Forum aktualnie zamknięte.


    Komnaty Arysa Tully'ego Blackfisha

    Share
    avatar
    Arys Tully

    Liczba postów : 37
    Join date : 01/03/2015
    Age : 18
    Skąd : Harrenhal / Wrocław

    Komnaty Arysa Tully'ego Blackfisha

    Pisanie by Arys Tully on Nie Mar 01, 2015 4:22 am

    Jesień 29 stycznia 282 roku

    Arys rozkazał swojemu giermkowi, młodemu Edrickowi Pyke wezwać swoją córkę, Ceglynę. Bardo uradowała go wieść o tym, że córka zaczęła krwawić.
    Po chwili zjawił się giermek wraz z Ceglyną.
    - Usiądź, proszę.
    Ceglyna usiadła, a Arys gestem ręki odwołał Edricka, który natychmiast wyszedł.
    - Bardzo się cieszę, Ceglyno. Dzisiaj stałaś się kobietą.
    Milczała. Blackfish dostrzegł na jej twarzy smutek i zaczerwienione oczy. Płakała. Znowu. Pomyślał.
    - Powinienem ci opowiedzieć więcej o zaślubinach. Jeśli masz na to czas i ochotę.
    - D-dobrze.
    - wyjąkała.
    - Ceglyno. Młody Piryt Frey, twój przyszły mąż jest dziedzicem Lorda Przeprawy, Władcy Bliźniaków. Freyowie to drugi najpotężniejszy ród w Dorzeczu, zaraz po nas.
    Ceglyna patrzyła tylko na niego swoimi zakrwawionymi oczyma.
    - Nie obawiaj się. Jesteś moją córką i nie pozwolę cię jemu skrzywdzić. Nie będę ci opowiadał o mojej nocy poślubnej, ale septa udzieli ci wszelkich wskazówek. Chyba, że jest dziewicą, wtedy przydzielę ci kogoś innego do tych spraw. Wysłałaś list do swojej kuzynki?
    - Tak.

    - To dobrze. Ale nie traćmy więcej czasu. Musimy porozmawiać o małżeńskich sprawach. Po zaślubinach będziesz miała obowiazek przyjąć herb swojego męża, dwie wieże Freyów. Ale nie zapominaj o swoim rodowym herbie, czarnej rybie. Ślub odbędzie się tutaj, w Riverrun. Przybędą wszyscy lordowie Dorzecza i Zachodu, ale nie tylko. Możemy spodziewać się przedstawicieli innych rodów z królestw. Nie oczekuj też, że przybędzie całe Westeros. To nie jest aż tak ważna uroczystość. Zapewne pojawi się ktoś z Tyrellów i Arrynów, ale to teraz nie jest ważne. Po zaślubinach, ty i Piryt powinniście udać się do Królewskiej Przystani, do stolicy. Twój mąż ma zostać giermkiem mojego bratanka, twojego kuzyna, lorda Leecha. Nie pozwolę ci na to. - Arys zmienił wyraz twarzy. - Stolica to niebezpieczne miejsce, a ty jesteś słaba psychicznie i chorowita. Lord Karchis, ojciec twego przyszłego męża i mój stary przyjaciel to zrozumie i po uroczystościach związanych ze ślubem, ty udasz się do Bliźniaków, gdzie będziesz oczekiwała na swego męża, który uda się do stolicy i będzie pełnił swój obowiązek dopóki nie zostanie rycerzem. Módl się do bogów, starych i nowych. Nie ważne do kogo. Jeśli będziesz miała szczęście to już po nocy poślubnej zajdziesz w ciążę i na powrót męża urodzisz mu syna lub córkę. Mam nadzieję, że zrozumiałaś. Teraz możesz udać się do swoich komnat, żeby wszystko przemyśleć i modlić się. Edricku! - giermek wszedł do komnaty - Zaprowadź moją córkę do jej komnat.
    - Tak, panie.
    Ceglyna wraz z giermkiem opuścili komnatę Arysa.
    avatar
    Arys Tully

    Liczba postów : 37
    Join date : 01/03/2015
    Age : 18
    Skąd : Harrenhal / Wrocław

    Re: Komnaty Arysa Tully'ego Blackfisha

    Pisanie by Arys Tully on Nie Mar 01, 2015 7:32 pm

    Ktoś zapukał do drzwi.
    - Proszę.
    Drzwi się otworzyły. Najpierw weszła Nyria, a zaraz po niej Lorent. Jego jedyni gwardziści.
    - Coś się stało? - zapytał Arys.
    - Panie - odpowiedzieli równocześnie
    - Mamy prośbę - rzekł ser Lorent. - Dzisiaj przyleciał kruk, do nas. Mój ojciec, lord Trzech Sióstr nie żyje. Zabrała go gorączka. Władzę obejmie mój starszy brat. Chciałbym się udać na Siostry, pożegnać ojca i odwiedzić brata.
    - A ja chciałabym odwiedzić kuzyna i złożyć hołd nowemu lordowi.
    - wtrąciła Nyria.
    - Smucą mnie te wieści. Rozumiem was i pozwalam wam się wybrać na Siostry. Sam chciałbym pojechać z wami, ale muszę zorganizować ślub córki. A ponadto jutro wraca moja ukochana bratanica. - westchnął - Mogłaby ona zająć się ślubem i wyruszylibyśmy 1 lutego na Siostry, ale będziemy musieli wrócić przed 20 lutym, żeby zdążyć na ślub Ceglyny.
    - Oczywiście, panie
    - odrzekł ser Lorent Sunderland.
    - Dobrze, a więc przygotujcie się do podróży. Wyruszamy popojutrze o świcie.

      Obecny czas to Nie Lis 18, 2018 3:15 am