Forum aktualnie zamknięte.


    Tereny Białego Portu

    Share
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Tereny Białego Portu

    Pisanie by Mistrz Gry on Nie Lis 02, 2014 4:31 pm

    Z rozkazu Lorda Williama Manderly'ego, na terenach wokół Białego Portu zaczęto szukać miejsc pod nowe osiedla. Kiedy miejsce nadające się pod budowę nowych osad odnaleziono, natychmiast przystąpiono do pracy. Na terenach kontrolowanych przez Trytony powoli zaczęły pojawiać się nowe wioski.

    Budowa 8 wiosek oraz 10 osad (4x MR; 6x MB)
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 24
    Skąd : Hawkhill

    Re: Tereny Białego Portu

    Pisanie by William Hawke on Pon Lis 03, 2014 8:47 pm

    Yorick podnosił się właśnie z łóżka. Do świtu pozostały jeszcze dwie godziny jednak dla rolnika w sile wieku dzień pracy właśnie się rozpoczynał. Jego małżonka już krzątała się po kuchni przygotowując lekkie śniadanie złożone z warzyw i owoców. Mężczyzna przeciągnął się i powoli wstał, po czym ubrał się. Odgarnął zmierzwione włosy i pogrzebał palcami w gęstej brodzie. Posturą przypominał bardziej niedźwiedzia niż człowieka. Ogromny włochaty tors, długie włosy oraz bujna broda nadawały mu złowrogiego wyglądu jednak Yorick był w głębi ducha bardzo spokojny. Nigdy nie bił żony i dzieci nie szukał zwady z sąsiadami, a najmowanym parobkom zawsze uczciwie płacił. Miał spore poletko, o które każdego dnia dbał. Ziemia ta choć wydawała plony wymagała ciężkiej pracy i odpowiedniego traktowania. Chłop usiadł do stołu i w milczeniu przeżuwał pokarm popijając bardzo słabym piwem. Westchnął ciężko i powiedział do żony. - Chyba będziemy musieli nająć jakiś parobków. Został z nami tylko Jarre. We dwóch nie damy rady obsiać całego pola. Po tych słowach powrócił do posiłku. Żona oczywiście przyznała mu rację. Wyjazd dwójki synów oraz ożenek córki sprawił, że ich dom zaświecił pustkami. Pozostał tylko najmłodszy syn, bardzo z tego powodu rad wszak teraz całe gospodarstwo przypadnie jemu. Najstarszy brat wyjechał w kierunku nowej wsi. Miał teraz sam zostać gospodarzem, nie chciał już czekać na śmierć ojca. Marzyło mu się własne pole i grupa parobków. Teraz będzie miał szanse zrealizować swoje marzenie. Średni syn za to nigdy nie pałał miłością do uprawy roli. Wybrał się za to do jednej z nowych osad przy lasach gdzie chciał zarobić na życie swoim talentem snycerskim. Rzeczywiście chłopak potrafił z kawałka drewna wyrzeźbić niesamowite przedmioty. I możliwe, że ktoś się nim zainteresuje. Zresztą... Zawsze może wrócić. Córka zaś zakochała się z wzajemnością w jakimś cieśli z Białego Portu. Ten nie żądał nawet posagu, więc stary gospodarz wyraził zgodę. Wiedział, że jego uparta córka i tak dopnie swego. Jednak stary jednocześnie się smucił. Bez ciągłych sprzeczek rodzeństwa i ich opowieści podczas wspólnej kolacji w domu zrobiło się smutno. Koniecznie muszę kogoś zatrudnić, inaczej nie zdążę obsiać całego pola. - Żono! Jutro jadę do Portu. Poszukam kogoś do pracy. Jednak muszę powiedzieć, że kości mi mówią iż Północ się zmienia. Pytanie brzmi czy na lepsze?


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Tereny Białego Portu

    Pisanie by Mistrz Gry on Sob Mar 07, 2015 6:01 pm

    Jaimie Stark stał na pokładzie okrętu, który wpływał właśnie do zatoki, nad którą leży Biały Port. Jego celem były okolice źródła Białego Noża, skąd najszybciej mógł dostać się do Winterfell, siedziby swojego rodu. Nie spodziewali się większych trudności, więc tym bardziej zdziwił ich okręt pod banderą Mandelrych płynący w ich stronę, gdy podpłynął wystarczająco blisko usłyszeli krzyk jego kapitana. Był to Lars, zastępca Białych Płaszczy. „Niech kapitan statku się ukaże! Mamy nakaz zatrzymania wszystkich statków. Wyjaśnienia otrzymacie w porcie.” Jaimie wykrzyczał tylko, że jest Starkiem i nie musi słuchać rozkazów jednego z chorążych. Miał na swoim statku 23 ludzi oraz wilkora. Okręt Mandelrych miał pełną załogę. 49 Białych Płaszczy i Larsa. Zastępca straży mruknął tylko do swojego podkomendnego. „Ustrzelcie jego kundla, może nauczy go to szacunku.” Podkomendy przyłożył kuszę do ramienia i wystrzelił.

    http://kostnica.eu/roll/54ff15767efc5/ 7 – niepowodzenie

    Bełt jednak musnął tylko futro i wbił się w pokład. Jak na komendę ludzie Jaimiego wyciągnęli broń, to samo uczynili ludzie Larsa. Pierwsi wystrzelili kusznicy obu stron.

    http://kostnica.eu/roll/54ff16347470e/ - Kusznicy Manderlych 17 (+1 za większą ilość strzałów)

    http://kostnica.eu/roll/54ff165c45ae1/ - Kusznicy Starka 15

    http://kostnica.eu/roll/54ff16ec118bd/ Bełty Manderlych trafiają szeregowców.

    http://kostnica.eu/roll/54ff17436a439/ Bełty Starków trafiają w Białe Płaszcze.

    Salwa zebrała spore żniwo wśród załóg obydwu statków. Pięciu ludzi Starka padło. Czterech strażników Białego Portu też nie powróci tej nocy do domów. Załoga Larsa połączyła szybko okręty hakami oraz zarzuciła trapy. Rozpoczęła się walka wręcz.

    http://kostnica.eu/roll/54ff1826c9e0b/ Lars 19 (+1 za doświadczenie I dobre uzbrojenie)

    http://kostnica.eu/roll/54ff186a20203/ Białe Płaszcze 3

    http://kostnica.eu/roll/54ff188a60d95/ Jaimie 6 (+2 za doświadczenie, talent i sprzęt)

    http://kostnica.eu/roll/54ff18b9cb127/ Ludzie Starka 19

    http://kostnica.eu/roll/54ff18d77050c/ wilkor 11

    Białe Płaszcze przechodzą po trapach wraz ze swym dowódcą, jednak nieliczni ludzie Jaimiego szybko zareagowali i kilka ciał strażników poleciało do wody nim walka się zaczęła. Jednak ich dowódca dał zgoła odmienny przykład, wskakując na pokład wrogiego okrętu. Błyskawicznie zabił też dwóch z ludzi Jaimiego, zmniejszając ich liczbę do 16. Jaimie radzi sobie kiepsko. Wymienia ciosy z jednym ze strażników do tej pory bezskutecznie. Ludzie Starka nadal radzą sobie doskonale jednak kolejni przeciwnicy wskakują na pokład. Wilkor rzuca się na jednego ze strażników i rozpłatuje jego gardło.

    Ginie 7 ludzi Manderlych i dwóch ludzi Starka
    Pozostało: 38 Manderlych i Lars przeciwko 16 ludziom Starka, Jaimiemu i wilkorowi

    http://kostnica.eu/roll/54ff1a4e24c21/ Lars 19 (+1 za przewagę liczebną +1 za uzbrojenie i doświadczenie)

    http://kostnica.eu/roll/54ff1a8d1e1fa/ Białe Płaszcze 20 (+1 za przewagę liczebną)

    http://kostnica.eu/roll/54ff1aba816c2/ Jaimie 21 (+2 za doświadczenie, ekwipunek i talent)

    http://kostnica.eu/roll/54ff1adf9ca93/ Ludzie Starka 13

    http://kostnica.eu/roll/54ff1af5a91ac/ wilkor 3

    Na pokładzie zaczyna się rzeź. Miecze ze szczękiem uderzają o siebie, co rusz ktoś wypada za burtę. Wilkor Jaimiego nie skończył rozrywać gardła swojej ostatniej ofiary, gdy jego szyja została przebita mieczem. Widząc, to Jaimie wpada w szał i błyskawicznie siecze kolejnych przeciwników zostawiając za sobą okrutnie pokaleczona ciała. W tym czasie Lars wręcz machinalnie siecze kolejnych przeciwników. Gwardziści Jaimiego choć dobrze wyszkoleni nie mają szans z zaprawionym w bojach mistrzem musztry. Po drodze zabija jakiegoś giermka. Podobnie jego podkomendni już nieco oswojeni z polem walki i odzyskawszy pewność siebie przypierają do muru pozostałych ludzi Starka. Ci nie radzą sobie najgorzej, jednak zmuszeni są powoli odstępować pola.

    Ginie 9 ludzi Starka i wilkor oraz 7 ludzi Manderlych.
    Pozostali: Jaimie i 7 gwardzistów oraz Lars i 31 Białych Płaszczy.

    Jaimie w ostatnim porywie rzuca się na Larsa, chcąc pomścić giermka.

    http://kostnica.eu/roll/54ff1cb4ef2df/ - Lars 18 (+1 za doświadczenie i uzbrojenie)

    http://kostnica.eu/roll/54ff1cf37d169/ - Jaimie 12 (+2 za doświadczenie, uzbrojenie i talent)

    http://kostnica.eu/roll/54ff1d5350fcb/ - Białe Płaszcze 7 (+2 za miażdżącą przewagę liczebną)

    http://kostnica.eu/roll/54ff1d7185a60/ - Ludzie Starka 14

    Walka toczy się do ostatniej krwi. Choć przytłoczeni gwardziści Jaimiego zabierają dwóch przeciwników za każdego swojego, jednak gdy zostaje ich trzech kapitulują. Jaime zaś przegrywa pojedynek z Larsem, ten zmyślną paradą odbija miecz Starka, po czym mocno uderza go w twarz żelazną rękawicą. Młodzieniec pada na deski pokładu. Trupy gęsto zaścielają pokład okrętu. Słychać jęki rannych i umierających. Walka jest zakończona.

    Straty : 4 gwardzistów Starka, pozostałych trzech i Jaimie w niewoli. 8 spośród Białych Płaszczy.
    Pozostałych Białych Płaszczy: 23.
    Straty ogółem: Wilkor, 20 Starków, 26 Białych Płaszczy

    Sponsored content

    Re: Tereny Białego Portu

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sro Gru 19, 2018 8:55 am