu zanim, gdzie tylko chciał iść. Sama przecież nie miała już żadnego celu.
    Okazali się przyjaciółmi - zdziwiło to Sophię. Słuchała ich rozmowy, bo nie było nic ciekawszego. Rozglądała się też trochę wokół. Wygodnie tak nie wzbudzać żadnego zainteresowania... Zastanawiałaby się czy ktoś zauważyłby, gdyby tak nagle zniknęła. Jednak to nie miało żadnego celu, więc wydawało się być głupotą. Nagle usłyszała: ''...i kilka pająków ze stolicy, które lubią czarne smoki.'' To oznaczało tylko, że prawdopodobnie mógł ją okłamać. Już panowała późniejszą rozmowę, ale w końcu zrezygnowała. Wróciła do przysłuchiwania się i nie robienia nic.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Daemon on Pią Sie 08, 2014 4:06 pm

    - Kraken rzeczywiście jest groźną zwierzyną, jego macki są długie i szybkie, ale skóra łatwo ulega pod naporem kłów i pazurów. A skoro masz już największego ze stada nie powinno być większych problemów. Wieczerza zapowiada się wyśmienicie i z chęcią do niej dołączę, a późnej moglibyśmy zapolować na większego zwierza. - Smok spojrzał na swoją towarzyszkę. Może się jednak przyda...
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Pią Sie 08, 2014 4:20 pm

    -A jak daleko sięgają twoje ambicje?- Zażartował Lord. Wciąż nie zwracając uwagi na towarzyszkę przyjaciela. Nie pokłoniła się, nie powitała go słowem czy skinieniem głowy. Taka lekceważąca obojętność wobec majestatu była czystą obrazą. Nie zaprzątał sobie nią jednak głowy, nie teraz gdy gościł Grayjoya, a rozmawiał z Czarnym smokiem.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Daemon on Pią Sie 08, 2014 6:45 pm

    - Słyszałem, że czerwony gad jest zwierzęciem, na które warto zapolować. - Powiedział Daemon, po czym znowu spojrzał na stojącą obok Sophię przypominając sobie, że nie przedstawił jej przyjacielowi. - Wybacz opóźnienie, ale pozwól, że przedstawię ci moją towarzyszkę. Sophia Baratheon, ostatnia przedstawicielka swojego rodu i prawowita pani Końca Burzy.
    Smok przedstawił dziewczynę i obejrzał się w jej stronę, jego spojrzenie mówiło: "Zachowaj się jak na damę przystało, dygnij, uśmiechnij się, cokolwiek."
    avatar
    Sophia
    Moderator

    Liczba postów : 174
    Join date : 02/06/2014
    Age : 20

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Sophia on Pią Sie 08, 2014 7:09 pm

    Sophia rozmyślała, a dopiero spojrzenie Hugha sprowadziło ją na ziemię. Zupełnie nie miała pojęcia o co chodzi, ale znów zaczęła się przysłuchiwać rozmowie. Potem została przedstawiona, aż coś ukłuło ją w sercu, kiedy usłyszała ''...ostatnia przedstawicielka swojego rodu.'' Twarz dziewczyny tego nie zdradziła, może jedynie oczy. Tak, ona właśnie powinna być panią Końca Burzy, ale nie sądziła, że mogłoby coś ku temu wskórać.
    Na spojrzenie towarzysza odpowiedziała tylko niemo: ''Wiem, co robię.'' Ona była damą, ale aktualnie trochę podłamaną.
    - Niezmiernie miło mi Cię poznać, Lordzie. - uśmiechnęła się lekko, na tyle ją było jak na razie stać. Na szczęście wyglądało to szczerze, także też nie miała nic przeciwko istnieniu tego Lannistera.
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Pią Sie 08, 2014 10:20 pm

    -Słyszałem o tragedii jaka cię spotkała pani. Wiedz że nie miałem nic wspólnego z śmiercią jaka spadła na twój ród. Zakładam że jesteś zmęczona ostatnimi wydarzeniami. Jeśli zachcesz karzę odprawić cię do komnat byś mogła znaleźć trochę spokoju. Możesz też jednak zostać, uszanujemy twoją wolę.
    Ordo mimo iż zwrócony był do Lady Sophi myślami prześwietlał sytuację. Chciał jak najlepiej wszystko rozegrać. Zdawało się że może zyskać wsparcie, ale "czerwony gad" to duży kąsek.
    -A wracając do twej zdobyczy. Chyba nie zamierzasz ruszać sam, zaczynasz zbierać stronników czy też rozeznałeś się już chętnych na łowy?
    W tym też czasie bocznym wejściem niepostrzeżenie wsuną się herold by obwieścić nadejście kruka z królewskiej przystani. Po niedługiej przerwie dodał iż nadawcą jest Jason Lannister. Po tym jak Ordo  skinął ręką herold podszedł i ceremonialnie wręczył mu list. Lord jednak tylko odłożył go na poręcz tronu, a wzrok skierował ku gościom. Na jego twarzy malował się typowy dla tych murów lwi uśmiech. Uśmiech zwycięzcy.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Daemon on Pią Sie 08, 2014 10:31 pm

    - Nie wszyscy, na których pomoc liczyłem okazali się być gotowi do działania, jednak dobrze życzą mojej sprawie i dołączą jeżeli ich suwereni zrobią to samo. Jednak są też tacy, którzy dołączą do mnie nawet bez zgody swoich panów i tacy, u których nie spodziewałem się znaleźć pomocy. - Daemon nie miał zamiaru mówić przyjacielowi, że jednym z tych drugich jest lord Tarbeck, to by była pewnego rodzaju zdrada zaufania pana na Tarbeck Hall. Postanowił też zignorować list z Królewskiej Przystani, skoro Ordo go nie otworzył. - Co wiesz o poczynaniach Tyrellów i Martellów? Ich "interwencja" w Krainach Burzy budzi moje zainteresowanie.
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Pią Sie 08, 2014 11:00 pm

    -Tyreill skorzystał z okazji i kilkoma szybkimi ataki- Ordo na chwile wstrzymał się spoglądając na dziewczynę- Odnosi zwycięstwa. Z tego co mi wiadomo do tej pory kilka fortec się broni, ale pozbawieni są przywództwa. Król natomiast pozwolił mu zatrzymać już podbite ziemie. Martell, cóż. Podobnie. Nie chce ryzykować bierze tylko co co morze ugrać bez zbędnego ryzyka.
    List niezwykle ciekawił Lorda. Nie chciał jednak okazywać żywego zainteresowania, ani pokazywać jak ważne są dla niego te wieści. Oficjalnie nie spodziewa się królewskiego rozkazu. Jeśli misja się powiodła przed świtem, lub z brzaskiem następnego dnia powinien nadlecieć królewski kruk z oficjalnym rozkazem. Nie musiał czytać listu by znać jego treść. Wystarczyło cierpliwie zaczekać.
    -Moje plany wobec krakena są interesujące. Poczynania Tyrellów i Martellów są interesujące. Nie ukrywajmy. Interesująca jest obecna sytuacja w Westeros. Rozkład sił. Potencjalna gotowość do podjęcia działań. Oto ci chodzi, zgadza się? Powiem ci co cię interesuje, nie bawiąc się już w podchody. Tyriellowie mają największą armię. Ja wkrótce będę miał największa flotę. Ponadto łączyć nas będzie sojusz przez małżeństwo. Razem stanowimy znaczącą siłę, choćby i wszystkie inne rody zmówiły się przeciw nam, a tak się nie stanie.
    Wobec aneksji wysp sprzeciwić mogą się  Tully, chodzi o Nikolaja i niedoszłe póki co Małżeństwo. Nie wykluczone że będą chcieli stanąć w obronie wyspiarzy. Nie zamierzałem dać im czasu na reakcje i rozstrzygnąć wszystko w jedną lub dwie noce. Ale twoje pojawienie się mile mnie zaskakuje. Otwiera nowe możliwości. Tak samo jak twoje własne łowy, przyznaje interesujące. Na początku powiedz czego ci potrzeba do wcielenia swojego planu w życie. Jakiej pomocy oczekujesz?
    avatar
    Trianna

    Liczba postów : 18
    Join date : 08/08/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Trianna on Pią Sie 08, 2014 11:21 pm

    W czasie rozmowy lorda i pretendenta ciężkie drzwi do sali otworzyły się i na progu ukazał się strażnik, który obwieścił przybycie... Czerwonej kapłanki, która podawała się za towarzyszkę przybyłego w przebraniu pseudorycerza, a tak naprawdę czarnego Smoka. Gdy weszła do sali, szła przed siebie dumnym krokiem ze spokojem, jakiego nie powinna czuć - przybyła bowiem nieproszona w sam środek tajnej narady.
    Prawie wszystkich w Paszczy Law zamurowało. Nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. Kobieta podeszła do rozmawiających i powitała lorda Orda ukłonem we wschodnim stylu. Następnie przywitała się serdecznie z Daemonem, do którego rzuciła:
    - Hightowerowie są po naszej stronie. A teraz, Panie, przedstaw mnie z łaski swojej biednemu lordowi Ordo, przecież on nic nie rozumie!


    Ostatnio zmieniony przez Trianna dnia Pią Sie 08, 2014 11:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Daemon on Pią Sie 08, 2014 11:27 pm

    Daemon chciał odpowiedzieć przyjacielowi, gdy nagle do sali wkroczyła Trianna. Jak się tu dostała? Heh... Po tylu latach nie powinienem być zaskoczony, czerwona kapłanka ma swoje sposoby.
    - Wybacz za... zakłócenia przyjacielu. Oto Lady Trianna, kapłanka R'hllora Pana Światła i moja zaufana doradczyni. A co do odpowiedzi na twoje pytania... Tak naprawdę gdyby ktoś usunął Królewską Flotę i zapewnił, że żaden z lordów spoza Ziem Korony się nie wtrąci, Złota Kompania mogłaby zdobyć stolicę bez większych problemów. Tyrellowie i Martellowie są rzeczywiście silnym sojusznikiem, ale są zajęci w Ziemiach Burzy, a ja wiem jak usunąć przeszkodę z ich drogi... - Wspominając o Krainach Burzy Daemon znacząco spojrzał na Sophię. - Tylko, że na moich warunkach. Gdy ich armie będą wolne doceniłbym niewielką pomoc w zajęciu Ziem Korony. Greyjoyowie zawsze byli agresywni i trudni do kontrolowania, ale wierzę, że jeżeli ktoś ich poskromi to będzie to Lew. A ja będę szczęśliwy mogąc zapewnić ci wszelką konieczną pomoc w okiełznaniu krakena, jestem też pewien, że Trianna i jej zdolności okażą się pomocne.
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Ordo Lannister on Pią Sie 08, 2014 11:49 pm

    -Co za bezczelność!
    Ordo poderwał się z tronu jakby ktoś splunął mu w twarz. Tak też było w istocie. Podobnej obrazy nie mógł puścić płazem. Mimo że obrady były tajne i brakowało tu postronnych gapiów. Wprawdzie kilka sług zatrzymało się w półkroku wglądając ukradkiem przez otwarte drzwi, lecz straż szybko ich przegoniła i na powrót je zamknęła.
    - Radzę ci pilnować swoich sług i ukrócić język tej doradczyni bo na mój honor klnę się że nie zapomnę zniewagi.
    Ordo zasiadł ponowie. Emocje nim nie kierowały. Wszystko było elementem gry. O wiele łatwiej kontrolować osoby zadufane w sobie i polegające na emocjach, tak też chciał być postrzegany. Wiedział że gra, wiedział też że smok to wie. Zdążyli się dobrze poznać. Dla obu pań ten wybuch emocji mógł się wydać jednak naturalny i niekontrolowany.
    -Wracając do sedna Mogę usunąć część floty z królewskiej przystani. Ale nim wylądujecie chciałbym załatwić sprawą wysp. wówczas mogę was ubezpieczać i trzymać innych lordów w szachu dzięki mojej nowej flocie, nie będą mogli swobodnie opuścić swych ziem. Do tego zwolni się część moich oddziałów. Wystarczająco by wesprzeć przejecie stolicy. Jednak... Po kolei. Pomożesz mi z wyspami. To stolica będzie twoja. W zamian oczekuje tylko jednego. Jak zostaniesz królem uznasz moje panowanie nad wyspami co oczywiste i podległość Greyjoyów wobec mnie. Co oczywiste.-po chwili namysłu i przerwy dodał.
    -Masz może jakiś popleczników na wyspach?
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Daemon on Sob Sie 09, 2014 12:00 am

    Iskra rozbawienia pojawiła się w oczach Daemona gdy zobaczył wybuch Lwa. Zawsze lubił udawać, że kierują nim emocje i muszę przyznać, że jest w tym bardzo dobry. Obdarzył Triannę spojrzeniem mówiącym: "Tutaj uważaj co robisz i mówisz".
    - Oczywiście, że uznam twoje panowanie nad Wyspami. Gdybyś nie interweniował, sam zająłbym się Żelaznymi Ludźmi po zajęciu tronu, od lat sprawiali same kłopoty. Niestety przez ich izolacyjną i łupieżczą naturę nie udało mi się nawiązać kontaktu z tamtejszymi rodami. Jednak są to chciwi ludzie, w obliczu silnego wroga oferującego złoto najpewniej zmienią barwy. - Smok westchnął. - Zgadzam się na twoją ofertę. Zajmiemy Wyspy, a później resztę. Czy wprowadzimy w to Tyrellów teraz? Najkorzystniej dla nich byłoby gdyby krnąbrni lordowie burzy już się poddali.
    avatar
    Trianna

    Liczba postów : 18
    Join date : 08/08/2014

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Trianna on Sob Sie 09, 2014 12:32 am

    Trianna patrzyła na lorda Orda, gdy ten wybuchł, było to jednak spojrzenie beznamiętne. Ludzie powiadają, że kapłani, którzy wiele godzin dziennie spędzają na wpatrywaniu się w płomienie, nie reagują jak normalni obywatele królestw czy miast. Sprawiają przez to wrażenie, jakby mieli dostęp do wiedzy tajemnej, która pozwala wejrzeć im w serca innych istot i zrozumieć przyszłe wydarzenia.
    Gdy Daemon rzucił jej ostrzegawcze spojrzenie, kapłanka odpowiedziała potakującym skinieniem głowy. Nie zamierzała drażnić lorda i psuć Smokowi szansę na nawiązanie pozytywnych stosunków z Lwem. Zamiast tego przysłuchiwała się uważnie prowadzonej rozmowie i kątem oka obserwowała Sophię Baratheon. Dziewczyna była ważną kartą przetargową. Trianna nie miała wątpliwości, że dynastia Baratheonów niedługo zniknie z powierzchni ziemi, wcześniej jednak ktoś wykorzysta młodą lady, by przywłaszczyć sobie ziemie podległe Końcowi Burzy.
    Teraz postanowiła nie wtrącać się do rozmowy. Później omówi z Daemonem wszystko, co przyjdzie jej do głowy.

    Sponsored content

    Re: Paszcza Lwa

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sro Gru 19, 2018 8:58 am