Forum aktualnie zamknięte.


    Bramy Winterfell

    Share
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Bramy Winterfell

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Nie Cze 01, 2014 3:58 pm

    Oto one ! Żelazne, zimne jak lód bramy rodowego siedliszcza rodu Stark. Wybudowane z kamienia, jak cały zamek idealnie wyznaczają granicę zamku.




    Wielu już przechodziło tymi wrotami, i wielu nie wracało. Ale to raczej członkowie rodu Lannister, gdy podczas jakiejś kampanii wojennej mieli tyle szczęścia by dojść do winterfell ...
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Torrhern on Pon Cze 02, 2014 9:32 pm

    Po niecałych dwóch godzinach jazdy ukazały się im wieże Winterfell. Byli zmęczeni, ranni i do tego zaczęło padać- co za koszmar.. Podjechali pod bramę lecz była ona zamknięta, gdyż było już bardzo późno, zbliżała się noc. Zza blanki wychylił się żołnierz:
    -Kto przyjeżdża o tej porze???
    Tor zdenerwowany już oparł:
    -Lord Torrhern Baratheon, Lady Sophia Baratheon, Lady Alysa Tyrell, Lady Elbereth Tully wraz z eskortą.
    -Wpuść Nas
    -rozkazał.
    -Ta napewno, a ja jestem Lordem Roshem Starkiem, skąd mam wiedzieć że to nie jest podstęp. Co prawda mieli Oni przybyć ale wcześniej. Może zabiliście ich i teraz podszywacie się pod nich.. he. Dostaliśmy rozkaz nikogo nie wpuszczać.
    Tor z ledwością powstrzymał się od wybuchu gniewu, przez co rozbolały go plecy, czuł jeszcze niedawne starcie. Spokojnie, muszę się opanować.. cholera znowu rozbolały mnie połamane żebra..
    -W takim razie przyprowadź Lorda Rosha, tylko migiem zanim każe mu cię powiesić.
    Żołnierz zniknął w ciemności, a orszak czekał pod bramami Witerfell, aż im łaskawie otworzą. Deszcz dalej ciął niemiłosiernie, jakby było mało niedawnej bitwy...
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Pan Admin on Pon Cze 02, 2014 9:42 pm


    Po godzinie od rozmowy z Lordem przybiegł do niego ponownie żołnierz.
    - Panie ktoś stoi przy bramie i podaje się za Lorda Baratheona.
    - Czy mi się zdaje, czy ty jesteś pojebany? Dlaczego ich nie wpuściłeś?
    Żołnierz, jednak nic nie odpowiedział i ruszył z powrotem pod bramę. Rosh poszedł za, nim. Przed bramą naprawdę stał Lord oraz Lady. Lord Stark krzyknął, aby otworzono bramę. Stanął zaraz za bramą, aby ich przywitać. Gdy wjechali do miasta zatrzymali się przed samym Lordem i siedli z koni.
    - Witam was Lordzie oraz Lady. Cieszę się, że przybyliście tak szybko i przepraszam za tego idiotę przed bramą. Obiecuję, że poniesie konsekwencję.
    W czasie oczekiwania na odpowiedz przyglądał się Lady Alys. Naprawdę była taka piękna jak się o niej mówiono. Nie sądziłem, że to taka piękność. Muszę ją lepiej poznać.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 21
    Skąd : Riverrun

    Brama

    Pisanie by Elbereth Tully on Pon Cze 02, 2014 9:49 pm

    Beth nigdy jeszcze nie kazano tak długo czekać. Była zmęczona, mokra i zła. Najchętniej pchnęłaby Lorda Rosha i ruszyła w kierunki łaźni. Jednak etykieta nie pozwalała jej na taki krok. Ostatkiem sił udało jej się wykrzesać z siebie resztki uprzejmości.
    -Lordzie Stark, jeśli byś pozwolił, chcielibyśmy się udać do swych komnat. Droga była długa i dość problematyczna.
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Moira Stark on Pon Cze 02, 2014 9:52 pm

    Moira, jak to Moira nie mogła być gorsza. Przed wyjściem założyła jeszcze gruby płaszcz z kapturem, żeby nie zmoknąć. Spod kaptura nie było widać jej twarzy. Szła w milczeniu gdzieś z tyłu, nie chciała rzucać się w oczy, nie lubiła tego. Była zaintrygowana osobami, które miały ich dzisiaj odwiedzić. W Winterfell miała się bowiem zebrać cała śmietanka towarzyska Westeros. Zaśmiała się, gdy usłyszała, że nie chcieli ich wpuścić. Grunt to świetna obrona zamku. Musiała dosyć zabawnie wyglądać w nieco za dużym płaszczu, ciężko bowiem było znaleźć coś tak szybko na osobę jej małych rozmiarów. Oczywiście, kiedy wyszła na dziedziniec potknęła się o ten przydługi płaszcz, jednak jakimś cudem udało jej się nie wylądować w błocie.
    - Psia mać. - Rzuciła całkiem głośno gdzieś w eter.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Pon Cze 02, 2014 10:00 pm

    Lord Greyjoy powolnym krokiem sunął po dziedzińcu, ciągnąc za sobą czarny płaszcz z wyszytym na żółto krakenem. Zza pasa zwisała mu Nagga. Po prostu ciężko było mu się z tym półtorakiem rozstać na jakikolwiek czas. Tak czy inaczej podszedł, oglądając podróżnych. Roześmiał się, widząc mokre i zmarznięte damy. Na wyspach byłyby ofiary w dziesiątkach, ale tutaj nie dostają broni. Gdyby panienki z zielonych krain dostały broń, liczylibyśmy w setkach. Zabawne, tak. -Witam was, olśniewające damy, i ciebie Lordzie Baratheon. Miło poznać. - skrócił wypowiedź, minął Rosha i Moirę, potem zaś podszedł do lorda Jeleni z zamiarem uściśnięcia ręki. Zdjął skórzaną rękawicę. Ponownie wyszczerzył zęby w uśmiechu, i zabrał się za witanie nowoprzybyłych ...
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Torrhern on Pon Cze 02, 2014 10:14 pm

    -Ach witaj mój przyjacielu, jestem zmęczony ale raduje się na twój widok, gdzież się podziewa Twoja siostra Moira. -odparł Tor na powitanie Lorda Rosha, zsiadając z konia. Podszedł do niego i powitał go naprawdę mocnym uściskiem dłoni, po czym podał rękę Lordowi Greyjoyowi.
    -Witam i Ciebie Lordzie, miło mi Cię poznać.
    Akurat stał nieopodal miejsca gdzie ktoś w widocznie za dużym płaszczu potknął się o niego, na szczęście Lord Tor zdążył go złapać, czym uratował przed bliskim spotkaniem z błotem. Pomógł uzyskać równowagę po czym spojrzał pod kaptur postaci. Była to młoda, niska lecz bardzo piękna dziewczyna.
    -Uważaj dziewczyno bo jest bardzo ślisko.
    W pierwszej chwili Tor nie poznał w niej Lady Moiry. Nie znał jej osobiście i nie wiedział jak wygląda. Rosh i Nikołaj tylko roześmieli się na widok tej sytuacji.
    -Co was tak śmiesz Panowie, zresztą nieważne. Dosyć mam dzisiejszego dnia i tego przeklętego deszczu. Rosh potrzebuję dwóch komnat dla mnie i mojego kapitana
    -wskazał na Pyka- Moi rycerze rozłożą namioty na dziedzińcach o ile nie będzie to kłopotem.  


    Ostatnio zmieniony przez Torrhern dnia Pon Cze 02, 2014 10:53 pm, w całości zmieniany 2 razy
    avatar
    Alys Baratheon

    Liczba postów : 223
    Join date : 30/05/2014
    Skąd : Wysogród

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Alys Baratheon on Pon Cze 02, 2014 10:41 pm

    Alys rozglądała się wokół uważnie. Przyglądała się ludziom na murach, zimnym równinom północy i szarym wilkorom na sztandarach. Nie szukam zwady, ale rozejrzeć się zawsze warto, na wypadek gdyby ktoś inny miał odmienne intencje... Poprawiła przyczepiony do zbroi na ramionach ciemnozielony płaszcz z wyszytą na środku złotą różą, niestety przemoknięty do reszty. Gdyby tak te piękne płaszcze miały kaptury... Na chwilę wbiła wzrok w ziemię, w zamyśleniu. Usłyszała skrzypienie wrót.
    Wreszcie.
    Jej oczom ukazało się dwóch Lordów. Jeden z nich musiał być Greyjoyem, miał ten dziki wygląd Żelaznego Człowieka. Ale nawet prawie nie było czuć od niego ryb... Musiał przyjechać dużo wcześniej. Podeszła najpierw do gospodarza, mimo nie do końca wyuczonej etykiety dworskiej pamiętała, że tak na pewno wypada.
    -Witaj, Lordzie Stark. Nie mogłam się doczekać ciepłych komnat albo chociażby dziedzińca Winterfell po całej naszej podróży... W dodatku ta pogoda... Dziękuję ponownie za zaproszenie i gościnę. -uśmiechnęła się do niego, zauważyła, że zwraca na nią dużo uwagi.
    Albo to dobry znak, albo bardzo zły. Przez jej myśl przemknęło wspomnienie zatroskanej miny Lorda Torrhena, gdy dotarli do Fosy Cailin i żołnierzy Północy pozostałych za bramami, pilnujących grobli. Ano zobaczymy co kolejne dni przyniosą.
    -Rozumiem, że należy się zapoznać i przywitać, lecz czy nie milej witać się w bardziej suchym miejscu, Panie?
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Pan Admin on Pon Cze 02, 2014 10:50 pm

    Przyglądał się sytuacji. Gdy Lord jeleni złapał Moire roześmiał się razem z Krakenem. Zaraz, jednak spoważniał.
    - Chyba nie wiesz, kto to jest Lordzie. Chciałeś tak bardzo spotkać tą osobę, a teraz jej nie poznajesz. To jest moja siostra Moira. Poznajcie się. - Po tych słowach znowu się uśmiechnął. - Tak widzę, że wszyscy jesteście zmęczeni. Oczywiście, komnaty są gotowe dla wszystkich nawet dla kapitana Pyke. Służka pokaże wam drogę. A Lady Alys bardzo się cieszę, że przybyłaś. Jesteś jeszcze ładniejsza niż słyszałem. Z chęcią cię lepiej poznam.
    Po powiedzeniu wszystkiego pokazał służce, która stała niedaleko ich, aby zaprowadziła gości do komnat. No i wszyscy przybyli. Rosh poszedł razem ze swoim przyjacielem z Żelaznych Wysp zaraz za nimi. W zamku czekała jeszcze jedna służka. W tej chwili wszyscy rozeszli się na inne strony.
    avatar
    Moira Stark

    Liczba postów : 30
    Join date : 31/05/2014
    Skąd : North

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Moira Stark on Pon Cze 02, 2014 11:03 pm

    Moira nie byłaby sobą, gdyby przypadkiem się nie skompromitowała. Zazwyczaj nie miała problemów z utrzymaniem równowagi, wszystko przez ten przydługi płaszcz. Na jej twarzy gościł grymas, złościła się sama na siebie, że nic nie szło po jej myśli. Dużo lepiej od witania się z najważniejszymi w Westeros szła jej walka na miecze. Przecież nikt nie jest doskonały.
    Skinęła głową w podzięce za pomóc przed upadkiem, nie uśmiechała się jednak, nie miała powodu do radości. Do tego wszystkiego jeszcze bardziej zdenerwował ją śmiech brata i Krakena. Ciekawe, co was tak śmieszy, wredne błazny. Moira - najmilsza panienka w tym całym zamku. Gdzieś tam usłyszała, że Lord Baratheona o nią pyta, cóż nie potrafiła zrozumieć dlaczego tak bardzo zależy mu na znajomości z nią, udało mu się ją akurat poznać w najlepszym momencie. Panienka Stark ostatnimi czasy nie była w najlepszym humorze, czego nie dało się nie zauważyć.
    - Lordzie Baratheon.- Skinęła na przywitanie, po tym jak brat ją przedstawił. Jedna z kobiet wpadła na naprawdę genialny plan, by udać się do środka, Moira dostrzegła różę, czyli musiała to być Tyrellówna.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Torrhern on Pon Cze 02, 2014 11:19 pm

    -Lady Moiro miło mi Cię poznać, przepraszam że nie poznałem Cię wcześniej... Wybacz
    I spalił całe powitanie, zrobiło mu się głupio.. A miało być inaczej, chyba jest w złym humorze-takie chłodne przywitanie.. a może jest taka zawsze, nie wiem...albo to przez pogode, w końcu musiała nas przywitać w nie najlepszych okolicznościach, z prezentem wolę poczekać do jutra.. Przywitał i przeprosił ją po czym ruszył we wskazanym kierunku. Po dotarciu do swojej komnaty zrzucił z siebie całe ubranie, przemoczone do suchej nitki. Rozwiesił je dookoła kominka. Zastanawiał się wciąż co ugryzło Moire. Nie miał już na nic sił ani ochoty. Goły rzucił się na łóżko po czym szybko zasnął.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Pon Cze 02, 2014 11:54 pm

    Po przywitaniu wszystkich gości także Greyjoy udał się do swoich komnat, żegnając się z lordami salutem. Wszedł po schodach, otworzył drzwi. Usiadł na łożu i zaczął czytać listy, przynoszone przez Maestra. - Kruki łatwo spadają, listy pieczętowane są rzadko, a ciekawość co do życia w Winterfell mnie zżera ... chyba nikogo to nie dziwi ?- pomyślał, po czym zapadł w letarg, siedząc (potem zapewne także leżąc) na łóżku. Potem ogarnął papier do kuferka, i zasnął.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Torrhern on Sro Cze 04, 2014 2:05 pm

    PO EGZEKUCJI

    Po przejechaniu bramy.. dzisiaj to miejsce wygląda lepiej niż poprzednio.. zsiadł z konia, przekazał go stajennemu, pożegnał się z Lady Alysą i ruszył w stronę swoich komnat, gdyż znowu rozbolały go żebra. Wszedł do komnaty a w niej dojrzał błyskawicę wypoczywającego na łóżku. Pogłaskał go lekko po czym zdjął kolczugę, potem koszule i rozkazał przywołać maestra. Po tym wilkor wrócił do drzemania. Gdy maester wszedł do pomieszczenia rozkazał:
    -przynieść maść kojącą ból, gdyż znowu rozbolały mnie plecy, a także trzeba zmienić opatrunek na policzku. -starzec zniknął za drzwiami. Położył się na łożu i zaczął rozmyślać... Jak tak bardzo przejął się tym murem to napisze list do maestra Edvyna aby opróżnił cele i wysłał ich na mur. Pewnie ze dwudziestu kilku się znajdzie. Kilka minut później Tor miał nałożoną na plecy maść, a na policzku nowy opatrunek. Podziękował maetrowi po czym kazał mu przysłać służkę i odprawił go. Jako że nie mógł się położyć, zabrał się do pisania listu do Końca Burzy. Nim skończył go pisać do pomieszczenia weszła jakaś dziewczyna.
    -Lordzie, czy coś Ci jest potrzebne???
    -Nie, ale znajdź Lady Moire i powiedz Jej że proszę Ją aby pojawiła się na uczcie. Że to będzie idealny moment abyśmy lepiej się poznali, może także aby oprowadziła mnie po zamku. Tylko bądź jak najbardziej miła.

    Skończył pisać list, przybił pieczęcią rodu po czym poszedł własnoręcznie go wysłać. Wrócił do komnaty, usiadł na krześle i czekał na ucztę... lecz poczuł ogarniającą go senność. To zapewne przez te leki, które podał mu maester.. Ponieważ maść na plecach już wyschła, Tor położył się na łóżku.. i zasnął.
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Jaime Stark on Pon Cze 09, 2014 7:53 pm

    Droga z Białego Portu do Winterfell była długa i niezbyt ciekawa, a Jaime widział że jego giermek ma jej już serdecznie dosyć. Lekka mżawka nie poprawiała sytuacji. Robin jednak rozchmurzył się gdy wjechali na szczyt wzgórza i w oddali ujrzeli wieże cytadeli Starków. Jaime spojrzał na swojego giermka i puścił się galopem w stronę bramy, chłopak nie pozostał w tyle. Po chwili zatrzymali się przed wrotami zamku.
    - Otwierać bramę!!!
    - Kto chce wjechać do Winterfell? - zapytał żołnierz, który właśnie wychylił się zza blanki.
    - Jaime Stark, kuzyn twojego pana!
    Strażnik przyjrzał mu się podejrzliwie, ale zakrzyknął do gwardzistów na dole:
    -Otwierać bramę!
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Jaime Stark on Pon Cze 09, 2014 7:57 pm

    Dwaj wędrowcy przejechali przez otwarte wrota na plac i zsiedli z koni, wówczas podszedł do nich strażnik, z którym rozmawiali prowadząc ze sobą dwóch innych. Wyglądali na gotowych do bitki.
    -Dobra, a teraz udowodnij mi mości panie, że naprawdę jesteś tym za kogo się podajesz. Kuzyn mojego lorda wyjechał trzy lata temu, a od dwóch lat nie dawał znaku życia - powiedział strażnik patrząc na Jaimego spode łba.
    -Spokój synku! To jest Stark, świadczę za to głową, a teraz wracaj na swój posterunek - krzyknął ktoś z drugiej strony placu.
    Jaime obejrzał się i zobaczył Alvina starego kowala z Winterfell. Staruszek podszedł do niego i uścisnął go mocno.
    -Dobrze cię widzieć drogi chłopcze - powiedział.
    -Ciebie też Alvinie - odpowiedział Jaime. Kątem oka zauważył dwóch żołnierzy ciągnących jakiegoś martwego jegomości, jego twarz wyglądała jakby ktoś walił w nią bez wytchnienia. - A jemu co się stało? Czyżby komuś nie podobała się uczta?
    -Ten głupiec miał czelność wyzwać lorda Starka na pojedynek - odrzekł staruszek krzywiąc się.
    -Niezbyt mądrze, a czy wiesz gdzie jest teraz mój drogi kuzyn?
    -Lord Stark został ranny. Maester zabrał go do swojej wieży aby opatrzyć mu rany, ale pewnie już wrócił na ucztę. Pewnie słyszałeś chłopcze, że zjechała się cała śmietanka królestwa. Lord Greyjoy, lord Baratheon z siostrą, córki lorda Tully i lorda Tyrella.
    -Cóż nie dajmy im czekać - powiedział Jaime i uśmiechnął się zawadiacko - Dalej Robin, idziemy na ucztę!
    avatar
    Jaime Stark

    Liczba postów : 104
    Join date : 07/06/2014
    Skąd : Winterfell

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Jaime Stark on Sob Cze 14, 2014 5:48 pm

    Wyszedł z zamku i przeciągnął się. Omiótł wzrokiem plac. Na uboczu stał jego giermek przygotowując konie do drogi. Jaime podszedł do chłopaka i powiedział:
    -Zostaw, ja się tym zajmę. Ty zaś odwiedź lady Alys i lady Sophię, powiedz im, że chciałbym abyśmy wyruszyli dziś wieczorem. Później idź do komnat mojego kuzyna i poproś o zalecenia w związku z negocjacjami z lordem Tyrellem.
    - Tak jest panie. - odpowiedział Robin i oddalił się w stronę twierdzy zostawiając Jaimego z końmi.
    To będzie długa wycieczka, oby się opłaciła. - pomyślał - I oby nie była nudna.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Torrhern on Pią Lip 04, 2014 12:05 am

    KILKA DNI PO UCZCIE

    Następnego dnia Tor wstał bardzo wcześnie rano. Pośpiesznie zjadł śniadanie. Wrócił do swej komnaty, zabrał wszystkie rzeczy, które miał ze sobą, czyli prawie nic i wyszedł na dziedziniec. Jego ludzie byli już gotowi, tak samo jak jego koń. Wsiadł na Siłacza. Raz jeszcze omiótł całą okolicę wzrokiem... no cóż trzeb wracać... Ruszamy!! krzyknął do eskorty, po czym przejechał przez bramę. Po kilku chwilach kordon czterdziestu pięciu konnych- ostatni uczestnicy i goście uczty zmierzali traktem na południe pozostawiając za sobą Winterfell. Jechali na tle wschodzącego słońca, a na silnym i mroźnym tego dnia wietrze powiewała dumnie chorągiew rodu Baratheonów- czarny jeleń w koronie na złotym tle.. Żegnaj przyjacielu i Ty Moiro, szkoda że nie spotkałem Cię po uczcie. Czas i na mnie. Ciekawe czy Siedmiu i Starzy Bogowie skrzyżują jeszcze nasz drogi.. pomyślał, gdy dojechał do niego tymczasowy dowódca eskorty..
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Pan Admin on Nie Lip 06, 2014 1:45 pm

    Rosh wstał, gdy tylko zrobiło się widno. Ubrał na siebie skórzaną kamizelkę, skórzane spodnie i skórzane buty. Do pasa po lewej stronie przypiął pochwę z mieczem. Zaś na ramiona założył pelerynę z skóry niedźwiedzia. Zauważył, że na stoliku leżało śniadanie. Najwidoczniej jedna ze służek je przyniosła. Zjadł i wypił wszystko w szybkim tępię, po czym wyszedł ze swojej sali. Miał nadzieję, że przy bramach wszyscy i wszystko będzie czekało. W zamku kroczył dumnym krokiem. Więc dzisiaj jadę na mur. Trzeba zobaczyć tą wielką budowlę z bliska. A jak wrócę i tak nie będę miał spokoju, bo przecież umawiałem się z Lordem Doliny. Ciężkie jest życie głowy rodu. Gdy wszedł na dziedziniec widział już swoich ludzi gotowych do wyprawy. Postanowił coś jeszcze powiedzieć przed wyruszeniem.
    - Dzielni żołnierze. Jedziemy dzisiaj na mur do braci z nocnej straży. Z pewnych źródeł wiem, że panuje tam jakaś zaraza. Jednak nie bójcie się powinna nas ominąć. Musimy wspomóc mur. Tylko on dzieli nas od dzikich krain północy. A co, jeśli Inni naprawdę się pojawili? Albo dzicy zyskali wielką armię? Trzeba wszystko zbadać. Tych, którzy dzisiaj ze mną pojadą nie ominie sowita zapłata. To, by było tyle. W drogę.
    Wsiadł na swojego konia i szukał wzrokiem swojego brata.
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Edwyle Stark on Nie Lip 06, 2014 10:17 pm

    Edwyle przybył z Maestrem i kilkoma wozami zaopatrzenia które było niezbędne na Murze w tej chwili.Zbliżył się do brata wolnym krokiem odziany w swoją zbroję rodową i rzekł - Żywność, oliwa, trochę broni i kolczug, czy to wszystko czego tam potrzeba? -spojrzał na Maestra -  Maester coś zabrał ze sobą, pewnie lekarstwa na tę cholerną zarazę - ciekawe czy skuteczną - popatrzył się z powrotem na brata - Mam jechać z tobą na Mur? bo nie ukrywam nie bardzo mi się chcę.. wolał bym zostać w Zamku i go pilnować. A może masz dla mnie jakieś ciekawsze zadanie niż siedzenie w Winterfell?
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Pan Admin on Nie Lip 06, 2014 10:27 pm

    Posłuchał brata i postanowił, że on zostanie w zamku. W końcu ktoś musiał się, nim zajmować, podczas gdy jego nie będzie.
    - Zostaniesz tutaj i zastąpisz mnie. Ktoś musi tu rządzić, gdy mnie nie będzie. Wiem, że nie specjalnie, to lubisz, ale musisz.
    Po powiedzeniu wszystkiego wyjechał na trakt. A wszyscy jego ludzie tuż za, nim. No, to, trzeba jechać na ten mur i zobaczyć jak tam sprawy się mają. Niecałą godzinę później ujrzał Bathora wraz ze swoimi ludźmi. Przynajmniej się nie spóźnił.
    avatar
    Orik Mormont

    Liczba postów : 57
    Join date : 05/08/2014
    Skąd : Niedźwiedzia Wyspa

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Orik Mormont on Pią Sie 15, 2014 3:23 pm

    Po pełnych dwudziestu czterech godzinach wyczerpującej jazdy z niedźwiedziej wyspy Orik dostrzegł wychylające się baszty zza horyzontu a po chwili mury.Kompania przyspieszyła i po dwudziestu minutach znalazła się u bram.Orik wykrzyknął do strażnika stojącego na bramie:
    -Otwieraj bramę ! Tutaj Orik Mormont z niedźwiedziej wyspy.
    Strażnik po tych słowach zauważył flagi z herbami niedźwiedziej wyspy ale nie dowierzał,że to on ponieważ lord z wyspy miał przybyć o dużo wcześniej.Po chwili powiedział:
    -Dobra wjedźcie ale będę Was miał na oku.
    Kompanie Orika wraz z nim wjechali do Winterfell.
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Edwyle Stark on Nie Sie 17, 2014 12:23 pm

    Po zawiadomieniu Lorda Starka, że przybył Orik Mormont natychmiast wyszedł go przywitać. Ubrany był w skórzaną zbroje, w której miał zamiar ćwiczyć szermierkę, lecz owy pomysł na spędzenie popołudnia wypędziła wizyta Lorda Niedźwiedziej Wyspy.
    - Witaj Lordzie Oriku! Miło ciebie widzieć! - Rzekł Edwyle, po czym podszedł do Orika i go przytulił w przyjacielskim geście. - ]b]Co ciebie tutaj sprowadza mój drogi przyjacielu? [/b] - Zapytał. - Może lepiej udajmy się do jadalni, tam omówimy nasze sprawy. - Lord zawołał stajennych i służących, by zajęli się bagażami i końmi przybyszów. - Proszę, chodź za mną. - Wskazał drogę do jadalni. - Niestety muszę udać się w pewno miejsce, niech służąca ciebie zaprowadzi. Później do ciebie dołączę. - Edwyle pożegnał się na krótką chwilę i poszedł.
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 23
    Skąd : Hawkhill

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by William Hawke on Sro Paź 01, 2014 12:09 pm

    Straże na bramie w Winterfell dostrzegli pięćdziesięciu jeźdźców. Jechali w kolumnie, na której przedzie jechał Lord Białego Portu, po jego dwóch bokach jechali żołnierze z chorągwiami, na których widniał Tryton rody Manderlych. Żołnierze z Winterfell sprawnie otworzyli bramy i wszyscy wjechali do środka. Lord Stark już czekał na gości. William i jego ludzie zsiedli z koni i ustawili się w zwartym dwuszeregu przed nich wyszedł Will i przyklęknął na jedno kolano przed Lordem Winterfell. To samo po nim zrobili jego żołnierze.
    - Zgodnie z Twym rozkazem przybywamy Lordzie. Jakie są Twoje rozkazy?


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Edwyle Stark on Sro Paź 01, 2014 12:23 pm

    - Wstań. - Na twarzy widać było zakłopotanie Lorda Starka z owej sytuacji. - Nie jestem królem, żeby przede mną klękać. - William wstał na nogi. - Witaj w mych skromnych progach. To jest Lord Nikolai Arryn, pan Doliny. - Wskazał na człowieka stojącego obok. - A to jest Lord Orik Mormont, pan Niedźwiedziej Wyspy. - Lordowie przywitali się. - Jesteś głodny? Spragniony? Chodźmy może do środka, tam omówimy nasze sprawy i coś zjemy. - Edwyle wskazał dla służby, żeby zajęli się bagażami oraz zakwaterowali w koszarach ludzi Manderly'ego.
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 23
    Skąd : Hawkhill

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by William Hawke on Sro Paź 01, 2014 12:30 pm

    William wymienił uprzejmości z lordami i odezwał się już neico bardziej rozbawiony i rozluźniony.
    - Królewska Przystań jest tak daleko, że różnica miedzy Namiestnikiem i Królem tutaj na Północy jest wystarczająco duża aby móc się pomylić. Chętnie coś zjem i się napiję, bo ostatnie dni były nużące. Potem możemy omówić nasze dalsze poczynania.
    Dał znak swoim ludziom by odeszli, a sam skierował się za Starkiem wgłąb zamku.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko

    Sponsored content

    Re: Bramy Winterfell

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pią Gru 15, 2017 3:01 pm