Forum aktualnie zamknięte.


    Przygotowania do uczty.

    Share
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Sob Maj 31, 2014 7:56 pm

    Rosh wstał z samego rana. Wiedział bowiem , że za kilka dni Winterfell mają odwiedzić Lordowie. Po przebudzeniu ubrał na siebie skórzaną kamizelkę, skórzane spodnie i skórzane buty. Do pasa po lewej stronie przypiął swój miecz i ruszył w stronę sali tronowej. Nie poszedł nawet zjeść, bo nie miał na, to czasu. Przed drzwiami sali ktoś go zaczepił, jednak Rosh nie miał czasu na rozmowę i od razu pokazał strażnikom, żeby go wyprowadzili. Po środku sali stał mayester, który, gdy zauważył Lorda ukłonił się.
    - Witaj za pięć dni odwiedzi nas Lord Żelaznych Wysp oraz Lord Końca Burzy. W ciągu tych dni masz zadbać o to, aby niczego nie zabrakło rozumiesz? - powiedział spokojnie Rosh.
    - Tak panie. - Po swoich słowach mayester wyszedł.
    Rosh usiadł na tronie, po czym pokazał strażnikom, żeby wprowadzi pierwszego człowieka, który pragnie, żeby Lord wysłuchał jego prośby.
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Moira Stark on Sob Maj 31, 2014 10:12 pm

    Moira była dzisiaj pełna życia, a to dziwne, jak zawsze. Rzadko kiedy miała zły humor, jednak jak już miała, to lepiej się do niej wtedy nie zbliżać, dla własnego dobra. Dziewczyna postanowiła odwiedzić swojego brata w sali, dawno go nie widziała, można by rzec, że się stęskniła, nie, gdzie tam, to na pewno nie było to. Miała w planach spędzić dzisiaj trochę czasu na treningu swoich umiejętności, a następnie wyruszyć na krótką wycieczkę do lasu.
    Zamieniła kilka słów ze strażnikiem, przyszła bowiem nieco za szybko, a nie chciała przeszkadzać bratu. Jako, że dziewczyna dogadywała się tu z każdym, nie widziała w tym nic dziwnego. Wiedziała ona o każdym coś interesującego, była ulubienicą zarówno tych wyżej urodzonych i zwykłych wieśniaków, dla każdego znajdowała czas.
    Kiedy ostatni człowiek wyszedł z sali pewnym krokiem weszła do środka. Ta dziewczyna miała coś w sobie, mimo tego, że była filigranowa, do tego miała blond włosy coś powodowało, że ludzie okazywali jej szacunek. Moira wyglądała dziś jak zwykle, skórzane spodnie, ciemnozielona tunika no i na nogach obowiązkowo skórzane buty do jazdy konnej, włosy w artystycznym nieładzie. Powolnym krokiem zmierzała w stronę brata, a na jej twarzy malował się uśmiech.
    - Witaj lordzie, już niemal zapomniałam jak wyglądasz.- Teatralnie skłoniła się przed bratem.
    - Czyżbyś zapomniał o swej małej siostrzyczce?- Wbiła te swoje niebieskie ślepia w brata no i czekała na odpowiedź.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Sob Maj 31, 2014 10:37 pm

    Rosh przyjmował wszystkich po kolei. Jedni chcieli pomocy na polu, drudzy, by przepędzono bandytów i tak dalej. Gdy wyszedł ostatni wieśniak wstał z tronu rozciągnął się i ruszył w stronę drzwi wyjściowych. Uznał bowiem , że pora coś zjeść. O cholera, ale zrobiłem się głody. Ciekawo co dzisiaj kucharze podadzą na śniadanie. W połowie drogi do wyjścia otworzyły się drzwi. Co jest? Znowu ktoś przyszedł na audiencję? Jego oczom ukazała się Moira. Rosh uśmiechnął się i zaczął iść w jej stronę. Siostra zapytała się, czy o niej zapomniał. On zaśmiał się lekko i odpowiedział.
    - O tobie zapomnieć? To chyba nie możliwe. Codziennie o tobie słyszę. Choć cię dawno nie widziałem, to prawda. Mam nadzieję, że będziesz na uczcie. Pewien pan chce cię poznać niezwłocznie. Nie jesteś już taka mała. Czas abyś dorosła moja droga.
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Moira Stark on Sob Maj 31, 2014 10:54 pm

    Moira nie do końca wiedziała co się dzieje i czym jest spowodowane to całe zamieszanie, które od jakiegoś czasu stało się nie do zignorowania. Przygotowywali się do czegoś, nie do końca wiedziała do czego, słyszała, że inni lordowie mają się tutaj pojawić, nikt jednak nie powiedział jej dokładnie o co chodzi, cóż pewnie sprawy związane z wojną. Będzie musiała się dowiedzieć jak najwięcej, nie lubiła niewiedzy. Musiała wiedzieć jak najwięcej na każdy temat, tak już miała.
    - Aż tak? Myślałam, że wszyscy się już do mnie przyzwyczaili, że już nie gadają po kątach.- Na samym początku o Moirze krążyły opowieści w całym zamku, gdzie się nie pojawiała tam wszyscy znali ją lepiej, jako tą nie do końca ogarniętą Starkównę, gdy się pojawiała ludzie milkli i dziwnie na nią spoglądali, wszystko się zmieniło, gdy dała się im poznać jako osoba z gołębim sercem, a nie tylko ta dziewczyna, która chce być rycerzem. Wbiła wzrok w swojego brata. Pewien pan chce cię poznać. Powtarzała sobie to w kółko, czyżby dobrze zrozumiała. W jej oczach pojawił się płomień, najwyraźniej nie była do końca zachwycona tym, co usłyszała.
    - Zapewne się pojawię, co to ma znaczyć, że czas dorosnąć? - Wolała usłyszeć to od niego osobiście, ma jakiś plan, czy o co chodzi, dlaczego się z nią tym szybciej nie podzielił.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Nie Cze 01, 2014 9:27 am

    Rosh zauważył, że Moira nie była ucieszona tym co powiedział. Stał i słuchał uważnie siostry. I jak ja jej, to powiem? No cóż trzeba coś wymyśleć.
    - Domyśl się siostro, co to znaczy. A i pragnę abyś na ucztę ubrała jakąś ładną suknie. Już zamówiłem dla ciebie kilka sztuk. Idę teraz coś zjeść, bo zaraz umrę z głodu. Jeszcze muszę poćwiczyć. Nie wiem jak znajdę na, to wszystko czas.
    Ruszył pewnym krokiem w stronę jadalni. Popatrzył się za siebie i zawołał:
    - Idziesz ze mną?
    Każdy, kto go mijał kłaniał mu się, w końcu jest Lordem, więc, to jest zwyczajne zachowanie. Gdy wszedł do jadalni poczuł z kuchni zapach wybitnych dań szykowanych na ucztę. Zaraz podbiegła do niego kucharka i zapytała:
    - Co podać panie?
    - Daj mi jakąś porządną zupę do tego bekon i jakiś gorący trunek.
    Kucharka tylko kiwnęła głową i poszła przyrządzić, to, o co poprosił Rosh. Po kilku minutach przyniosła zupę, bekon i gorące piwo. Zupa była przepyszna. Gdy skończył jeść podszedł pod niego strażnik, który oznajmił, że widziano Lorda Żelaznych Wysp na Północy. Już o kurcze trzeba wszystko przygotować.
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 9:55 am

    Moira zdawała sobie sprawę, że kiedyś nadejdzie ten nieszczęsny moment, nie sądziła jednak iż będzie to tak szybko. Przecież miała dopiero osiemnaście dni imienia, a może już aż. Wzięła głęboki oddech, musiała się uspokoić, wyładować swoje emocje.
    - Dziękuję, chyba jednak nie jestem głodna.- Nie byłaby w stanie nic przełknąć aktualnie, jeszcze brat wymagał od niej wystrojenia się, czy go pomyliło do reszty. Ona nie była osobą, która słuchała wszelkich próśb, zawsze robiła to na co miała ochotę, zobaczymy więc, czy dotrze na tą wielką ucztę, aktualnie nie miała ochoty się tam pojawić. Odwróciła się na pięcie, no i bez pożegnania szybkim krokiem ruszyła w stronę drzwi. Nie dało się nie zauważyć, że jej dobry humor gdzieś uciekł. Była bardzo rozgniewana.
    // gdzieś
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Nie Cze 01, 2014 4:55 pm

    Nie zdążył nawet dojść do swoich komnat, a Lord Żelaznych Wysp był już na dziedzińcu. Zawołał szybko o pelerynę na jedno ramię. Zaraz przybiegła służka, która trzymała ją na rękach. Rosh sprawnie ją założył i ruszył w stronę wyjścia na dziedziniec. Po drodze pokazał kilkunastu strażnikom, żeby poszli za, nim, w razie gdyby miało do czegoś dojść. Przed wyjściem poprawił miecz przy pasie. Gdy stanął na dziedzińcu zauważył Lorda oraz dwudziestu jego ludzi. Myślałem, że weźmie ze sobą więcej swoich ludzi. Podszedł pewnym krokiem pod władcę Żelaznych Wysp. Miał się przywitać pierwszy, lecz uprzedził go Kraken. Wspomniał coś o Moirze. Rosh lekko się zdenerwował, gdy, to usłyszał. Co wita go pierwsza i to za murami miasta? Co ona sobie wyobraża?
    - Także cię witam Lordzie Żelaznych Wysp. Twoi ludzie będą mogli być nawet na uczcie. Starczy dla nich miejsca. Chodź do jadalni tam porozmawiamy. Na pewno jesteś głody po tak długiej podróży.
    Odwrócił się od Lorda i ruszył w stronę jadalni. Słyszał jak za, nim Idze Greyjoy.
    - Wspominałeś coś o mojej siostrze. Gdzie dokładnie ją spotkałeś. I co ci mówiła?
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 5:02 pm

    -Dziękuję za propozycję lordzie stark. Z chęcią coś zjem, ale dziękuję z góry za wszelaki napitek. Co nieco wypiłem z żołdakami na postojach - lekko czknął, po czym poszedł za Roshem. Spytany o Moirę roześmiał się: - Cała naburmuszona chodziła po lesie. Zapewne już wróciła. - i zasiadł na pierwszym lepszym krześle. Tak naprawdę to historia potoczyła się trochę inaczej, ale lepiej będzie to brzmiało z perspektywy Moiry. Na pewno ...
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Nie Cze 01, 2014 5:12 pm

    Gdy razem z Lordem Greyjoyem i jego ludźmi wszedł do jadalni na stole leżały już pachnące dania. Pokazał znak żelaznym ludziom, że mogą się rozgościć. Sam zaś zasiadł przy Nikolaju i zaczął rozmowę.
    - Widziałeś ją w lesie? Znowu przynosi wstyd. Widocznie trochę się zdenerwowała, gdy powiedziałem jej rano, że czas dorosnąć. Przepraszam za nią. Dobra, a teraz do rzeczy. Jaką masz liczebność floty Lordzie? Jeśli uda dzisiaj mi się zawrzeć pokój z Tyrellami, to będziemy mieli jednego wroga mniej. Zaś jak się nie uda, to będziemy mieli zakładnika. - Uśmiechnął się nieco i zaczął mówić dalej. - Resztę omówimy na bankiecie.
    Pokazał, żeby przynieśli mu puchar z winem.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 5:25 pm

    -Heh. Przynosi wstyd ? U nas od razu mężczyźni rzucaliby się jej do stóp. Dziwne obyczaje, doprawdy. - udał grymas zdziwienia lord żelaznych wysp, wziął do ręki puchar i odrzekł: -Jeżeliby spakować wszystkich wyspiarzy na wszystkie dostępne statki to mogłoby wyjść koło tysiąca. Jednak typowo wojskowych mamy "zaledwie" 500. Liczę w to nasze drakkary, galery i Dromondy. Z piechoty to drobne 2 tysiące musiałby by od nas wystarczyć. - uśmiechnął się zawadiacko. Żelazna flota tylko czeka żeby wyruszyć gdziekolwiek. Ostatnie listy z domu zwiastowały że kapitanowie nie mogą się doczekać.
    - A co do Tyrellów to nie jestem pewien czy ten układ będzie opłacalny. Mają dużo mniej wojsk niż my trzej razem. Mam na myśli lorda Baratheona, ciebie i mnie, panie. Jeżeli doliczyć potencjalny pakt z domem Tully, zyskalibyśmy przewagę nie do przebicia ... ale może nie. Tyrellowie obfitują w córki, a podobno szukasz żony ? Mnie też by się przydała. - napił się. Jego żołnierze już zadomowili się w nowym, zimnym miejscu pobytu. On też z chęcią wypocząłby w komnatach. -Przygotowaliście tutaj pokoje dla mnie i reszty gości ? Podobno za około dwa dni przybędzie Torhern Baratheon. - oparł się na siedzisku ...
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 5:38 pm

    Moira wróciła chwilę przed pojawieniem się Żelaznych. Zostawiła Zmorę w stajni, po czym udała się do swoich komnat, musiała nieco ochłonąć. Dzisiejszy dzień należał do tych gorszych, dawno nie miała takiego złego dnia. A zaczął się tak pięknie. Nieco się ogarnęła, bo miała świadomość, że wyglądała dzisiaj strasznie. uczesała włosy, spięła je wysoko, a po bokach zaplotła warkocze. Przyodziała suknię! Długą, krwistoczerwoną, aczkolwiek prostą, nawet w takiej skromnej sukni wyglądała pięknie. Brat musiał docenić co dla niego zrobiła! Miała nadzieję, że nie będzie nic wspominał o jej wypadzie do lasu, chociaż to wszystko stało się przez niego.
    Postanowiła udać się do jadalni, cóż nawet ona czasem potrzebowała coś przekąsić. Weszła do sali powolnym krokiem, z głową dumnie podniesioną do góry, na jej twarzy nie było widać żadnych emocji. Zimna jak lód. Dostrzegła swojego brata, któremu towarzyszył już Lord Greyjoy, ciekawe czy opowiedział o ich spotkaniu. Podeszła więc do mężczyzn.
    - Witaj bracie, Lordzie Greyjoy..- Posłała mu jadowite spojrzenie.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Nie Cze 01, 2014 5:52 pm

    Słuchał uważnie Lorda i myślał nad jego słowami. Cóż Tyrellówne są ładne nawet bardzo ładne. Przydała, by mi się żona.
    - Tak jesteś dobrze poinformowany Lordzie. - Uśmiechnął się i zaczął mówić dalej. - Tak Tyrellówne są ładne. Jedną bym wziął ja, a drugą ty, to byłoby najwłaściwsze. A co do wojny, to lepiej rozwiązać sprawę z Tyrellami dyplomatycznie niż walką. W takiej walce zginęła, by masa ludzi.[/b]
    Gdy skończył mówić zauważył, że otwierają się drzwi od jadalni. Do sali weszła siostra Rosha wyjątkowo ubrana w suknię. Lord Stark zdziwił się lekko, ale też zdenerwował. Ładnie jej w sukni.
    - Witaj siostro. Jak tam było na wypadzie w lesie. Opowiesz mi wszystko? Z chęcią bym posłuchał o twojej przygodzie.
    Popatrzył się na siostrę z zdenerwowaną miną.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 5:59 pm

    - Lordzie, chyba nie będziesz panienki męczył ? Wygląda na zmęczoną, może głodną ? - spojrzał na nią porozumiewawczo, i dopił puchar z winem. Chwilę potem zwrócił się do niej : - Witaj Lady, może usiądziesz ? - zaproponował i wychylił się z powrotem w stronę lorda. - Ponadto muszę porozmawiać z lordem Torhernem Baratheonem. Formalnie nie mam z nim przecież żadnych umów ... - po czym odłożył kielich i pomacał się po policzku z przymrużonymi oczami. Oczekiwał na reakcje rozmówców.
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 6:11 pm

    - O czym by tu opowiadać, wypad jak wypad, czy to pierwszy raz udałam się gdzieś sama? - Nie wiedziała o czym wiedział jej brat. Nie miała pojęcia, co opowiedział mu Nikolaj. Czy jak zawsze wyszła na niezrównoważoną psychicznie, czy przypadkiem lord okazał się być całkiem w porządku? To się okaże.
    Była nieco zdziwiona słowami Nikolaja, co ten taki miły? Cóż, z drugiej jednak strony była mu wdzięczna, ba uśmiechnęła się do niego! Warto to gdzieś zapisać.
    Usiadła jakoś między mężczyznami. Faktycznie była głodna, i to dosyć mocno. Jednak najpierw sięgnęła po kielich i nalała sobie wina, potrzebowała tego. Upiła spory łyk, po czym oblizała wargi, tego jej brakowało.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Nie Cze 01, 2014 6:20 pm

    Słuchał tłumaczeń Moiri. Nie chciał już jej męczyć przy jedzeniu, więc postanowił porozmawiać z nią później.
    - Później porozmawiamy siostro. Lordzie są miejsca dla ciebie, jak i dla twoich ludzi. A jeszcze coś Moira. Dzisiaj mówiłem ci, że ktoś chce cię poznać wyjawię ci, kto. Otóż chce cię poznać Lord Torhern Baratheon. Związku z tym będziesz dzisiaj obok niego siedzieć na uczcie. Zrozumiałaś? Tak po za tym, to bardzo ładnie ci w sukni.
    Ręką pokazał służce, żeby pokazała Lordowi i jego ludziom miejsca do spania.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 6:27 pm

    -Niech i tak będzie. Dziękuję za ugoszczenie mnie. - powiedział i wstał. -Żegnam. - powiedział, podał lordowi rękę, pocałował Moirę w rękę (z nieskrywanym uśmiechem) i odszedł za służką. Zawołał do Maestra żeby rozporządził o kwaterach dla ludzi. Nikolaj odszedł. Może mieć jeszcze jakiś list do napisania ... bardzo ważny list ...
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 7:09 pm

    Widziała, że brat nie jest zachwycony jej dzisiejszym postępowaniem. Cóż, nie zdziwiło jej to specjalnie, nic nowego. Wszyscy zawsze o wszystko się jej czepiali, do tego można się przyzwyczaić, ona miała to gdzieś. Pogadają i przestaną. Skończyła wino w swym kielichu i nalała kolejny. Jak ona lubiła ten trunek.
    - Przyjęłam to do wiadomości.- Nie wiedziała jak powinna zareagować na informację, którą uzyskała od brata. Lord Baratheon był nią zainteresowany, zapewne każda inna dziewczyna byłaby zachwycona, no ale nie ona, cóż ją nie tak łatwo uszczęśliwić.
    - Zauważyłeś, jestem zdziwiona.- Brat nie miał w zwyczaju jej komplementować, wręcz przeciwnie często ją krytykował, także była zdziwiona jego zachowaniem.
    - Żegnaj Lordzie Greyjoy.- Nie potrafiła rozgryźć tego człowieka, nieco ją zaintrygował, może jeszcze będzie miała szansę to zrobić. Czyżby teraz czekała ją rozmowa z bratem, to się okaże.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Nie Cze 01, 2014 8:43 pm

    KILKA GODZIN PÓŹNIJ
    Rosh resztę dnia spędził przy przygotowaniach do uczty. Nie miał nawet czasu na trening. Ciągle ktoś przychodził i odchodził. Pod wieczór udzielał nawet drugi raz audiencji. Gdy nastał wieczór, a w zamku, jak i poza zamkiem zrobiło się cicho Lord miał nareszcie chwilę spokoju. Przechadzał się się po swoim dworze i rozmyślał nad sprawą siostry. Słychać było jedynie echo, które odbijało się, gdy szedł. Nagle pomyślał sobie, że mógłby teraz poćwiczyć. I tak uczynił. Udał się do swojej komnaty, w której trzymał zawsze skórzaną zbroje do polowań oraz do treningów. Ubrał ją na siebie i ruszył na plac ćwiczebny. Tak jak można było się spodziewać były tam pustki. Świeciły się jedynie pochodnie rozwieszone w okół. Nareszcie mogę poćwiczyć. Wyjął swój miecz przyglądnął się mu i zaczął trening. Wywijał mieczem na prawo i lewo robił zaskakujące piruety i tak dalej. Później ćwiczył na manekinach. W głowie miał tylko dwie myśli. Co zrobić w sprawie siostry i w sprawie wojny. Po chwili lekko się zmęczył, więc napił się wody którą wziął ze sobą. Napił się kilka łyków i powrócił do ćwiczeń. Wiedział, że ktoś może go obserwować.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Pon Cze 02, 2014 4:48 pm

    Po ciężkim treningu poszedł do swoich komnat położyć się spać. Następnego dnia wstał bardzo wcześnie. Była około piąta nad ranem. Ubrał brązową skórzaną kamizelkę, czarne skórzane buty oraz spodnie z jedwabiu takiego samego koloru co buty. Zaś do ramienia przypiął pelerynę koloru szarego. Wyszedł ze swoich komnat i zauważył, że każdy w zamku jest już na nogach. Wszyscy o tej porze już pracują? Dziwne. Mało co go, to obchodziło no, ale cóż. Od razu ruszył w stronę sali tronowej myślał, bowiem, iż tam znajdzie dowódcę Gwardii. Po drodze mijał służki, które szły do swoich pań lub, po prostu do kuchni przygotowywać coś na ucztę. Gdy był już w sali okazało się, że dowódcy tam nie ma. Ktoś powiedział, aby Rosh udał się na dziedziniec, bo tam miał znajdować się Lares. Tak Lares właśnie takie imię nosił dowódca gwardii. Był on człowiekiem wiernym Starkom. Oddał, by życie, aby uratować swojego Lorda. A przy tym umiał bardzo dobrze walczyć mieczem dwuręcznym. Więc Lord Stark udał się tam, gdzie powiedziano, że może go znaleźć. Lares rzeczywiście był na dziedzińcu. Rozdawał żołnierzom rozkazy. Zawołał, więc Rosh:
    - Lares mam sprawę do ciebie. - Po tych słowach dowódca gwardii od razu podszedł. - Tak, więc wyślesz Lordowi Torrhernowi, który jest w drodze do nas pięćdziesięciu ludzi. Mają ich eskortować aż do nas.
    - Tak jest panie.
    Lord po jego słowach poszedł z powrotem do zamku, by coś zjeść i, aby zobaczyć co tam u Lorda Żelaznych Wysp.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Pon Cze 02, 2014 5:10 pm

    Nikolaj odpoczął po podróży, ogarnął się trochę w komnatach i zszedł powoli po schodach do jadali. Jego żołnierze zostali gdzieś oddelegowani ... i miał nadzieję że ich odzyska. Był trochę głodny, ale po zejściu na stały ląd apetyt mu nieco zmalał. Taki drobny efekt zmiany otoczenia.
    Tak więc zszedł, zakładając jeszcze na siebie pelerynę, pod którą miał jeszcze białą, wystawną koszulę. Na Żelaznych Wyspach nie zmienia się ubrania za często, a ubrania czyści się solą by zatrzeć zapach ryb, jednak tutaj trzeba dostosować się do lokalnych obyczajów. Na przykład nie siedzieć na uczcie w hełmie, jak to na rodowych ziemiach bywało. Chociaż kto wie co się zdarzy na dzisiejszej biesiadzie ...
    -Słyszałem że ćwiczyłeś walkę, Lordzie Stark. To dobrze, trzeba być zawsze w gotowości. - zwrócił się do nowo przybyłego do sali władcy z błyskiem w oku. Chwilę później był już na ziemi, i przypomniał mu się pewien ważny fakt, który koniecznie musiał ogłosić nowemu towarzyszowi. Dostał list od jednego z najętych na ziemi Martellów szpiegów, i doniósł mu on zatrważające informacje. Nikolaj podejrzewał że nie jest pierwszy (jakość szpiegów najemnych pozostawia wiele do życzenia), ale obgadać ze zwierzchnikiem wypadało. Tak więc dodał: - Mam coś do opowiedzenia. Niewątpliwie cię to zainteresuje, jeżeli tylko nie dowiedziałeś się o tym wcześniej ... - i zajął miejsce przy jednym ze stołów.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Pon Cze 02, 2014 5:36 pm

    Gdy wszedł do jadalni widział ciągle przechodzące służki, które coś nosiły. W końcu obok jadalni znajdowała się kuchnia, z której dobiegał miły dla nosa zamach. Po rozglądał się po sali i nigdzie nie widział Lorda Greyjoya. Tak, więc usiadł sobie wygodnie przy stole i zawołał o świeży bekon oraz o jakiś gorący trunek. Każdy, kto wchodził do sali kłaniał się Lordowi. Dzień był bardzo zimny, a w sali nikt nie napalił. Jasna cholera co tak zimno. Popatrzył się na jakiegoś sługę i krzyknął:
    - Rozpal ogień w kominku, bo jest bardzo zimno.
    Tamten tylko kiwnął głową i od razu wziął się do roboty. W tej samej chwili zauważył Lorda Żelaznych Wysp. Wspomniał coś o ćwiczeniach. Wiedziałem, że ktoś na mnie patrzył.
    - Jesteś dobrze poinformowany Lordzie Greyjoy. Chciało ci się mnie obserwować? A zresztą mniejsza z tym. Kiedyś chciałbym się sprawdzić z tobą w Walce. Mówiłeś, że coś musisz mi powiedzieć. Więc, co to takiego?
    Służka przyniosła mu, wtedy bekon, który zaczął jeść.
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Moira Stark on Pon Cze 02, 2014 5:50 pm

    Do sali również wkroczyła Lady Stark. Dzisiaj nie wyglądała jak naburmuszona dziewczyna, dzisiaj można było w niej zauważyć dziedziczkę. Widać było, że humor ma dużo lepszy niżeli wczoraj, najwyraźniej nieco nad tym wszystkim się zastanowiła. Weszła do sali dumnie, jak zawsze, posyłała uśmiech wszystkim, zagadywała, jakby była w swoim żywiole. Nikt nie mógł jej nic zarzucić. Miała na sobie piękną, ciemnozieloną suknię, ze złotymi zdobieniami, nigdy jeszcze tak dobrze nie wyglądała. Blond włosy wysoko upięte, na twarz opadało jej jedynie kilka pasm włosów. Nie wyglądała jak Moira - młodsza siostra, a jak Lady Stark. Mało kto zapewne by ją poznał, gdyby nie jej uśmiech. Dziewczyna od razu skierowała się w stronę swojego brata i Lorda Greyjoya.
    - Witaj bracie, Lordzie Greyjoy. - Skłoniła się jak wypadało, po czym zajęła miejsce tuż obok nich. Nalała sobie wina do kielicha i czekała na rozwój sytuacji.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Pon Cze 02, 2014 5:52 pm

    Tak. Zanim rozpakował ładunki trochę poszwendał się po zamku. Nikolaj zwyczajnie sprawdzał czy nie ma pułapek. Tak ...
    -Więc zaczynając. Wieści są dość złe. Moi ludzie na dalekim południu donieśli, że Dorne ogłosiło niepodległość od korony, a przy ich imperialnych zapędach nietrudno się domyślić że idą na podbój. Lannisterowie zdają się spać, dawno ich nie było widać. Wiele rodów, w tym nasi wspólni przyjaciele żyją między naszymi ziemiami, a pustyniami południa. Sądzę, że z bezpiecznej pozycji na wyspach mogę ledwie namawiać was do załagodzenia sytuacji, lub nawet przekucia Lady Martell w cennego sojusznika. - zaciągnął powietrza, i kontynuował dalej: - Słyszałeś może także o niedalekim ślubie wspomnianej damy z Wodzem jednego z potężniejszych klanów doliny ? Wtedy dopiero ten sojusz stanie się znaczącą siłą ... - zamartwił się Nikolaj, po czym poprosił o jakieś śniadanie i wodę. Wczoraj spił się niemiłosiernie. Chwilę później do pomieszczenia wkroczyła Moira. -Witaj, Lady Stark.- Odrzucił Greyjoy.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Pan Admin on Pon Cze 02, 2014 9:32 pm

    Słuchał uważnie Lorda Żelaznych Wysp. O tej sprawie o niepodległości Dorne wiedział, ale o tym ślubie nie miał pojęcia. Kurwa ma się ożenić z dzikusem?
    - Tak witaj siostro. Wiesz co Lordzie. Niepodległość Dorne, to nie nowość, raczej każdy o tym słyszał. Lecz ta sprawa z ślubem? Ma wyjść za jakiegoś bezmózgiego dzikusa? Proponowałem jej, aby stanęła na ślubnym kobiercu ze mną. Jednak ona odmówiła mówiąc "zostałam przeznaczona już dawno komuś innemu". Tak oni rzeczywiście będą mogli nam zagrażać i to cholernie. Trzeba coś z tym zrobić Nikolaj. A przepraszam Lordzie Nikolaj.
    W tej samej chwili do sali wbiegł jakiś posłaniec, który oznajmił, iż goście przybywający na ślub są już w Fosie Cailin. Rosh odesłał go pokazując machnięciem ręki.
    - Trzeba się przygotować na ich przybycie Lordzie.

    Sponsored content

    Re: Przygotowania do uczty.

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pią Gru 15, 2017 2:59 pm