Forum aktualnie zamknięte.


    Przedmurza miasta

    Share
    avatar
    Stannis

    Liczba postów : 33
    Join date : 25/09/2014
    Skąd : Braavos

    Przedmurza miasta

    Pisanie by Stannis on Sro Paź 29, 2014 4:24 pm

    Po południu do portu Volantis wpłynęła flotylla Stannisa. Triarchowie miasta dowiedziawszy się wcześniej o wyprawie przybyli do doków aby dowiedzieć się o celu wyprawy. Rozmowa trwała dobrą godzinę. W tym czasie rządcy dowiedzieli się, że Stannis płynie do Nowego Ghis, a potem daleko przed siebie, aby odkryć nowe ziemie. Ostatecznie pozwolili grupie rozbić obóz pod murami Volantis. Na pewno pomógł w tym status społeczny Ramesha, jako przedstawiciela Żelaznego Banku i zięcia Morskiego Lorda. Dowódca dokonał opłaty i wraz z załogą rozbił obóz. Następnego dnia na wielkim targowisku uzupełniono zapasy i wyruszono w dalszą drogę.
    avatar
    Aegon VII Targaryen

    Liczba postów : 19
    Join date : 21/02/2015
    Age : 17
    Skąd : Wrocław

    Re: Przedmurza miasta

    Pisanie by Aegon VII Targaryen on Sob Lut 21, 2015 10:30 pm

    Jesień, 3 stycznia 282 roku

    - Cyrenno? - usłyszała głos zza pleców.
    - Tak? - odpowiedziała głosem twardym jak kamień, nie noszącym żadnych emocji czy uczuć. A czuła ona dumę.
    - Volantis już niedaleko, widać je na horyzoncie - oznajmił rosły mężczyzna w średnim wieku. Aggar, jej jedyny przyjaciel i powiernik.
    Cyrenna wyjrzała przez okno zrujnowanego, kamiennego domku nad rzeką Rhoyne, w którym się zatrzymali. Pewnie był to kiedyś dom rybaków, wystarczająco duży, żeby pomieścić dwie duże rodziny. Teraz opuszczony i porośnięty chwastami, takimi jak smocze ziele.
    Na południowym horyzoncie rysowało się kilka wież, mozliwe że to Volantis. Gdy pojechali na koniach dalej na południe, miasto okazało się zbyt wielkie, na to, żeby nie było ono celem ich podróży. Zatrzymali się przed świętym czarnym murem. Strażnik wyszedł im na powitanie.
    - Witajcie! Skąd przybywacie i kim jesteście?
    - Ja jestem Cyrenna z Qohoru, członkini qohorickiej armii, bękarcica ostatniego Triarchy z rodu Voqadisów, ostatnia żyjąca z rodu. Zwą mnie Dziką Tygrysicą. A mój towarzysz to Agarr, dowódca oddziału armii w Qohorze i mój wierny przyjaciel. Przybywam, żeby odebrać dorobek mojego rodu.
    Strażnik stał nieruchomo zdziwiony. Po chwili wyksztusił:
    - Czy jesteś uznanym przez prawo bękartem?
    Cyrenna zawachała się. Matka nigdy jej o tym nie mówiła. Jeśli powie, że nie jest to jej nie wpuszczą. Jeśli powie, że tak to powinni, lecz jeśli okaże się, że nie jest to prawdopodobnie ją zabiją.
    - Oczywiście - skłamała, a brak wyrazu na jej twarzy przekonał strażnika do tego, żeby ją przepuścił przez Czarny Mur.

      Obecny czas to Sro Paź 18, 2017 1:59 am