Forum aktualnie zamknięte.


    Obóz Złotej Kompanii

    Share
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Daemon on Pią Lip 18, 2014 5:35 pm

    Złota Kompania nigdzie nie przebywa przez dłuższy czas, jednak w chwilach wytchnienia pomiędzy kontraktami najchętniej zakłada swój obóz pod murami Volantis. Ma to zapewne związek z przyjaźnią pomiędzy kompanią i miastem zapoczątkowaną przez małżeństwo Aeriona Blackfyre z Asharą córką jednego z ważniejszych szlachciców w Volantis. Obóz kompanii jest małym miasteczkiem złożonym z setek namiotów, wybiegu dla koni i słoni. Namiot, w którym spotykają się dowódcy Złotej stoi w samym środku obozu, a na obrzeżach wystawione są straże, które mają nie dopuścić do zaskoczenia najemników.
    avatar
    Sveltana

    Liczba postów : 49
    Join date : 13/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Sveltana on Pią Lip 18, 2014 6:01 pm

    Egzotyczne Volantis powitało Sveltanę upałem. Przechodząc przez miasto spotykała dziwnych ludzi i jeszcze dziwniejsze zwierzęta. Była ciekawa czy długa podróż się opłaciła. Nie miała jednak pojęcia czego się spodziewać. Blackfyre nie napisał w wiadomości nic konkretnego. Przez chwilę Sveltana zastanawiała się czy nie wysłać tu kogoś zamiast siebie aby nie ryzykować, jednakowoż zawartość wiadomości była niezwykle... interesująca. Sveltana musiała osobiście usłyszeć co Blackfyre ma do powiedzenia.
    Na jednej z ulic spotkała chłopca ćwiczącego szermierkę za pomocą gałęzi. Sveltana przypomniała sobie jak kilkanaście lat temu robiła podobnie. Podeszła do chłopca, wręczyła kilka srebrników i kazała zaprowadzić się do obozu Złotej Kompanii. Po kilkunastu minutach marszu przez miasto dotarli na miejsce.
    Obóz znajdował się poza miastem i w większości składał się z namiotów.
    Sveltana podeszła do wartowników, zdjęła z głowy swój czerwony kaptur i powiedziała:
    - Sveltana z Królewskiej Przystani, mam tu umówione spotkanie.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Daemon on Pią Lip 18, 2014 7:00 pm

    Gwardziści spojrzeli po sobie, jeden z nich skinął drugiemu, który przemówił:
    - Kapitan cię oczekuje Pani, pozwól za mną.
    Nie czekając na odpowiedź odwrócił się i ruszył w stronę serca obozu. Po drodze mijali żołnierzy kompanii zajętych swoimi sprawami, niektórzy ćwiczyli walkę, inni grali w karty lub ostrzyli broń. Po chwili znaleźli się przy wielkim namiocie w samym środku obozu. Gwardzista uchylił połę i zaprosił Sveltanę do środka, a sam wszedł za nią.
    - Panie Lady Sveltana z Królewskiej Przystani.
    - Bardzo dobrze, odmaszerować na stanowisko żołnierzu! Witamy w obozie Złotej Kompanii Pani. - Mężczyzna, który do niej mówił stał po drugiej stronie dębowego stołu. Był prawdziwym olbrzymem, miał zapewne dwa metry wzrostu, jeśli nie więcej i był też niezwykle szeroki w barach. Czarne włosy nosił krótko przystrzyżone, w przeciwieństwie do sporej brody. Przed Starszą nad Szeptaczami stał Martin Rivers, Olbrzym z Reventree Hall. - Deamon uprzedził mnie o twoim przyjeździe, niestety ważne sprawy zatrzymały go w mieście, ale jestem upoważniony do rozmowy w jego imieniu.
    avatar
    Sveltana

    Liczba postów : 49
    Join date : 13/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Sveltana on Pią Lip 18, 2014 8:37 pm

    - Ważne sprawy? Miałam nadzieję widzieć się z nim twarzą w twarz. - Odparła Sveltana do ogromnego mężczyzny, po czy usiadła na jednym z krzeseł przy dębowym stole. Westchnęła rozczarowana i w końcu powiedziała - No dobrze, przeboleje. Co ten twój Daemon chciał mi powiedzieć? Co było tak "delikatne" aby wymagało mojej obecności? - Sveltana zmrużyła lekko oczy z ciekawości, która trawiła ją od wewnątrz. "Najpierw zaprasza a potem wystawia mnie jakiemuś osiłkowi, coś tu nie gra"
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Daemon on Pią Lip 18, 2014 8:45 pm

    - Nie myśl Pani, że jestem kimś niekompetentnym. Czarny Smok nie lekceważy tak ważnych ludzi jak ty, jestem kapitanem tej kompanii, a kapitanem Złotej nie zostaje się od tak sobie. - Spojrzał na Sveltanę badawczo spod krzaczastych brwi. - Jak zapewne wiesz na naszym ukochanym Żelaznym Krześle nie powinien siedzieć młody Targareyn, ani jakikolwiek inny, ponieważ to miejsce należy do Czarnego Smoka. A Daemon prędzej czy później dostanie co jest jego, pytanie brzmi:Czy chciałabyś się do niego dołączyć? Potrzebujemy informatora w Królewskiej Przystani, dobrego informatora, a ty Pani doskonale znasz się na zdobywaniu informacji.
    avatar
    Sveltana

    Liczba postów : 49
    Join date : 13/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Sveltana on Pią Lip 18, 2014 10:00 pm

    "A więc to o to chodzi" Pomyślała Sveltana lekko się przy tym uśmiechając. Sveltana przypomniała sobie o Jurgenie którego nie darzy zbytnim szacunkiem. Błyskawicznie przemyślała wszystkie za i przeciw.
    - Informacja to drogi towar. - Wstała z krzesła, podeszła do kapitana i spojrzała mu prosto w oczy. - Nasuwa się podstawowe pytanie: Co będę z tego miała? Nie sądzicie chyba że będę ryzykować życie dla waszej wdzięczności? - Sveltana przekręciła lekko głowę, wyczekując odpowiedzi.
    Wcześniej myślała na tym co może chcieć od niej Blackfyre i nie zdziwiła się, chciał tego co wszyscy: informacji. Sveltana dostrzegła w tej sytuacji pewną szansę. Do jej decyzji mogły zależeć losy siedmiu królestw. Postanowiła tę szansę wykorzystać.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Daemon on Pią Lip 18, 2014 10:11 pm

    - Nie spodziewamy się, że zrobisz to dla nas na ładne oczy. Kiedy zwyciężymy zostaniesz nagrodzona za wsparcie prawowitego króla, powiedz tylko czego oczekujesz? - Olbrzym przyglądał się małej kobiecie oczekując odpowiedzi, miał nadzieję, że będzie właściwa. Byłaby szkoda, gdyby w czasie zdobywania miasta ktoś uszkodził tę ładną buzię...
    avatar
    Sveltana

    Liczba postów : 49
    Join date : 13/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Sveltana on Pią Lip 18, 2014 10:28 pm

    Sveltana uśmiechnęła się szeroko.
    - Czego oczekuję? - Rozejrzała się po wielkim namiocie, po czym znów spojrzała na olbrzyma. - Dostaniecie swoje informacje. Tylko nie liczcie że będę przesyłała je do was krukami. Ktoś musi się ze mną spotykać. Najlepiej w moim burdelu w stolicy. To najbezpieczniejsze miejsce na tego typu interesy. - Sveltana widziała zadowolenie na twarzy kapitana. Najprawdopodobniej spełniła jego oczekiwania.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Daemon on Pią Lip 18, 2014 10:37 pm

    - Dobrze więc, raduje mnie twoja zgoda i na pewno ucieszy Daemona. Co do przesyłania informacji... racja jest to zbyt niebezpieczne abyś przesyłała nam kruki. Wyślemy z tobą do stolicy naszego człowieka, Samuela Stone. To jeden z naszych głównych oficerów, zaufany i kompetentny człowiek, przyczai się w twoim burdelu. Jeżeli to wszystko, to strażnicy odprowadzą cię do miasta. Miło było się z tobą spotkać Pani.
    avatar
    Sveltana

    Liczba postów : 49
    Join date : 13/07/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Sveltana on Sob Lip 19, 2014 1:19 pm

    - Mnie również - Odparła z uśmiechem Sveltana.
    Odwróciła się i wyszła z namiotu. Po drodze przez obóz założyła z powrotem swój kaptur. Przyglądając się członkom Złotej Kompanii zauważyła iż są oni całkiem nieźle wyposażeni. Niektórzy jakością rynsztunku przewyższali najlepszych rycerzy z Westeros. Ale co się dziwić, Złota Kompania zarabiała ogromne sumy w zamian za swoje usługi.
    Sveltana weszła do miasta. Powoli zapadał zmrok. Na ulicach krążyli strażnicy zapalający pochodnie. Skierowała się do przystani. Statek powrotny ruszał o świcie.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 29, 2014 12:47 am

    Maester Złotej Kompanii (wygnany z Cytadeli oczywiście) wszedł do namiotu, w którym od dłuższego czasu leżał chory. Należało po raz kolejny zmienić opatrunek. Rany powoli się goiły, a gorączka, która trawiła przybysza widocznie spadła, jednak młodzieniec wciąż nie obudził się ze śpiączki. Maester miał nadzieję, że nie zostanie w niej na całe życie. Podniósł koc, którym przykryto rannego i zaczął zdejmować stary opatrunek. Nagle pacjent jęknął i w końcu... otworzył oczy.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Torrhern on Pią Sie 29, 2014 1:33 am

    Tor pamiętał... właściwie nie pamiętał niczego, od momentu uczucia bólu w piersi. Wreszcie obudził się z nieopisanie mocnym uczuciem bólu. Zamglonymi oczyma dostrzegł, iż znajduje się w namiocie. Nad nim pochylał się meżczyzna w średnim wieku, zapewne maester, gdyż zmieniał opatrunek. Tor ledwie słyszalnym glosem szepnął...Wo..wody.. chce mi się... pić.. daj wody... gdzie... jestem... słowa grzęzły mu w gardle...
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 29, 2014 1:40 am

    - Wody! Dajcie wody! - Krzyknął maester, kontynuując zmianę opatrunku. - Spokojnie... Jesteś bezpieczny młodzieńcze. Znajdujesz się w obozie Złotej Kompanii.
    Do namiotu wbiegł jeden z giermków z bukłakiem pełnym wody i podał go maesterowi, a ten powoli napoił Torrherna. Po chwili przekazał mu bukłak, gdy zauważył, że Baratheon sam da radę pić i założył nowy opatrunek. Rana już prawie się zagoiła, ma wielkie szczęście, że przeżył...
    - Jesteś gościem Daemona Blackfyre, Czarnego Smoka i Martina Riversa. Nic ci tutaj nie grozi, zwłaszcza, że w Westeros myślą o tobie jako o zmarłym. - Maester poczuł, że powinien sprecyzować gdzie się znajdują. - Obozujemy obecnie w Essos, pod murami Volantis.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Torrhern on Pią Sie 29, 2014 1:56 am

    Po chwili podano mu bukłak z wodą, pociagnął łapczywie wielki łyk wody, lecz naraz przeszył go ból w klatce piersiowej. Kolejne łyki byly mniejsze i wolniejsze...Więc trafiłem do wygnańców... lecz kim i ja jestem.. straciłem dom, tytuł, kochaną siostrę, honor... nie honoru nie straciłem... to Oni stracili honor... ja straciłem "tylko" poprzednie życie.. hmm, Daemon Blackfyre.. nic mi to nie mówi.. zamyślił się. Gdy maester skończył, Tor położył się i zaraz zasnął. Taki stan trwał jeszcze ze dwa tygodnie. Budził się, tylko aby napić się i zasypiał. Przez ten stan i ranę stracił sporo na wadze, juz nie wyglądał jak Lord, lecz jak żebrak z Królewskiej Przystani... Wreszcie któregoś dnia utrzymał się dłużej przy świadomości. Nawet sprubował coś zjeść...Maestrze, zawołaj Waszego dowódcę, chciałbym z nim pomówić...
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 29, 2014 2:04 am

    Maester natychmiast posłał po Martina Riversa, drugiego po Daemonie dowódcę kompani. Niektórzy wygnańcy nazywali go Bittersteelem Daemona IV, nie było wątpliwości, że jest równie lojalny jak przyrodni brat pierwszego Smoka. Po chwili do namiotu wkroczył Olbrzym z Raventree Hall. Wysoki na dwa metry i potężnie zbudowany górował nad maesterem, który wydawał się przy nim mały niczym dziecko. Przywódca pogładził swoją czarną brodę i rzekł:
    - Więc przyjemniaczek od Starka wreszcie się obudził. Długo żeś spał Panie tajemniczy. - Rivers skrzywił się przyglądając się rannemu. - Strasznie schudłeś, trzeba będzie przywrócić cię do używalności... A teraz gadaj, jak się zwiesz?
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Torrhern on Pią Sie 29, 2014 2:29 am

    Po dłuższej chwili do namiotu wszedł dowódca Złotej Kompanii...kawał z niego bydlaka... jak tu wszyscy tacy są, to już wiem czemu tak głośno o nich... wysłuchał najemnika, po czym słabym jeszcze głosem odparł przy czym sprubował wstać, lecz to mu się nie udało...Jak sie nazywam... dobre pytanie. Zanim tu trafiłem nazywałem się Torrhern Brandon Baratheon, syn Arona Baratheona, Lord Końca Burzy, Pan Ziem Burzowych. Zostałem podstępnie zdradzony przez Lordów Tyrella i Martella, którzy obiecali mi pomoc, a wbili miecz w plecy... a raczej włócznię.. niezgrabnie się uśmiechnął na słowo włócznia... Lecz byłem nim wtedy... kim jestem teraz... z poprzedniego życia zostanie mi jedynie kilka blizn... Bezwiednie poruszył palcami lewej ręki. Na jednym z nich nadal miał sygnet rodu. Na wspomnienie rodziny napłynęły mu do oczu łzy...co stało się z Soph.. czy jeszcze żyje... zastanowił się przez chwilę... Teraz nazywam się Rodric Donndarion, i jestem wędrownym rycerzem... nikomu nieznanym...Powiedz mi proszę, kim jest Daemon Blackfyre...
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 29, 2014 11:04 am

    Martin pokiwał głową słuchając rycerza, nie wyglądał na zdziwionego. W Westeros spiski i zdrady były codziennością, a do Złotej Kompanii trafiali właśnie tacy ludzie, wygnani, zdradzeni, bez przyszłości... Gdy padło ostatnie pytanie Olbrzym roześmiał się donośnie.
    - Kim jest Daemon Blackfyre? Czyżby minęło już tyle czasu, że w królestwie nikt nie pamięta Rebelii Czarnego Smoka, wszyscy zapomnieli o Polu Czerwonej Trawy? - Rivers pogładził brodę uśmiechając się tajemniczo. - Może to i lepiej... Nikt nie uważa na wroga, o którym zapomniał. Powiem ci kim jest. Daemon Blackfyre to przywódca wygnańców zwanych Złotą Kompanią, ostatni potomek Daemona I, Króla Który Dzierżył Miecz i prawowity władca Siedmiu Królestw Westeros.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Torrhern on Pią Sie 29, 2014 11:14 am

    Sluchając najemnika, Tor zaczynał sobie coś przypominać...hmm, chyba kiedyś o tym czytałem... hmmm.. skoro wraca on do Westeros i chce odebrać smokom tron... mogę upiec trzy pieczenie na jednym ogniu... zabić Jurgena, zabić Tyrella i Martella, a także odzyskać dawne życie... muszę porozmawiać z tym Blackfyerem... roześmiał się w duchu...W takim razie, czy mógłbym spotkać się z tym Daemonem?
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 29, 2014 11:20 am

    - Nasz dowódca jest zajęty w Westeros, między innymi szukaniem sojuszników i ratowaniem dam w opresji. Mowa tu o twojej siostrze, Smok wyciągnął ją z Wysogrodu. Przysięgam, on wydaje mi się czasami bardziej szalony niż najwięksi dziwacy tego świata. W każdym razie, ja dowodzę tu na czas jego nieobecności. Jeśli chcesz coś powiedzieć, powiesz to mnie, a ja zdecyduję czy jest to warte przekazania naszemu przyjacielowi.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Torrhern on Pią Sie 29, 2014 12:12 pm

    Przyjacielowi... to się jeszcze okarze... Rozejrzał się po namiocie, po czym rzekł...Niestety narazie nic nie mogę zaoferować naszemu, jak to ujołeś przyjacielowi.. jednak może w przyszłości kto wie.. być może obaj będziem w stanie sobie pomóc.. wybacz mi teraz ale muszę się... jakby to powiedzieć.. zmienić... Przecież nie mogę tak wrócić do Westeros... Maestrze czy móglbyś przygotować kąpiel.. najemniku, powiedz Daemonowi, gdy go spotkasz, że jestem mu wdzięczy po wsze czasy za uratowanie mojej siostry z rąk tych bydlaków... Półgodziny później Tor siedział już w wodzi. Gorąco przyprawiło go o zawroty głowy. Maester pomógł mu wyszorować się, niegdyś krótkie włosy, teraz miał trochę za ramiona, lecz ich nie ścioł. Brodę już dość długą, ścioł całą. Po kąpieli zwrócił się do maestra... Teraz pomóż mi zmienić twarz... weź nóż i rób co trzeba... Mężczyzna popatrzył na niego ze zdziwieniem...Czy jesteś pewny tego.. Tor usiadł na krześle podnosząc głowę...Tak jestem pewien... rób to zanim się rozmyślę... Maester nacioł skórę na twarzy Tora, od czoła, przez nos do policzka, zostawiając ranę, ktora zmieni się w bliznę...
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 29, 2014 12:32 pm

    Martin przyglądał się odmienionemu Torrhernowi. Jeleń nie przypominał człowieka, którego przywieźli tu ludzie Starka, ale rysów twarzy nie zmieni. Bliscy znajomi i rodzina go poznają... Chociaż krótkie włosy zamienione w długie, brak brody i blizna zdecydowanie uniemożliwią to większości mieszkańców królestwa. W czasie kąpieli poczynił już niezbędne kroki, aby powiadomić Smoka, informacja była zbyt cenna żeby zwlekać.
    - Skoro zmieniłeś już wygląd trzeba doprowadzić resztę ciebie do porządku. To chyba twoje. - Olbrzym wręczył Baratheonowi jego valyriański miecz. - Zaraz przyniosą ci kolację, porcja będzie duża, ale masz zeżreć wszystko. Nie mogę patrzeć w jaką chudzinę się zmieniłeś odkąd cię przywieźli. Jutro rano obudzi cię giermek, przyniesie śniadanie i pomoże przyszykować się do treningu. Jutro po śniadaniu na placu, masz tam być. Złota Kompania nie bez powodu jest najlepsza, szybko postawimy cię na nogi chłopcze... o ile wytrzymasz.
    Po ostatnich słowach gigant uśmiechnął się złowieszczo, poklepał Baratheona po plecach i wyszedł z namiotu.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Torrhern on Pią Sie 29, 2014 1:25 pm

    Rozbolała go pierś, gdy najemnik klepnął go w plecy swoją wielką łapą. Kilkanaście minut później przyniesiono wielką miche dziczyzny. Tor z chęcią zjadł całą porcję. Potem maester zmienił opatrunek i młodzieniec zaraz zasnął. Następnego dnia obudzono go, gdy giermek przyniósł śniadanie. Posłusznie zjedł je, ubrał się w skórzany kaftan, lecz zaraz prawie się przewrócił. Zdjął go natychmiast, gdyż nie był jeszcze w stanie zakładać nawet takiego ciężaru na siebie. Założył lekką koszulę, spodnie, buty, przypiął pas z mieczem i wyszedł na plac treningowy...
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 29, 2014 1:32 pm

    Plac treningowy był całkiem zatłoczony. Żołnierze Złotej Kompani ćwiczyli walcząc między sobą, rycerze uczyli giermków lub potykali się na kopie. Rivers przyglądał im się z satysfakcją, nie mogli zmięknąć w czasie pomiędzy zleceniami, a teraz zbliżało się ostatnie zlecenie Kompanii. Moment gdy sztandar ze złotymi czaszkami wszystkich przywódców załopocze nad Westeros. W pewnym momencie zauważył Torrherna Baratheona, zawołał więc jednego ze starszych giermków i podszedł do Jelenia.
    - Miecz możesz odłożyć, będziecie walczyć turniejowymi, nie chcę żebyś pociął mi giermka. Chociaż obecnie raczej on pociąłby ciebie. - Olbrzym roześmiał się. - No cóż, tak będą wyglądały twoje najbliższe dni. Pobudka rano, treningi i sen z nowymi siniakami. Pocieszeniem mogą być duże porcje jeżeli chodzi o jedzenie. Na początek będziesz ćwiczył ze starszymi giermkami, jak będzie z tobą lepiej przydzielimy ci kogoś lepszego.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Torrhern on Pią Sie 29, 2014 2:09 pm

    Gdy wszedł na plac, było już na nim dosyć tłoczno. Po chwili podszedł do niego dowódca z giermkiem...muszę podołać temu wyzwaniu.. odłożył swój miecz na bok, wziął do ręki drewniany. Zamachnął się nim, uderzył w powietrzu...dużo lżejszy od prawdziwego, ale to dobrze, nie dałbym jeszcze rady nim machać... Stanął naprzeciwko treningowego wroga. Nie czekając na jego ruch zaatakował pierwszy. Z początku szło mu nawet dobrze, lecz po chwili poczuł ból w miejscu, gdzie grot włóczni przebił na wylot górną część piersi. Oponent wykorzystał chwilę dekocentracji Tora i uderzył go w bok. To byla pierwsza lekcja. Kolejna fala bólu przeszyła jego ciało. Lecz nie poddał się, choć już wolniej i mniej zgrabnie walczył dalej. I tak przez tydzień trenował z giermkiem, codziennie czując się coraz lepiej. Najwyraźniej tym czego mu brakowało, była walka mieczem. Choć ból nie ustępował, Tor był równie zacięty...
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 29, 2014 2:23 pm

    Trenowali ciężko, ale Rivers przyglądał się z satysfakcją jak Baratheon robi postępy. W końcu zaczął zakładać skórzaną zbroję, cięższej jeszcze nie dawał rady utrzymać i przybrał trochę na wadze. Musieli też zastąpić giermka świeżo pasowanym rycerzem, ponieważ ten pierwszy powoli przestawał stanowić wyzwanie. Jest zdeterminowany... Zemsta jest niezwykła, jeśli chodzi o napędzanie ludzi, wkrótce powinien być w stanie używalności.

    Sponsored content

    Re: Obóz Złotej Kompanii

    Pisanie by Sponsored content

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Pon Gru 18, 2017 10:00 am