Forum aktualnie zamknięte.


    Podstęp w Evenfall Hall

    Share
    avatar
    Elijah Martell

    Liczba postów : 162
    Join date : 06/06/2014
    Skąd : Dorne

    Podstęp w Evenfall Hall

    Pisanie by Elijah Martell on Nie Lip 13, 2014 8:32 pm

    Elijah pierwszy raz od kilku dni postawił nogę na twardym lądzie. Od razu spostrzegł iż nazwa: "Szmaragdowa Wyspa" Nie wzięła się znikąd. Wody otaczające wyspę miały wyraźnie szmaragdową barwę.
    Elijah kazał rozbić obóz przed zamkiem a sam udał się do środka. W towarzystwie pięciu gwardzistów wkroczył na dziedziniec gdzie czekał na niego Lord Tarth.
    Elijah uśmiechnął się, rozłożył ręce i powiedział od razu:
    - To kiedy zaczynamy?


    Ostatnio zmieniony przez Elijah Martell dnia Pon Lip 14, 2014 7:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Podstęp w Evenfall Hall

    Pisanie by Mistrz Gry on Nie Lip 13, 2014 8:37 pm

    Lord Tarth przerwał rozmowę z jednym ze swoich kapitanów gdy zobaczył przechodzącego przez wrota księcia Elijaha. Był niezwykle rad z faktu, że Dornijczycy postanowili do nich dołączyć. uśmiechnął się do Księcia i powiedział:
    - Jeżeli ty i twoi ludzie Panie nie chcecie wypocząć kilku dni po podróży możemy wypływać nawet jutro. Zgodnie z rozkazem Lorda Baratheona zebrałem 800 ludzi. Połowa z nich zostanie by bronić twierdzy, reszta płynie z nami.
    Tarth poczekał na odpowiedź Martella, po czym skinął mu i udał się na spoczynek.
    avatar
    Elijah Martell

    Liczba postów : 162
    Join date : 06/06/2014
    Skąd : Dorne

    Re: Podstęp w Evenfall Hall

    Pisanie by Elijah Martell on Nie Lip 13, 2014 9:02 pm

    - Dobrze zatem. Wypływamy jutro. - Powiedział Elijah. Po kilku chwilach gdy Lord Tarth udał się na spoczynek, Książę wrócił do rozstawianego obozu. Wszedł do jednego z nielicznych już postawionych namiotów. W środku było dwóch dornijskich dowódców.
    - Rozkazy wydane? - Spytał Elijah
    - Tak Książę, zaczynamy o północy. Dzisiaj nikt nie pójdzie spać.
    - Doskonale. Ja zajmę się Tarthem, a wy potajemnie wystrzelacie strażników w zamku. Pamiętajcie - oni wam ufają, wykorzystajcie to.
    Po czym Elijah udał się do zamku w towarzystwie pięciu żołnierzy.
    avatar
    Elijah Martell

    Liczba postów : 162
    Join date : 06/06/2014
    Skąd : Dorne

    Re: Podstęp w Evenfall Hall

    Pisanie by Elijah Martell on Pon Lip 14, 2014 11:47 am

    KILKA MINUT PO PÓŁNOCY

    Elijah siedział przy palenisku w swojej komnacie w Evenfall Hall. Patrzył w płomienie, przypomniał sobie jak pewnego razu w Braavos spotkał czerwonego kapłana, który potrafił przewidzieć w taki sposób przyszłość, jednak Elijah nic nie widział. Nie musiał znać przyszłości aby wiedzieć co się dzisiaj stanie. Drzwi jego komnaty uchyliły się. Elijah usłyszał swojego żołnierza mówiącego cicho:
    - Panie, już czas.
    - Wszyscy na pozycjach?
    - Tak, Książę.
    Elijah wstał. Wyciągnął swoje ostrza z pochew i ruszył w kierunku drzwi.
    - Najpierw syn, potem staruszek.
    - Tak jest
    Przed drzwiami czekało dziesięciu ludzi uzbrojonych w kusze. Wszyscy ruszyli w stronę komnaty dziedzica Tarth. Na korytarzach zamkowych panował półmrok. Przez nieliczne okna wpadało światło księżyca. Buty żołnierzy stukały o kamienną posadzkę. Elijah nie dbał już o hałas. Teraz już nie musieli zachowywać dyskrecji.
    Oddział Księcia wkroczył na niewielki hol. Z innego korytarza wyszedł nocny strażnik.
    - Książę? Co tu robisz o tej porze? - Zapytał strażnik ze zdziwioną miną.
    Elijah idąc dalej z żołnierzami pstryknął palcami i wskazał na strażnika palcem. Sekundę później leżał na ziemi z bełtem w szyi.
    Dornijczycy weszli do innego korytarza. Kilka metrów przed nimi stało dwóch gwardzistów z halabardami. Pilnowali komnaty syna Lorda Tarth. Elijah wykonał gest ręką. Kusznicy ustawili się w dwóch rzędach, pierwszy rząd ukląkł. W następnej chwili rozległ się dźwięk świszczących bełtów. Gwardziści nie mieli się za czym schować. Zbroje im nie pomogły, szczególnie z takiej odległości.
    - Wy czterej - zostajecie tu. - Elijah wskazał na czterech kuszników - Pilnować go i zabijać każdego, kto się zbliży
    Żołnierze kiwnęli głowami. Elijah skierował się dalej z szóstką kuszników. Szli w stronę komnaty Lorda Tarth. Korytarz był tym razem dobrze oświetlony i szerszy niż ten przed komnatą syna. Czterech gwardzistów od razu zauważyło zbliżających się dornijczyków.
    Chwycili za miecze. Znów rozległy się świsty bełtów, jednak ci strażnicy mieli tarcze, które dobrze wykorzystali. Jeden dostał tylko w nogę i przewrócił się. Pozostali rzucili się z krzykiem na oddział Elijah. Kusze padły na ziemię. Dornijczycy chwycili za swoje klingi. Elijah chciał wykorzystać małą mobilność przeciwników. Stal zabrzmiała w zamku. Jeden z gwardzistów zamachnął się na Księcia, lecz ten z łatwością się uchylił, zrobił błyskawiczny krok do przodu i przebił mu szyję jednym ze swoich ostrzy. Krew bryznęła. Podłoga się zaczerwieniła. Oprócz gwardzistów na ziemi leżało też dwoje Dornijczyków. Na zewnątrz wybiegł Lord Tarth z mieczem w rękach.
    - Proszę wracać do środka, mamy pewną sprawę do omówienia. - Po czym Elijah skierował się w stronę Lorda. Ten na widok przewagi liczebnej wroga, opuścił miecz. Weszli do środka z dwoma ludźmi. Dwóch zostało na zewnątrz.
    Lord Tarth usiadł na łóżku bez słowa. Elijah odgarnął włosy z oczu. Wytarł małą plamę krwi z policzka, po czym usiadł na jednym z ciężkich krzeseł.
    - Nie płyniemy na Estermont - Elijah spojrzał na Tartha z uśmiechem. - Twoi ludzie maja zostać na wyspie. Tymczasowo będę trzymał twojego syna abyś nie zrobił nic głupiego. Oczywiście zwrócę ci go po upadku Jeleni. Prawdopodobnie prowadzą go już na statek. Popłynie do Wyl skąd będziesz mógł go odebrać po wszystkim. Jeśli usłyszę o jakichkolwiek ruchach twoich wojsk to chyba nie muszę cię uświadamiać co się z nim stanie?
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Podstęp w Evenfall Hall

    Pisanie by Mistrz Gry on Pon Lip 14, 2014 12:04 pm

    Lord Tarth spał smacznie w swojej komnacie gdy nagle został zbudzony przez dźwięk stali zderzającej się ze stalą. Stary lord zbyt dobrze znał tę nutę, natychmiast zerwał się z łoża i chwycił za leżący obok miecz, po czy otworzył drzwi i wyskoczył na korytarz. Czyżby Wylde ze swoimi ludźmi zaatakował Tarth!? To co zobaczył jednak zmroziło mu krew w żyłach. Jego gwardziści leżeli martwi na ziemi, tak samo jak dwaj dornijczycy, a nad ich ciałami stał Książę Elijah z czterema ludźmi. Tarth wiedział, że walka nie ma sensu, opuścił miecz i wszedł z Martellem do komnaty, aby wysłuchać co ten ma do powiedzenia.
    - Nie Książę nie musisz, doskonale rozumiem co się stanie, ja i moi ludzie zostaniemy na wyspie. To mój jedyny syn i dziedzic, nie pozwolę aby coś mu się stało. Jednak zapamiętaj dornijczyku. - Ostatnie słowo Tarth wypowiedział ze szczególną pogardą. - Jeśli coś mu się stanie znajdę cię, choćbym miał przejść przez wszystkie Siedem Piekieł.
    avatar
    Elijah Martell

    Liczba postów : 162
    Join date : 06/06/2014
    Skąd : Dorne

    Bitwa o Evenfall Hall

    Pisanie by Elijah Martell on Pon Lip 14, 2014 12:35 pm

    Elijah wstał.
    - Bardzo rozsądnie. - kazał żołnierzom wyjść, sam również skierował nie w stronę drzwi jednak przed progiem zatrzymał się i dodał:
    - Żadnych alarmów, dzwonów i krzyków. Opuszczamy wyspę a wy nam nie będziecie przeszkadzać. - Lord Tarth kiwnął głową. Elijah zrozumiał i wyszedł.

    Obóz przed zamkiem był już zwijany. Połowa żołnierzy była już na statkach. Elijah wszedł na okręt którym przypłynął.
    - Dokąd tym razem Panie? - Zapytał kapitan.
    - Wracamy na Wyl. Muszę zdobyć ten cholerny Blackhaven.

    Żołnierze wchodzili na pokłady niosąc zaopatrzenie. Przed świtem statki były pełne.
    Kilka godzin później byli już na pełnym morzu.

    Sponsored content

    Re: Podstęp w Evenfall Hall

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pią Kwi 20, 2018 4:41 pm