Forum aktualnie zamknięte.


    Bramy Wysogrodu

    Share
    avatar
    Śpiewający

    Liczba postów : 32
    Join date : 13/09/2014

    Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Śpiewający on Pon Kwi 27, 2015 11:00 pm

    Śpiewający pewnym krokiem udał się do stajni. Miał nadzieję, że przy takim tłumie gości nikt nie zwróci uwagi na ubogiego szlachcica z pijaną żoną na rękach. Góral podszedł do konia, na którym jechał całą drogę do Wysogrodu, a następnie kazał chłopcu stajennemu go przygotować. Przy okazji opowiedział mu historię, jak to jeden z rycerzyków upił mu wybrankę, a potem się z niej naigrywał. Upokorzony szlachcic nie mógł znieść takiej obelgi, dlatego postanowił jak najszybciej powrócić do swych skromnych włości. Kiedy koń był już gotowy, Śpiewający podał chłopcu dwie monety, następnie przy pomocy stajennego wsiadł razem z ciągle nieprzytomną Elbereth na grzbiet wierzchowca i wyjechał. Wierzył, że strażnicy nie będą robili żadnych problemów.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Mistrz Gry on Wto Kwi 28, 2015 1:54 pm

    Na barbakanie było około dziesięciu strażników, siedmiu stało na murze i wieżach przy bramie, pozostali trzej zaś przy samej bramie gdzie sprawdzali kto wjeżdża i wyjeżdża z zamku, jeden z nich siedział przy stole, na którym leżało kilka list. Jego dwaj towarzysze dzierżyli halabardy i pilnowali wejścia. Na widok nadjeżdżającego Śpiewającego dowódca warty siedzący przy stole uniósł brew. Widok szlachcica jadącego na jednym koniu z szlachcianką w dodatku nieprzytomną był niecodzienny, brakowało jakiegoś wozu i służby.

    http://kostnica.eu/roll/553f7387470bb/ (Brak efektu) - Podejrzliwość strażników

    Wzruszył jednak ramionami, przez ostatnie dni wielu rycerzy, lordów, a nawet wielkich Panów przekraczało bramy Wysogrodu, więc jakiś dziwak nie zrobił na pełniących wartę specjalnego wrażenia. Formalności trzeba było jednak dopełnić.

    Witaj Panie! Pańska godność? Lord Dustin chce wiedzieć kto przebywa na zamku i moim obowiązkiem jest notować kto wjeżdża i wyjeżdża z zamku. Mam nadzieję, że nie stanowi to problemu sir.
    Strażnik zachował należytą pokorę, dziwni rycerze i lordowie bywają nieobliczalni, jednak świadomość posiadania prawa po swojej stronie dodawała pełniącym wartę pewnej dozy pewności.

    Czy Elbereth się obudzi?

    http://kostnica.eu/roll/553f74967f47c/ (Nieprzytomna!)

    Uderzenia były na tyle mocne, że młoda dama nadal nie odzyskuje przytomności.
    avatar
    Śpiewający

    Liczba postów : 32
    Join date : 13/09/2014

    Re: Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Śpiewający on Wto Kwi 28, 2015 4:18 pm

    Niech Nieznajomy porwie tych, którzy są zbyt pilni w wykonywaniu swych obowiązków! A szczególnie takich żołnierzyków... Śpiewający jednak nie stracił panowania nas sobą, nie wyszedł z roli. Teraz od jego talentu aktorskiego zależało bowiem to, czy przeżyje. Górale nie dają się tak łatwo!
    -Wasz pan jest naprawdę mądrym człowiekiem. W dzisiejszych czasach nie wiadomo, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem - powiedział pewnym głosem. Teraz musiał tylko przybrać jakieś fałszywe imię. Śpiewający przebywając w Tumbleton, słyszał o pewnym rodzie z Reach... -Nazywam się sir Igon, jestem młodszym bratem lorda Vyrwela z Darkdell. Przyjechałem tutaj wraz z nim na ślub słodkiej lady Alys, niestety nie mogę z nim zostać do końca uroczystości. Jeden z rycerzyków upił moją panią żonę, czego efekt właśnie widać - wskazał na nieprzytomną damę. -Następnie zaczął się z niej naigrywać. Rozumiecie, panowie, nie mogłem przepuścić takiej zniewagi. Chciałem nawet wyzwać tego pyszałka na pojedynek, ale mój szacowny brat zabronił mi robić niepotrzebnych burd. Ha! Niepotrzebnych... Nie mogłem tego więcej słuchać, więc postanowiłem zabrać stąd moją panią i wrócić do Darkdell. Oczywiście mój brat nie pozwolił mi wziąć ze sobą żadnej obstawy. Powiedział, że jeśli chcę postępować jak honorowy idiota, to powinienem to robić sam, a nie wykorzystywać jego ludzi... - Śpiewający liczył, że po takiej przemowie, strażnicy zrozumieją jego sytuację i go przepuszczą.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Mistrz Gry on Wto Kwi 28, 2015 10:51 pm

    Ser Igon wraz z małżonką zamruczał kapitan po czym zaczął przeszukiwać kolejne listy. Lord Dustin był zapobiegliwy, konflikt wygasł niedawno i wciąż mogli zdarzyć się jacyś szpicle lub zdrajcy. Dlatego też czujność przy bramie była wzmożona.

    http://kostnica.eu/roll/553ff14e730c2/ (Strażnik się orientuje)

    Nie mogąc znaleźć na liście ser Igona strażnik zaczyna sobie przypominać, że do tej pory nie słyszał o żadnym Igonie z tego rodu. Cała sytuacja zaczynała się wydawać podejrzana. Ser! Nie widzę Ciebie na liście, przypomnij mi proszę słowa Waszego rodu. I jeszcze raz opowiedz o powodzie tego wielkiego pośpiechu. Kapitan wstał i z wolna zaczął podchodzić do siedzącego na koniu Śpiewającego. Żołnierze nie rozumieli co się dzieje, ale powoli zaczynali wyczuwać narastające napięcie. Strażnicy przy bramie mocniej zacisnęli dłonie na halabardach, a pełniący służbę na barbakanie przestał leniwie żuć kawałek solonej wołowiny, ten nudny dzień wreszcie miał szansę nabrać kolorytu.
    avatar
    Śpiewający

    Liczba postów : 32
    Join date : 13/09/2014

    Re: Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Śpiewający on Sro Kwi 29, 2015 1:16 pm

    Zaczynało się robić nieprzyjemnie, a jeśli Śpiewający nie załagodzi jakoś całej tej sytuacji, to jego mógł się nie powieść. Sztuczka z Igonem nie przeszła, zatem trzeba było wymyślić coś innego.
    -Dobrze, panowie, macie mnie. Kłamałem. Nie znam żadnego członka szlachetnej rodziny Vyrwelów. Jestem zwykłym giermkiem jednego z rycerzy towarzyszących lordowi Arrynowi. A ta młoda niewiasta to służka jednej z panien przybyłych na uroczystości zaślubin. Ostatniej nocy zechciała okazać mi względy, a dzisiejszego wieczoru obiecałem pokazać jej tereny wokół Wysogrodu. Rozumiecie, panowie, o jakie pokazywanie mi chodzi... Niestety upiła mi się przed wyjazdem, mam nadzieję jednak, że niedługo się ocknie. Nie chcę, żeby miała jakieś kłopoty, stąd to kłamstwo. Wiem, trochę głupie... Ale panowie, zrozumcie mnie jak mężczyźni mężczyznę - wypowiadając ostatnie słowa, wyjął z kieszeni sakiewkę z kilkoma monetami i pokazał ją strażnikowi. -Chyba się dogadamy, prawda?
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Mistrz Gry on Sro Kwi 29, 2015 1:41 pm

    Strażnik wysłuchał kolejnej wymówki Śpiewającego, stopniowo napięcie opadało. Strażnicy nieco się uspokoili. Romanse i przelotne związki na dworze w Wysogrodzie były czymś normalnym, więc taka rzecz nie robiła wielkiego wrażenia, jednak gdzieś z tyłu głowy wciąż brzmiał głos zalecający ostrożność.

    http://kostnica.eu/roll/5540c21929608/

    Giermkiem? A którego rycerza? Zapytał strażnik chowając sakiewkę z monetami. Chciałbym zamienić kilka słów z rycerzem, którzy uczy swojego giermka takich zachowań jak wywożenie pijanych panien z zamku. Dodatkowo porozmawiamy trochę o prawdomówności. Strażnik był trochę bardziej rozluźniony jednak należało udzielić reprymendy temu chłystkowi. No i kto by pomyślał by giermek w nocy wywoził damy z zamku. Niesłychane.
    The author of this message was banned from the forum - See the message
    avatar
    Śpiewający

    Liczba postów : 32
    Join date : 13/09/2014

    Re: Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Śpiewający on Sro Kwi 29, 2015 7:45 pm

    No tak, nic tak nie poprawia humoru jak wścibski strażnik, który musi wszystko wiedzieć. Śpiewający miał czasem wrażenie, że bogowie go jednak nie darzyli specjalnymi względami. Mężczyzna rzucił szybkim okiem po placu, po którym przechadzali się różni jegomościowie. Niektórym z nich towarzyszyły piękne damy. I właśnie wtedy Śpiewający dostrzegł wśród tego wielobarwnego zbiegowiska ludzi sir Hugh, który to był jednym z rycerzyków towarzyszących Gołompiowi. Góral poznał go trochę bliżej podczas podróży do Reach i miał nadzieję, że sir Hugh rozpozna go. Rycerz raczej nie powinien być zdziwiony zmianą ubioru barda, nie od dziś było bowiem wiadomo, że lord Arryn nie szczędził grosza na swego nowego minstrela.
    -Widzicie tamtego rycerza, panowie? - zapytał, wskazując ręką na swego znajomego, który akurat przechadzał się z jakąś panną. Takiej parze chyba nie sposób przeszkadzać, prawda? -To sir Hugh, któremu służę - coś sprawiło, że akurat rycerz spojrzał się w kierunku bramy, a wtedy Śpiewający wykorzystał sytuację i skłonił przed nim głowę jak przystało na dobrego giermka. Sir Hugh odpowiedział mu niedbałym skinieniem głowy, a następnie udał się ze swoją panną na dalszą przechadzkę. -Radziłbym mu jednak nie przeszkadzać w takim momencie. To nieco drażliwy człowiek, zwłaszcza jeśli chodzi o kobiety. Ja natomiast przysięgam już więcej nie opowiadać takich bzdur. I tak mam już wyrzuty sumienia, że przez moje krętactwo zatamował się ruch przy bramie. Biedni przybysze stoją i czekają na pozwolenie na wjazd do Wysogrodu. Muszą być bardzo wycieńczeni podróżą - mówił, mając nadzieję, że to odwróci uwagę strażników od jego sprawy.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Mistrz Gry on Sro Kwi 29, 2015 8:06 pm

    Strażnik jeszcze raz spojrzał na Śpiewajacego, zbliżał się już koniec warty i między bogami, a prawdą nie chciało mu się już męczyć z jakiś giermkiem, którego zamiarem było chędożenie pijanej dziewki. Tylko czemu na litość bogów nie mógł tego zrobić w środku zamku? Tak czy inaczej przerywanie rycerzowi, który właśnie prowadził rozmowę z jakąś damą nie było najlepszym pomysłem. Strażnik pomyślał też chwilę o złocie, cóż giermek miał gest, należało to docenić. Dobra, jedź. Jak będziesz rano wracał powiedz, że Hugon Ciebie wypuścił. Mam nadzieję, że dziewka jest tego warta. I mam nadzieję, że ten jego rycerz nie będzie sprawiał kłopotów.Jeszcze kilkanaście minut i nadejdzie koniec waty. [Może ja też przygrucham sobie dzisiaj jakąś dziewkę? Dawno nie chędożyłem... Dał znak strażnikom by przepuścili Śpiewającego, Ci widocznie byli zadowoleni z takiego obrotu spraw, pomimo nudy nie chcieli męczyć się z jakiś podrostkiem.

    Sponsored content

    Re: Bramy Wysogrodu

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Czw Sie 16, 2018 6:39 am