Forum aktualnie zamknięte.


    Sala Tronowa

    Share
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Edwyle Stark on Wto Sie 19, 2014 6:23 pm

    Poseł wszedł do sali tronowej z 4 gwardzistami. Przeszedł większość sali tronowej i zatrzymał się 2 metry od podwyższenia gdzie siedział Leech. Zanim zaczął mówić zdjął kaptur który miał założony na głowie przez cały czas. - Witaj Lordzie Tully, jestem Creagan Flint, młodszy brat Lorda Flinta z Palca Flinta. Jestem tutaj aby zaproponować pewne pakty w imieniu Lorda Edwyle'a Starka. Lecz proszę, byśmy porozmawiali w bardziej, ustronnym miejscu.
    avatar
    Leech Tully

    Liczba postów : 146
    Join date : 06/07/2014
    Age : 23

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Leech Tully on Wto Sie 19, 2014 6:44 pm

    Leech wszedł do sali, w której nie było jeszcze posła Starków. Jak zwykle bywa, w sali podczas narad i spotkań, tak i tym razem stało czternastu gwardzistów i ich kapitan. Rozsiadł się na rybim tronie i czekał.. po kilku chwilach wszedł mężczyzna w kapturze z czterema swoimi strażnikami. Lord wysłuchał go po czym zaoferował swoje komnaty... Witaj Lordzie Creagan. Jak chcesz, proponuję moje komnaty. Jednak warunek jaki stawiam to zostawienie strażników przed komnatą. Może wejść jedynie jeden z nich. Proszę za mną.. Nie czekając na odpowiedź skinął głową kapitanowi i ruszył w stronę drzwi. Za Lordem ruszył kapitan, następnie przybysz ze swoimi ludźmi, a na końcu dwóch gwardzistów Tullych.
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Jaime Stark on Nie Wrz 07, 2014 7:57 pm

    Jaime jak zwykle wstał wcześnie i zabrał Robina na trening do Bożego Gaju. Dzięki temu chłopak się uczył, a on nie tracił formy. Po sparingu i ćwiczeniach siłowych wykąpał się, przywdział zbroję i ruszył poszukać Lorda Karpia... to znaczy Pstrąga. Stwierdził, że zacznie od sali tronowej, jednak zastał tam kogoś innego. Na środku komnaty stał Torrhern, który z zainteresowaniem przyglądał się chorągwiom. Stark podszedł do niego z uśmiechem i klepnął w plecy.
    - Witaj przyjacielu, widzę, że nie tylko ja szukam Tully'ego.
    Tuż po tych słowach, jak na zawołanie do komnaty (wpłynęły dwa karpie) wkroczył Leech Tully z siostrą.
    avatar
    Leech Tully

    Liczba postów : 146
    Join date : 06/07/2014
    Age : 23

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Leech Tully on Nie Wrz 07, 2014 8:01 pm

    Gdy wszedł, ujrzał dwóch nieznajomych mężczyzn. Podszedł do nich i rzekł...Witajcie... Rodricu. Siostra zapewnia mnie, że jesteś jej dobrym starym przyjacielem i masz do mnie jakąś ważną sprawę. Wszyscy zgodnie twierdzą, że zginąłeś pod Mistwood zabity przez swoich chorążych, a Tyrellowie zajęli zamki, bo Twoi chorążowie zaczęli się buntować... Mówiąc to podszedł do podwyższenia i usiadł na swoim miejscu...
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 23
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Torrhern on Nie Wrz 07, 2014 8:04 pm

    Gdy Beth wyszła Rodric zaczął przyglądać się wszystkim sztandarom lordów chorążych Tullych. Zaczął przypominać sobie sztandary swoich chorążych. Zastanawiał się, ilu z nich jeszcze żyje. Po kilku minutach, do sali wszedł.. Jaime. Podszedł do niego i się przywitał. Rodric chciał już odpowiedzieć, gdy do sali wszedł Lord i Beth...Możesz wierzyć Beth, oto dowód... pokazał mu miecz rodowy i ciągnął dalej...Co do mojej.. śmierci, to jak widzisz nie łatwo mnie zabić... To co mówisz po części się zgadza... Otóż zbuntowało mi się trzech chorążych, bo nie przyjąłem korony Królów Burzy i w ten sposób, nie zdradziłem króla. Poprosiłem Lordów Tyrell i Martell, aby mi pomogli. Gdy walczyłem pod Mistwood, oddział Tyrellów wjechał mi w plecy, wybijając pół armii, a Martell zajął Tarth i pogranicze... Później wiesz już co się stało. Zajęli kilka zamków, w tym Koniec Burzy. Chcę Cię ostrzec przed nimi. Nie wierz im we wszystko co powiedzą. Dla nich liczy się tylko zysk. Nie wchodź z nimi w żadne ważniejsze układy...
    avatar
    Leech Tully

    Liczba postów : 146
    Join date : 06/07/2014
    Age : 23

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Leech Tully on Nie Wrz 07, 2014 8:10 pm

    Leech siedział i słuchał przybysza... Czy to może być prawda... trudno mi w to uwierzyć... pomyślał. Gdy gość skończył, przemówił...Trudno mi w to uwierzyć... Tyrellowie mieliby zrobić coś takiego... Dustin, ten który jest taki honorowy... mówiąc to spojrzał na siostrę, jak by chciał zapytać czy naprawdę może mu wierzyć...
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Elbereth Tully on Nie Wrz 07, 2014 8:36 pm

    -Leech, to wszystko, o czym mówi Rodric, to niestety prawda. Rozmawiałam z Alys i ona potwierdziła mi, że jej ojciec nie jest w rzeczywistości taki, za jakiego go wszyscy mają... Mi też było trudno w to uwierzyć. Ale Rodric nie kłamie. Musimy uważać na Słońce i Różę - powiedziała smutnym głosem, patrząc się swemu bratu prosto w rybie oczy.
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Jaime Stark on Nie Wrz 07, 2014 8:41 pm

    Jaime przysłuchiwał się rozmowie, gdy stanęło na tym, czy słowa Tora są prawdziwe wystąpił naprzód.
    - Ja mogę potwierdzić słowa Rodrica. Jestem Jaime Stark, kuzyn Pana na Winterfell. Dustin Tyrell obiecał pomoc Baratheonom, a ja miałem poprowadzić oddział kawalerii Róż aby wesprzeć Jelenie pod Mistwood. Niestety plany uległy zmianie, zgodziłem się wtedy tylko dlatego, że miałem nadzieję w jakiś sposób pomóc Rodricowi, zamiast siedzieć w areszcie Wysogrodu. I udało mi się, po bitwie odesłałem go ciężko rannego do przyjaciela w Essos, który postarał się przywrócić go do zdrowia.
    avatar
    Leech Tully

    Liczba postów : 146
    Join date : 06/07/2014
    Age : 23

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Leech Tully on Nie Wrz 07, 2014 9:08 pm

    Leech musiał w końcu uwierzyć. Dwie osoby potwierdzały te fakty.. właśnie. Zwrócił się do drugiego z przybyłych...Wybacz mi ser. Jaime. Nie znałem Cię. teraz całe Westeros powinno być ci wdzięczne, za ten jakże szlachetny uczynek. Teraz wszyscy mogą dowiedzieć się, jaki naprawdę jest Dustin Tyrell. Rodricu dziękuję ci za ostrzeżenie. Jeżeli to wszystko to możecie odejść. Siostro, co chciałaś... nie skończył zdania, gdy nagle...
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Mistrz Gry on Nie Wrz 07, 2014 9:12 pm

    Do komnaty wbiegł jeden z młodszych służących, w ręku trzymał list opatrzony królewską pieczęcią.
    - Panie! Przepraszam, że przerywam, ale przybył kruk z Królewskiej Przystani. To chyba ważne...- Powiedział zasapany chłopak wręczając wiadomość Leechowi.
    avatar
    Leech Tully

    Liczba postów : 146
    Join date : 06/07/2014
    Age : 23

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Leech Tully on Nie Wrz 07, 2014 9:29 pm

    Leech odebrał list od służącego, podziękował i odprawił go. Uważnie przeczytał list...Kochani, król wzywa wszystkich Lordów do Królewskiej Przystani. Podobno będzie to przełomowy moment dla całego Królestwa. Jak sądzę. obaj także zjawicie się na wezwanie. W takim razie proponuję wspólną drogę do Królewskiej Przystani. Za gdzinę ruszamy... rzekł...


    Ostatnio zmieniony przez Leech Tully dnia Nie Wrz 07, 2014 9:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 23
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Torrhern on Nie Wrz 07, 2014 9:38 pm

    Rodric ucieszył się, że Lord Tully uwierzył mu... Niech Dorzecze uważa... ja nie byłem tak ostrożny... Potem wszedł sługa z listem i Leech obu zaprosił do wspólnej drogi...Dziękuję za propozycję. Oczywiście ją przyjmuję. Jednak ja będę podróżował jako strażnik Lady Alys Tyrell, która jest w zamku. Zapewniała mnie, że nie miała nic wspólnego z planami ojca. Nawet pomoże mi uporać się z nim. teraz oddalę się przygotować do drogi... Pożegnał się z nimi, po czym wyszedł z zamku i skierował się do stajni po konia...
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Jaime Stark on Nie Wrz 07, 2014 9:52 pm

    Jaime z zadowoleniem przyjął, że Lord Tully wierzy słowom jego i Tora. Wtedy przybyła wiadomość o wezwaniu przez króla. Przełomowy moment? Chyba nawet już wiem co to za przełom...
    - Z wielką chęcią będę ci towarzyszył Lordzie Tully, pozwól, że teraz udam się przygotować do drogi. - Powiedział, po czym opuścił salę.
    avatar
    Leech Tully

    Liczba postów : 146
    Join date : 06/07/2014
    Age : 23

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Leech Tully on Pon Wrz 08, 2014 12:53 pm

    Po chwili został sam z siostrą w komnacie...Więc ruszamy za godzinę. Blanche zostaje pod opieką maestra. Co chciałaś mi powiedzieć..? rzekł do Beth.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Elbereth Tully on Pon Wrz 08, 2014 2:38 pm

    Gdy upewniła się, że już wszyscy wyszli, zwróciła się do brata.
    -Leech... przepraszam, że zawracam ci głowę takimi sprawami, ale nie mam do kogo się z tym zwrócić. Chodzi o Theodara, tego bękarta Blanche... On był u mnie ostatniej nocy, chciał rozmawiać o naszej siostrze, ale... Nie wiem, jak to się stało, ale on pocałował mnie bez mojej zgody, a teraz mnie szantażuje. Powiedział, że jeśli nie zaprowadzę go do Blanche, to wszyscy dowiedzą się o nas...
    avatar
    Leech Tully

    Liczba postów : 146
    Join date : 06/07/2014
    Age : 23

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Leech Tully on Pon Wrz 08, 2014 2:55 pm

    Ehhh, jeszcze ten bękart, trzeba zrobić z nim jakoś porządek... pomyślał i odpowiedział...Nie masz za co przepraszać. W końcu do kogo innego się z tym zwrócisz... Nie martw się, coś na to poradzimy. Kiedy dam ci znać, nie bój się i oznajmij co się wydarzyło.. Niestety mam złe wieści.. Blanche próbowała się zabić dziś w nocy. Podcięła sobie żyły. Na szczęście zdążyłem w ostatniej chwili. Wyważyłem drzwi i wszedłem do środka. Ona posuwa się za daleko... jeszcze jeden wybryk i to się źle skończy... będę musiał się tym zająć... nie możemy jej pozwalać na takie rzeczy... to nie jest już dziecko... mam tego dosyć... przysięgam jeszcze raz niech coś zbroi... prawie to wykrzyczał. Miał już serdecznie dość jej humorków. Powoli przekraczała czerwoną linię... Nie miał zamiaru pozwolić na to, aby z powodu Blanche nazywali jego rodzinę patologiczną.. co to, to nie. Pozwalała sobie już na zbyt wiele. Ochłonął, po czym rzekł...Jeżeli nic więcej nie masz do mnie, to idź przygotować się do wyjazdu...


    Ostatnio zmieniony przez Leech Tully dnia Pon Wrz 08, 2014 4:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Elbereth Tully on Pon Wrz 08, 2014 4:40 pm

    Ucieszył ją fakt, że brat zgodził się jej pomóc. W końcu kto jak nie on? Rodzina powinna się trzymać razem, tego uczono ją od małego dziecka.
    -Dziękuję, bracie, wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć - powiedziała uradowana, jednak wiadomość o próbie samobójczej ich siostry spędziła jej uśmiech z twarzy. Wiedziałam, że jest trochę szalona, ale nigdy nie sądziłam, że jest zdolna do czegoś takiego... - Nic nie rozumiem, co jej strzeliło do głowy? Dzięki bogom, że poszedłeś do niej w nocy - zamyśliła się. Jej mała siostrzyczka próbowała się zabić, a teraz kiedy najbardziej potrzebuje rodziny, ona wyjeżdża do Królewskiej Przystani. - Muszę się z nią zobaczyć jeszcze przed wyjazdem. Bądź spokojny, wyrobię się ze wszystkim w godzinę, to nie powinno potrwać długo - powiedziała, a następnie wyszła z Sali Tronowej i udała się w kierunku komnat swojej siostry.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Paź 10, 2014 10:53 am

    Podczas wyjazdu Leecha do Królewskiej Przystani, na ten czas obowiązek sprawowania władzy w Riverrun przejął kapitan gwardii i zarządca zamku. Kilka dni po wyjeździe Lady Blanche kapitan wezwał do siebie zarządce i maestra. Ten ostatni oznajmił, iż doszły wieści z zachodu o grupach ludzi z północy, którzy odwiedzają wioski i namawiają do czegoś prostaczków. Kapitan wydał rozkazy... Maestrze wyślesz kruki do Bliźniaków i Darrych, aby kontrolowali przejścia rzeczne. Nie mogą wpuścić do Dorzecza żadnej większej grupy z północy bez mojej wiedzy i pozwolenia. Niech roześlą patrole do wiosek sprawdzić czy u nas też nie działają wilki. Zarządco do reszty lordów chorążych wyślij gońców, aby oni także rozesłali patrole po wioskach. Dodatkowo wyślij posła z 10 ludźmi do Złotego Zęba, aby dowiedział się czegoś więcej na ten temat. Patrole przy granicy z Lwami mają być większe i wzmożone, bo możliwe że ci z północy przechodzą też do nas. Wszyscy, których złapią u nas mają być odeskortowani na granice z północą. Ja zaraz wyślę list do Lorda Leecha.
    avatar
    Leech Tully

    Liczba postów : 146
    Join date : 06/07/2014
    Age : 23

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Leech Tully on Pon Lut 09, 2015 9:01 pm

    Jesień, 19 stycznia 282 roku

    Leech wstał bardzo późno. Szybko się ubrał i zszedł zjeść śniadanie. Po nim poszedł nad stawy, aby trochę odpocząć i pomyśleć. Ostatnio sporo się zmieniło. Po około godzinie przyszedł Selwyn przynosząc list... Panie, przyleciał kruk z Białego Portu... Mężczyzna podziękował maestrowi i przeczytał list od, jak się okazało Blanche... no tak. Zrób za nią wszystko. Jeszcze wspomina o posagu. Jak zwykle myśli tylko o sobie. Ehhh... pomyślał. Zbliżało się południe, gdy Leech poczuł nieodpartą potrzebę odwiedzenia toalety. Najszybciej jak mógł odwiedził owe pomieszczenie. Po załatwieniu spraw natury fizjologicznej odświeżył się i udał do sali tronowej.

    Niebawem zebrali się wszyscy zaproszeni. Po chwili ciszy mężczyzna zaczął... Mam wam do przekazania kilka ważnych wiadomości. Jak wszyscy zdążyli już zauważyć, nie ma z nami Beth i Blanche. Otóż... Blanche wyszła za Lorda Białego Portu, Williama Manderly'ego... spojrzał na panią matkę. Jej wzrok mówił wszystko. Był pewien, że po naradzie odbędą długą rozmowę w cztery oczy.
    - a Beth pojechała z nimi. Dotarły do nas też wieści o śmierci Lordów Arryna i Greyjoya... rzekł po czym pomyślał... Tej jesienie Lordowie padają jak muchy... Następną wiadomością jest objęcie przeze mnie stanowiska starszego nad prawem. Niestety wiąże się z tym fakt, iż większość czasu będę spędzał w Królewskiej Przystani. Dlatego wy, jako moi doradcy stworzycie radę odpowiedzialną za zarządzanie Dorzeczem w moim imieniu, na której czele stanie ser Beric Mallister. Będziecie mnie informować na bieżąco o wszystkim co się dzieje, co tydzień wysyłając raport. Ser Denysie, pamiętam twoją szybką reakcję w sprawie ludzi z północy. Ta sprawa została już wyjaśniona. Mam nadzieję, iż nadal będziecie tak uważni. Niebawem powinna wrócić Beth. Ona także ma prawo brać udział w naradach, lecz ostatnie słowo należy do mnie... skończył swój monolog.

    Po nim jako pierwszy głos zabrał Beric... Jak rozkażesz panie. Zrobimy co będzie trzeba... rzekł, po czym uklęknął. W jego ślady poszła reszta doradców... Jak rozkażesz panie. powtórzyli.

    Dobrze więc. Robinie przygotujesz wszystkie rzeczy Blanche i dwa i pół tysiąca złotych smoków jako posag. Denysie poślesz z nimi 50 ludzi do Białego Portu. Selwynie przygotujesz specjalny dokument na wypadek problemów w Fosie Cailin. Ja osobiście wyślę kruka do Blanche z wiadomością o nadchodzącej eskorcie. Możliwe, że w drogę powrotną zabierze się z nimi Beth. Mają najpóźniej jutro wyruszyć w drogę. A teraz jeżeli nikt nie ma już nic do dodania, możecie odejść... zakończył naradę.

    Wyszli wszyscy... poza panią matką. Rozmowa trwała dobrą godzinę i była trudna. Leech wytłumaczył i opowiedział matce wszystko co się wydarzyło w Królewskiej Przystani. Możliwe, że oberwie się Beth po powrocie za niedopilnowanie siostry. W końcu jednak było już po ptakach. Gdy wyszła i pani matka, Lord udał się na obiad. Był niesamowicie głodny. Po posiłku spakował wszystkie swoje rzeczy, które będą mu potrzebne w Czerwonej Twierdzy. Po wszystkim poszedł wysłać kruka do Białego Portu, a następnie ruszył do Bożego Gaju, aby posiedzieć w ciszy wśród odprężającej roślinności...

    Sponsored content

    Re: Sala Tronowa

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 18, 2018 3:31 am