Forum aktualnie zamknięte.


    Wilczy Las

    Share
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 10:06 am

    Las ciągnący się na zachód od Winterfell aż do Kamiennego brzegu. Wilczy Las zawdzięcza swoją nazwę temu, że kiedyś zamieszkiwało w nim wiele watah wilkorów, lecz dziś bardzo trudno napotkać choćby jednego. Lordowie Winterfell często wyruszają na polowania w te tereny, gdyż znaleźć tam można naprawdę wiele dziczyzny. Są również całkiem inne powodu zapuszczania się w głąb Wilczego Lasu, staruszkowie podają, że można tam spotkać jeszcze Dzieci Lasu, lecz zazwyczaj jedynymi istotami przypominającymi ludzi w lesie są Dzicy, którym udało się pokonać Mur w nielegalny sposób lub dezerterzy z Nocnej Straży. Niebezpiecznie jest się wybierać samemu do Wilczego Lasu.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 10:21 am

    "Jak nie urok, to sraczka, albo atak żelaznych" - takie ludowe powiedzonko z okolic Deepwood motte, idealnie oddawało to co działo się dziś w lesie. Rozrechotana banda 20 żelaznych piechotnych, prowadzona przez watażkę z przygarbionym staruszkiem u boku ewidentnie nie potrafiła zachować dyskrecji podczas przechodzenia przez las. Nawet konie zostały gdzieś w tyle ... widać że chłopaki dawno na stałym lądzie nie stali i cieszą się niezmiernie.
    Wspomniany wcześniej watażka (jedyny któremu udało się zachować konia) to był właśnie Nikolaj. Pierwszy władca Żelaznych Wysp i Admirał Żelaznej floty. Tylko po co mu te tytuły podczas przechodzenia przez las ? Koń zaczyna plątać się w gęstych zaroślach, podobnie jak wystawny czarny płaszcz Admirała. Ostatecznie zawsze można go zrzucić...
    I tak też uczynił. Po czym upchnął do torby na ramieniu, i pogonił swoją eskortę: - Forsownym łomy ! I macie zrobić dobre wrażenie, zrozumiano ?! - krzyknął, po czym usłyszał jakąś zbereźną, marynarską piosenkę i stwierdził że z dobrego wrażenia nici. Ale lord Stark jest wyrozumiały dla "innych kultur", prawda ?
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 10:25 am

    //
    Moira okropnie się zdenerwowała, a bardzo ciężko było wyprowadzić ją z równowagi. Ignorowała nawet ludzi, którzy się do niej odzywali, to było bardzo nie w jej stylu. Postanowiła się przewietrzyć, żeby nieco ochłonąć, musiała w jakiś sposób wyładować negatywną energię.
    Udała się do stajni, po swojego rumaka. Duża, czarna klacz już na nią czekała.
    - Witaj Zmora, mam nadzieję, że chociaż Ty będziesz dzisiaj dla mnie łaskawa.- Zmora była jej ulubienicą, nieco zadziorna, nie do końca dobrze ułożona, jednak Moiry słuchała, mało kto potrafił panować nad tym koniem tak jak ona, a Moira miała sentyment do wszelkich nieposłusznych stworzeń. Wskoczyła więc na Zmorę i szybkim tempem ruszyła przed siebie. Jechała skupiona, szybkim tempem, postanowiła odwiedzić Wilczy Las, miejsce które od zawsze ja intrygowało. Nawet nie zwróciła uwagi jak daleko się zagłębiła, dzisiaj nic jej nie interesowało. Oczywiście miała przy sobie miecz i sztylet, miała świadomość, że bez tego nie powinna się zagłębiać w ten las. No i panienka Stark usłyszała głosy.
    - Co do cholery?- Powiedziała do siebie, po czym powoli ruszyła w stronę głosów. Dyskretnie, co by niepotrzebnie nie zwracać na siebie uwagi.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 10:35 am

    Szli dalej, nawet biegli. W pewnej chwili jednak przerwał im cichy głos staruszka, którego wziął ze sobą Greyjoy. Maester Rico, bo tak się zwał zaanonsował że ludziom przyda się jeszcze chwila postoju, i przerwa na opróżnienie ostatnich butelek z Ale. -Czemu nie ? - stwierdził Nikolaj, po czym upatrzył sobie pieniek i usiadł.
    Ponad koronami drzew było widać kopuły Winterfell. Twierdza ta podobno zatrzymywała podboje z Wysp przez tysiąclecia. Teraz zaś są tutaj zaproszeni z własnej woli gospodarza. Bardzo sympatycznie. Wreszcie najedzą się czegoś innego niż ryby i ostrygi (których zapach rozciągał się wokół nich przez całą drogę, i chyba wreszcie puścił) i napełnią bukłaki świeżym alkoholem ... ciekawe co tutaj pędzą ?
    Nieważne, ważniejsze że Nikolaj słyszał ciche kroki gdzieś w kniei. Zagadkowe, któż to ?
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 11:04 am

    Moira naprawdę cicho skradała się w stronę obozowiska, była zaintrygowana tym, co tam znajdzie. Nie wiedziała czego powinna się spodziewać. Miała świadomość, że jako samotna dziewczyna nie powinna się zbliżać, nie mając pojęcia w zasadzie co tam spotka, ale w jej przypadku ciekawość jak zawsze wygrała. No i był to dobry sposób, żeby zapomnieć o porannej rozmowie z bratem, która do najprzyjemniejszych nie należała.
    Była w stanie już zobaczyć sporą ilość mężczyzn, wszystko szło po jej myśli dopóki Zmora nie zarżała.
    - No oczywiście..- Ten dzień robił wszystko by Moira go znienawidziła. Wyłoniła się więc tuż przed Greyjoyem. Moira nie wyglądała na kogoś istotnego. Blond włosy wyglądały jakby przeszły walkę z grzebieniem i przegrały, dziewczę odziane było w skórzane spodnie no i tunikę, zastanawiający był jedynie wisior w kształcie wilkora, który można było dostrzec na jej szyi.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 11:11 am

    Łup ! Dziewczyna pojawiła się przed Nikolajem, aż ten podskoczył. Skórzane ubranko (nie ma sukni ?), rozczochrane włosy (nie ma grzebienia ?!) i medalion. Ale bieda ... wróć. Medalion ? Z wilkorem ? To musi być starkówna albo dziewczyna ich chorążych przebywających w Winterfell. Na bank.
    - Skąd się tu wzięłaś ? Nie powinnaś być w domu i szyć ... czy coś ? - szczerze to Greyjoy nie miał pojęcia na temat tego czym zajmują się kobiety na stałym lądzie. Nasze pływają na statkach i mordują ludzi - pomyślał. Co my tutaj zrobić żeby ukryć zaskoczenie ... wiem !
    Pomyślał, po czym podparł się łokciem o kolano. Wyglądał jak debil, ale przynajmniej nie jak wystraszony przez dziewczynę debil ...
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 11:25 am

    Potwór z bagien niemalże w wykonaniu młodej Starkówny. Nawet jak na siebie dzisiaj wyglądała bardzo niekorzystnie. No, ale co poradzić, wybrała się na wyprawę do lasu, a nie na bal. Moira zawsze znajdzie dobre wytłumaczenie, na wszystko, taka zaradna była. Zauważyła zdziwienie na twarzy nieznajomego spowodowane najwyraźniej jej wyjściem z lasu.
    - Magicznie się pojawiłam.. - Co to za pytanie.
    - No przecież widzisz, że na koniu przyjechałam?- Moira nie należała do najprzyjemniejszych osób, nie przejęła się specjalnie widokiem tylu mężczyzn, najwyżej będzie musiała szybko uciekać.
    Prychnęła dosyć głośno słysząc o szyciu, chyba ktoś tu miał jakieś mylne wrażenie.
    - Z jakiej niby racji miałabym siedzieć w domu i szyć, chyba coś Ci się pomyliło.- Od razu przeszła na ' ty'. Moira była dzisiaj naprawdę wkurzona, także lepiej było jej schodzić z drogi.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 11:34 am

    Ech. Skucha. Nikolaj dalej siedział podparty łokciem o kolano, mimo że zaczęło mu się robić niewygodnie. Postanowił jednak kontynuować rozmowę, skoro już los zesłał mu towarzyszkę z Północy. Właściwie to kim ona jest ? Pomyślmy ... albo zapytajmy !
    - Kim żeś jest, nie ważne skąd przyszłaś ? A co do tego szycia to przepraszam. Nie wiem co robią tutaj panny ... -chwilę pomyślał, i dodał: - Jakub Nikolaj Greyjoy, Władca Pyke i Żelaznych Wysp, Admirał Żelaznej Floty. - po czym wyciągnął do niej rękę w skórzanej, nabijanej ćwiekami rękawicy i przyjrzał się jej.
    Musi być szlachcianką, to po prostu po twarzy widać. A chwilę potem zdał sobie sprawę, że te tytuły mogą ja trochę przytłoczyć. Chyba że ona ma więcej ...
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 11:48 am

    Moira zeskoczyła z klaczy. Dopiero teraz Greyjoy mógł zobaczyć, że ma do czynienia z drobną dziewczyną. Na Zmorze prezentowała się dużo bardziej poważnie, teraz wyglądała jak dziecko lasu.
    - Nie jestem nikim istotnym.- Moira od zawsze uważała, że nie jest nikomu do niczego potrzebna, najmłodsza córka, no gdyby była chociaż synem, ale nie, musiała urodzić się dziewczyną, zawsze miała więcej do udowodnienia, że też potrafi być w czymś dobra.
    - Większość panien zajmuje się tymi nudnymi rzeczami, na szczęście ja nie jestem jak większość. - Inaczej chyba zdechłaby z nudy, a tak to miała dużo przyjemniejsze życie.
    - Powinnam była się domyślić, że jesteście Żelaznymi, tym bardziej, że szykuje się jakaś większa uczta.- Chyba niepotrzebnie mówiła swoje przemyślenia na głos, to mogło zdradzić jej pochodzenie.
    - Miło mi, ja jestem Moira.- Najwyraźniej te tytuły nie zrobiły na niej żadnego wrażenia. ba, ona w głębi się z nich śmiała, jak dla niej było to zupełnie niepotrzebne, ba wydawało jej się, że mężczyźni tytułują się tylko po to, żeby zwiększyć swoje ego. Mało kto wiedział jak nazywa się najmłodsza Starkówna, być może więc uda jej się pozostać nierozpoznaną. Dosyć mocno uścisnęła dłoń Greyjoya.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 12:00 pm

    Nikim istotnym ? Nie wygląda. Północni mają talent do płodzenia dziewek które nadawałyby się na kapitanów naszych statków. Ale rzadko w ogóle zdarza im się zobaczyć wyspy ... szkoda. Nasza populacja diametralnie by się zwiększyła. Tak czy inaczej po chwili rozmyślań Jakub postanowił się odezwać: -Nawet jeżeli nie uważasz się za nikogo istotnego, widać żeś nie chamska krew. Nie chcesz iść z nami na ucztę ? - zapytał grzecznie, cały czas intensywnie myśląc z przymrużonymi oczami. W jego głowie wykiełkował plan. Odwrócił się i zawołał do swoich ludzi: - Przynieście i tu przeszywanicę i jakiś zgrabny hełmik. Najlepiej mój zapasowy. Będę go potrzebował ... - odwrócił się do rozmówczyni. Uśmiechnął się, szczerząc zęby (o dziwo nie złote !).
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 12:07 pm

    - Tak się składa, że mam zaproszenie na ucztę, jednak nie jestem pewna, czy chcę się tam pojawić, ktoś nieco mnie zdenerwował i w ramach zemsty, planuję zrobić to samo w stosunku do niego, mam jednak nadzieję iż, nie dojdzie przez to do rozlewu krwi.- Miała wrażenie, że wkurzy swojego brata swoją nieobecnością jeszcze bardziej niż on zdenerwował ją tego ranka. Ale tak to było z Moirą, jeśli ktoś nadepnął jej na odcisk musiał uważać, zemsta przyjdzie prędzej lub szybciej, nigdy nie zostanie zapomniane.
    - Po co ci to wszystko?- Przyglądała się Nikolajowi, gdy ten poprosił o przeszywanicę i hełm. Nie miała pojęcia o co mu chodzi, do tego ten uśmieszek na jego twarzy. Cóż niech przedstawienie trwa, skoro już zaczęła musi dojść do zakończenia.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 12:19 pm

    -Czyli chcesz komuś dokuczyć na przyjęciu ? Wiesz, dewastowanie przyjęć to coś na czym się znam. A moje doświadczenie mówi mi, że najlepiej się niszczy bale w przebraniu żelaznego człowieka ... bo kto by posądził wyspiarza z hełmem zasuniętym na głowę o nafaszerowanie biesiadnego wieprzka sianem ? Nie takie rzeczy się robiło moja droga ... - powiedział, lekko nostalgicznie kiwając głową. Wziął od jednego z ludzi hełm i zbroję. Były czyste, ale wyglądały jakby miał nosić je jakiś niski, chudy żeglarz. Na pewno nie Nikolaj. Na pewno nie aktualny Nikolaj. Na pewno by pasowały na dziewczynę, która ma w sobie tyle werwy by podnieść kolczugę... Greyjoy nachylił się do dziewczyny i szepnął: - Wiesz o czym mowa ?-
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 12:27 pm

    Słuchała uważnie tego, co miał do powiedzenia, ten pomysł wydawał się jej być średnio udany.
    -Nie chcę psuć przyjęcia mego brata, po prostu nie mam ochoty się na nim pojawiać.- Czyżby w tym momencie wygadała się kim jest, cóż, może jej towarzysz tego nie zauważy. Moira nie była aż tak nieodpowiedzialna, żeby w ten sposób upokorzyć swojego brata, nie ona.
    - Uważam, że to bardzo głupi pomysł Lordzie Greyjoy, że też człowiek w Pana wieku wpadł na coś takiego, jestem zawiedziona i nie omieszkam o tym wspomnień komu trzeba.- I to miałby być sojusznik jej brata? Nie uważała, że to jest najlepszy pomysł.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 12:36 pm

    Wiedziałem. Ta wrodzona poczciwość rodu Stark. Jednak spryt krakena okazał się nieoceniony w tej właśnie chwili. -Siostra Rosha, Moira, prawda ? - uszczypliwie nacisnął na imię jego nowego seniora. Jeżeli się pokłócili, to czemu trochę się z tego powodu nie zabawić. Jednak pomysł z napuszczeniem ich na siebie okazał się nietrafiony, mimo to rozruszanie akcji na balu to cały czas moja gestia. Czy ona myśli że będę poważny ? Nie zmroziło mi mózgu do tego stopnia. Mógł trochę zamoknąć, ale na pewno nie zamarzł ani się nie przegrzał. Podejdźmy od innej strony: - Wspominaj, wspominaj. Wszyscy już mnie znają. Poza tym myślisz że ktoś będzie potrzebował małej starkówny na przyjęciu połączonym z obradami wojenno dyplomatycznymi ? Nikomu nie napsujesz krwi, a nawet może ulżysz bratu. Zapewne i tak odesłałby cię do rozmów z dwórkami dam które przybędą na obrady. Bo stanowisko młodszej siostry króla nie jest zbyt ... prestiżowe. - znowu próbował ukryć śmiech. Nie chciał być niemiły, ale patrząc po temperamencie dziewczyny, Nikolaj nie mógł przepuścić okazji do podpuszczenia jej ...
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 12:49 pm

    Na twarzy dziewczyny malował się grymas, nie próbowała nawet go ukryć. Była zdenerwowana, ten dzień powinien się już skończyć. Moira zacisnęła pięści ze złości, miała ochotę kogoś uderzyć.
    - Gratuluję błyskotliwości. Rzekła w odpowiedzi na pytanie. Tak, zawsze była tylko młodszą siostrą, z czasem szło się do tego przyzwyczaić. Tym bardziej, że Moira potrafiła walczyć o swoje i w pewien sposób udało jej się mimo wszystko robić to, co uważała za interesujące, a nie to, co wypadało.
    - Wydaje mi się iż Pan, Lordzie Greyjoy nie do końca wie jak tutaj wszystko wygląda. Brat bardzo ceni sobie moja osobę i nie śmiałby mnie odesłać, nie wszędzie kobiety traktuje się jako gorsze Lordzie Greyjoy.- Cóż, Moira wiedziała, że brat musiał kiedyś wydać ją za mąż, była zdenerwowana jednak tym, że nie uprzedził jej szybciej, stąd ten jej cały gniew.
    - Masz tupet, nie wydaje mi się iż jedynym stanowiskiem jakie mam jest bycie młodszą siostrą, ale co ty możesz wiedzieć. - Uraził ją okrutnie, ukłuł w czuły punkt.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 1:00 pm

    Roześmiał się. Do łez. Okrutnie zdenerwowana dziewczyna w jego oczach aż dymiła ze złości. Co ja mogę wiedzieć, jestem przecież zwykłym barbarzyńcą ! Otarł twarz, i jeszcze raz zwrócił się do Moiry: -Zupełnie nie przypominasz swojej matki. W ogóle nie przypominasz kobiet z północy ... - chciałby powiedzieć ze w ogóle nie przypomina kobiety ale stwierdził że to jest ta granica której nie wolno przekraczać. W takim więc wypadku kraken wstał, odłożył przeszywanicę na pieniek i założył ręce na piersi. -Twoja postawa mnie przeraża. Myślisz że ktoś będzie chciał wziąć taką pannę za żonę ? Ach, przepraszam. Można zawsze pozostać wieczną dziewicą. Słyszałem o jednej pannie, z Tyrellów, która przeżyła trzech mężów nienaruszona. Może tobie uda się pobić jej wynik ? - buchnął śmiechem, i gestem przywołał jednego z ludzi, i wziął od niego bukłak. Pociągnął i oddał. Żołnierz odszedł, zaś greyjoy oczekiwał na odpowiedź w spokoju epatując swoim drwiącym podejściem na wszystkich dookoła ...
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 1:15 pm

    Moirze ledwie udawało się stać spokojnie, widać było, że jest już na granicy wytrzymałości. Wystarczyło jedno nie tak wypowiedziano i pękła by szala goryczy.
    - Ciekawe skąd tyle wiesz o kobietach z północy, doprawdy. - To, że nie przypominała swojej matki nie było niczym dziwnym. Była jednak typowym Starkiem, nie można było nie zauważyć tego w jej sposobie zachowania, być może czasem była nieco zbyt narwana, ale tylko czasem.
    - Myślisz, że się tym przejmuję? W zasadzie co Cię w ogóle to obchodzi, czy mnie ktoś zechce? Co?- poruszył jeden z wątków, które panienka Stark unikała jak ognia. Ona nie chciała wyjść za mąż, znaczy nie chciała wyjść za mąż z przymusu, chciałaby się prawdziwie zakochać, miała jednak świadomość iż jest to niemożliwe. To ją najbardziej złościło. dziewczyna zbliżyła się do Greyjoya i wbiła spojrzenie w jego oczy, nawet nie mrugnęła, była bardzo zdenerwowana, aczkolwiek jeszcze nie przekroczył granicy, jeszcze potrafiła zapanować nad swoim temperamentem.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 1:32 pm

    Nie wybuchnęła ? Grubo. I co ja biedny teraz pocznę ? Wiem ! Mam to w garści. Nabrał powietrza w płuca, lekko przykucnął (na wysokość oczu Moiry) i wykonał ostateczny ruch.
    Uśmiechnął się bluźnierczo i powiedział: - Wiesz, czasem trzymamy jakieś dziewki na statkach. Opowiadają o swoich rodzinnych stronach, ale nikt ich nie słucha bo to tylko dziewki ... - tak naprawdę to nie. Na wyspach kobiety traktuje się jako całkowicie równe mężczyznom, tylko pozostał taki pogląd że nie powinny mieć prawa głosu na królewskim wiecu. Był taki jeden przywódca, Korwinus Śmiały. On wprowadził taki pogląd w mentalność ludzi z żelaza. Jednak nie uznaje się ich za głupsze, czego nie można powiedzieć o kobietach ze stałego lądu. Je często bierze się na statki jako tzw. morskie żony. Po prostu załatwiają sprawunki tam gdzie prawdziwa żona nie może.
    Chwilę po tym jeszcze dorzucił: - Wiesz, ja na twoim miejscu bym się przejmował. Nie chcesz być chyba zapamiętana jako "Ta dziewczyna Starków co nigdy chłopa nie miała ?" A czas płynie. W końcu braciszek nie będzie miał wyboru i wyda cię za jakiegoś paskudnego Freya. Oni od lat mnożą się między sobą, byłabyś fajnym urozmaiceniem dla młodego Waldera ... co ty na to ? -
    Ponownie się zaśmiał. Szlachta z zachodnich wybrzeży miała talent do denerwowania ludzi. Może dlatego rzadko kiedy trzymali dłuższe sojusze ?
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 1:41 pm

    - Nic dziwnego, mężczyźni najczęściej myślą nie tym co powinni, jesteście słabi, skoro nie potraficie wytrzymać bez kobiety.- Nie potrafiła zrozumieć, że potrzeby fizjologiczne były dla nich tak istotne, bo czym innym był seks, przez to uważała mężczyzn za słabych, kobiety mogły nimi wodzić jak tylko chciały, a oni tego nie zauważali. Byli w jej oczach żałośni.
    - Cóż, mogę być zapamiętana jako ta, która nie potrafiła przywitać Greyjoya.- no i pękła. Dziewczyna wzięła dosyć szybko zamach i lewą ręką uderzyła towarzysza rozmowy w twarz. Spoliczkowała go, zapewne tego się spodziewał, cóż zasłużył na to. Cofnęła się o krok i zrozumiała co zrobiła. Nie będzie go przepraszać, nie widziała w tym swojej winy, to on ją sprowokował. Będzie musiała to wszystko wytłumaczyć bratu, coś czuła, że nieźle już namieszała. Jak zwykle przez swój temperament spotykały ją sytuacje, nie do końca takie, jakie powinny. Znowu będzie musiała się tłumaczyć.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 1:50 pm

    Trzask. Nikolaj zgiął się wpół, cały czas brechtając. Dostał w twarz od dziewuszki starków. Nie wiem czy któryś z jego przodków dokonał tego samego. Ale zapewne wszyscy teraz śmieją się do łez pod powierzchnią oceanu. Jemu też było do śmiechu, bo choć ma teraz czerwony ślad na twarzy, co ona czuje zakłopotanie. Ale Lord nie miał zamiaru na nią kablować. W końcu to była tylko drobna zabawa. Co tutaj dużo mówić, denerwowanie jej było na tyle przyjemne, że mógłby jej nawet za to zapłacić. A ona to robi za darmo. I chyba myśli ze mówię poważnie ... to dobrze. -Zabolało ?- bąknął zauważając komizm swojej własnej wypowiedzi. Pociągnął jeszcze raz z bukłaka i ogarnął się. Otrzepał się instynktownie i potrząsnął głową. Po chwili już zupełnie trzeźwo dodał: - To co ? Wracasz do domu czy idziesz dalej porządkować las ? Nadal jesteś zła czy lepiej ci ? - nie wierzył w to co mówi. Przecież ona go zaraz zarżnie. O ile ma coś ostrego ...
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Moira Stark on Nie Cze 01, 2014 2:08 pm

    Moira była w coraz gorszym nastroju, naprawdę miała już wszystkiego dość. Że też musiała trafić w Wilczym Lesie na Żelaznych, ona i jej szczęście, nigdy ani chwili spokoju. Ten dzień zaczął się tak miło..
    Ten facet potrafił ją rozzłościć jak nikt inny, dawno nie spotkała nikogo takiego, a może to wszystko przez tą poranną rozmowę z bratem, wszystko się skumulowało i biedactwo wybuchło, szkoda, że akurat w tym momencie.
    - Mam trochę rzeczy do opowiedzenia memu bratu, także chyba wrócę na ucztę.- Na jej twarzy pojawił się złośliwy uśmiech, nie omieszka wspomnieć swojemu bratu o tym jak poznała Lorda Greyjoya. Wskoczyła na Zmorę, coby przypadkiem nie uszkodzić bardziej swojego towarzysza rozmowy, nie chciała nikogo krzywdzić bez powodu.
    - Będziecie tak stać?- Rzuciła jeszcze, kiedy ruszyła powoli w stronę zamku.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 2:13 pm

    -Nie. Tak się składa że też za chwilę ruszamy. Do zobaczenia, i nie nadymaj się tak następnym razem !- Powiedział i wykonał salut do dziewczyny. Odszedł w stronę swoich ludzi i zaczął ich gonić do ładowania manatków. Jeszcze dziś wieczór będziemy w zamku, będzie się działo, będzie zabawa ! A tamta dziewczyna wyjątkowo mi się spodobała. W razie agresji ze strony Starków, biorę ją pierwszą ... pomyślał mrocznie i osiodłał konia.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 172
    Join date : 09/03/2014

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Pan Admin on Sro Cze 04, 2014 11:55 am

    POST O EGZEKUCJI.
    Nie obchodziło go jakoś szczególnie, czy pojadą z, nim, czy nie. Wyszedł bez słowa na dziedziniec, gdzie już czekał Lares oraz konie. Nawet dla Tyrellównej oraz Jelenia. Najwidoczniej słyszał rozmowę. Ktoś podał jeszcze Roshowi pelerynę ze skóry niedźwiedzia, bowiem dzień był zimny. Stark wsiadł na konia obejrzał się jeszcze do tyłu, czy już wszyscy są. Widząc, że są na koniach ruszył za Laresem, który ich prowadził. Jechali kilka minut aż w końcu dotarli na miejsce. Ścięcie dezertera miało się odbyć na obrzeżach wilczego lasu. Lord zsiadł z konia mając poważną minę. Gdy zauważył, jaki brat z nocnej straży jej młody zrobiło mu się go żal. Miał może 17 lat. No, ale cóż prawo, to prawo. Rosh podszedł pod niego i powiedział:
    - Chcesz coś powiedzieć przed śmiercią?
    - Tak panie. Nie uciekłem bez powodu. Ja i moi bracia byliśmy za murem na zwiadzie. Gdy zaczęło się ściemniać mieliśmy rozbić obóz aż w pewnej chwili coś usłyszeliśmy. Tak jakby jakiś człowiek do nas szedł. Na początku myśleliśmy, że to dzicy. Jednak, to nie byli oni. Z krzaków wyłonił się in.. inn, inny.
    Zaczęliśmy wszyscy uciekać, lecz tylko mi się to udało. Panie nie kłamię naprawdę.
    Stark bardzo się zdziwił jak nieznajomy powiedział o innych. Ale przecież, to niemożliwe.
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Alys Baratheon on Sro Cze 04, 2014 12:08 pm

    Inny? Alys wydawało się, że widziała tę nazwę pośród kart nieskończenie wielu ksiąg przez nią przeczytanych. Za Murem, według legend, wędrują istoty zarówno żywe jak i martwe, nie wiadomo czy magiczne czy może z rodzaju nam po prostu nieznanego... I tutaj, w bardzo odpowiednim miejscu słyszę być może coś o jednej z nich. Chyba nadszedł czas dowiedzieć się czegoś więcej. Nie odezwała się, uznała, że jest to dość nieodpowiednia chwila i że Lorda Starka będzie można wypytać później albo uzyskać dostęp do ksiąg biblioteki Winterfell. Stała nieruchomo, bacznie przypatrując się dezerterowi i Lordowi Roshowi z wyrazem skupienia i zaniepokojenia na twarzy. Co to wszystko znaczy?
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Sro Cze 04, 2014 12:24 pm

    Z pomiędzy drzew wysunął Nikolaj, wiodąc za sobą czterech żelaznych żołdaków (wyraźnie wczorajszych) i nucąc pod nosem jakąś skoczną szantę. Już z oddali było widać że coś się szykuje, a jak wiadomo Greyjoy nie mógł przegapić niczego ciekawego. Egzekucje niewątpliwie należały do grupy tych ciekawych rzeczy. Na wyspach rzadko się kogoś tak po prostu ścinało. Częściej topiło, albo zostawiało rozjuszonemu tłumowi. Za lżejsze zbrodnie przestępca dostawał bilet na galerę. W ekskluzywnej kabinie wiosłującego. Ewentualnie podczas wojny mógł odkupić swe winy wsiadając na łódź-samobójcę (taką z metalowym taranem na dziobie). Nie marnowało się ludzi, oj nie. W razie czego zawsze zostają kopalnie ołowiu ... nieważne.
    Tak czy inaczej Lord Greyjoy po paru chwilach już obserwował widowisko ze swoją "świtą". Jeniec wyglądał na dezertera z muru. To futro, i miecz z dobrej stali były nie do pomylenia z ekwipunkiem jakiegokolwiek zwyczajnego żołnierza. Wspominał coś o innych ? Nie tylko on. W jednym z listów wysłanych do winterfell lord dowódca nocnej straży skarżył się na brak rekrutów i liczne dezercje z tchórzostwa.
    Ciekawe czy Rico (maester) wywiązał się z zadania i ostatecznie list trafił do Rosha ... nieważne. I tak w stanie wojny ciężką decyzją byłoby posłać jakichkolwiek ludzi na mur.
    -Witajcie Lordowie. Lady. Widzę że doskonale się bawicie ? Dezerter doprawdy straci głowę ... - postanowił zażartować sobie ponuro, zwracając uwagę na barbarzyństwo jakim jest marnowanie dobrego obywatela. Ja bym go posłał na galerę ... - pomyślał i zamilkł na symboliczną minutę.

    Sponsored content

    Re: Wilczy Las

    Pisanie by Sponsored content

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Sro Gru 19, 2018 1:20 pm