Forum aktualnie zamknięte.


    Komnata Bryndena

    Share
    avatar
    Brynden Baratheon

    Liczba postów : 27
    Join date : 17/05/2015
    Skąd : Koniec Burzy

    Komnata Bryndena

    Pisanie by Brynden Baratheon on Sob Maj 30, 2015 12:48 pm

    Komnatę stanowiło małe pomieszczenie, skromnie umeblowane. Przy jednej ze ścian stało wąskie łóżko, obok którego stała szafa. Dodatkowo przy ścianie na przeciw łóżka stało dębowe biurko. Ozdobę komnaty stanowiła zbroja Bryndena, oraz liczne półki z książkami.
    Brynden siedział przy biurku, czytając książkę. Ludzie wciąż pytali go, dlaczego nie pojechał na ślub brata? Odpowiadał, że ostatnio czuł się źle i nie mógł pojechać. Ale tak naprawdę nie lubił dużych skupisk ludzi i chciał być jak najdalej od brata.
    Zamknął książkę i położył się zmęczony na łóżku. Zasnął.


    Ostatnio zmieniony przez Brynden Baratheon dnia Sob Maj 30, 2015 4:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
    avatar
    Brynden Baratheon

    Liczba postów : 27
    Join date : 17/05/2015
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Komnata Bryndena

    Pisanie by Brynden Baratheon on Sob Maj 30, 2015 4:35 pm

    Obudziło go ciche pukanie do drzwi. Przetarł oczy i powiedział ospale.
    - Wejść.
    Do komaty wszedł niski mężczyna o krótkich białch włosach i krótkiej szarej brodzie. Ukłonił się Bryndenowi, a ten wskazał mu na krzesło przy biurku. Mężczyzna wykonał rozkaz, a Brynden, rozciągając kończyny zapytał.
    - Mów szybko, Manfredzie. Nie mamy całego dnia.
    Manfred potarł ogromne dłonie i wziął głęboki wdech. Powiedział jednym tchem.
    - Uważam, że powinieneś ożenić się, Panie.
    Brynden strzelił knykciami i spojrzał zdumniony na kapitana swej straży. Leżąc na łóżku, oparł się o ściane plecami. Spojrzał na swoją zbroję znajdującą się w rogu komnaty i zapytał.
    - A gdzie miałbym ją znaleźć?
    Kapitan spojrzał na nego i drżąc odpowiedział.
    - Nie martw się o to, Panie. Już ja się tym zajmę.
    Brynden skinął głową, patrząc jak Manfred wychodzi. Stał jeszcze chwilę, wpatrując się w drzwi. Wzruszył ramionami i znów położył się w łóżku, nie mogąc zasnąć.

      Obecny czas to Sro Paź 18, 2017 2:05 am