Forum aktualnie zamknięte.


    Obóz Skalnych Sępów

    Share
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Czw Lip 10, 2014 12:10 pm

    Obóz klanu Skalnych Sępów znajduje się na bezimiennej przełęczy w górach należących do Arrynów, gdzie spotykają się dwie granie, na wschód od Krwawej Bramy. Składa się z szarych namiotów skrytych w załomach skał, paru drewnianych ciemnych domków zbudowanych w szczelinach skalnych i kilku małych ognisk. Tu i tam krzątają się ludzie, gotując, pijąc i rozmawiając lub zajmując się swoją bronią. Nie widać, który namiot należy do Harmy, lecz jeśli chcesz ją spotkać, poproś kogoś i cię tam zaprowadzi. Jest jałowo, dziko i skaliście, a górski wiatr wyje wśród gór i jedynie w namiotach, domkach i skalnych szczelinach można się przed nim schronić.

    Oznaczony na mapce czerwonym kwadratem:
    Elia Arryn
    Elia Arryn

    Liczba postów : 40
    Join date : 14/08/2014
    Skąd : Orle Gniazdo

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Elia Arryn on Czw Sie 28, 2014 1:18 pm

    Elii ani trochę nie spodobał się rozwój zdarzeń. Zmuszono ją do oddania broni, a potem dodatkowo przeszukano, czy aby na pewno nie ukrywa jeszcze jakiegoś sztyletu pod koszulą. Następnie zmuszona była patrzeć, jak zabierają ciało ser Derryka. Miała nadzieję, że zakopią go z należytymi honorami, w końcu cała ta sytuacja była tylko jej głupią, popapraną winą. Trzeba było się słuchać matki, a nie wyjeżdżać w świat, gdy Dolina była ciągle oblężona przez górskie klany.
    Następnie zmuszono ją do udania się do ich obozu. Motywacją była utkwiona na wysokości jej łopatek włócznia. Nie mogła nic poradzić, była sama na komplet dzikich wojów. Miała nadzieję, że może przynajmniej drogą mówioną uda jej się coś uskrobać.
    - Wiesz, że zauważą moją nieobecność? - spytała idącej przed nią przywódczyni. - Mój brat właśnie w tym momencie wjeżdża zapewne do Doliny. Nie będzie zadowolony, a ma stanowczo więcej wojska niż ty.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Sob Sie 30, 2014 1:02 pm

    -Wiem. Dlatego też nie zdobywam Doliny siłą i nie zamierzam długo trzymać cię w niewoli. Zresztą, nie wiem, czy jest sens zdobywania Orlego Gniazda. Wasi poddani by się mnie szybko pozbyli. -wskazała Elii pusty namiot z posłaniem, gdzie mogła spać, póki przebywała ze Skalnymi Sępami. -Wiesz, myślę, że więcej korzyści zdobędę gdzie indziej. Lecz nie mam wojska i nie mam złota. Obie te rzeczy może mi ktoś dać za ciebie. -uśmiechnęła się triumfalnie. -Nie uciekaj, bo w górach czeka cię pewna śmierć. Będziesz żyła, choć pewnie na razie nie w Dolinie.
    Miała nadzieję, że jeśli Arrynówna dowie się, że nie spotka jej nic złego, będzie trochę spokojniej siedzieć w obozie. Może i sama podsunie Harmie pomysł. Hmmm... jest taki najemnik z Essos. Może on...
    Elia Arryn
    Elia Arryn

    Liczba postów : 40
    Join date : 14/08/2014
    Skąd : Orle Gniazdo

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Elia Arryn on Nie Sie 31, 2014 2:16 pm

    Elia, zrezygnowana, usiadła na posłaniu. Ładne rzeczy, nic nie można zrobić. Mieszkała w Dolinie za długo, by próbować ucieczki z obozu Skalnych Sępów. Wszyscy mieszkańcy Eyrie wiedzieli, że w góry nie powinno się zapuszczać, a przebywanie tam samemu groziło wyrokiem śmierci. Z kolei pozostanie w obozie bynajmniej jej się nie uśmiechało.
    Postanowiła ignorować zaistniałą sytuację, a w razie zaistnienie okazji wykazać się sprytem i zrobić cokolwiek, by zostać znalezioną. Mogła nawet uciec, choć było to niebezpieczne posunięcie.
    Nie po raz pierwszy w życiu pożałowała, że mieszka w miejscu tak oddalonym od reszty świata. Czasem nachodziła ją myśl, że w Dolinie praktycznie nikogo nie ma, tylko kupa skał i kilka drzew. No cóż, zawsze mogła się też urodzić za Murem. Nie wiedziała, co byłoby gorsze.
    - Jak już coś ustalisz, daj mi znać - powiedziała opryskliwie.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Pon Wrz 01, 2014 11:10 am

    Po wielu dniach wreszcie dostała odpowiedź. Znalazł się "nabywca". Pewien generał Szarych Towarzyszy zdawał się być chętny do wymiany i złożył zaiste wspaniałą propozycję: wojsko i utrzymanie go przez trzy bitwy! Harma uszykowała rzeczy do wyjazdu w kierunku Redfort, kazała grupce piętnastu wojów również przygotować się do drogi i wydała też rozkaz przygotowania Elii.
    Gdy wszystko było gotowe, oznajmiła zakładniczce, że czas na opuszczenie obozu, w końcu znalazł się ktoś, kto ją zabierze. Orszak wyruszył, przemykając się między skałami i niską roślinnością gór.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Sro Wrz 03, 2014 11:34 am

    Wróciła do obozu, gdzie zastała osiem setek wojska, jak jej obiecano. Rozkazała zaufanym wojom schować skrzynię ze złotem w sobie i im tylko znanym, dobrze ukrytym miejscu. Żołnierze z Essos rozbili namioty obok obozu. Usiadła przy ognisku, wzięła do ręki róg z miodem pitnym i poczęła myśleć, które ziemie powinna najpierw nadszarpnąć. Po pierwsze, Dorzecze. Niebezpieczne, nienaruszone przez wojnę szalejącą niedawno w królestwie. Niech to, wszyscy jej sąsiedzi zdawali się być mocni. Ziemie Burzy? Już opanowane przez inne rody, ale słabe. Hmmm... Czemuż by nie. Tak samo z Reach, z którego wyprowadzono niemal całą armię. Królewska Przystań? Nigdy, chyba że jakiś możnowładca wynająłby jej wojenne posługi w zamian za jakiś zamek czy złoto. Jeszcze miało się okazać, gdzie uderzy Harma, na razie był czas na zebranie zapasów, przygotowanie ekwipunku i nabranie sił...
    Śniador Syn O'gura
    Śniador Syn O'gura

    Liczba postów : 86
    Join date : 04/09/2014
    Age : 22

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śniador Syn O'gura on Czw Wrz 11, 2014 2:47 pm

    Do obozu Skalnych Sępów dotarł Śpiewający wraz z eskortą- poseł ŚNIADORA SYNA O'GURA ZWANEGO ŚMIERCIONOŚCĄ. Przedstawił się i oprosił jednego z napotkanych wartowników, by zaprowadzili go do Harmy Morskiego Wieprza. Nie zgodził się na rozmowę z nikim innym, a wszystko to oznajmiał śpiewająco, używając ludowych popularnych melodii z gór przy akompaniamencie prostej liry zrabowanej przez ŚNIADORA SYNA O'GURA ZWANEGO ŚMIERCIONOŚCĄ jakiemuś minstrelowi zanim jego wódz wyrwał śpiewakowi język i pożarł go na surowo.  To były piękne czasy. Pomyślał Śpiewający przypominając sobie tą historię i zerkając na lirę, była ona podarunkiem od ŚNIADORA SYNA O'GURA ZWANEGO ŚMIERCIONOŚCĄ i przypominała mu czasy dawnego romansu.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Sro Wrz 24, 2014 10:39 am

    Posła przyprowadzono do namiotu z jasnego płótna ozdobionego wizerunkami sępów. Wnętrze było jasne, dzienne światło przenikało przez grube płótno z racji jego barwy. Podłoga była zwykły klepiskiem, mebli było mało -tylko mała, ozdobna komoda skradziona dawno komuś bogatemu, dwa rzeźbione kufry, okrągły stół z czterema krzesłami, łoże zasłane rozmaitymi skórami oraz palenisko na środku pomieszczenia, teraz zgaszone. Za stołem siedziała Harma odziana w płaszcz z wilczym futrem i kolczugę. Podniosła wzrok znad pustego już półmiska i przyjrzała się posłowi.
    -Witaj przybyszu, co sprowadza cię do obozu mego klanu? -gestem zaprosiła go do stołu i kazała nalać mu miodu pitnego.
    Śpiewający
    Śpiewający

    Liczba postów : 32
    Join date : 13/09/2014

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śpiewający on Sob Lis 01, 2014 2:40 pm

    Wzrok Śpiewającego przebiegł po wcale nie tak drobnej posturze Harmy Morskiego Wieprza. Kobieta wydała mu się całkiem atrakcyjna, choć może trochę zbyt surowa i wyniosła. Zresztą nieważne, Śpiewający i tak wolał figlować z młodymi, nietkniętymi jeszcze pannami lub ich jasnowłosymi braćmi. Mężczyzna zasiadł przy stole, uniósł kufel z miodem, upił sporego łyka i spojrzał się swojej rozmówczyni prosto w oczy. W rękach cały czas trzymał swoją ukochaną lirę.
    -Witaj, Harmo zwana Morskim Wieprzem! - zaśpiewał donośnym głosem. -Przybywam tu w poselstwie od mojego pana i wodza, Śniadora syna O'gura zwanego Śmiercionoścą z klanu Dzikich Chórzystów. Mój władca przesyła ci propozycję, która jest warta rozważenie. Ale najpierw pozwól, że zaprezentuję ci pieśń, którą ułożyłem na twą cześć, gdy jechałem do obozu Skalnych Sępów - zakończył, czekając na odpowiedź swojej rozmówczyni.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Sob Lis 01, 2014 9:06 pm

    -To piękna pieśń, dziękuję. -ucieszyła się z równie wzniosłej, co nieco rubasznej pieśni. -Co to za propozycja? -z ciekawością i błyskiem w oczach przyglądała się posłowi. Wzięła łyk miodu i oczekiwała odpowiedzi. W tym czasie dwóch ludzi przyniosło świeżo upieczonego dzika i udziec kozicy oraz misę owoców, głównie jagód, w końcu co innego można było znaleźć tu, wśród skał. Ale gość gościem, trza było go należycie przyjąć.
    Śpiewający
    Śpiewający

    Liczba postów : 32
    Join date : 13/09/2014

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śpiewający on Pon Gru 08, 2014 2:46 pm

    Śpiewający rozsiadł się wygodnie na wskazanym mu miejscu. Nie odłożył jednak swej liry, tylko jeszcze mocniej przycisnął ją do klatki piersiowej. Z takimi ważnymi przedmiotami nie powinniśmy się tak łatwo rozstawać. Wziął jeden z udźców i powąchał kawałek dziczyzny. Pachniał dobrze, chyba był nawet bezpieczny. Mężczyzna zaczął go jeść niezbyt kulturalnie jak na człowieka z górskich klanów przystało. Po skończonym posiłku, pogładził się po swojej brodzie. Upił trochę miodu, wyprostował się i rzekł wreszcie: -Dużo się o tobie ostatnio słyszy, Harmo. Podobno udało ci się uprowadzić samą Arrynównę i wysępić niemały okup za nią - zamyślił się. -Jednak Dolina robi się coraz niebezpieczna i nawet tak dzielne kobiety jak ty nie powinny przebywać w niej same. Mam nadzieję, że rozumiesz, do czego zmierzam - puścił jej szybkie oczko dla rozluźnienia sytuacji. -Mój pan, Śniador syn O'gura jest wyśmienitym wojownikiem i całkiem niebrzydkim mężczyzną... I takim zgrabnym... Moglibyście się przecież zjednoczyć poprzez wasze małżeństwo. Pomyśl tylko, lordowie Doliny musieliby się ugiąć przed waszymi połączonymi siłami. Czyż to nie piękna wizja? - zakończył majestatycznym pytaniem, czekając na reakcję kobiety.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Pon Gru 08, 2014 9:12 pm

    Wraz ze Śpiewającym wzięła się za ochocze i głośne wcinanie mięsiwa. Podjadała jagody raz po raz, uwielbiała je. Nieco ją rozbawiła podejrzliwość gościa wobec jadła, lecz nie mogła go winić. Tu trzeba było się mieć na baczności, chociaż posłańca by nie zabiła. W końcu oboje siedzieli syci i zadowoleni, Śpiewający z lirą, a Harma z rogiem do picia w rękach. Wzrok przywódczyni Skalnych Sępów wciąż spoczywał na Śpiewającym, pełen ciekawości i czujności. Milczała. Gdy się odezwał, mile połechtały ją słowa o tym, że wieści o jej wyczynach już dotarły do niepodległych jej klanów. Uśmiechnęła się szeroko gdy poseł puścił oczko. Już wiedziała, o co chodzi, nim postawił sprawę jasno.
    -Muszę przyznać Ci rację. Bylibyśmy znaczącą siłą przeciw Dolinie i nie tylko. Nawet jeśli nie sforsujemy Krwawej Bramy, zawsze znajdą się ziemie do zdobycia, wiesz? Zjednoczyłam klany, moi ludzie zamordowali byłego lorda Doliny i ja jeszcze porwałam jego krewną. Jednak dwóch dowódców Górskich Klanów to być może coś lepszego. Poza tym, jak inaczej mam mieć potomków? Jeden klan więcej to zawsze więcej siły po naszej stronie. Niech wie, że za Arrynównę otrzymałam 800 najemników z Essos. Miałam ich mieć przez trzy bitwy, ale chyba zostaną na dłużej, skoro ich dowódca odszedł z tego świata... -zaśmiała się krótko. -Możesz jeszcze skorzystać z mej gościny i dziewek z mego klanu, ale wyruszaj jak najszybciej przekazać te słowa panu Dzikich Chórzystów.
    Śpiewający
    Śpiewający

    Liczba postów : 32
    Join date : 13/09/2014

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śpiewający on Wto Gru 23, 2014 5:37 pm

    Kolejny sukces dobrze wróżył przyszłości Śpiewającego. Śniador z pewnością nie omieszka nagrodzić swego doradcy za tak sprawne wykonanie powierzonego mu zadania. Śpiewający rozmarzył się. Cieszył się, że Harma zdołała ulec jego urokowi i nawet zaproponowała mu gościnę. On jednak tęsknił za swymi towarzyszami z klanu Dzikich Chórzystów, a szczególnie za swym wodzem... Powinienem już wracać.
    -Twoja mądrość dorównuje twej odwadze, o Harmo! - wyśpiewał swym melodyjnym tenorem. Następnie wstał i ukłonił się przed rozmówczynią na wzór lordów, którzy w ten sposób wyrażali szacunek swym damom. Zaśmiał się lekko, po czym dodał: -Cieszy mnie, że tak przyjmujesz propozycję mego pana. Z chęcią skorzystałbym z gościny, którą mi proponujesz... bo z dziewek już korzystałem... Niestety Śniador Syn O'gura z niecierpliwością czeka na wieści ode mnie. Bądź zatem zdrowa, Harmo! Czuję, że wkrótce znowu się spotkamy - rzekłszy to, wyszedł z namiotu i skinął na swych ludzi, którzy akurat zabawiali się z jakąś górską dziewką. Nie pora teraz na marne przyjemności. Śniador czeka! Śpiewający zgrabnie wskoczył na swego wierzchowca, a kiedy już wszyscy jego towarzysze byli gotowi, dał znak, iż mogą wyruszać.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Sob Gru 27, 2014 12:18 am

    Patrzyła jak woje odjeżdżają z obozu. Teraz należy czekać. Czekać na to, co przyszłość przyniesie. Kazała sprzątnąć stół, przy którym powitała gościa, zatrzymała tylko jagody i dojadła je do końca. Wstała i przeszła się raźnym krokiem po obozie. Pozdrawiała wojowników i swoich najemników, porozmawiała z kilkoma; ważne było poznanie swoich towarzyszy broni i podwładnych, o wiele lepiej walczyło się dla znajomej, przyjaznej postaci, niż dalekiej sylwetki jednego z tych wysokich lordów. W głębi umysłu Harmy wciąż jednak kołatały się myśli o Śniadorze. Minęła dwie dziewki plotkujące o ludziach Śpiewającego, doskonałych gwałcicielach, i skręciła ku kolejnej grupce namiotów, gdzie większość dowódców klanów właśnie ostrzyła broń. Trza się przygotować. Muszę pomyśleć o planach, jakie możemy już snuć. A Śniador... I mądry, i zdolny w pewnej bardzo ważnej dziedzinie... O tak, to dobry pomysł.
    -Moi drodzy wojownicy! -podeszła do dowódców -Słuchajcie! Zbierzcie klany. Muszę przemówić, nadchodzi wielki, ważny dla nas moment.
    Następnego dnia na zboczach wzgórza stały wszystkie klany. Co niektóry góral nie dotarł z racji kaca, nadmiernej chęci chędożenia czy po prostu braku zainteresowania, lecz zdecydowana większość słuchała swej przywódczyni.
    -Ludzie gór! Zdecydowałam, że dołączy do nas klan Dzikich Chórzystów... Lecz nie będzie to błahe wydarzenie. Moi wojownicy, wojowniczki, kochankowie, synowie, córki i bracia. -patrzyła w skupieniu na tłum. -Zamierzam związać się z wojem przewodzącym Dzikim Chórzystom, Śniadorem. Uważam, że jego wiedza pomoże nam polepszyć nasze położenie. Już zrobiłam wiele, już mam namierzone cele -ale moi drodzy, dwoje przywódców, zwłaszcza takich jakich będziecie mieć, zaplanuje wam takie wypadu... Gwałty... Pożary... Wojnę... Łupienie... Bogactwa, trunek, uczty! Będziemy chędożyć całe Siedem Królestw! Od pożogi stopnieją śniegi Północy! Z Casterly Rock zabierzemy tyle złota, ile zdołamy unieść, gdy mury zamczyska padną! Zgwałcimy karpie w Riverrun! Jadło Reach napełni nasze brzuchy! Nawet Koniec Burzy nie widział prawdziwej burzy, jaką są nasze zastępy w bitwie! Słoneczna Włócznia... Ach tak, piasek, cieniokoty, cienkie wino... Ależ i cieniokot lubi pochędożyć! Słuchajcie! Bądźmy grabieżcami, nieuchwytnymi i niepokonanymi. Macie przygotować zbroje, broń, a Skalne Sępy muszą doprowadzić obóz do pewnego ładu. Bądźcie w gotowości. Śniador może przybyć w każdej chwili. A obiecuję wam również ucztę na ślubie, nasycicie się jak nigdy! Do pracy! -zakończyła swą przemowę kobieta stojąca na szczycie wzgórza. Harma opuściła trójząb, którym ciągle wymachiwała, i poszła zdrzemnąć się nieco... Przywództwo męczyło. Kolejne dni upłynęły na oczekiwaniu.
    Śniador Syn O'gura
    Śniador Syn O'gura

    Liczba postów : 86
    Join date : 04/09/2014
    Age : 22

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śniador Syn O'gura on Nie Sty 11, 2015 11:09 am

    Do obozu Skalnych Sępów wkroczył orszak 75 ludzi ŚNIADORA SYNA O'GURA ZWANEGO ŚMIERCIONOŚCĄ w eskorcie kilku zwiadowców Harmy robiąc wiele hałasu, wykrzykując radośnie "ŚNIADOR, ŚNIADOR, NIECH ŻYJE ŚNIADOR, SYN O'GURA ZWANY ŚMIERCIONOŚCĄ", lub śpiewając pochwalną pieśń, ułożoną przez Śpiewającego. Sam wódz jechał jako jeden z nielicznych na pięknym koniu, otaczali go ludzie niosący podarki ślubne dla Harmy, kilka kobiet klanowych i pojmanych, ale osiedlonych, także jako prezent oraz zapasy jedzenia, kilkanaście kóz, ale. Kazano orszakowi się zatrzymać. Zaraz miała podejść do nich Harma, żeby powitać Klan Dzikich Chórzystów. Ciekawe jak wygląda ten Skalny Sęp, mam nadzieję, że nie przypomina świni, nawet morskiej, chociaż różne obiekty się już chędożyło... Śpiewający niewiele o niej mówił, a już nic nie wspomniał o wyglądzie. W tej chwili w obozie nastąpiło poruszenie. ŚNIADOR ujrzał z daleka kobiecą kibić, która spowodowała poruszenie jego męskości. Na pierwszy rzut oka uznał, że jest biała i drobna, ale wytrzymała i zdolna rodzić dzieci. Poczekamy, aż podejdzie bliżej. Zsiadł z konia, jak przystało. I czekał na słowa powitania, zupełnie nie przejmując się uwypukleniem spodni. ŚNIADOR SYN O'GURA ZWANY ŚMIERCIONOŚCĄ miał się czym szczycić i  wzbudzał zachwyt niejednej niewiasty. Lub okrzyk przerażania. Częściej to drugie. To będzie dla niej komplement lepszy niż słowa.Stwierdził i uśmiechnął się dumnie.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Sro Sty 21, 2015 11:40 pm

    Klan już przygotował stoły z pysznymi (tak bogatymi jak bogatymi tu mogły być) potrawami i miejsca na ogniska. Harma przyszykowała się jak zawsze w futra, uplotła włosy, nałożyła swoje niebieskie barwy wojenne na twarz. Na razie miały trwać uczty i inne psoty, ale barwy wojenne zawsze wyglądają dobrze. Zwłaszcza na taką okazję. Usłyszała z daleka okrzyki wychwalające Śniadora i wyszła ze swego namiotu, by go powitać w towarzystwie najznamienitszych wojów Skalnych Sępów. Obejrzała dokładnie przybyszów, a zwłaszcza ich dowódcę... Zdawało się, że przypadła mu do gustu, oznaka tego była wręcz imponująca. Podeszła bliżej, zafascynowana bardzo dobrze zbudowanym i wyposażonym mężczyzną. No, kolejna dobra decyzja. Z kimś takim to cały klan będzie uszczęśliwiony, ha.
    -Witaj w obozie Skalnych Sępów, Śniadorze synu O'Gura i wielki klanie Dzikich Chórzystów! Czeka na was wielka zabawa, wyśmienita uczta, dziewki. Będziemy świętować. Dobrze cię wreszcie spotkać, Śniadorze. Cieszę się, że ci się już tutaj podoba. -i uśmiechnęła się do niego znacząco.
    Śniador Syn O'gura
    Śniador Syn O'gura

    Liczba postów : 86
    Join date : 04/09/2014
    Age : 22

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śniador Syn O'gura on Pią Sty 23, 2015 11:14 pm

    ŚNIADOR SYN O'GURA ZWANY ŚMIERCIONOŚCĄ uznał, że z tego "wieprza" szwarna i ponętna dziewka. Ciekawe czy będzie dziś w nocy kwiczeć z uciechy? Po wymianie uprzejmości i darów przy zachodzącym świetle odbyła się krótka przysięga w obliczu bogów nad przepaścią. Jeden z przyprowadzonych z Wyrwanego Ozora szamanów namaścił ŚNIADORA SYNA O'GURA ZWANEGO ŚMIERCIONOŚCĄ wonnym olejem i wręczył symbol męskości z powodu rozmiarów - wędzony byczy penis, który wódz natychmiast pożarł. Harma dostała misę z zupą z sarniej krwi i flaków, którą ubrudziła jasną twarz. To miało zapewnić płodność. Harma zgodnie ze zwyczajem oddała siebie i swój lud pod opiekę silnej ręce ŚNIADORA, który nazwał ją swym najwyższym bogiem. Po odprawieniu rytuałów czyli zabiciu koźlęcia i wróżeniu z flaków, spaleniu gołębia i przepowiadaniu przyszłości z dymu oraz po tańcu nagiego chłopca wszyscy udali się na biesiadę. Wróżby były pozytywne, co tylko wzmogło euforię. ŚNIADOR SYN O'GURA ZWANY ŚMIERCIONOŚCĄ widząc ślady krwi na swej niewieście, zlizał je z niej, mówiąc: -Niedługo Cię skosztuję! Wywołało to salwę śmiechu i dało początek uczcie. Para wodzów zajęła honorowe miejsca przy największym z ognisk. Grało tam paru ludzi na dudach zrobionych z kozich żołądków i skór i bębnach. Wszyscy też śpiewali, ale nie mogli się oni równać ze Śpiewającym. Gdzież on teraz jest? Jedli udźce niedźwiedzia, gulasz z kozy, wątroby w alle oraz flaki zajęcy. Wszytko zapijali świętując wielkie wydarzenie. Odbywały się tańce oraz  skoki przez ognisko, które zwiększały chuć... ŚNIADOR był ich mistrzem. Rozochociło go to bardzo. Małżonek wygłosił mowę zapewniającą o dostatku i chędożeniu. Na potwierdzenie swych słów zaczął obmacywać Harmę. Nie był pijany, miał jeszcze tego dnia jedno "zadanie" do wykonania, zresztą trzeba by wiele alle, by powalić tak silnego tura jak ŚNIADOR SYN O'GURA. Patrzył więc uważnie na twarz swojej wybranki żarzącą się czerwonym blaskiem w świetle ognia. Nie widząc grymasu na jej twarz, a wręcz figlarny uśmiech, zawołał na głos: Oto jest kobieta, co ma wszytko co potrzeba. Pijcie za zdrowie Harmy! Porwał ją na ręce, przewiesił przez ramię i przy salwach śmiechu ruszył do pobliskiego namiotu przygotowanego specjalnie na tą uroczystość. Namiot dawał odrobinę prywatności, ale wszyscy mogli doskonale słyszeć co się dzieje. Niemniej sami zaczęli już swawolić i brać się za robotę, podobnie jak ŚNIADOR SYN O'GURA ZWANY ŚMIERCIONOŚCĄ. Zdarł z wybranki swej zacnej ubranie odświętne i wyrzucił z namiotu, mówiąc, że już jej się nie przyda, potem wziął ją na ręce ponownie otulając nagie jej ciało kozią skórą leżącą na podłodze namiotu i tylnym wyjściem wyniósł. Wspinał się chwilę po stoku i znalazłszy niewielką jaskinię położył na ziemi. -Tu lepiej wydać gwiazdy, a w szczególności gwiazdy Twych piersi. Rzeczywiście figura kobiety była znacznie lepiej widoczna w świetle księżyca. Zaczął od pieszczot jakich uczyła go jedna z porwanych Chórzystek ladacznic, nie wiedząc czy Harma jest dziewicą, a chcąc jej zapewnić wspaniałe wrażenia.
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Nie Lut 01, 2015 1:59 am

    Przyszedł czas na wzięcie Śniadora za swego -jak by to powiedzieli lordowie w wielkich zamkach -pana męża. Z uciechą patrzyła, jak pożerał uwędzoną byczą męskość, myśląc że sama może zajmie się podobnymi rzeczami tej nocy. Ocknęła się z myśli i zanurzyła dłonie w sarniej krwi podsuniętej przez pomocnika kapłana, by ubrudzić nią policzki, co miało zapewnić światu wiele małych, pełnych chuci śniadorząt i harmiątek. Skalne Sępy i wszystkie górskie klany były teraz rządzone przez Śniadora, co wszystkich bardzo radowało, zwłaszcza po pomyślnych wróżbach i znakach. A jeszcze bardziej, gdy Śniador zlizał krew z Harmy i naobiecywał im chędożeń i bogactw. Sama Harma była uradowana jeszcze bardziej, chociaż nie było co zlizać z Śniadora. Niestety.
    Skosztowała każdej potrawy, wypiła wiele kufli trunku, patrzyła na silnych mężczyzn skaczących nad ogniskami. To dopiero była noc, jakiej od dawna nie było. Działo się, była zabawa, było głośno, było radośnie... Tak patrzyła, ciesząc się ze szczęścia klanów, gdy ze skoków nad ogniskami wrócił Śniador. Słuchała jego przemowy, a przed jej oczami przewijały się obrazy bogactw, chłopców, mężczyzn, splądrowanych osad. Gdy słowa o chędożeniu zostały poparte obmacywaniem, miała w końcu okazję dokładnie zmacać muskuły swojego nowo nabytego małżonka, lecz zaraz potem znalazła się na jego ramieniu i została zaniesiona do namiotu znajdującego się na uboczu, postawionego w wiadomym celu. Najpierw spodziewała się pozostania w namiocie, obdarowała już Śniadora gorącym pocałunkiem, jednak wyniósł ją tylnym wyjściem ku małej jaskini.
    -To dobry pomysł, mój Śniadorze, moi wojownicy niejedno widzieli, ale na pewno potrafisz dokonać czynów mogących zgorszyć nawet takich dzielnych mężczyzn jak oni. -stwierdziła Harma. Zarumieniła się na słowa o gwiazdach, a jeszcze bardziej na wyczyny męża. Dobrze go musiały nauczyć ladacznice, bardzo dobrze. Nie pozostała mu dłużna. Wkrótce odkryła, że Śniador syn O'Gura mógłby zawstydzić niejednego tura zawartością spodni. Otrzymała niebawem kolejny, solidny posiłek, tym razem wyprodukowany w trzewiach Śniadora. Nie poprzestali na tym, niebawem zajęli się wykorzystywaniem całej energii pożartej na uczcie. Owszem, kwiki z radości były, były i porykiwania godne tura, co na szczęście działo się nieco dalej od obozu Skalnych Sępów...
    Śniador Syn O'gura
    Śniador Syn O'gura

    Liczba postów : 86
    Join date : 04/09/2014
    Age : 22

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śniador Syn O'gura on Pią Lut 13, 2015 9:20 pm

    Ranek zastał ŚNIADORA SYNA O'GURA ZWANEGO ŚMIERCIONOŚCĄ śpiącego na piersiach Harmy. Rozbudził ją czułymi i pełnymi zapału pocałunkami i wychędożył po raz kolejny. Tym razem usadowił dziewkę na górze z radością obserwując jej falujący biust. Wzięli krótką kąpiel w jednym z zimnych strumieni i nagości towarzyszyło jeszcze jedno zbliżenie. To jest kobieta... Wytrzymała góralka, a nie wsiowe chuchro... Pomyślał zadowolony. Następnie opowiedział jej o swoich planach i Śpiewającym śpiewającym w Orlim gnieździe. Zjedli sute śniadanie, nie obyło się bez radosnych spojrzeń i lubieżnych uwag na które ŚNIADOR SYN O'GURA ZWANY ŚMIERCIONOŚCĄ odpowiadał rubasznym śmiechem. Następnie udali się do jej namiotu i kontynuowali rozmowę o planach na przyszłość. Śniador zaproponował jej dążenie do jak najszybszego zjednoczenia reszty klanów. Mogłoby to usprawnić prymitywny handel, pomóc lepiej uzbroić ludzi i skoncentrować siły. Mówił też o szkoleniu ludzi. Wspomniał także, że ludziom należy się rozrywka, należy splądrować jakieś miasto...
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Sro Lut 18, 2015 1:25 pm

    Jesień, 15 stycznia 282 roku

    Ranek był jednym z jej ulubionych, z racji licznych chędożeń, falowania biustem oraz orzeźwiającej kąpieli w strumieniu. Ba, ranek ten stał się jeszcze lepszym gdy zaczęli w końcu snuć plany na przyszłość. Wysłuchała wszystkich propozycji i pomysłów Śniadora z zainteresowaniem.
    -Prawie wszystkie klany są zjednoczone, może parę jeszcze chowa się wśród gór i potrzebuje zachęty do przyłączenia się do nas. -odezwała się. -Orle Gniazdo chciałam już zdobyć, ale wiedz, że Krwawa Brama jest bardzo mocnym posterunkiem i trzeba będzie będzie pokonać jej garnizon, aby wejść do Doliny. Ale jeśli chcemy, to jest wykonalne. Zajęlibyśmy Krwawą Bramę i jakąś twierdzę w Dolinie. I oczywiście splądrowalibyśmy. Hmmm, jeśli chodzi o uzbrojenie, to musimy wykopać więcej rud metalu w górach i je przetopić, albo zdobyć więcej broni. A szkolenie? Tym możemy zająć się sami od teraz. Dorzecze też jest opcją, jeśli byś ją rozważał, ale trzeba być ostrożnym i mieć już dobre wyszkolenie, to zależy jakiej wielkości osadę zaatakujemy...
    Śniador Syn O'gura
    Śniador Syn O'gura

    Liczba postów : 86
    Join date : 04/09/2014
    Age : 22

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śniador Syn O'gura on Czw Lut 19, 2015 2:19 pm

    Jesień, 15-30 stycznia 282 roku
    ŚNIADOR SYN O'GURA ZWANY ŚMIERCIONOŚCĄ od razu przeszedł do rzeczy. Wysłał 50 ludzi wybranych starannie z obu klanów złączonych w jeden. Nie byli co prawda Śpiewającym, ale nadawali się do swojej funkcji. Mieli oni obejść całe góry i zapowiedzieć wielkie poruszenie w górach oraz rozesłać wici, a także nakazać wewnetrzne szkolenia do czasu wielkiej zapłaty za wszelkie szkody. A o potędze ŚNIADORA SYNA O'GURA ZWANEGO ŚMIERCIONOŚCĄ głośno już było wszędzie. Na tych co by się śmiali sprzeciwiać miały być wysłane wyprawy w celu dezintegracji. Dalej wódz wyłonił swych najlepszych ludzi i połączył ich z tymi wybranymi przez Harmę, która ostatnio rzygała jak kot i chędożyła się jak dzika kuna. Zajęli się oni szkoleniem wszystkich bez wyjątku ludzi podlegających parze. Pracowali zaś niewolniczy chórzyści porwani przez klany i pilnowani przez straż. Wszyscy bez języków, które osobiście pomógł wyrywać. Nakarmił nawet kilkoma małżonkę, która ostatnio zrobiła się niesłychanie żarta. Smutno mu było tylko z jednego powodu. W odstawkę poszli chłopcy, kozy, a nawet inne kobiety. Jednak Harma zawsze była chętna. Sam zabierając 80 ludzi 29 stycznia wybrał się na wyprawę łupieżcą mającą przejąć transport broni, o którym donieśli mu zwiadowcy. W konwoju było 30 ludzi. Wybrali dogodnie miejsce, bez możliwości przegranej.


    Ostatnio zmieniony przez Śniador Syn O'gura dnia Pią Lut 20, 2015 4:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
    Mistrz Gry
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Mistrz Gry on Czw Lut 19, 2015 2:32 pm

    Podczas gdy Śniador Syn O'gura zwany Śmiercionoścą zajmował się werbowaniem pozostałych klanów egzystujących w Dolinie Arrynów, w łonie jego małżonki Harmy zwanej Morskim Wieprzem zachodziły niepojęte nawet przez największych naukowców zmiany. Cud natury sprawił, że wyjątkowo jurne i liczne plemniki Śniadora Syna O'gura zwanego Śmiercionoścą zaatakowały jakże gościnną komórkę jajową jego wybranki. Bogowie starzy i nowi już zasądzili. Harma Morski Wieprz została obdarzona największym darem i przeszła w stan nazywany błogosławionym. Za dziewięć miesięcy zjednoczone klany powinny powitać potomka swoich wodzów.



    Dodany modyfikator: +1 za wyjątkowe starania Śniadora i Harmy.
    Ostateczny wynik: 5

    http://kostnica.eu/roll/54e5e021bc209/
    Harma Morski Wieprz
    Harma Morski Wieprz

    Liczba postów : 32
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Żelazne Wyspy

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Harma Morski Wieprz on Wto Lut 24, 2015 10:39 pm

    29 stycznia 282 roku

    Pożegnała Śniadora wybierającego się na łów w poszukiwaniu kosztowności i kształtnych siedzeń dziewczynek i chłopców. Życzyła wojownikom szczęścia, założywszy Śniadorowi Pisiorek Gwałtu na szyję; był to stary, zdobyty kiedyś wisiorek mający przynosić szczęście ludziom obdarzonym wielką chutliwością (zdjęcie poniżej). Wróciła następnie do nadzorowania ćwiczeń wojowników i innych codziennych spraw. Przechadzała się między namiotami, gdzie wojownicy ćwiczyli przyrodzenia na wielce chędogich pannach, a także wzdłuż stanowisk, gdzie właściwie ćwiczono walkę. Szło im dobrze w obu dziedzinach. Zwyczaje klanu jej męża łatwo rozprzestrzeniły się wśród reszty. Pytała też o wieści z gór, lecz na razie nie nadeszły. Jednoczenie klanów nadal trwało. Zebrałam większość, ale i tak martwię się o te pozostałe, skryte wśród skał... Hm, może niektóre sobie radzą, ale część powinna być z nami. -tak rozmyślając udała się na spoczynek. Ostatnimi czasy czuła się źle. Wymiotowała, odpoczywała ciut więcej, miewała zawroty głowy. Z drugiej strony, była bardziej chętna jedzenia i swego mężczyzny. Cóż to mogło oznaczać, jeśli nie rozwój potomka Śniadora w jej trzewiach? Sama myśl o tym wypełniała ją radością. Ach, jakim wielkim wojownikiem on będzie. Lub ona. Nie obyło się oczywiście bez obaw - bo któż zna przyszłe losy klanów. Wsuwając kolejny kotlecik z królika górskiego postanowiła wyjawić Śniadorowi, iż jest w ciąży, gdy tylko wróci z wyprawy łupieżczej. Pewnie wiedział, ale pewności nigdy za wiele.

    Mistrz Gry
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Mistrz Gry on Sro Mar 18, 2015 8:44 pm

    Jesień, 29 stycznia 282 roku


    Zwiadowcy Śniadora może nie byli tak szybcy jak podwładni wielkich lordów, jednak odznaczali się sprytem, toteż szybko wypatrzyli małą grupę ludzi transportującą broń i pośpieszyli donieść o tym Śmiercionoścy. Mężczyzna szybko zebrał 80 ludzi i wyruszył, by zastawić zasadzkę na przejeżdżający transport. Ponieważ górale bardzo dobrze znali te tereny nie trudno im było na krótką chwilę stać się niewidocznymi. Nieliczna grupa przyszłych ofiar niczego nie podejrzewała… do czasu. Nagle Śniador wraz ze swymi ludźmi wychynął ze swej kryjówki i zaatakował nieprzygotowanych na obronę mężczyzn.

    http://kostnica.eu/roll/5509c467aaab4/ Wynik: 82.5%
    http://kostnica.eu/roll/5509c4a39d290/ Wynik: 15%
    http://kostnica.eu/roll/5509c5682f8e1/ Wynik: 75%

    Transportujący broń nie spodziewali się ataku, górale pojawili się jakby znikąd, toteż mimo niezłego wyposażenia nie mogli przebić się przez watahę szalonych członków plemion. Ludzie Śniadora walczyli jakby natchnął ich sam Wojownik i szybkimi ruchami swych mieczy odbierali życia przeciwnikom. Sam Śmiercionośca radził sobie naprawdę nieźle, a dodatkowo swymi okrzykami zagrzewał innych do walki.

    Straty: 20 martwych i 1 ranny wśród ludzi transportujących broń, 10 martwych i 2 rannych ludzi Śniadora
    Pozostało: 9 ludzi transportujących broń, 68 ludzi Śniadora

    http://kostnica.eu/roll/5509c668354fc/ Wynik: 77.5%
    http://kostnica.eu/roll/5509c68e47885/ Wynik: 50%
    http://kostnica.eu/roll/5509c722f31a6/ Wynik: Gwałt na rannym

    Po jakimś czasie przerażeni ludzie wreszcie otrząsnęli się i zaczęli skuteczniej odpierać atak przeciwnika. Co prawda zostało ich już naprawdę niewielu, ale nie chcieli tak po prostu oddać swego życia góralom. Ludzie Śniadora nie spodziewali się takiej zawziętości z ich strony, jednak bez trudu sobie z nimi poradzili ze względu na miażdżącą przewagę liczebną. Sam Śniador, widząc, że zwycięstwo jest już bliskie, postanowił „odpocząć” sobie od walki i począł gwałcić jednego z rannych przeciwnika. Biedak był tak osłabiony, że nawet nie zdołał zaprotestować.

    Straty: 5 martwych, 1 ranny wśród ludzi transportujących broń, 18 martwych i 5 rannych wśród ludzi Śniadora
    Pozostało: 3 jeńców oraz 45 ludzi Śniadora


    RZUTY NA BROŃ

    http://kostnica.eu/roll/5509d4ead2509/
    http://kostnica.eu/roll/5509d55b7ea50/

    Śniadorowi i jego bandzie udało się pozyskać dosyć dużo broni, lecz niestety była ona w kiepskim stanie.
    Śniador Syn O'gura
    Śniador Syn O'gura

    Liczba postów : 86
    Join date : 04/09/2014
    Age : 22

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Śniador Syn O'gura on Sro Mar 18, 2015 9:10 pm

    ŚNIADOR SYN O'GURA ZWANY ŚMIERCIONOŚCĄ dokończył "robotę" z rannym- mężczyzna sam się nadstawił na cios, na każdy cios, a następnie zebrał i przeliczył straty. Wyznaczył eskortę dla jeńców, trupy kazał ułożyć w stos i podpalić. Zebrali łupy i wrócili do obozu. Tam wódz rozkazał zająć się łupami, oczyścić i uczyć ludzi posługiwania się nimi. Sam zrobił dobrze stęsknionej Harmie. Pozwolił być jej na górze, a sam poczuł się dzikim rumakiem. Całości aktu towarzyszyła niemrawa pieśń porwanych jeńców, którzy związani i pobici jęczeli w kącie namiotu.
    -Żono moja, serce moje-zaczął po chwili od spełnienia- mamy ludzi, broń, chwałę i potęgę. Może jakiś wypad? Co proponujesz? Doszły nas wieści o wyjeździe Arryna. Nie zaczepialiśmy ich, bo był z nimi Śpiewający... mój druh, a od niedawna bard. Zresztą to byłoby zbyt ryzykowne. Czekając na odpowiedz żony bawił się jej obfitym biustem. Po chwili znużony brakiem talentu jeńców wyrwał im języki i pociął gardło. Mięso zjadł, a jeden języczek przyniósł Harmie.


    _________________

    Sponsored content

    Re: Obóz Skalnych Sępów

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sro Sty 23, 2019 10:04 pm