Forum aktualnie zamknięte.


    Komnata Lady Elbereth

    Share
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Elbereth Tully on Nie Cze 01, 2014 5:14 pm

    Była to najjaśniejsza komnata w całym zamku; niewielka, ale miejsca było wystarczająco dla dorastającej panny. Z balkonu rozpościerał się widok na jedną z największych rzek w Westeros - Trident. Beth oparła się o cudnie zdobioną balkonową poręcz. Ojciec opowiadał jej kiedyś, że prądy Tridentu omal nie porwały jego brata. Elbereth była stokrotnie wdzięczna paziowi, który ocalił niedoszłego topielca. Uwielbiała stryja i nie wyobrażała sobie, jakby miało wyglądać jej dzieciństwo bez niego. Byłoby pewnie nudne jak...
    Nie dane było jej dokończyć myśli, gdyż do komnaty wparowała wysoka i chuda septa. Kobieta rzuciła pospieszne spojrzenie na ogromne łoże i zgromadzoną na nim armię ubrań.
    -Co ty sobie wyobrażasz, moja panno? Co to ma znaczyć? Czy zdajesz sobie sprawę, że musisz wkrótce wyruszyć, jeśli chcesz zdążyć na spotkanie z Lordem Baratheonem? Jesteś jak zwykle nieodpowiedzialna. Co by na to powiedziała twoja mat...
    -Nie martw się septo, znam swoje obowiązki. Zaraz to poskładam - Beth przerwała kobiecie w pół zdania, czego ta nienawidziła. Jednak z jakiegoś dziwnego powodu septa nie odpowiedziała nic, tylko spojrzała się na Elbereth wzrokiem pełnym gniewu, po czym, kręcąc głową i marudząc coś pod nosem, wyszła z komnaty.
    Obowiązki... Panna Tully znała aż za dobrze to słowo. Zawołanie jej rodu brzmiało: Rodzina. Obowiązek. Honor. Ojciec zawsze jej powtarzał, że jej obowiązkiem jest dobrze wyjść za mąż i pomóc w budowaniu potęgi rodziny. A takie uczty są doskonałym miejscem do szukania kandydatów na męża. Elbereth zawsze śmiała się ze słów Lorda Riverrun. Nie wyobrażała sobie siebie w roli przykładnej żony i matki. No cóż, czas pokaże...
    avatar
    Blanche Manderly

    Liczba postów : 197
    Join date : 05/06/2014
    Skąd : Riverrun

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Blanche Manderly on Nie Cze 22, 2014 8:04 pm

    W nocy w łóżku śpiącej Lady znalazła się odcięta głowa jej ulubionego konia- Burzy. Całe łoże przesiąknęło świeżą krwią zwierzęcia.
    Jednak sama lady nic nie poczuła, ani nie usłyszała, czyżby nieświadomie zażyła w napoju proszki na sen, może dolano jej makowego mleka...

    Ktoś był sprytny i cichy. Martwe oczy wpatrywały się smutno w śpiącą piękność. Będzie przerażona, gdy się obudzi. Wywalony język zwisał na poduszkę tuż przy uchu dziewczyny, cała sierść upstrzona była krwią. Ale na ziemi nie było już po niej śladu. To ostrzeżenie.

    Życie jest takie kruche i ulotne... nawet gruby koński kark się łamie. Ciekawe jak zaistniała sytuacja wpłynie na światopogląd i decyzje młodej damy...

    Koński zamachowca powrócił bezszelestnie, niezauważony przez nikogo do swojej komnaty...
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Elbereth Tully on Nie Cze 22, 2014 8:28 pm

    Pierwsze promienie słońca muskały już niebo nad Riverrun, gdy Elbereth Tully otworzyła oczy. Była na wpółprzytomna i z początku nie zauważyła niczego szczególnego. Jednak po chwili coś zaczęło ją drażnić, jakiś dziwny zapach. Czyżby zapach... krwi?! Nieświadoma dziewczyna odruchowo położyła rękę na drugiej stronie łóżka. W tym momencie przeżyła szok. Obok niej leżała końska głowa cała we krwi. Beth zaczęła przeraźliwie krzyczeć, tak, że chyba postawiła na nogi całe Riverrun. Chciała jak najszybciej wyjść z łóżka, ale była w takim szoku, że zaplątała się w pościel i wylądowała na podłodze. Jedną rękę miała całą umazaną we krwi zwierzęcia. Kiedy wstała, z trudem spojrzała się jeszcze raz na koński łeb. Rozpoznała go z łatwością. Była to głowa Burzy, jej ukochanej klaczy.. Lady krzyknęła jeszcze głośniej niż poprzednio, dodatkowo zaczęła też rozpaczliwie płakać.
    avatar
    Blanche Manderly

    Liczba postów : 197
    Join date : 05/06/2014
    Skąd : Riverrun

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Blanche Manderly on Nie Cze 22, 2014 8:40 pm

    Do komnaty pierwsza dotarła jej siostra, która natychmiast objęła drżącą Bethy i wyprowadziła z pokoju. Po drodze minęły zaspanego Theodara Stone. Blanch wydała mu kilka rozkazów mających na celu usunięcie przykrego widoku i zapachu.

    -No już dobrze... ciiii... Widzisz, Theodar jednak czasem się przydaje, zaraz posprząta ten bałagan i wszystko będzie w porządku...

    Bethy zaczęła się uspokajać. Siostra wyprowadziła ją do jadalni i usadziła przy stole. PO chwili dołączył do nich cień lady Blanche- Theodar.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Mistrz Gry on Pon Wrz 01, 2014 7:52 pm

    Elbereth siedziała wygodnie w fotelu, czytała swoją ulubioną książke i popijała herbatkę ziołową, gdy do komnaty uprzednio pukając weszła służka i oznajmiła...Wybacz Pani, ale mam ważną wiadomość. Tę kartkę kazał przekazać jakiś tajemniczy rycerz, nie wyjawił jak się nazywa.. Podała kartkę Lady, pokłoniła się i wyszła. Treść listu:
    Pani jestem twoim starym przyjacielem. Jeleń uciekł z zasadzki. Przyjdź do Bożego Gaju o północy. Nie bój się mnie, przysięgam na Siedmiu, że nic ci nie zrobię. Widzieliśmy się w Winterfell. Proszę przyjdź. To bardzo ważna sprawa. Po odczytaniu wiadomości, spal kartkę.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Elbereth Tully on Pon Wrz 01, 2014 8:52 pm

    Pukanie do drzwi przeszkodziło Beth w czytaniu i relaksowaniu się. Lady zrezygnowała ze swej ulubionej lektury na rzecz młodej służki, która przyniosła jej jakiś skrawek papieru. Elbereth odprawiła dziewczynę, dając jej monetę, a następnie przystąpiła do czytania. To, co wyczytała z tej wiadomości, zszokowało ją tak, że przez pierwsze kilka chwil nie mogła zebrać myśli w głowie. Jeleń? Ale to by oznaczało, że Baratheon... Nie, to niemożliwe... Beth długo się zastanawiała, czy powinna udać się na wyznaczoną godzinę do Bożego Gaju. To mógłby być przecież zwykły żart, albo coś gorszego... Ale kto żartowałby w taki okrutny sposób? Ostatecznie panna Tully postanowiła zaryzykować i wybrać się na spotkanie, ale nie sama. Na jakieś dwie godziny przed północą Elb odwiedziła Alys w jej komnatach i poprosiła ją o "wsparcie". Tyrellówna bez większych oporów zgodziła się jej towarzyszyć. Pomimo tego Beth ani na chwilę nie opuszczały wątpliwości, czy dobrze postępuje.
    avatar
    Theodar Stone

    Liczba postów : 7
    Join date : 11/06/2014
    Age : 23

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Theodar Stone on Czw Wrz 04, 2014 2:10 pm

    Kiedyś musi wrócić. Uparcie po raz kolejny powtarzał sobie w myśli. Jest jedyną osobą, z którą mogę poważnie porozmawiać, o ile zechce mnie wysłuchać. Miał nadzieję, że lady Elbereth zrozumie jego niepokój, a raczej jego szalony strach o małą Blanche. Mimo wszystko dziwiło go, że najstarszej córki lorda Tully nie ma w pokojach o tak później porze. Zastanawiał się czy to dobry czas na wizytę, ale zależało mu na zachowaniu tajemnicy, miał przecież zakaz zbliżania się do swojej pani...
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Elbereth Tully on Czw Wrz 04, 2014 9:50 pm

    Zamkowe korytarze przemierzała cichutko jak myszka, by nikogo nie obudzić, a zwłaszcza septy i pani matki. Nie było w tym raczej nic trudnego, Beth znała bardzo dobrze Riverrun, wiedziała, gdzie i o której godzinie może napotkać strażników. W końcu dotarła pod drzwi swojej komnaty, lecz wtedy się okazało, że nie obejdzie się bez spotkania z jeszcze jedną osobą. Pod drzwiami stał Theodar, bękart, sługus jej siostrzyczki, do którego Elbereth nie żywiła najgorętszych uczuć. Jeszcze jego tu brakowało...
    -Szukasz Blanche? A może stoisz na czatach, by moja siostra mogła spokojnie rozrabiać w moim pokoju?
    avatar
    Theodar Stone

    Liczba postów : 7
    Join date : 11/06/2014
    Age : 23

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Theodar Stone on Sob Wrz 06, 2014 12:02 pm

    -Nie widziałem jej już od bardzo dawna. Gdy byłem przy niej miałem wpływ na głupoty, które wyprawiała w takim stopniu, że wychodziła z nich cało. To ja obrywałem, a teraz... Nic nie wiem. Dochodzą do mnie jedynie bardzo niepokojące wieści. Nikt mi nie chce niczego wyjaśnić. Co z nią? Czy ona...- nie chciał pokazać słabości przed lady Elbereth, ale głos mu się załamał.

    -Zakazaliście mi się do niej zbliżać. Udziel mi pani łaski informacji. Powinniśmy porozmawiać, ale nie tutaj, czy raczysz mi poświęcić chwilę?
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Elbereth Tully on Sob Wrz 06, 2014 5:21 pm

    -Żyje? - dokończyła za niego zdanie. Theodar się naprawdę o nią martwił, ale nie powinien się nawet do niej zbliżać, nie on - Kiedy ją ostatnim razem widziałam, była tylko lekko poturbowana. W parze z jej lekkomyślnością idzie jakieś niepojęte szczęście. Powiem ci prawdę, nie mam najmniejszej ochoty na rozmowę z tobą, tym bardziej, że nie lubię, kiedy jesteś blisko mojej siostry, ale niech ci będzie. Chodź za mną. Porozmawiamy.
    Beth otworzyła drzwi swych komnat i czekała aż Theodar wejdzie za nią.
    avatar
    Theodar Stone

    Liczba postów : 7
    Join date : 11/06/2014
    Age : 23

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Theodar Stone on Sob Wrz 06, 2014 6:09 pm

    Weszli do komnaty. Przymknął drzwi, następnie podszedł do okna i zaciągnął zasłonę.
    -Nie chciałabyś pani, by ktoś mnie tu zobaczył... o tej porze. - powiedział odzyskując nad sobą kontrolę z łobuzerskim półuśmiechem.
    Co się wydarzyło? Czy pozwoliłabyś mi pani, się z nią zobaczyć. Może ja bym jej wybił takie głupstwa z głowy. Czy naprawdę chciała się zabić? - zapytał po chwili zupełnie poważnie. Cały czas stał przy oknie, lady Elbereth nie pozwoliła mu nawet usiąść. Ona naprawdę mnie nie cierpi. Westchnął.
    -I czy wspominała coś... o mnie? Zapytał z nadzieją.


    Ostatnio zmieniony przez Theodar Stone dnia Sob Wrz 06, 2014 6:27 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Elbereth Tully on Sob Wrz 06, 2014 6:21 pm

    Beth czuła się zwyczajnie źle w towarzystwie Theodara. Nie potrafiła nawet ukryć niechęci do jego osoby. Westchnęła ciężko.
    -Zabić? Kto ci naopowiadał takich głupot? Co prawda omal nie zginęła, wylatując przed okno, ale raczej nie zrobiła tego celowo. Ma coraz głupsze pomysły, a ja nie mogę jej pilnować przez całe życie. Na za dużo sobie pozwala... - urwała na chwilę, po czym kontynuowała - Nie ma mowy, nie możesz się z nią widywać i nie próbuj ze mną dyskutować. Nawet mój brat nie chce, byś się przy niej kręcił. Nie wiem, czy o tobie coś mówiła, a jeśli nawet, to coś pozbawionego sensu - małe kłamstwo jeszcze nikomu nie zaszkodziło, prawda?
    avatar
    Theodar Stone

    Liczba postów : 7
    Join date : 11/06/2014
    Age : 23

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Theodar Stone on Sob Wrz 06, 2014 6:35 pm

    Theodar miał świadomość, że tak będzie. Jednak nie zamierzał pozwolić lady Elbereth nawet na to niewielkie mentalne zwycięstwo. Spojrzał ku drzwiom i uśmiechnął się. Taki był plan b. Znalazł się tuż przed nią robiąc jeden duży krok. Jest do niej nawet trochę podobna pomyślał. Złapał za nadgarstki siostrę Blanche i pocałował. Szybko, krótko i mocno. Następnie ruszył ku drzwiom. Elbereth zauważyła, że były niedomknięte, przez szparę przebiegł cień jakiejś dziewki służebnej, a za nim rozległ się tupot stóp. Na progu zatrzymał się.
    -Nie chciałabyś chyba pani, żeby się wydało, że romansujesz z bękartem. Potrafię być przekonujący, a to dziewczę nie widziało, żebyś się pani broniła. Zaprosiłaś mnie do komnaty, a kucharka, która co rano wypieka chleb, widziała jak zasłaniam okno. Wiem kim są obie, i zadbam o jej ich milczenie, w ciągu doby czekam na spotkanie z Blanche. Jeśli będzie trzeba, zadbam o zniszczenie twojej reputacji, pani. W razie czego mam też alibi. Twoje słowa są nic nie znaczą w obliczu moich dowodów. Życzę dobrej nocy. Odwrócił się i wyszedł trzaskając drzwiami.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Elbereth Tully on Nie Wrz 07, 2014 3:55 pm

    Dwie minuty wyrwane z życia. Dwie minuty, podczas których Beth tak właściwie nie wiedziała, co się dzieje, a zanim zdążyła w jakikolwiek sposób zareagować, Theodara już od dawna nie było w jej komnatach. A więc tak miał wyglądać jej pierwszy pocałunek? Kiepski, zdradziecki i na dodatek złożony na jej ustach przez tego bękarta. Usiadła na łóżku, próbowała powstrzymać napływające do oczu łzy. Wściekłość na samą siebie przeplatała się z coraz większą nienawiścią do Stone'a. Była zmęczona, chciała pójść spaść i obudzić się ze świadomością, że to wszystko się nie wydarzyło naprawdę, że to tylko zły sen. Niestety tak nie było. Myślała nad tym, co się stanie, gdy nie spełni warunków postawionych jej przez Theodara. Tylko że w jaki sposób ktoś taki jak on mógłby zniszczyć jej reputację? Słowo bękarta z Doliny znanego powszechnie ze swych wyskoków przeciw słowie siostry Lorda Dorzecza słynącej ze swej uczciwości. Jednak plotki to niebezpieczne narzędzie, które działa szybko i nie można go zatrzymać... Tylko nawet jeśli chciałaby umożliwić Theodarowi spotkanie z jej siostrą, nic by nie mogła zrobić. Do komnat Blanche miał wstęp tylko maester. Ją jeszcze by wpuścili, ale nie tego bękarta... Zresztą nie mogła dopuścić, by ta dwójka ponownie się ze sobą spotkała. Elbereth pozostawało tylko jedno wyjście. Tully'ówna postanowiła, że zaraz po spotkaniu Leecha z Rodriciem, powie o wszystkim swojemu bratu. Leech pozostawał jej jedyną nadzieją...

    Sponsored content

    Re: Komnata Lady Elbereth

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 18, 2018 3:14 am