Forum aktualnie zamknięte.


    Ziemie Umberów

    Share
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 24
    Skąd : Hawkhill

    Ziemie Umberów

    Pisanie by William Hawke on Pią Maj 01, 2015 12:56 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    Podróż tak ogromnych sił zajęła trochę czasu, jednak wojska Williama był już niedaleko Ostatniego Domostwa. Plany pozostawały bez zmian, otoczyć z zaskoczenia zamek i przedstawić warunki. William czekał na raporty. Był ciekaw czy jego ludzie natknęli się na zwiady Umberów, a jeśli tak to jakie są tego efekty. Jego ludzie mieli też wybadać czy chorągwie zostały zebrane, a jeśli tak to gdzie się znajdują.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Maj 01, 2015 11:00 pm

    Rzut na natknięcie się na zwiady Umberów
    http://kostnica.eu/roll/5543e6d1b51b1/ - natknięto się

    Rzut na efekt natknięcia się na zwiady Umberów
    http://kostnica.eu/roll/5543e71524af4/ - powodzenie 95%

    Rzut na to, czy wybadano gdzie są wojska Umberów
    http://kostnica.eu/roll/5543e73883ec2/ - wybadano

    Wojska Williama Manderly'ego natknęły się na pojedyncze patrole żołnierzy Umberów. W większości przypadków zwiadowcom udało się wrócić niezauważonym do czoła maszerujących wojsk i opowiedzieć o tym samemu lordowi Manderly'emu; było tak zawsze w przypadku wargów. W dwóch przypadkach doszło do potyczek między zwiadowcami nie-wargami a zwiadowcami przeciwnika. W jednej z tych potyczek, dwóch na dwóch, oba zwiady się wymordowały: jeden zwiadowca był co prawda ranny i zaczął wracać, jednak padł w drodze od zadanych ran. W innym zwiadzie dwóch zwiadowców było rannych (ale wybili zwiad wroga), jednak dotarli do wojsk Williama po czym padli wycieńczeni. Teraz opiekują się nimi medycy i zwiadowcy ci przeżyją. Wykryto też zgromadzone wojska lorda Umbera w pobliżu Ostatniego Domostwa - nie tuż przy twierdzy, jednak dość blisko i w zasięgu wzroku.
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 24
    Skąd : Hawkhill

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by William Hawke on Pią Maj 01, 2015 11:37 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    Jak na razie plan sprawdzał się doskonale. Byli już bezpośrednio pod twierdzą Umbera, a wróg nie był w pełni gotowy na ich przybycie. Rozkazał wojskom by rozwinęły formację. Na flankach miały znajdować się mamuty z olbrzymami, centrum zaś stanowiły najlepiej uzbrojone oddziały. Pierwsze szeregi trzymały w ukryciu piki w razie szarży wrogiej kawalerii. Jednak William liczył, że uda mu się przekuć sukcesy w cichym podejściu pod twierdzę w bezkrwawe zwycięstwo. Gdy armia wynurzała się z leśnych ostępów na polany okalające Ostatnie Domostwo William powiedział krótko. Ruszamy na negocjacje, jeśli spróbują przedostać się do twierdzy, uderzamy. Nie możemy pozwolić by armia schroniła się w zamku. Oby Umber wykazał rozsądek. Pod sztandarem pokoju w stronę Ostatniego Domostwa wyruszył William wraz z kilkoma gwardzistami oraz trójką wodzów Wolnych Ludzi. Zachowali bezpieczną odległość od wrogich wojsk i przygotowali tarcze w obawie przed wrogimi strzałami. Teraz pozostało czekać na delegację Lorda Umbera.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Hofrost Umber

    Liczba postów : 11
    Join date : 12/04/2015

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by Hofrost Umber on Nie Maj 03, 2015 7:48 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    Lord Hofrost Umber wyjrzał przez wykuszowe okno gotowy na rozmowy z armią gromadzącą się pod ojcowizną. Odszpuntował gąsior i przechylił przez ramię. - Cierpkie, jak życie na zdziczałej chrzęstem broni Północy. Może powinienem się ożenić? Czas na inne gody. Pomyślał, gdy jasne półkule piersi zawisły pod brodą zmywającej stół posługaczki.- Siodłać konia!

    W dwa hymny do Siedmiu Lord był gotowy. Lord Umber nie wziął nikogo ze sobą, wyznaczając jednak na regenta Ostatniego Domostwa brata. Ściskał w swej dłoni "Kamień" miecz, będący dziedzictwem rodu. Teraz podjechał do delegacji Manderly'ego spoglądając spode łba na przyjezdnych. Wreszcie zbliżając się na odległość pochylonej lancy uniósł ramię i rzekł:

    Rad jestem Cię gościć, Przyjacielu, gdy przychodzisz w pokoju, Rad jestem Twemu towarzystwu, gdy razem zasiądziemy do miodu. Jednak z murów obejrzałem szpetne mordy prawdziwych kreatur i paskudnych olbrzymów, które nie zasiądą w mym hallu. Mniemam, że chowasz dla mnie propozycje, zatem słucham jej z rozwagą. Możesz być pewny, że nie podejme pochopnej decyzji ważąc za i przeciw, jednak usłysz takoż, że i śmierci się nie boję. Zatem mów, jeśli łaska...
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 24
    Skąd : Hawkhill

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by William Hawke on Nie Maj 03, 2015 8:31 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    William z zimnym spokojem wysłuchał słów Umbera. Trzej wodzowie, którzy z nim byli zasyczeli, gdy usłyszeli coś o kreaturach i paskudnych olbrzymach. Manderly spojrzał głęboko w oczy swego rozmówcy szukając w nich intencji jednak ich nie odnalazł. Mimo nieoczekiwanej sytuacji ich rozmówca zachował zimną krew.
    Nie pragnę walki. Nie chcę przelewać krwi brata z Północy. Moje roszczenia są proste i słuszne. Jednak zanim je przedstawię usłysz jeszcze co mam do powiedzenia. Powiedz mi kto rządzi Północą? Odpowiesz zapewne Lord Darren Stark. Jednak ten Lord popłynął wprost w ręce przeklętego Lorda Orika Mormonta, w ręce nieobliczalnego niedźwiedzia. O ile jeszcze żyje popełnił karygodny błąd na samym starcie panowania. Nie ma dziedzica, a ryzykuje życiem. Co jeśli zginie? Odpowiem Ci. Prawa do korony przejmie Jamie Stark. Kim jest Jaimie Stark. Najemnikiem z Essos, zdrajcą Północy, psem Lorda Burzy i jego wasalem. Przyjął od niego ziemię i tytuł zamiast wrócić do swego dziedzictwa. Chciałbyś by ktoś taki rządził Północą? Jednak tu chodzi też o coś więcej niż Winterfell. Tu chodzi o całą Północ. Dlaczego znosimy jarzmo Żelaznego Tronu? Stara dynastia była słaba, stara dynastia upadła. Przybyła nowa poparta mieczami najemników. I kim jest Daemon Blackfyre. Zwykłym głupcem, megalomanem, który miast o problemach myśli o swojej glorii, człowiekiem, który nad rozwiązywanie problemów Królestwa przedkłada pokładanie się z własną siostrą lub budowanie sierocińców. Chcę by Północ odzyskała swoją dumę, swoją niezależność. Chcę dać nam rozwój i siłę. Przekonałem Wolnych Ludzi do zażegnania trwającego tysiąc lat konfliktu, przekonałem ich by dołączyli do Nas. To ludzie jak my, też chcą żyć. Szanuję jednak tych, którzy wierni są dawnej tradycji. Jeśli mnie nie poprzesz zrozumiem. Dlatego daję Ci możliwość wyboru. Przyłącz się do mnie i razem stańmy do walki o niezależną Północ lub pozostań wierny tronowi w Winterfell, który będzie okupowany przez słabych i wtedy walczmy. Liczę na Twoją rozwagę.
    William po długiej przemowie ponownie skupił się na oczach lorda Ostatniego Domostwa, szukał w nich poparcia. Szukał w nich mieczy dla swojej sprawy. Wiedział, że jeśli zdobędzie poparcie Umbera to ciężko będzie ich powstrzymać.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Hofrost Umber

    Liczba postów : 11
    Join date : 12/04/2015

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by Hofrost Umber on Pon Maj 04, 2015 8:48 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    Umber uśmiechnął się pod nosem.

    Twój dar wymowy potrafi zjednywać ludzi. Prawie tak dobrze jak tysiące grotów. Jednak nie myśl, że spotkałeś paniczyka z Dorne. Nie boję się walki, dlatego... Chętnie skojarzę swój los z wielkim wojownikiem. Jednak Umberowie to dumny ród. Zawsze tak było i zostanie. Jak dobrze widzisz, ziemie nie są urodzajne, lecz dęby z moich lasów bywają pożądane w Białym Porcie. Posiadam ziemie i Ostatnie Domostwo, a wielu pachołków i pomniejszych lordów nosi moje uzdy... Czemu nie miałbym się nazywać księciem i namiestnikiem króla Północy, którym niewątpliwie się staniesz z moją pomocą?
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 24
    Skąd : Hawkhill

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by William Hawke on Wto Maj 05, 2015 9:08 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    Umber był silny, silny i zdeterminowany. Budziło to respekt i szacunek w oczach Willa. Taki człowiek to przerażający wróg i cenny sprzymierzeniec. William zdecydowanie wolał tę drugą opcję. Manderlego zaskoczyły też szczere żądania Umbera. Owszem, zamierzał zaoferować mu nagrody, jednak po tym jak do niego dołączy, a nie przed. Nie chciał kupować sprzymierzeńców lecz zdobywać sojuszników. Mimo to pewność i siła z jaką Hofrost wypowiedział te słowa zaskoczyła Williama.
    Zdecydowanie, Wasze dęby nawet w tej chwili są wykorzystywane do rozbudowy floty Północy, moje stocznie pracują każdego dnia by zwiększyć naszą siłę. Moi rzemieślnicy produkują machiny, które mają z pokładów statków, zamkowych murów czy wzgórz miotać pociski w kierunku wrogów, moi kowale wykuwają miecze, topory i tysiące grotów by zaspokoić potrzeby armii. Na terenie Białego Portu powstają nowe osady, być może słyszałeś też o tym, że buduję potężniejsze mury dla miasta. Miasta, które będzie się rozwijać w następnych latach. Możesz uczestniczyć w tym dobrobycie, nie zamierzam być gnuśnym królem rozdrapującym stare rany. Chcę zmienić Północ, chcę zbudować Jej siłę i rozbiję każdą armię, która spróbuje odebrać nam naszą niezależność. Jednak masz rację, potrzebuję do tego ludzi takich jak Ty. Przyjmuję Twoją ofertę, złóż przysięgę wierności, a powstaniesz jako mój namiestnik i prawa ręka. Służ mi wiernie, a dostąpisz dalszych zaszczytów, udział w łupach będzie Twój, Twoja domena powiększy się kosztem tych, którzy przedłożą zdrajcę z Południa nad niezależność Północy. Kto wie, być może, gdy ta wojna się zakończy zostaniesz Lordem Winterfell. Ta starożytna twierdza będzie potrzebowała gospodarza, gdy Starkowie ją opuszczą. Ja zamierzam władać z mojej twierdzy w Białym Porcie, a któż lepiej zatroszczy się o Winterfell jak dobry sojusznik. Twoja rozwaga przyniesie Ci wiele korzyści.
    William czekał aż jego rozmówca rozważy ofertę. Obejrzał się za siebie. Tysiące wojowników dodawały mu pewności podobnie jak i miecz u pasa jednak liczył, że w tej batalii sojusznika zyska nie poprzez strach, a słuszne racje.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Hofrost Umber

    Liczba postów : 11
    Join date : 12/04/2015

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by Hofrost Umber on Czw Maj 07, 2015 8:29 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL


    Umber odwrócił głowę w stronę Winterfell. Jesienny wicher dmący znad lasu roztrzepywał proporce na murach. Wyrywający się z łańcuchów Olbrzym zdawał się rzeczywiście szarpać swoje okowy. Hofrost zbliżył sie stępa jeszcze do rozmówcy:

    Do Winterfell jeszcze długa droga. Długa i wyboista. Jednak ród Umberów ma dusze olbrzyma i niezłomną niczym stal wolę. Jestem gotów przyjąć inwestyturę z Twoich rąk i uznać Manderlych za Królów Północy. Obecnie składam hołd przy kilku świadkach, jednak potwierdzimy go na dziedzińcu Ostatniego Domostwa. Niech żyje Król Północy!

    To powiedziawszy Hofrost zsiadł z siodła i przyklęknął na jedno kolano, składając ręce i wyciągając ku nowemu seniorowi oczekując aktu nadania beneficjum. Zdało się, iż w tym momencie sztandary na murach załopotały szczególnie dziko, a olbrzymie klucze wędrownych łabędzi nadleciały z północy kierując się nad południowy horyzont. Wszystko zagłuszył ponury łoskot wichru
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 24
    Skąd : Hawkhill

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by William Hawke on Pią Maj 08, 2015 9:27 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    William również zsiadł z konia. Spoglądał na Umbera, który przyklęknął na jedno kolano i wymówił słowa przysięgi. Rzeczywiście świadków było wielu. Cała załoga Ostatniego Domostwa widziała z murów ten akt, widzieli go również wszyscy jego ludzie, a ponadto wielu z żołnierzy Lorda Hofrosta zgromadzonych pod zamkiem. W duchu lord Białego Portu odetchnął, tego dnia nie będzie zmuszony przelewać krwi braci z Północy. To największe z możliwych zwycięstw. Jednak na rozmyślania przyjdzie czas później. Chwycił od jednego z towarzyszących mu gwardzistów sztandar z herbem Manderlych, wbił go w ziemię przez lordem Umberem. Rzekł tak głośno jak tylko mógł by jego słów nie zagłuszyła wichura.
    Uklęknąłeś jako lord podległy rodowi Starków, który to zaś wierność okazywał bękartowi na Żelaznym Tronie. Jednak w Twym sercu czuć żar i odwagę. Powstań jako Namiestnik Północy oraz mój Królewski Namiestnik. Zyskujesz prawo do zasiadania przy moim stole, do dzielenia się ze mną mięsem i miodem, udziału w zaszczytach, tytułach i łupach. Walcz dzielnie, a twe męstwo będzie wynagrodzone. Powstań też jako mój brat w walce o niezależność Północy. Przyjmij ten sztandar i tę ziemię jako symbol Twej nowej władzy.
    William wyciągnął rękę łapiąc Hofrosta za przedramię i pomagając mu powstać, a następnie wręczył mu sztandar symbolizujący nowe przymierze oraz ziemię, która miała oznaczać ponowne nadanie lenna tym razem pod sztandarami niezależnego królestwa Północy . Ta na razie jeszcze niewielka domena miała wielu wrogów i William wiedział, że musi zdobyć zaufanie zarówno lordów jak i zwykłych żołnierzy. Choć Umber nazwał go królem wiedział, że jeszcze wiele dni minie nim zasłuży na ten tytuł. Wiele ciężkich dni przepełnionych walką. Następnie wsiedli na konie i udali się na zamkowy dziedziniec jak to zaproponował lord Umber. Wraz za Williamem ruszyła jego gwardia, Ashaya wraz z kilkoma wodzami i ich przybocznymi, mimo wszystko William nie zamierzał wchodzić do jeszcze niedawno wrogiej twierdzy bez przygotowania, żołnierze się rozluźnili jednak wciąż pozostawali w gotowości. Po drodze William zaczął przechodzić do sedna.
    Jestem wielce rad Twojej decyzji Namiestniku. Jednak na świętowanie przyjdzie jeszcze czas. Musimy omówić ważne sprawy. Po pierwsze chciałbym by Twoi bracia nie poczuli się niezauważeni, wszakże Oni jak i cały Twój ród zasługują na zaszczyty. Wszyscy członkowie Twojego rodu to znani i cenieni wojownicy. Chciałbym by dołączyli do mnie w pierwszych szeregach podczas bitew, chcę by u mego boku przelewali krew wrogów i dążyli ku zwycięstwu naszej słusznej sprawy. Ponadto jest też jedna ważna kwestia. Jak widziałeś moja armia jest liczna jednak brakuje jej jeszcze dobrego ekwipunku. Chciałbym byś odsprzedał mi część zamkowych zapasów bym mógł wyposażyć moich ludzi. Za dwa tysiące skrzyń z uzbrojeniem jestem gotów zapłacić pięć tysięcy smoków. Nominalnie są warte cztery, a kupcy daliby pewnie trzy. To chyba rozsądna oferta i już pierwsza możliwość by skarbce Ostatniego Domostwa zostały wyraźnie zasilone. Ponadto chciałbym byśmy już jutro wyruszyli dalej. Czas jest naszym wrogiem. Prędzej czy później wiadomość o tym co dzieje się na Północy zainteresuje Żelazny Tron, a wtedy musimy być już zjednoczeni. Słyszałem kilka opinii o Tobie i wszystkie podkreślały umiejętności dowódcze Lorda Ostatniego Dowódca. Ponadto jesteś od teraz moim Namiestnikiem. Jestem ciekaw Twego zdania.
    Gdy William skończył mówić począł obserwować reakcje zarówno zwykłych żołnierzy jak i samego Hofrosta. Był ciekaw jak ludzie zareagują na ten nieoczekiwany sojusz. To był pierwszy krok w drodze ku realizacji jego starego marzenia.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Hofrost Umber

    Liczba postów : 11
    Join date : 12/04/2015

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by Hofrost Umber on Czw Maj 14, 2015 9:11 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    Wiele par oczu zwracało się na wkraczające wojownicze sylwety nowych sojuszników. Już w hallu, po sutym posiłku na który składały się dziczyzna i kasza Hofrost Umber podniósł kielich do ust.

    Chętnie powiodę swoich wojowników przy tobie, Panie. Takoż o ekwipunek wojenny nie potrzebujesz sie turbować. Jeszcze dziś każę napełnić skrzynie wszelkim orężem, którego zastępy potrzebują. Martwię sie raczej o uzbrojenie dzikich zza muru, tak, by w czas powojenny nie użyli mego oręża przeciw mym włościom. Wszyscy członkowie mego rodu chętnie podniosą banner Manderlych ku chwale przyszłych zwycięstw. Pragnę jednak, by młodszy z braci nim nie spłodzę potomka ostał jako namiestnik Ostatniego Domostwa. proponuję, by nie dzielić sił, lecz wspólnie wymaszerować, ostawiłbym jednak parę dziesiątek łuczników na mych murach.

    Teraz jednak Umber zagryzł wargi i nachylił się do swego suwerena:

    Niepokoi mnie obecność w armii dzikich. szczególnie moi ludzie osiedli często mogli widzieć twarze swych obecnych sojuszników jako plądrujących swoje zagrody wagantów. Niektórzy z ludzi północy są niezwykle pamiętliwi i zapalczywi. Na Starych Bogów! Obawiam się, że może dojść do nielichych zamieszek jeśli spotkają się ludzie chowający urazy z czasów wrogości...
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 24
    Skąd : Hawkhill

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by William Hawke on Pią Maj 15, 2015 12:58 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    Dla Williama posiłek w Ostatnim Domostwie był wyjątkowo smaczny, po kilkunastu dniach spędzonych na jedzeniu suszonej wołowiny i podpłomyków mięso, miód i kasza były cudowną odmianą. Przystał na propozycje lorda Hofrosta odnośnie pozostawienia brata oraz kilkudziesięciu łuczników w twierdzy. Ucieszyła go też wieść o zgodzie na wymianę handlową. Następna część wypowiedzi zmartwiła go jednak. Mają obawy... Nie dziwię się im, szam jestem ich pełen. Jednak ten sojusz to nasza jedyna szansa w walce z Południem. Wiedział, że w każdym zamku i w rozmowie z każdym lordem temat ten będzie powracał, wiedział też, że Wolni Ludzie w swoich obozowiskach będą mówić w podobnym tonie. Nieufność oraz wzajemna nienawiść była zbyt mocna. Kluczem byli jednak wodzowie obydwu ze stron. Jeśli uda się przekonać przywódców to reszta podąży za nimi. Po wysłuchaniu szeptów Umbera William wstał. Poczekał chwilę aż wszyscy ucichną i rozpoczął swoją przemowę, jedną z wielu które przyjdzie mu wygłosić nim na Północy zapanuje pokój.

    Wiem, że w Waszych sercach jest niepewność. Wiem, że zastanawiacie się kiedy druga strona zdradzi. Wiem, że dawne spory są bardzo żywe, szczególnie tutaj w Ostatnim Domostwie siedzibie rodu Umberów, który przez wieki patrolował Dary walcząc z wyprawami Wolnych Ludzi. Jednak najważniejszą rzeczą, którą wiem jest ta, że potrzebujemy siebie wzajemnie przy przetrwać nadchodzącą burzę.

    William przerwał na chwilę po czym kontynuował.

    Oczywiście możemy dalej rozdrapywać stare rany! Zastawiać się czy Brandon Budowniczy popełnił błąd oddzielając jednych ludzi od drugich. Możemy zrzucać winę na przodków Wolnych Ludzi z powodu ich uporu, możemy zrzucać winę na naszych przodków z powodu ich niewrażliwości. Jednak nie zapominajmy o tym, że przed zbudowaniem dzielącego nas Muru podczas Długiej Nocy ramię w ramię walczyliśmy ze złem. Pozwoliliśmy by to co miało nas bronić nas podzieliło. Nasza tarcza stała się mieczem przecinającym więzy jakie nas dawniej łączyły. Jednak to tylko stare historie być może niewiele dla Was znaczące, przejdę zatem do bardziej aktualnych spraw.

    W tym momencie zwrócił się bezpośrednio do Lorda Hofrosta.

    Czy wiesz lordzie ile mieczy może rzucić przeciwko nam Król na Żelaznym Tronie? Ile statków? Z pewnością wiesz, ale dla tych którzy mogą nie wiedzieć odpowiem. Dwieście tysięcy? Trzysta? Może mniej, może więcej. Czy przed wszystkimi obroni nas legendarna Fosa Cailin? Odpowiedź brzmi: Nie! Bo poza tymi hordami ma też kilkaset okrętów, którymi tę hordę może przewozić. Oczywiście nie będzie mógł tego robić w nieskończoność. W końcu lordowie zbuntowaliby się. Nie chcieliby ginąć w walce o podbój Północy. Jednak czy dotrwamy do tego czasu samotnie? Po wojnie o wypędzenie Jaimiego Starka?

    Pozostawił pytania bez odpowiedzi, wszyscy będą musieli na nie odpowiedzieć we własnych sercach. Następne pytania były do Ashayi i Wolnych Ludzi.

    A teraz Wy, Wielcy Wodzowie Wolnych Ludzi. Powiedzcie mi czy nawet gdyby udało się Wam nas pokonać po długiej i ciężkiej wojnie, poprawi to w jakiś sposób Wasz los? Ta ciągła walka nauczy Was uprawy roli? Budowy łodzi? Wytwarzania narzędzi? Kucia stali? Gdy już kurz bitwy opadnie i nawet zakładając, że świat się Wami nie zainteresuje to zwycięstwo to zmieni Wasz sposób życia? Sprawi, że spiżarnie nie będą już świecić pustkami? Jak długo dacie radę żywić się tym co zdobędziecie w zamkowych spiżarniach? Czy wasze plemiona podźwigną się po stracie setek z najmężniejszych wojowników? Czy te silniejsze nie poszukają okazji do zniszczenia tych słabszych? Czy może po prostu zmienicie stronę Muru, po której żyjecie? Ziemia tutaj jest niewiele lepsza, a zima niewiele krótsza. Opowiadacie też o budzącej się na Północy grozie. Dacie radę powstrzymać ją samotnie? Czy doprowadzicie samotnie Mur do stanu, w którym sprosta wyzwaniu, na które czekał tysiące lat.

    Kolejna przerwa i głęboki oddech.

    Potrzebujemy siebie wzajemnie. My lordowie z południowej strony Muru potrzebujemy Waszych mieczy, waszych toporów i waszych łuków by obronić naszą niezależność. Wasz wkład ponadto może sprawić, że rozwiniemy się pod każdym możliwym względem, a przyszłość stanie się jasna mimo nadchodzącej zimy. Wy zaś potrzebujecie naszej wiedzy i naszego wsparcia. Oczywiście sojusz ten nie będzie łatwy. I z całą surowością będziemy karać tych, którzy złamią zasady. Po obydwu stronach. Jednak jeśli na chwilę zapomnicie o nienawiści to mamy szansę stać się potężni. Obietnica została złożona i moją jest uczynić wszystko by Północ stała się tak potężna jak nigdy przedtem. Torrhern Stark ugiął kolano by ją ocalić, ja chcę ją podnieść by przypomniała sobie o swoim dziedzictwie.

    William skończył i czekał na reakcję zgromadzonych. Jeśli nie zacznie ich przekonywać to z każdym dniem napięcia będą się nasilały aż do momentu, w którym może to doprowadzić do katastrofy. Dlatego też modlił się w myślach do Starych Bogów by sojusz ten miał szansę zaistnieć. W innym wypadku Północ może zacząć zmierzać ku własnemu końcu. I to z jego winy.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by Mistrz Gry on Nie Maj 17, 2015 11:47 pm

    Powodzenie przemowy Williama:
    http://kostnica.eu/roll/55590b7a54242/ +2 za argumenty = 60%

    Wszyscy zebrani dowódcy słuchali z uwagą Williama Manderly'ego. Większość z nich została przekonana i kiwała głowami z aprobatą, chociaż tak naprawdę w pełni pewni racji Williama i chętni do współpracy bez żadnych wątpliwości byli nieliczni. Spora część słuchaczy miała obawy, choć większość z tej frakcji dowódców nie widziała już powodów do nienawiści i wojny. Bali się tylko zdrad i tego, czy inni naprawdę myślą w ten sam sposób. Bali się, czy cały ten plan się powiedzie.
    avatar
    Hofrost Umber

    Liczba postów : 11
    Join date : 12/04/2015

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by Hofrost Umber on Pon Maj 18, 2015 10:27 pm

    Jesień, 6 lutego, 282AL

    Hofrost Umber po przemowie Manderly'ego zabębnił palcami w dębowy blat stołu. Wreszcie, nic nie mówiąc podniósł się i obszedł potężne podkowisko ław przy których zasiedli biesiadnicy. Po głowie chodziły mu przyszłe trudności, krwawe walki, intrygi dworskie, które nie były po jego myśli. Wreszcie ozwał się w te słowy:

    Dobrze robicie ludziePółnocy, że nie odstępujecie mnie i mego suwerena. Podzielam niektóre z waszych obaw, widzę po twarzach nieprzekonanych, że dopiero czyny mogą przemówić za honorem i siła zdecyduje o tym, kto dosiadł rumaka chwały i łodzi prawdy. Zatem pożegnajcie swe żony i córki i osiodłajcie konie, albowiem jutro wyruszamy.
    Na murach pozostanie trzydziestu łuczników a na mym stolcu zasiędzie najmłodszy z rodu.
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 24
    Skąd : Hawkhill

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by William Hawke on Sro Maj 20, 2015 9:09 pm

    Jesień, 7-8 lutego, 282AL

    William był zadowolony z efektów rozmowy. Poprzedniego dnia po głośnych deklaracjach i wielu słowach, które zostaną zapamiętane na wiele dni jedli jeszcze i bawili się wiedząc, że witając kolejny poranek wkroczą w nowy etap kampanii wojennej. William napisał jeszcze po uczcie kilka listów, które następnego ranka przed wyruszeniem wysłał z zamkowej kruczarni. Oczywiście zabierali klatki z krukami ze sobą jednak William chciał jak najszybciej wdrożyć pewien plan działania. Wojna może się przeciagąć tym bardziej jeśli uderzy na nas Żelazny Tron. Potrzebujemy pieniędzy. Czas wykorzystać fakt tytułu Starszego nad Monetą. Jeśli głupcy z Królewskiej Przystani nie będą nadto podejrzliwi to za kilkanaście tygodni powinniśmy zostać zasileni pokaźną sumą gotówki. Gdy wysłał listy zszedł na główny plac. Przygotowywano wozy i napełniano je żywnością oraz niezbędnym ekwipunek. Zrzucono na nie też sporą część dobytku Wolnych, którzy do tej pory musieli targać wszystko na własnych plecach. Wydawano też broń zgodnie z umową zawartą przez Williama i Lorda Hofrosta. Wszystkie te czynności sprawiły, ze wymaszerowali dopiero rankiem 8 lutego. Była to pokaźna kolumna licząca ponad trzydzieści tysięcy ludzi i wiele wozów. Obrali też drogę tak by szerokim łukiem ominąć Karhold, Dreadfort i Hornwood. Te trzy zamki dysponowały potężnymi siłami, a William nie wiedział czy ich lordowie będą mu przychylni. Nie mógł zawsze liczyć na zaskoczenie, a dodatkowo tamtejsze ziemie były gęściej zaludnione. Ryzyko było zbyt duże. Jedynym sensownym punktem wydawał się być Biały Port. Tam mógł liczyć na połączenie się z własnymi siłami i dozbrojenie wojowników Wolnych Ludzi. Ponadto tam też były wszelkie możliwe informacje pozwalające na zaplanowanie kampanii wojennej. Czekała ich długa droga.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko

    Sponsored content

    Re: Ziemie Umberów

    Pisanie by Sponsored content

      Similar topics

      -

      Obecny czas to Czw Sie 16, 2018 6:38 am