Forum aktualnie zamknięte.


    Pokoje Arlanda.

    Share
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Nie Gru 07, 2014 8:46 pm

    W części gdzie znajdowały się pokoje Tyrellów był też gabinet oraz sypialnia Arlanda. Po wejściu przez skromne drzwi znajdowało się dębowe biurko zawalone papierami i listami, wieszak na ubrania, kilka szaf i krzesła. Na zielonych ścianach wisiało kilka obrazów przedstawiających wielkie lordów i niektóre lady lub kwiaty z podpisami u dołu nazwami za szybą. Za biurkiem była o olbrzymia biblioteczka i drzwi do sypialnii. Sypialnia też miala biblioteczke i biurko ale o wiele mniejsze. W środku były też szafy z ubraniami. Łóżko było skromne i znajdowało się tuż przy oknie by zapach roślin za parapetem i świeże powietrze budziło go co ranka. Był też jeden stojak na zbroje i miecz przytwierdzony tuż przyścianie. Miecz opierał się o ścianę. Tylko Arland i Maester wiedzieli, że gdy pociągnoe się za miecz jest tajna zbrojownia i warsztat alchemiczny.w tej zbrojowni było wiele półek z nożami, ostrzami z obsydianu i specjalnie przygotowane drewno do wyrobu rękojeści i bełtów. W pracownik alchemicznej wszystko było poukładane i posegregowane. Było tak sporo podobnych wystaw roślinnych co w gabinecie tylko... mniej przyjaznych. Od roślin trujących po owadożerne. Każdy z nich miało swoją właściwość, którą można wykorzystać od leków do trucizn a nawet narkotyków, lecz tych ostatnich nie lubił ani preparować ani korzystać.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Nie Gru 07, 2014 9:25 pm

    Arleand wstał z drzemki po ciężkim popołudniu udzielania audiencji w sprawach chłopów i ich pól oraz podliczania podatków z całej Marchii. Po wyjściu z sypialni i spotkał swojego służącego Jana. Odezwał się do niego:
    -Janie, czy przyszła jakaś poczta?


    -Tak mój panie, kilka listów ze stolicy.


    -Dobrze, zostaw mi je na biurku.


    Po tych słowach służący położył listy na stole i wyszedł z pokoju. Tron wziął się za ich czytanie. Wiekszość pochodziła od informatorów. Nagle wstrząsnęła go wiadomość zawarta w liście... "MOJA SIOSTRA WYSZŁA ZA TORREHNA BARATHEONA! Nie wierze jak mogła przecież on nie dość, że powinien być martwy to bez ziemi! -Pomyślał rycerz.
    Druga wiadomość była jeszcze bardziej szokująca.
    "Granica z Krainami Burzy zostanie przesunięta o kilka kilometrów a ziemie odrzyskają suwerenność" 
    Mojego ojca chyba udar słoneczny dopadł ...
    Młody Tyrell nie miał już ochoty dalej czytać listów.
    Mimo niechęci czytał dalej.
    "Lord Nikolai Greyoj zaginął na morzu" Tak się dzieje gdy się zabija wiedźmy, klątwy, pechy no cóż jednego grabieżce mniej.


    Po przeczytaniu tych informacji zdenerwowany mężczyzna poszedł do sypialnii uruchomił tajne przejście i zniknął za biblioteczką w sypialni. Wziął swoje kusze i kilka ostrzy. Nałożył swoją skórzaną zbroje i wyszedł z pokoju zabierając miecz na wszelki wypadek. Przejście się za nim zamknęło. Wyszedł z zamku i udał się na polowanie. Od dawna chciał ustrzelić jakiegoś lisa.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Nie Gru 07, 2014 10:36 pm

    Arland wrócił z polowania. Stracił kilka bełtów ale udało mu się upolować pokaźnego jelenia. 
    *Jak ja nie nawidzę tego zwierzęcia.- Pomyślał młody Tyrrel. Poszedł do zbrojowni przebrał się następnie zszedł do łaźni i się umył oraz ogolił. Po powrocie do gabinetu zaczął pisać so swojej rodziny i list kondolencyjny do Ronalda Greyoja. Po ukończonej pracy dał listy Maesterowi i udał się na spoczynek.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Czw Gru 11, 2014 5:10 pm

    Arland wstał rano. Wziął szybką kąpiel i przebrał się. Następnie młodzieniec wyszedł z sypialnii i zaczął czytać pocztę. Na samym wierzchu był lust od jego brata Alditha. Otworzył go i zaczął czytać... Po chwili osłupiał i upuścił list na podłogę. 
    "Cholera jasna! Co jeszcze nie pójdzie po mojej myśli! Mogę się założyć, że to sprawka Baratheonów". -Zaczął rozmyślać nowy dziedzic Wysogrodu. Następnie wyszedł z swych komnat i skierował się z wieścia do głównej sali by obwieścić smutną nowinę i przekazać informację heroldowi. Gdy skończył wrócił do swych komnat, poczym zaczął odpisywać na listy planować rozmieszczenie dodatkowych spichlerzy i zastanawiając się co może jeszcze zrobić by zima była jak najmniej uciążliwa. 
    "Potrzebujemy wzmocnić naszą drogę w kierunku Dorne lub Zachodu. Nie możemy sobie pozwolić na rozbudowaniu dwóch naraz, gdy nadchodzą ciężkie dni... Dornijczycy nie mają zbyt wielu pól, ale zima nie dociera praktycznie na ich plantacje... Natomiast Lannisterowie są tak bogaci, że z chcęcią skupią coś od nas. Musimy polepszyć nasze stosunki i umowę handlową z którymś z tych rodów. Gdy Aldith wróci zrobimy pogrzeb ojcu i mój brat zostanie mianowany Lordem Wysogrodu i całej Marchii wtedy z nim porozmawiam. Musimy też wznowić negocjacje o tereny Krain Burzy, lecz wątpie by król chciał nas słuchać. Baratheonowie albo uklekną albo zginą, innych opcji nie przyjmę..."
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Pon Sty 26, 2015 11:10 pm

    Niedługo będzie ślub jego siostry... Arland musi się przygotować. Postanowił nauczyć się śpiewać. Zszedł na dół do miasta chodził po tawernach i szukał bardów. Gdy znalazł rezolutnego i pomocnego lutniarza zapłacił mu tyle by sobie wino kupił w zamian, że ten nauczy go śpiewać i kilka poematów. Minęło kilka godzin nawet 4 dni ale Arland bardzo szybko pojmował tą jakże ciekawą sztukę. Pod koniec powiedział bardowi kim jest i zapłacił mu 10 złotych smoków. Zadawolony rycerz wrócił do zamku zająć się innymi sprawami. Zaczął pisać list do lorda Elijaha...
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Nie Mar 15, 2015 9:27 pm

    I Luty 282
    Arland wrócił z ciężkiego treningu do swych komnat. Ubrał się i przebrał w coś lżejszego niż zbroja. Następnie wyruszył do swojego labolatorium i zaczął przygotowywać specyfiki. Pierwszy osłabiał i postarzał osobę, która go zażyła. Inny pozwalał wykorzystać całą energie jaka jest ,poczym jest się mocno wycieńczonym. Przygotował też sporo trucizn, których mu ubyło lub miał mało np. Tojad, makowe mleko. Po niemal całej nocy wykorzystanej na pracy udał się na spoczynek do póki słońce nie wstanie. Od począł wystarczająco. wstał przebrał się wziął coś na ząb, po czym kazał słudze wezwać jego brata.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Sob Kwi 11, 2015 9:42 pm

    Arland i Elbereth wyszli z pokoju gościnnego. Młody Tyrell nic więcej nie mówił ,bo chciał zrobić niespodziankę młodej Tully. Szli tak w ciszy przez kilka minut. Gdy dotarli na miejsce Arland poprosił Elbereth o zamknięcie oczu. Ta posłuchała go, po czy weszli do jego pokojów. Gdy już byli w środku młodzieniec poprowadził damę pod pierwszą gablotę z roślinami, które były oznaczone w kilku różnych językach. Arland odsunął się i powiedział do dziewczyny:
    -Podoba się moja kolekcja?
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Elbereth Tully on Nie Kwi 12, 2015 10:17 pm

    Nikt od lat nie robił jej żadnych niespodzianek, no chyba że Blanche, ale one zazwyczaj nie należały do najprzyjemniejszych. Tym razem jednak wydawało się, że będzie to coś przyjemnego. I rzeczywiście tak było! Młody Tyrell pokazał Elbereth rzecz, którą w tamtym momencie uznała za najpiękniejszą w Westeros. Otworzyła szeroko błękitne oczy i podeszła bliżej. Najchętniej przykleiłaby się do szklanej gabloty i już stamtąd nie odeszła, ale jej towarzysz mógłby uznać to za niegrzeczne. Zaczęła z wielką uwagą oglądać każdą roślinkę z kolekcji i czytać wszystkie oznaczenia, choć większości języków, w jakich były one zapisane, nie znała. To jej nie przeszkadzało. Gdyby los uczyniłby ją mężczyzną, z pewnością zostałaby maestrem, a każdy maester chciałby mieć w swym posiadaniu coś takiego.
    -Czy mi się podoba? - zapytała roześmianym głosem. "Podoba się" to zdecydowanie złe określenie. Tutaj potrzeba powiedzieć coś więcej. -Jestem oczarowana. Nigdy w życiu nie widziałam czegoś podobnego. Skąd to wszystko masz? Pewnie dużo podróżujesz... - z emocji nawet nie zauważyła, kiedy porzuciła surowe zasady etykiety i zaczęła swobodnie mówić. -Zastanawiałam się... to pewnie wyda ci się głupie, ale czy mogłabym liczyć na choć jedną sadzonkę z twojej kolekcji?
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Nie Kwi 12, 2015 10:59 pm

    Arlandowi kamień spadł z serca. Cieszył się szczęściem młodej damy możliwe, że bardziej niż ona. Wiedział, że w końcu się na niego otworzy. Wyszedł na chwilę z pokoju do sypialni i tajnego pomieszczania skąd wziął jedną z sadzonek i wrócił do rozanielonej damy. Wręczył jej roślinkę po czym przemówił do jedynej kobiety z jaką chciał obcować:
    -Proszę bardzo w zamian chciałbym prosić tylko o jedną rzecz... Zbliżył się do dziewczyny z Dorzecze, poczym objął ją w talii i przyciągnał delikatnie do siebie. Pocałował ją w usta namiętnie. Przestał odsunał się i powiedził:
    -Wybacz mi Pani. Nie powinienem był tego robić, ale jesteś taka piękna...
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Elbereth Tully on Sro Kwi 15, 2015 6:43 pm

    Nie mogło być inaczej. Sir Arland musiał spełnić prośbę swego gościa i podarować jej jedną z sadzonek, nawet jeśli tego nie chciał. Elbereth wiedziała o tym i już w duchu cieszyła się, że będzie mogła zabrać nową roślinę do Riverrun. Zieleń była taka uspokajająca. Jednak mężczyzna wcale nie wyglądał, jakby robił to z przymusu. To było pod pewnymi względami urocze. Wszystko naprawdę szło dobrze, póki młody Tyrell nie postanowił przekroczyć granicy... Nagle przysunął dziewczynę do siebie i zaczął całować. Elbereth nie spodziewała się, że posunie się aż do tego. Początkowo była w takim szoku, że nawet nie zdążyła go odepchnąć. Ostatecznie jednak mężczyzna sam się opanował i odsunął się od niej. No ale jak on w ogóle śmiał?! Panna Tully bez większego zastanowienia uderzyła go mocno w twarz. Nie powinien był tego robić, a przynajmniej nie bez jej zgody. Elbereth natychmiast przypomniała sobie, jak wyglądał jej pierwszy pocałunek. Po głębszym zastanowieniu się pocałunek Theodara niewiele różnił się od tego dzisiejszego. Dziewczyna poczuła obrzydzenie na samą myśl o tym bękarcie...
    -Masz rację. Nie powinieneś był tego robić - powiedziała chłodnym tonem. -Nie jestem pierwszą lepszą dziewką z karczmy, którą możesz bezkarnie obłapywać! - podniosła głos. To było naprawdę irytujące. Każdy mężczyzna patrzył na nią wyłącznie przez pryzmat jej urody, zupełnie zapominając, że ona również ma uczucia.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Sro Kwi 15, 2015 9:51 pm

    Arland zasmucił się jeszcze bardziej. Słuchał panny Tully z bólem w sercu. Nie chciał jej zdenerować. Niezbyt wiedział co robić, więc zaczął tłumaczyć się:
    - Przepraszam, naprawdę. Nie chciałem byś pomyśała że jestem niepokornym rycerzem, którego celem jest uwieść pół królestwa. Oprucz twej niebiańskiej urody cenię też twój intelekt. Nie każda panna, w królestwie tak pasjonuje się ziołami albo poezją. Wiadomo, że każdej by spodobał się śpiew, ale poezja to zupełnie coś innego. Chcę z tobą spełnić tysiąc nocy i w każdej gładzić twe lico rozmawiać z tobą pod księżycem, zamiast spełnienia jednej lub dwóch nocy z tobą w łożu. Błagam Cię nie mów mi nie, bo bez ciebię się chyba targnę na swe życie. Żadna kobieta jaką do tej pory spotkałem nie przypominała cię ani trochę.  
    Przerwał mowę i ukląkł na jedno kolano:
    -Elbereth ,proszę zrozum.

    Znowu w życiu mi nie wyszło
    Uciec pragnę w wielki sen
    Na dno tamtej mej doliny
    Gdzie sprzed dni doganiam dzień
    W tamten czas lub jego cień
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Elbereth Tully on Pią Kwi 17, 2015 8:44 pm

    Nikt nigdy nie ośmielił się komplementować jej urody czy też intelektu w tak otwarty sposób. Elbereth po raz pierwszy w życiu poczuła, że zupełnie nie wie, jak w takiej sytuacji powinna się zachować. Kobiety zazwyczaj nie przygotowywały swoich podopiecznych na przyjmowanie takich wyznań. Panna Tully poczuła się zmieszana, nie wiedziała nawet, co ma o tym wszystkim myśleć. Nie chciała sprawiać swojemu gospodarzowi przykrości. To nie było tak, że był jej zupełnie obojętny. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że polubiła nowego znajomego, w końcu przejawiał podobne zainteresowanie, ale... No właśnie, Elbereth nigdy nie była zakochana, nie potrafiła spojrzeć na mężczyzn w "ten sposób". Poza tym ich dalsza relacja będzie głównie zależała od tego, co postanowi jej brat.
    -To dzieje się za szybko dla mnie - odpowiedziała niepewnie. Długo szukała odpowiednich słów, aż w końcu udało jej się złożyć jakąś sensowną wypowiedź. -Przepraszam, sir. Ja się staram ciebie zrozumieć... Polubiłam cię jako człowieka, aczkolwiek na chwilę obecną nie potrafię zdobyć się na wyższe uczucie. Znamy się zaledwie kilka dni, ty nawet nie wiesz, jaka potrafię być okropna... A na dodatek ja niestety nie mogę ci nic obiecać. Mój brat rozporządza mą ręką.
    Spojrzała się na swego rozmówcę wzrokiem pełnym współczucia. Przez moment zrobiło się jej go nawet żal.
    -Proszę cię, wstań. Nie chcę, by ta rozmowa spowodowała, że mnie znienawidzisz... ale najlepiej będzie, jeśli teraz już sobie pójdę.
    Pożegnała się krótko z Tyrellem i wyszła na korytarz. Po zrobieniu kilkunastu kroków zatrzymała się i oparła o ścianę. Nikogo tam nie było, żadnej straży, żadnej służby. Elbereth Tully mogła płakać.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Pią Kwi 17, 2015 9:24 pm

    Arland słuchał uważnie Elbereth. Wrzało w nim. Był wściekły, niemalże w furii. Osoba, którą w tej właśnie chwili znienawidził była nim. Gdy panna Tully wyszła z jego pokoju. Zdenerwowany mężczyzna podniósł ławę i rzucił nią o ścianę. Pękła na pół i zostawiła kilka drzazg. Przeszedł przez swoją sypialnię, gdzie pociągnął za miecz, po czym otworzyło się tajne przejście do jego laboratorium. Furiat wziął ze sobą kilka flaszek alkoholu, który sam uwarzył. Wyszedł na balkon, skąd miał widok na Rosarium i zaczął opróżniać butelki jedna po drugiej. Podczas tej bezceremonialnej konsumpcji zaczął się zastanawiać:
    Czym ja jestem? Synem wielkiego Lorda? Mój brat jest w tym lepszy i zresztą to on jest dziedzicem. Gówno ze mnie nie rycerz. Nikt mnie nie doceniał. Tytuł rycerski wielkie rzecz. Nawet pijak taki może posiadać, jeśli odpowiednio to rozegra... Tylko jedną rzecz dobrze robię... Trunki. Może powinien zostać browarnikiem? Nic nie rozumiem...
    Po tych słowach Arlandowi poleciała łza z oka.
    Mam dość kierowania się czyimiś zasadam! Od tej pory to ja będę mówił co jak ma się dziać! Nikt nie będzie gardził moją osobą! Znajdę żonę jaką chcę i kiedy chcę! Nie zostanę zapomniany przez historię! Tak namieszam w tej zasranej polityce, że będę zapamiętany po wsze czasy! To tylko kwestia czasu!
    Arlandowi skończył się trunek, dlatego poszedł do laboratorium, z którego wziął mały flakon wypił i położył się spać. Miał nadzieję, że jego mikstura zadziała...
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Alys Baratheon on Pią Kwi 17, 2015 11:18 pm

    Powitała już dawno Baratheonów, a samego Torrherna witała ponownie ostatniej nocy, a teraz przybył najznakomitszy z gości -król! Ojciec witał go na dziedzińcu i miał pokazać mu komnatę dla pary królewskiej. Pewnie już tam byli. Alys postanowiła poinformować o tym brata, Arlanda, który pewien czas po przybyciu z Elbereth Tully dziwnie zniknął w swej komnacie.
    Zapukała do drzwi, oczekując odpowiedzi.
    -To twoja siostra, Alys! Mam dla ciebie wieści. -zawołała po zapukaniu.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Pią Kwi 17, 2015 11:27 pm

    Arland wstał z swojego łoża i był bardzo zadowolony z swojej rozwagi mimo bycia pijanym. Usłyszał pukanie do drzwi i głos swojej siostry. Jeszcze zmęczony Arland podszedł do drzwi i je otworzył. Powiedział do siostry zmęczonym głosem:
    -Witaj siostro. Jakie wieści przynosisz? Mam nadzieję, że to dobre wieści, ponieważ sam pech mnie ostatnio prześladuje. Proszę wejdź.
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Alys Baratheon on Sob Kwi 18, 2015 9:10 am

    Weszła na zaproszenie brata. Wyglądał na zmęczonego...
    -Jaki pech? Coś ci się przytrafiło? -wtedy dostrzegła rozwaloną ławę leżącą na podłodze. -Ty rzucałeś tą ławą czy ktoś inny? Wieści, jakie miała ci przekazać, to przede wszystkim wiadomość od jednego z zielarzy, dostarczy ci paru nowych ziół, które w końcu dobrze wyrosły w naszych ogrodach. Po drugie, przybył król i pewnie niedługo już będzie ślub. -tą ostatnią część wypowiedzi wypowiedziała spokojnie, chociaż wiedziała, że brat może się na ten ślub nie cieszyć, zwłaszcza że coś już go gnębi. Ostatnio nami, Tyrellami, targają jakieś problemy i dziwne zachcianki... Inwazja ojca na Ziemie Burzy, mój ślub z Baratheonem, troski Arlanda... -przeleciało jej przez myśl.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Sob Kwi 18, 2015 2:34 pm

    Arland słuchał uważnie siostry i sam co dopiero spostrzegł zniszczoną ławę. Mało co pamiętam z wcześniejszej pory dnia. Próbował sobię przypomnieć, ale pamiętał tylko kilka obrazów. Wściekłą Elbereth, butelkę alkoholu i jego wywar, który wypił. Zaczął się zastanawiać podczas słuchania swojej siostry i odpowiedział:
    -Nie pamiętam co się stało dokładnie z tą ławą. Chyba byłem wściekły... Tak byłem na pewno i to na samego siebie. Zioła odbiorę później i tak w tej chwili nie potrzebuje ich. Przejdźmy do spraw wesela. Droga siostrzyczko na pewno chcesz za niego wyjść? Nie ufam mu i mimo wszystko tobie też nie radzę ufać. Pamiętaj zawszę będę cię wspierał i służył dobrą radą.
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Alys Baratheon on Sob Kwi 18, 2015 11:19 pm

    -Ale co takiego się stało, że byłeś na siebie wściekły? A może nie powinnam pytać? -postanowiła nie czepiać się spraw brata i nic nie zamierzała z niego wyciskać. -Co do Torrherna... Wiadomo, parę wątpliwości przeszło przez me myśli, jak to zawsze przed ślubem. Nasz ród i ród Baratheonów były wrogie sobie i podczas dawnej wojny, i podczas tej ostatniej, to dlatego troszkę miałam zwątpienia. To tak trochę nie w porządku wobec rodziny. Zawsze jednak będę dbała o interes Tyrellów w Ziemiach Burzy, wiedz o tym. Zżyłam się z Torrhernem Baratheonem i wciąż pragnę zostać jego małżonką, mam nadzieję, że mi to wybaczysz. Chociaż oczywiście jest mi nieco źle ze względu na rodzinę, czyli was wszystkich.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Nie Kwi 19, 2015 12:17 am

    -Nie pamiętam. Tylko kilka obrazów zostało mi w głowie, których chciałbym się pozbyć...
    Zrobił, krótką pauzę, w której westchnął, po czym kontynuował:
    -Była tu Panna Elbereth... Ja... pokochałem ją, lecz ona mnie znienawidziła. To mnie bolało, jak nigdy w życiu. Cieszę się z twojego szczęścia, że możesz być z tym z kim chcesz... Dziękuje za te wszystkie informację. W turnieju raczej startować nie będę, bo po co? Na uczcie, może trochę spędze czasu, ale nie za dużo. Nie chcę patrzeć w jej twarz...
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Alys Baratheon on Nie Kwi 19, 2015 10:41 pm

    Tak naprawdę nie spodziewała się, że się dowie co trapi Arlanda. Zaskoczyło ją to, że wyjawił wszystko.
    -Rozumiem... Przykro mi z powodu twoich cierpień. Będzie dobrze. Może i teraz źle jest z Elbereth, lecz będzie jeszcze wiele lepszych rzeczy, z których będziesz się cieszył. Na przykład cokolwiek związanego z twoją pasją, zielarstwem. -poklepała go po ramieniu. -I nie ma sprawy, przyjdź na chwilę, bo wypada tak z tej okazji, ale nie obrażę się jeśli szybko znikniesz. Kazałam sprowadzić najlepsze jadło i muzyków, ale zawsze służba może ci przynieść coś do komnat. Trzeba swoje wycierpieć, po prostu. U mnie też łatwo nie jest, odwiedza nas Ordo Lannister, któremu byłam obiecana. Najważniejsze to świętować i odpocząć.
    avatar
    Ravaenor

    Liczba postów : 62
    Join date : 07/12/2014
    Skąd : Highgarden

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Ravaenor on Pon Kwi 20, 2015 11:11 pm

    Arland bardzo był szczęśliwy z odwiedzin siostry. Właśnie tego mu brakowało w ostatnim czasie . Spędzania czasu z rodziną. Przytulił siostrę po czym powiedział:
    - Już wystarczająco dużo czasu straciłem ostatnio. Udam się teraz na trening. Udasz się ze mną? W końcu pokonałaś nawet naszego brata Alditha w turnieju.
    Zażartował młody Tyrell, po czym otworzył drzwi i wyszedł za nie i poczekał na siostrę.
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Alys Baratheon on Pon Kwi 20, 2015 11:21 pm

    -Chętnie. Mam nadzieję, że tej wygranej Aldith nie ma mi za złe. Muszę tylko pójść po broń do moich komnat... Zbroja jest teraz czyszczona. Może nic nie założę, a może coś co będzie w zbrojowni. Zresztą trzeba umieć walczyć w sukni. Sytuacje nadzwyczajne, wiesz. Zobaczymy się na polu treningowym. -wyszła z komnat Arlanda i szybko udała się do swoich. Wkrótce przybyła na plac treningowy.

    Sponsored content

    Re: Pokoje Arlanda.

    Pisanie by Sponsored content

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Pią Paź 19, 2018 2:52 am