Forum aktualnie zamknięte.


    Sala balowa

    Share
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Sala balowa

    Pisanie by Ordo Lannister on Wto Lip 22, 2014 12:43 pm

    Jedna z większych sal w zamku. Organizowane są tu wszelkie uroczystości. Wysokie okna od strony zachodniej pozwalają podziwiać piękne zachody słońca. Tu też organizowane są słynne na całe Westeros uczty. Wówczas wielkie dębowe stoły, bogato nakryte jadłem i napitkiem cieszą oczy i podniebienia przybyłych. Do sali tej prowadzą dwa wejścia, po przeciwległych jej stronach. Dwuskrzydłowe drzwi od północy i południa pilnowane są zawsze przez dwójkę służących. Od wschodu jest niewielkie przejście dla służby donoszącej dania i zabierającej niepotrzebne już puste talerze.


    Lord Ordo z odpowiednim wyprzedzeniem nakazał przygotować się na przybycie gości. Na środku sali postawiono zdobiony stół który nakryto najlepszą zastawą. Kilka butelek wina, sałatka owocowa, pieczona dziczyzna wprost z kuchni i masa mniej lub bardziej wyszukanych dodatków. Nie o jedzenie jednak chodziło, ani nawet o zabawę której dostarczać miała nadworna grupa muzyków i tancerek. Ordo zaprosił swych gości do stołu i kazał nalać wina.
    -Nikolaju, pozwolisz że poślę twoim kompanom kilka beczek wina? Na dobrą wróżbę naszych negocjacji.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Wto Lip 22, 2014 1:55 pm

    Nikolaj wkroczył za swoim rozmówcą do sali balowej. Lannister nie zdradzał wrogich zamiarów, ale kto go tam wie. Był sam, Alys zbierała się ze statku. Ubrany w wyjściowe ubranie wyglądał dobrze, stukał obcasami o podłogę. Nagga dyndała u boku.
    -Oczywiście że zezwalam, my też przynieśliśmy co nieco alkoholu, ale nie będziemy spijać cudzych prezentów - Nikolaj powiedział i mrugnął porozumiewawczo, po czym zasiadł na przeznaczonym dla niego krześle. Strapił się, było to widać i dodał ponuro: - Nie wiem co powiedzieć, od czego zacząć. Najpierw chciałbym przeprosić za "incydent" który zdarzył się koło miesiąca temu. Sprawca czeka już sobie w lochach Pyke i odbywa karę. - mimo że tak nie było, a Harlaw zniknął gdzieś na morzu. -Straty możemy wynagrodzić wam w monetach lub surowcach. Nie chcemy robić sobie wrogów, bo skończymy jak Baratheonowie. Słyszałeś wieści, panie ? - Nikolaj uważnie wsłuchiwał się w plotki w Wysogrodzie, a szpiedzy tylko utwierdzili go w przekonaniu komu nie należy ufać, a kogo lepiej mieć za przyjaciela.
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Alys Baratheon on Wto Lip 22, 2014 2:33 pm

    Zaraz potem rozległy się kroki panienki Tyrell. Wkroczyła do sali parę chwil po Lordzie Nikolaju. Hmmm, rozmowy pokojowe się rozpoczęły. Trzeba zaraz przekazać wieści o flocie Lordowi Lannisterowi... Zdaje się być porządnym człowiekiem znającym się na wojnie. Te wszystkie ostrożności, gdy Żelaźni wpłynęli do portu, no tak.
    -Witaj, Lordzie Ordo. Nie znasz mnie zapewne, przed sobą masz Alys z rodu Tyrell. Przybyłam tu z Lordem Greyjoy z Wysogrodu, aby spotkać cię w imieniu mego rodu i również... prywatnie. Flota Tyrellów zawróci niebawem ku Reach, pozostając jednak w stanie gotowości by pańskim ziemiom pomóc w razie potrzeby, ponieważ chcemy dać marynarzom odpocząć na własnej ziemi, póki nie prowadzimy działań wojennych. Zdaje się, że wojna między rodami Greyjoy i Lannister ma szansę się zakończyć. -spojrzała na obu mężczyzn, po czym usiadła przy stole.
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Ordo Lannister on Wto Lip 22, 2014 3:15 pm

    -Dobrze. Zatem poślę im coś specjalnego.
    Ordo dwakroć klasną w dłonie przywołując sługę. Polecił mu przekazać Maesterowi że goszczą samego Nikolaj Greyjoya, i jemu polecono zatroszczenie się o wino dla jego załogi. Sługa skłonił się i oddalił pośpiesznie.
    Incydentem można nazwać samowolny wypad najemników na pomniejszą wioskę. Atak na zamek to jawna agresja.
    -Więc jednak masz łeb na karku. Tak, Stark zmarł, Baratheon nie żyje, a ty jesteś w stanie wojny z Lannisterami. Gdybym rozpoczął ofensywę otrzymałbym pomoc Dustina, a być może i Targyrienów. Mało sprzyjająca perspektywa. Chwile później do sali weszła młoda kobieta, której widok niezwykle Lannistera uradował.
    -Alys! Jak się cieszę że cię widzę! Ale czemu przybywasz z Greyjoy'em? Przyznaje że jestem rozdarty. W normalnych okolicznościach rzuciłbym bieżące sprawy i poświęcił ci cały sój czas. Sprawa lorda Greyjoya jest jednak niezwykle ważna, sama rozumiesz. Poczyniliście już jakieś układy przed przybyciem?- Ostatnie pytanie skierował do obu swoich gości- Jeśli tak przedstawcie je nim przejdziemy do konkretnych ustaleń.
    Widać było że wieść o odesłaniu floty Tyriellów, wraz z faktem przybycia Alys z Nikolajem zaniepokoiła gospodarza. Skrył zmieszanie w kielichu wina, a gdy go odstawiał na powrót był spokojny i pogodnie uśmiechnięty.
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Alys Baratheon on Wto Lip 22, 2014 11:39 pm

    -Nie oczekuję poświęcenia mi całego czasu, chociaż byłoby to miłe w tych czasach... Rozumiem, że musisz zająć się dyplomacją. Owszem, prowadziliśmy pewne rozmowy, w dodatku podobno Lord Greyjoy i mój pan ojciec kontaktowali się z pomocą listów. Jednak wiedz, panie, że jeżeli nie dojdziecie do porozumienia, zawsze możecie liczyć na wsparcie Tyrellów, jak zawsze do tej pory. -upiła nieco wina z kielicha i czekała, aż Lord Nikolaj lub Ordo coś powiedzą.
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Ordo Lannister on Sro Lip 23, 2014 5:20 pm

    -Zatem- Kontynuował Ordo.- Doceniam że przybyłeś tu osobiście, cieszy mnie też że sam poruszasz kwestie rekompensaty. Jak jednak wiesz nie mogę ustanowić ceny za życie moich ludzi. Dlatego liczę nie tyle na twoje złoto czy zasoby. To wszystko mam lub mogę sobie kupić. Jeśli chcesz okazać szczerą skruchę wyłóż na ołtarzu pokoju to co do konfliktu doprowadziło. Nie myślę o twych chorążych. To że nie mogłeś ich upilnować nie moim jest zmartwieniem. Chodzi mi o waszą marynarkę, statki. Skoro nie potrafisz zapobiegać incydentom, jak sam nazwałeś atak na Fireisle, możliwe że twoja flota cię przerasta. Chcę byś przekazał w ramach rekompensaty 40 galer. Wyrówna to nieco siły na wodach, a to ich brak doprowadził do... jak to określiłeś? Samowolnego ataku? Jeśli taka sytuacja ma się nie powtórzyć, jasne jest że zmiana musi nastąpić w tym obszarze.

    Ordo mówił długo, starannie dobierając słowa i ważąc je zestawiał z reakcją wyczytywaną z twarzy swego gościa. Nie wierzył by żelaźni zaatakowali bez zgody któregoś z Greyjoyów. Jeśli nie on, ktoś z jego rodziny musiał wiedzieć o ataku. Wszyscy wiedzieli kto dysponuje największą flotą w siedmiu królestwach, znana też była ich dzikość. Czuli się pewnie na wodach i wykorzystywali to plądrując, łupiąc osady rybackie. To należało już do codzienności. Musieli jednak stracić rozum jeśli bez poparcia Greyjoya zaatakowali by zamek Lannistera. Jedyną drogą jaką w tej chwili widział Ordo było zrównoważyć siły w tym regionie. Oczywiście była też bardziej krwawa droga, ale o niej teraz nie myślał. Pokój potrzebował jednej z dwóch rzeczy. Równowagi sił, lub jakiegoś asa, karty atutowej która trzymała by wyspiarzy z dala od ziem Lannisterów. W przeciwnym wypadku konflikt mógł powrócić w dowolnej chwili, znając nieprzewidywalność i zadziorność żelaznych ludzi.

    -Pragnę przy tym zapewnić że ten akt dobrej woli wystarczy by zadość uczynić wszelkim szkodom i urazom jakie przyniósł z sobą tamten atak. Będzie przy tym dobrze rokował na przyszłość naszych relacji.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Czw Lip 24, 2014 2:45 pm

    Propozycja Lannistera zaskoczyła Nikolaja. On poważnie chciał 40 galer ? Stocznie Great Wyk przy niewielkim dofinansowaniu wypuszczą tyle statków w dwa tygodnie. Tanio.
    -Uczciwa rekompensata. Ziemiom zachodu przyda się trochę porządnej, wyspiarskiej marynarki. Normalnie chciałbym w zamian trochę waszego złota, ale ... no widzisz. Stosunki miedzy naszymi rodzinami są ważniejsze od monet. - rzekł, po czym porozumiewawczo mrugnął Kraken.
    -Tak więc zgadzam się. W dalszym rozrachunku mam nadzieję na chociażby pakt o nieagresji, na północy panuje chaos a nowy władca Winterfell nie wygląda na godnego zaufania. Według doniesień, Stark nie ma zamiaru kontynuować paktów Rosha. Smutne, ale daje nam to szansę na odcięcie się od biedackiej północnej gospodarki. - zabłysnął wiedzą ekonomiczną Greyjoy, kompletnie olewając fakt że jego wyspy były jeszcze bardziej biedackie. Ale przynajmniej poławiamy ostrygi ...
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Ordo Lannister on Czw Lip 24, 2014 3:15 pm

    -Wszystkim zajmujmy się po kolei, tak jak należy. Najpierw zażegnajmy urazy, potem możemy zasiąść do rozmów o kolejnych paktach. Szczerze cieszy mnie to co usłyszałem. Układ o nieagresji, wierzę że uda nam się dogadać w tej sprawie.
    Ordo dał sobie okazać zdziwienie słowami krakena. Nie podejrzewał wyspiarzy o zainteresowanie gospodarką, a już na pewno nie sądził by określili oni kogokolwiek w ten sposób. "Biedacka gospodarka północy? Musiał długo myśleć nad tym tekstem"
    -Drobna przysługa, za drobny incydent- Ordo uśmiechną się, choć znać było w tym uśmiechu lwa. Nie był to przyjacielski uśmiech jakim obdarzyć można kumpla przy kuflu piwa. O nie, był to jeden z tych uśmiechów którzy obnażał kły. Faktem było że Lannisterowie nie stracili wiele podczas ataku, ot kilka drobiazgów skradzionych z wioski. By jednak tam zależało im na pokoju?
    -Jak powiedziałem. 40 jednostek, a wspomniany incydent odejdzie w zapomnienie. Jakby nigdy do niego nie doszło. -Klasną w dłonie, a pomiędzy nich wpadł nadworny skryba z kałamarzem, piórem i kartką czystego papieru.
    -Zapisz co zostało tu powiedziane. Wszystko słyszałeś prawda?
    -Oczywiście mój panie.
    -Jak skończysz daj dokument Greyjoyowi, niech go przejrzy, a potem podpisze.
    W tym samym czasie do sali wszedł inny sługa ubrany dwornie, elegancko w szaty jakich nie powstydziliby się niekurzy Lordowie. Oznajmił on że wino zostało dostarczone i przyjęte przez towarzysz Lorda Nickolaja. Przyjęte to zostało z obojętnością z strony Lorda.
    -Dziękuje, możesz odejść. A umowę podpiszemy w dwóch egzemplarzach, jeden karze połać krukiem na wyspy, drugi zostanie tu. Najchętniej wysłał bym naszą umowę wraz z twoim rozkazem mówiącym o jej natychmiastowym wypełnieniu. Mam nadzieję ze nie będzie z problemu?
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Sro Lip 30, 2014 12:02 pm

    Nikolaj dłuższą chwilę rozmyślał pod naporem słów Lannistera. Ten pakt trzeba było nawiązać szybko, jak najprędzej. Lew nie żądał dużo, ale cały czas w jego słowach dało się wyczuć spisek. Chociaż, chyba to dla nich rodzinne. Nikolaj stwierdził, że opłaci mu się zaufać Ordowi. -Umowa powinna trafić też na wyspy. Zaraz mogę posłać kruka dotyczącego ... - uruchomienia stoczni ? Nie, to brzmi jakby Ordo kupił ode mnie te okręty. A to jest zadośćuczynienie. - wypłynięcia galer, lordzie.
    Gdy umowa znalazła się przed Krakenem, przejrzał on ją w poszukiwaniu kruczków. O dziwo żadnych nie było, umowa na papierze wyglądała identycznie jak to co uzgodnił on z Ordem. Wziął pióro do ręki i wpisał się w wyznaczonym miejscu. -Zgadzam się na postawione warunki. Czyżbyśmy rozwiązali to tak szybko ?

    Pakt z Lannisterem. Do czego to doszło ...
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Ordo Lannister on Sro Lip 30, 2014 1:51 pm

    -Jeśli dążymy do tego samego, nie ma sensu przedłużać i bawić się w targi, negocjacje. Ja i ty, chcieliśmy tylko zapomnieć o tamtym incydencie, jak sam to nazwałeś. Swoją drogą zaimponowałeś mi przypływając tu osobiście gdy oficjalnie jesteśmy w stanie wojny.
    Ordo władczo uniósł dłoń i skinął nią dwakroć w kierunku Greyjoya. Można było by pomyśleć że gdy ten tylko podpisał dokument zostanie pochwycony przez żołnierzy Lannistera. Miast nich do gościa podskoczył służący który w mgnieniu oka zabrał dokumenty i zniknął.
    -Jak powiedziałem. jeden egzemplarz wysyłam do twojej posiadłości. Umowa wejdzie w życie z chwilą przekazania odszkodowania, co oczywiste mam nadzieję.
    Ton jego głosu sugerował że wypowiadanie najoczywistszych z rzeczy strasznie go nudzi, ale z jakiegoś powodu starał się wyrażać jasno, klarownie, paranoik uznał by że nazbyt jasno i nazbyt klarownie.
    -A teraz gdy pierwszy układ mamy za sobą. pozostał jeszcze traktat o nieagresji, o ile się nie mylę. Ale najpierw. proszę, powiedz co zamierzasz? Jakie będą twoje dalsze kroki?
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Sie 08, 2014 12:05 pm

    Zanim Lord Greyjoy zdążył odpowiedzieć do komnaty wkroczył wartownik. Widać było, że jest spięty i trochę przerażony faktem, że przerywa ważną naradę.
    - Wybacz Panie, ale pod bramami zamku czeka jakiś rycerz, jest z nim też młoda dziewczyna. Twierdzi, że nazywa się Hugh spod Sosny i będziesz rad na jego widok. Mamy go wpuścić Panie?
    avatar
    Ordo Lannister

    Liczba postów : 103
    Join date : 12/06/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Ordo Lannister on Pią Sie 08, 2014 12:20 pm

    Dalsza rozmowa nie szła zbyt płynnie. Jakby Nikolaj był nieobecny, odleciał myślami gdzieś w nieznane strony. Przed przystąpieniem do dalszych negocjacji trzeba było dopełnić kilka formalności. Orda zajmowała też kwestia króla. Jaka będzie jego odpowiedź? Planował atak na wyspy jeszcze przed podpisaniem porozumienia. Ale jak do tej pory o niczym nie przesądzono. Dalej byli w stanie wojny, a podpisany traktat nie miał większej wagi. Zobowiązywał Orda do puszczenia jednego ataku w niepamięć, w zamian za kilka okrętów. Nie zmieniło to w niej mniejszym stopniu ich wzajemnego statusu, lecz mogło wzbudzić fałszywe poczucie bezpieczeństwa, a to niezwykle istotne jeśli reszta planu Lannistera miała być wcielona w życie. Przed zdecydowanym i silnym uderzeniem powstrzymywali go jedynie Tully i ich niedoszły miraż z Greyjoyem. Musiał wszystko rozstrzygnąć w najwyżej kilka dni, nim poplecznicy Nikolaja zbiorą wojska. To niestety bardzo trudne zadanie i wymaga rozwagi. Wybadania gruntu. Nikolaj nie był jednak pomocy i nie chętnie dzielił się swoimi planami. Tyle rzeczy trzeba wziąć pod uwagę...
    Nieoczekiwane wejście wartownika zmieniło jednak obrót spraw. Hugh spod Sosny, tak znał go dobrze. Zaskakiwał jednak swą wizytą, o co mogło mu chodzić?
    -Oczywiście... Nie powinnyśmy się śpieszyć przyjacielu. Resztę proponuje uzgodnić po kolacji na której będziecie honorowymi gośćmi. Twoi marynarze raczej nie będą w stanie już dziś żeglować, spodziewam się więc że przyjmujesz nocleg na zamku?
    Ordo nie czekał na odpowiedź odwracając się w stronę wartownika. Odprawił z wyraźnym grymasem niezadowolenia. W istocie cieszył się z tej wizyty. Sojusznik mógł się mu przydać. Wolał jednak nie zdradzać swoich emocji w obecności Krakena.
    -Straż odprowadzi cię do pokoju gościnnego, służba będzie wykonywać wszelkie twoje rozkazy.
    "poza wysyłaniem listów rzecz jasna" Dopowiedział sobie w myśli. Pożegnał się z Lady Allys i zapowiedział ze niebawem ja odwiedzi w jej komnatach. Najpierw musi jednak dopilnować kilku spraw. lord na zamku rzadko miał chwile spokoju, zawsze coś się działo. Kazał wpuścić gościa i skierować go do sali tronowej gdzie miała odbyć się audiencja. Gdy widzieli się po raz ostatni wyruszał po swój tron. Teraz był Lordem i głową rodu. Chciał powitać swego dawnego znajomego w pełnej krasie.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Pon Sie 18, 2014 1:51 pm

    Spałem 2 dni ... DWA DNI ?! - denerwował się w duchu Nikolaj krążąc po sali balowej, która była pierwszym miejscem jakie warto odwiedzić. Była standardowo, schludnie jak na kulturę zachodu przestało. Na co ja się przedwczoraj zgodziłem ? Nieważne, zapewne moi wierni ludzie wykonują już rozkazy (przez myśl przemknął mu Ansten). Jednak nie, wolałbym do nich napisać bo o ile dobrze pamiętam obiecałem statki. A te łajzy z Great Wyk nie ruszą palcem u nogi jeżeli się ich nie przyciśnie. Mimo że jak już się ich pociśnie to robią swoje z klasą. - rozmyślaniom nie było końca. Ubrany w standardowy płaszcz z wyszytym Krakenem i futrzaną narzutę na ramionach wyglądał komicznie. Znaczy się wyglądałby, gdyby nie ten miecz z Valyriańskiej stali zwisający u jego biodra.
    -Gdzie jest kruczarnia, jeśli można wiedzieć ?- zapytał się jednego z przechodzących nieopodal szlachetków. Ten odpowiedział milczeniem. Cholerny Hreczkosiej nawet nie wie gdzie jest kruczarnia. Pięknie ... ciekawe co u Alys, wytrzeźwiała już ?
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Pon Sie 18, 2014 11:32 pm

    Wracam ... znaczy wracamy do sali balowej. Daemon, bo tak zwał się białowłosy rycerz szedł tuż za Krakenem. Przydługi płaszcz zamiatał podłogę, zaś Nagga dyndała bezwładnie. Służący rozbiegali się w różne strony, gdy lordowie zasiadali przy stole/ławach. Nikolaj oparł się na siedzisku i zagadał: - W sali gościnnej wspomniałeś coś o Volantis, przyjacielu. Masz tam jakieś ziemie ? Nie za bardzo orientuję się w sytuacji na Essos, kiedy ja ostatnio tam byłem ... sytuacja na kontynencie jest strasznie napięta, nie ma czasu na wypady i rajdy w tropiki. - wiedział o czym mówił. Podsłuchał rozmowy strażników, było coś wspomniane o flocie płynącej na wyspy. Kolejnej. Nikolaj zachowywał stoicki spokój, ale jeśli okaże się że lew, lub któryś z jego popleczników posłał statki na roznegliżowane wyspy - ich władca gotowy był roznieść dwór gołymi rękami i puścić go z dymem jak jego przodkowie mieli w zwyczaju. Jednak na razie trzeba paktować. Dla dobra ogółu.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Daemon on Pon Sie 18, 2014 11:43 pm

    Po krótkim marszu, Daemon i Lord Greyjoy znaleźli się w sali balowej, służący na ich widok znikali w bocznych korytarzach. Gdy usiedli, Greyjoy postanowił kontynuować pogawędkę.
    - W Essos dzieje się to co zwykle. Kupcy handlują, dothrakowie mordują i grabią, a możnowładcy Wolnych Miast walczą o władzę rękami najemnych mieczy. Powiedziałbym, że dothrakowie są lądową wersją Żelaznych Ludzi, was boją się wszędzie tam gdzie słychać szum fal, a ich tam gdzie go nie ma. - Daemon zerknął na Greyjoya, żeby sprawdzić czy spodobał mu się żarcik, po czym kontynuował. - Można powiedzieć, że moja ziemia jest tam, gdzie moja kompania rozkłada obóz, ale najbardziej upodobaliśmy sobie Volantis. Mam przyjaciół w wielu z Wolnych Miast, ale dzięki rodzinie matki tam jest ich najwięcej. Mówisz o napiętej sytuacji na kontynencie... słyszałem, że Targaryeni znów rozrabiają.
    avatar
    Sophia
    Moderator

    Liczba postów : 174
    Join date : 02/06/2014
    Age : 20

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Sophia on Wto Sie 19, 2014 12:24 am

    Poranek Sophii nie był przyjemny. Praktycznie nie miała ochoty na to, żeby wstać. Jednakże w końcu trzeba i tak przeleżenie całego dnia w łożu nie wchodziło w grę. Ubrała się w suknię, którą dostała od Daemona. Nie miała innej przy sobie, gdyż tamta została w Wysogrodzie.
    Postanowiła się przejść po korytarzach i pomyśleć. Zdecydowanie za często to robiła, tylko pogrążała się w smutku. W końcu natrafiła na salę balową. Jak? Nie miała pojęcia. W niej ujrzała dwie znajome twarze. Jedną był Deamon, a drugą... Z tej odległości nie mogła stwierdzić, a mężczyzna wydawał się być znajomy.
    Podeszła bliżej. Okazało się, że widziała tą osobę na uczcie. Nie pamiętała czy poznała jego nazwisko. Była ciekawa, choć nadal niepewna czy chce tam podejść. W końcu i tak nigdy nie była rozmowna. Westchnęła tylko i ruszyła w ich stronę.
    - Witajcie. - ukłoniła się. - Czy my się już wcześniej nie spotkaliśmy? - spojrzała na nieznajomego i spróbowała się uśmiechnąć. Nie wyszło.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Wto Sie 19, 2014 1:15 pm

    Greyjoy zaśmiał się. Niegdyś rzeczywiście tak było, wszyscy się bali żelaznych. A potem wymyślono takie rzeczy jak taktyka i podstęp. A jeszcze potem wymyślono dyplomacje i cała władza prysnęła. Byłe jeszcze jeden moment dominacji wysp nad resztą światy - ostatnia dynastia Hoare. Nikolaj zerknął na pierścień który dostał od swojej przyszłej żony, Elbereth Tully. Należał on niegdyś do Harrena Czarnego, albo kogoś z jego rodziny. Pokonani przez karpie ... smutne. Nikolaj nigdy nic do nich nie miał. Stare urazy trzymały go z daleka jedynie od Lannisterów i Starków, tego nauczył go ojciec.
    -Targeryeni robią to co zwykle, rządzą się i rozpychają. Nie mam do nich nic, póki nie wchodzą mi w paradę. A zanosi się że wejdą w paradę ... - takie doniesienia nie biorą się znikąd. Słyszałem jak kapitan straży jasno mówił na temat floty Targeryenów stojącej w porcie. Gdzie mogą płynąć, jeżeli nie było mowy o żadnym smoku na pokładzie ? Flota Wysp zmiotłaby ich z powierzchni ziemi ... gdyby była skupiona. A na wyspach został tylko ten obszczymur Ansten. Nie wierzę żeby dobrze dowodził obroną ...
    Nikolaj posmutniał, jednak rozjaśnił się gdyż do pomieszczenia weszła siostra Lorda Baratheona - Sophia. O ile pamięć go nie myliła, spotkali się już na uczcie w Winterfell.
    -Witaj.- mrugnął - Sophia Baratheon, o ile się nie mylę ?
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Daemon on Wto Sie 19, 2014 1:28 pm

    Daemon wysłuchał Krakena i pokiwał głową pokazując, że zgadza się z jego słowami. Targaryeni rzeczywiście zamierzali wejść Wyspom w paradę.
    - Plądrowanie wybrzeży Westeros grozi złamaniem królewskiego pokoju i konsekwencjami ze strony Żelaznego Tronu, dlaczego więc Żelaźni Ludzie nie popłyną łupić na przykład Wolnych Miast? Czyżby tego też wam zabraniano? Takie Lys, położone na wyspie, zanim ktokolwiek by się zorientował bogactwo miasta byłoby wasze.
    Zanim Greyjoy zdążył odpowiedzieć do sali weszła Sophia Baratheon. Smok zauważył, że ma na sobie suknię, którą dał jej na czas ucieczki z Wysogrodu. Niespecjalnie pasuje do damy z tak ważnego niegdyś rodu... Skinął jej głową i czekał co odpowie Krakenowi.
    avatar
    Sophia
    Moderator

    Liczba postów : 174
    Join date : 02/06/2014
    Age : 20

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Sophia on Wto Sie 19, 2014 6:55 pm

    Skinęła głową na potwierdzenie swojej tożsamości. Czyli jednak miała rację. Spotkali się już na uczcie. Nie wiedziała czy powinnam zapytać o jego godność. Zbyt zadufanych w sobie ludzi to drażniło, a nawet mogło zostać uznane jako obrazę.
    - Wybacz, ale moja pamięć nie jest taka dobra. Nigdy nie przywiązywałam uwagi do ludzi, a dopiero co wdrażam tak naprawdę w prawdziwe życie. - kolejna próba uśmiechu. Udało się. - Jak brzmi Twoja godność, Panie?
    Mogło to poskutkować, no i załagodzić sprawę. W końcu i tak nie kłamała. Życie wśród ludzi dopiero się zaczynało, choć nijak nie mogła podejść do tego z większym entuzjazmem.
    - Czy mogłabym się do was przysiąść? Nie mówię za wiele, więc mam nadzieję, że sama obecność nie będzie problemem. - raczej nie chciała już spacerować bez celu. Sophia miała dość rozmyślania nad przeszłością i tym, co ma nadejść.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Wto Sie 19, 2014 7:10 pm

    Lys ... daleko to. Ale patrząc z drugiej strony najazdy tam dałyby moim ludziom tyle samo wpływów co potyczki z lwami. Niezły plan. - ucieszył się kraken, pamiętając także o negatywnych stronach takiej akcji. Lys trzeba by było podbić - a wyspiarze bez silnej ręki nad sobą szybko spustoszą każdy ląd na którym się osiedlą. Mimo to jednorazowy wypad w te strony nikomu by nie zaszkodził.
    Nikolaj powstał i przedstawił się: -Jakub Nikolaj Greyjoy. Przysiadaj się, pani. po czym przysunął jej krzesło/stołek i usiadł na swoim miejscu.
    avatar
    Daemon

    Liczba postów : 273
    Join date : 16/07/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Daemon on Wto Sie 19, 2014 7:53 pm

    - Lady Sophio, mam nadzieję, że podoba ci się Casterly Rock. - Powiedział Smok, a po usłyszeniu odpowiedzi wrócił do rozmowy z Greyjoyem. - Odwiedziłem Lys, tamtejsi magistrzy są grubi i bogaci jak w innych Wolnych Miastach. Splądrowanie skarbca Lwów dałoby Wyspom wielkie bogactwo, ale wierz mi Lordzie Greyjoy, są pojedynczy magistrowie, którzy dorównują zamożnością Lannisterom. A zdobycie Lys nie powinno być problemem, miasto słynie z trucizn i burdeli, a nie z wojowników. Stanęła by przeciwko wam straż miejska, która jest jeszcze większą hołotą niż ci z Królewskiej Przystani i gwardie domowe magistrów. Może znalazłaby się tam jakaś grupka najemników, ale pewnie szybko by zwiali. Stanęlibyście przeciwko najwyżej 4000 niezbyt dobrze wyszkolonych ludzi. Oczywiście jeżeli będziecie mieli szansę, a królewska flota cumująca w mieście chyba nie chce wam jej dać.
    avatar
    Trianna

    Liczba postów : 18
    Join date : 08/08/2014

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Trianna on Wto Sie 19, 2014 10:18 pm

    Rankiem Trianna weszła do sali balowej. Wygładziła czerwony materiał szaty i rozejrzała się po pomieszczeniu. Tak, jak przewidywała, przy stole siedzieli już Daemon, Sophia Baratheon i nieznany jej mężczyzna. Po krakenie wyszytym na płaszczu zorientowała się jednak, że to lord Greyjoy. Z wdziękiem zbliżyła się do rozmawiających i usiadła koło Daemona.
    - Witaj, lordzie Greyjoy. Dzień dobry, Daemonie i Sophio. Lordzie, nazywam się Trianna i jestem w służbie Daemona. Pozwólcie, że siądę z wami.
    avatar
    Sophia
    Moderator

    Liczba postów : 174
    Join date : 02/06/2014
    Age : 20

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Sophia on Sro Sie 20, 2014 12:53 am

    Usiadła na krześle przysuniętym przez Greyjoya. Nie oczekiwała po ich rozmowie czegoś ciekawszego. Ostatnio wszyscy rozmawiają tylko o swojej potędze lub jej braku, o tym co zrobią lub nie. Nie udało się jej usłyszeć jeszcze o czymś zwyczajnym. Takie czasy... Westchnęła, a w tym momencie pojawiła się Trianna. Przywitała kobietę. Zrobiło się trochę tłoczniej, choć nie miało to żadnego znaczenia. Nic nie miało.
    Poczuła, że powinna, choć trochę się odezwać. Może spytam Triannę o poranek... Szybko zrezygnowała z tego pomysłu. Wzrok Sophii spoczął na Deamonie. Nie miała pojęcia, co właściwie ma o nim myśleć. Jak na razie sprawiał dobre wrażenie. To, co stanie się potem, to już tajemnica. Nikt nie jest po prostu dobry... Choć i tak jestem mu wdzięczna. Gdyby nie on, kto wie co by się stało z tą kruchą osóbką. Zdecydowanie za długo w jego stronę spoglądała, więc odwróciła wzrok na służbę. Krzątali się tylko - nic ciekawego.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Czw Sie 21, 2014 2:25 pm

    Królewska Flota ... Spodziewałem się tego. Jeżeli sytuacja szybko się nie rozwiąże, zawsze pozostaje ucieczka. Być może udałoby się zgrupować flotę wysp wystarczająco szybko żeby odeprzeć atak ... w walce 1 vs 1 królewska flota nie ma szans w starciu z żelaznymi na ich morzach. Jednak gdy flota będzie w rozsypce, wyspy mogą zostać rzucone na kolana. Na razie smocze statki stoją sobie pokojowo w porcie, wszystko zależy od decyzji lwa.
    -Witaj Trianno. - powitał kobietę, która wyglądała pokojowo i sympatycznie. Podobnie jak jej dowódca, jednak kto ich tam wie...
    Chwilę potem Nikolaj zwrócił się do Sophii, ponieważ zauważył że dziewczyna siedzi cicho od dłuższego czasu.. -Co właściwie cię tutaj sprowadza, Sophio ? Ostatnio gdy cię widziałem byłaś posyłana w różne miejsca przez swojego brata. Ma tutaj coś do roboty ? - Kraken zapytał się otwarcie i przyjaźnie.
    avatar
    Sophia
    Moderator

    Liczba postów : 174
    Join date : 02/06/2014
    Age : 20

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Sophia on Czw Sie 21, 2014 6:24 pm

    Spoglądała tak jakby na nic, choć nadal w kierunku służących. Po prostu wyłączyła się. Nagle usłyszała pierwsze pytanie zadane jej osobie. Chciała dość szybko odpowiedzieć, ale po dalszym ciągu trudno było dziewczynie cokolwiek z siebie wydusić. Znów serce zaczęło mocniej bić, a w dodatku kłóć. W brązowych oczach nie zbierały się łzy, jakoś nie potrafiła się porządnie wypłakać. Na pewno nie tu.
    - Chyba lubił mnie posyłać tam, gdzie nie miałam ochoty jechać. - zaśmiała się cicho i gorzko. - Tym razem nie. Martwi ludzie raczej nie mają żadnych spraw do załatwienia... - po tym od razu ucichła.
    Po cóż miałaby więcej dodawać. Położyła ręce na swoje kolana i zacisnęła je w pięści. Nie miała za złe Grayjoyowi. Po prostu miło byłoby, gdyby niewiedza rozmówcy okazała się prawdą. Smutek ciągle gościł w jej oczach, ale skoro nikt się nie domyślał, jak bardzo cierpi... Była naprawdę dobrą aktorką.

    Sponsored content

    Re: Sala balowa

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sro Gru 19, 2018 9:03 am