Forum aktualnie zamknięte.


    Uliczki miasta

    Share
    Mistrz Gry
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Uliczki miasta

    Pisanie by Mistrz Gry on Pon Cze 15, 2015 12:17 am

    Młody panicz Gonzo był bardzo podniecony pomysłem oprowadzania Eileen po mieście. Do tej pory chłopiec nie miał zbyt wielu towarzyszy zabaw, jego siostry był za małe, a poza tym wydawały mu się głupimi dziewczynkami. Z Eileen było inaczej. W jego oczach była ona kimś niezwykłym, gościem z dalekich stron. Oczywiście Gonzo nie mógł być z nią sam na sam, bowiem ojciec przydzielił im dwóch strażników. Jeden z nich, Conchito, był wielkim ponurakiem i trudno go było namówić na jakąś zabawę. Drugi natomiast był jego przeciwieństwem. Sir Elcysterno był pełnym wigoru młodzieńcem, o którym krążyły plotki we wszystkich burdelach w Dolinie. Mężczyzna od początku patrzył się lubieżnym wzrokiem na Daenerys, lecz starał się to ukrywać. Z kolei sir Conchito złapał dziewczynę za ramię, nim zdążyli jeszcze opuścić zamkową bramę. Spojrzał się na nią przeszywającym spojrzeniem.
    -Załóż kaptur. To rozkaz lorda Graftona - powiedział chłodnym tonem.
    Elcysterno w tym samym czasie zbliżył się do Daenerys i nałożył jej kaptur na głowę, przy okazji śmiejąc się radośnie. Nie omieszkał również położyć ręki na talii dziewczyny, niby przypadkowo.
    -Zrobiłem to za ciebie, pani - zabrzmiał dźwięczny głos. -Takie paluszki jak twoje nie powinny wykonywać takich niewdzięcznych prac.
    Elcysterno wydawał się być zadowolony z siebie, jednak jego towarzysz wyraźnie nie aprobował takiego zachowania. Skwitował to ledwo słyszalnym prychnięciem. Gonzo nie mógł już wytrzymać tego ględzenia. Był bardzo zniecierpliwiony.
    -Możemy już iść? Zaczynam się nudzić... - powiedział zirytowanym głosem.
    Daenerys Targaryen
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Pon Cze 15, 2015 12:57 am

    Ucieszyła się, gdy Gonzo zgodził się oprowadzić ją po mieście. Lord Grafton przydzielił im dwóch strażników - jeden stary, zrzęda, czyli na pewno doświadczony. Drugi... młody z uśmieszkiem, czyli pewnie niedoświadczony, no i oczywiście pies na każdą babę. Daenerys od początku czuła na sobie jego lubieżny wzrok, który wcale jej się nie podobał, niemniej jednak starała się to ignorować. W towarzystwie ów panów zatrzymała się przy wyjściu z zamku, gdy sir Conchito złapał ją za ramię. Spojrzała na niego przerażona, ponieważ przeszył ją wzrokiem, który wydawało się, że mógłby zabić. Przełknęła ślinę, skinając mu jedynie głową. W międzyczasie sir Elcysterno podszedł do niej, zakładając srebrno-złoto włosej kaptur na głowie. Jednak skoro już miał okazję, to oczywiście nie mógł odpuścić. Jego dłoń wylądowała na jej talii, niby przypadkowo. Przemilczała to, biorąc cichy oddech.
    - Dziękuję, sir- powiedziała spokojnie, wysuwając się delikatnie z jego objęć - Tak, chodźmy już - uśmiechnęła się.
    Mistrz Gry
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Mistrz Gry on Wto Cze 16, 2015 11:29 pm

    Gonzo chciał pokazać jak najwięcej urokliwych miejsc miasta Gulltown swojej nowej towarzyszce zabaw. Chłopiec chodził tak szybko, że Daenerys ledwo za nim nadążała, a i strażnicy mieli lekki problem ze złapaniem odpowiedniego tempa. Młody dziedzic w pewnym momencie zatrzymał się i dał znak dziewczynie, by się ku niemu nachyliła. Dany uczyniła to, a wtedy chłopiec szepnął jej do ucha kilka słów.
    -Mam pomysł. Musisz tylko pobiec za mną, dobrze? Uciekniemy im...
    Nim jednak Daenerys zdążyła odpowiedzieć, Gonzo chwycił ją za rękę i rzucił się do ucieczki. Zaczął przedzierać się przez tłum, a ponieważ znał bardzo dobrze miasto i był sprytnym chłopcem, szło mu to całkiem sprawnie. Rycerze z Gulltown początkowo byli lekko oszołomieni takim nagłym obrotem spraw, jednak po chwili sir Elcysterno rzucił się w pogoń za dwójką uciekających, a w jego ślady podążył także szlachetny Conchito. Biegli całkiem sprawnie, jednak zamieszanie spowodowane tłumem ludzi na ulicach przyczyniło się do pewnego opóźnienia w stosunku do Daenerys i Gonzo. Niestety początkowe szczęście szybko opuściło Dany i Gonzo, którzy zaczęli tracić siły. Chłopiec już sam nie wiedział, gdzie biec. Jeśli szybko czegoś nie wymyślą, rycerze mogą ich złapać. Dodatkowo Daenerys podczas szybkiego biegu spadł kaptur. Dziewczyna musi go jak najszybciej poprawić, jeśli nie chce zostać zauważona przez ciekawską gawiedź. Jedno spojrzenie prostaczka już się na nią zwróciło. Wkrótce mogą pojawić się plotki.
    Daenerys Targaryen
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Wto Cze 16, 2015 11:36 pm

    Dany była zafascynowana miastem. Właściwie nigdy nie była nigdzie poza Smoczą Skałą i Królewską Przystanią. Nigdy nie pozwalano jej wyjść do miasta, mimo, że nawet o to nie prosiła. Ledwo nadążała nad pełnym energii chłopcem, który poruszał się bardzo szybko. Złapała jednak rytm chodu i wkrótce odstęp dzielący ją i Gonzo zmniejszał się. W pewnym momencie chłopiec pokazał jej gestem, aby się schyliła. Ta tak uczyniła i nadstawiła ucha, słuchając. Nie podobał jej się ten pomysł, chciała coś powiedzieć... ale. No właśnie. Dziedzic Gulltown chwycił ją za dłoń i zaczął za sobą ciągnąć, a jej nie pozostało nic innego, jak biec z nim. Chwila moment i srebrno-złotowłosa dziewczyna poczuła, że z głowy zniknął jej kaptur. Gwałtownie obróciła się do tyłu, a spod sukni, na szyi ukazał się naszyjnik z herbem rodu Targaryen. Czerwony, trójgłowy smok na onyksowym tle, trzebaby być ślepym, by nie zauważyć takiego cudeńka. Dany zorientowała się, że coś jest nie tak. Zaczęła obracać się w okół siebie, widząc ciekawe oczy wieśniaków. Co jedno poruszenie, to kolejna para oczu skierowała się na nią... i kolejna... kolejna. Zdenerwowała się. Przełknęła ślinę, czuła się bezradna. Ogarnął ją chwilowy szok. Każdy na nią patrzył.
    Mistrz Gry
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Mistrz Gry on Sro Cze 17, 2015 12:08 am

    Daenerys była naprawdę nieostrożna, co oczywiście musiało dać swoje efekty. Część gawiedzi zwróciła uwagę na dziwną dziewczynę o srebrnych włosach, która towarzyszyła synowi lorda Graftona. Dodatkowo kilkoro prostaczków zauważyło dość duży naszyjnik z charakterystycznym trójgłowym smokiem. Wśród ludu zaczęły krążyć pierwsze plotki.
    -Widzieliście jej włosy? Zupełnie jak smoczy królowie.
    -A może to jakaś siostra nowego króla? Oni podobno też mają takie włosy...
    -Głupi jesteś! Czego niby siostra króla miałaby szukać w Gulltown? Zresztą widziałeś, jak uciekała z małym lordem? Mówię wam, to czymś śmierdzi...
    -A widzieliście jej naszyjnik? Był na nim smok, prawdziwy smok, jak matkę kocham.
    -Może to jeden z bękartów pozostawionych po dawnych władcach? Słyszałem, że mieli sporo dzieciaków z jakimiś kurwami.
    -Cholerny półgłówku! Widziałeś kiedyś, żeby bękart nosił takie cacko, co?
    Niestety dalszych słów Daenerys nie mogła już usłyszeć, ponieważ Gonzo chwycił ją za rękę i zaciągnął w jakąś ciemną uliczkę. Tam założył jej kaptur. Chłopiec pragnął chyba wrócić do domu, ale z drugiej strony nie miał ochoty wysłuchiwać narzekania sir Conchito. Uciekinierzy radzili sobie średnio, uliczki plątały się nawet samemu Gonzo. Dodatkowo rumor wzniesiony przez gawiedź naprowadził rycerzy na trop. Gonzo i Daenerys mogli usłyszeć głos sir Elcysterno.
    -Szybciej, sir! Widziałem, jak skręcali w tamten zaułek!
    Daenerys Targaryen
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Sro Cze 17, 2015 1:53 am

    W końcu się ogarnęła. Zamknęła oczy i wyobraziła sobie, że tych wszystkich ludzi tu nie ma. I że nikt jej nie goni. Nie na długo. Jej uwagę przykuły teksty wieśniaków, które trochę ją krzywdziły. Po chwili jednak Gonzo chwycił ją za rękę i zaciągnął w uliczkę. Nie wiedziała, co się dzieje. Dziedzic Graftonów również nałożył jej na głowę kaptur. Zaczęli uciekać, a przy tym bardzo się męczyć. Dany zatrzymała się przy przypadkowych drzwiach do jakiegoś budynku, wpadając tam wraz z młodocianym chłopaczkiem i zamykając za sobą drzwi. Oczywiście nie zabrakło ogromnego huku.
    Mistrz Gry
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Mistrz Gry on Sro Cze 17, 2015 5:44 pm

    Drzwi zamknęły się z wielkim hukiem, co spowodowało, że w jednym momencie kilkanaście par oczu spoczęło na małym Gonzo i jego towarzyszce. Miejsce wydawało się znajome. Było to pomieszczenie ciemne i trochę duszne, na którego podłodze stało wiele stołów i ław. To z pewnością musiała być jedna z karczm w Gulltown. Właściciel rzucił krótkie spojrzenie na przybyszy, jednak nie okazał im większego zainteresowania. Wkrótce i goście przestali spoglądać w ich stronę. Daenerys i Gonzo nie zostali przez nikogo rozpoznani, co nie świadczy o tym, że byli bezpieczni. Rycerze cały czas podążali ich tropem. Co prawda żaden z nich nie widział, dokąd dokładnie udała się Dany z ich małym lordem, ale sir Conchito przeczuwał, że nie mogli się tak po prostu rozpłynąć w powietrzu. Starszy mężczyzna podszedł do prostaczków stojących przed karczmą i zapytał się ich, czy aby przypadkiem nie widzieli przebiegających tędy młodych ludzi. Oczywiście wręczył im po kilka monet, co miało przekonać ich do gadania. Gawiedź powiedziała, że nie dawno temu jakiś młody panicz z dziewką wbiegał do najbliższej karczmy. Rycerzom to wystarczyło. Teraz byli już prawie pewni, że zaraz schwytają dwójkę uciekinierów. Sir Elcysterno zdecydowanym ruchem otworzył drzwi karczmy.

    UWAGA!
    Rozmowa z ludem zajęła rycerzom trochę czasu, dlatego Daenerys i Gonzo mogli coś jeszcze zrobić, by się uratować.
    Daenerys Targaryen
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Sro Cze 17, 2015 8:44 pm

    Dany wpadła do środka karczmy z wielkim hukiem, co rzecz jasna przywołało wiele niechcianych, ciekawskich oczu. Musiała działać szybko. Rozejrzała się po karczmie, a jej fioletowe oczęta wypatrzyły tylne drzwi wyjściowe, które znajdowały się tuż za karczmarzem. Zapewne tylko on miał do nich wstęp, ale dało się go jakoś przekonać. Na przykład monetami. Srebrno-złotowłosa dziewczyna chwyciła za mieszek Gonzo, który miał przy pasie i zerwała go. Chwyciła go za dłoń i szybko podeszła do starszego mężczyzny, wysypując na blat wszystkie monety. Zrobiła to nerwowo, więc dwie czy trzy z nich spadły na ziemię.
    - Otwórz drzwi, błagam - powiedziała łamiącym się głosem, chciało jej się płakać. Bała się.
    W tej samej chwili ktoś otworzył drzwi, jednak było tutaj ciemno i tłoczno, więc zapewne strażnicy ich nie zauważyli. Przełknęła ślinę i czekała na reakcję faceta.
    Mistrz Gry
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Mistrz Gry on Sro Cze 17, 2015 10:22 pm

    Właściciel karczmy początkowo był w lekkim szoku i nie za bardzo wiedział, jak ma zareagować na słowa dziewczyny. Jednak kiedy dotarło do niego, że właśnie ma niepowtarzalną szansę na wzbogacenie się, postanowił otworzyć drzwi. Zebrał jednak najpierw monety, a potem mrugnął do dwójki uciekinierów.
    -Rozumiem, że was tu nie było... - powiedział i wrócił do czyszczenia kielichów. Daenerys i Gonzo udało się wyjść tylnym wyjściem i w ten sposób znaleźli się w zupełnie nowej dzielnicy. Mały lord był już trochę zmęczony i zdezorientowany, toteż zaczął marudzić.
    -Eileen, co teraz zrobimy? Wracajmy już do zamku, jestem głodny... Moja pani matka nie będzie zadowolona, kiedy usłyszy o tej ucieczce...
    Tymczasem do karczmy wszedł sir Conchito wraz ze swym kompanem sir Elcysterno. Zaczęli się rozglądać po pomieszczeniu, jednak nigdzie nie mogli dostrzec ani Daenerys ani młodego panicza Gonzo. Sir Conchito zapytał karczmarza, czy ten czegoś aby nie widział, lecz mężczyzna zaprzeczył temu i twierdził, że był tutaj cały czas spokój. Stary rycerz nie chciał wzbudzać niepotrzebnych podejrzeń, dlatego nie zdradził karczmarzowi, kogo dokładnie poszukuje. Wiedział, że ludzie i tak już pewnie plotkuje. Po chwili namysłu zwrócił się do swego kompana.
    -Ja udam się do lorda Graftona i powiadomię straż miejską, by ich szukała. Ty natomiast obejdź tą karczmę naokoło. Nie jestem pewien, czy ten staruch nas nie okłamuje... Być może uciekli jakimś tylnym wyjściem.
    Daenerys Targaryen
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Sro Cze 17, 2015 10:50 pm

    Westchnęła z wielką ulgą, gdy karczmarz do nich mrugnął. Wiedziała, co to oznacza. Mimowolnie uśmiechnęła się, chwytając Gonzo za dłoń i wybiegła szybko z budynku tylnymi drzwiami. Nerwowo rozejrzała się w okół siebie. Nie znała miasta. Nagle odezwał się Gonzo.
    - Gonzo... ja nie mogę wrócić. Pokaż mi gdzie są stajnie, potrzebuję konia aby uciec. Wrócę.
    Powiedziała ostatnie zdanie przekonująco, aby mały dziedzic uwierzył w jej słowa. Nie wiedziała, czy kiedykolwiek wróci do Doliny, ale dzieci szybko zapominają... przynajmniej tak sądziła.
    - Szybko, proszę, powiedz mi.
    Mistrz Gry
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Cze 19, 2015 12:05 am

    Mały Gonzo był zdezorientowany i nie za bardzo wiedział, co ma w tym momencie zrobić. Z jednej strony z całego serca chciał pomóc swojej nowej przyjaciółce i użyczyć jej konia z lordowskiej stajni. Z drugiej natomiast chłopiec bał się tego, co może mu zrobić pani matka za takie nieposłuszeństwo. Panicz Grafton tak długo się zastanawiał nad najlepszym wyjściem z tej sytuacji, że sir Elcysterno bez problemu zdążył odnaleźć dwójkę uciekinierów. Dopadł najpierw Daenerys i to od tyłu. Chwycił ją w pasie i głośno się zaśmiał. Gonzo był tak przestraszony, że nawet nie drgnął.
    -Mam was! - zakrzyknął rycerz. Następnie zaprowadził młodych do zamku, gdzie znalazł swego kompana i kazał mu odwołać poszukiwania. Przekazał mu także młodego lorda, by ten go odprowadził do jego komnat. Elcysterno natomiast miał zająć się dziewczyną. Poprowadził ją do pokojów gościnnych, by ta mogła się przebrać. Kiedy znaleźli się już w środku, mężczyzna przysiadł na jednym z krześle i zwrócił się do Daenerys.
    -Lepiej przebierz się, pani. Jesteś cała ubłocona, a za chwilę czeka cię spotkanie z lordem Graftonem. Podobno jest wściekły, ale ja mu się wcale nie dziwię. W końcu takie cudo chciało mu uciec z miasta.
    Daenerys Targaryen
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Pią Cze 19, 2015 12:20 am

    Patrzyła nerwowo na Gonzo, który był zdezorientowany i nie wiedział co zrobić. Po jego minie widziała, że nie do końca wie, gdzie dwójka uciekinierów właściwie się znajduje. Westchnęła, gdy czas przemyśleń się dłużył i już miała chwycić panicza za dłoń i uciekać w pierwszą lepszą stronę. Nie zdążyła tego jednak uczynić, bowiem sir Elcysterno złapał Dany od tyłu i objął ją w pasie... znowu. Wystraszyła się, w końcu był on młody i pełny wigoru, kto wie co mógłby jej uczynić. Uspokoiła się dopiero w czasie drogi do zamku, jednakże nie odpowiadała jej obecność młodego rycerza. Co jak co, ale od początku spoglądał na nią lubieżnym wzrokiem. Starała się to ignorować, nie wiedziała właściwie co to znaczy. Miała w końcu dopiero czternaście wiosen. Skierowała się z młodym mężczyzną do komnat. Podeszła do szafy, słysząc dźwięk zamykania drzwi. Co? On tu zostanie? Jak mam się przy nim przebrać? Spojrzała za siebie po raz pierwszy, drugi... ani nie drgnął. Obserwował ją.
    - Gdybyś m-mógł... - powiedziała niepewnie, zająknęła się. Nie miała odwagi, by powiedzieć wprost aby wyszedł. Ten jednak spełnił jej prośbę i opuścił komnatę. Prędko otworzyła szafę, na początku ściągając z siebie ubłoconą suknię. Krótko po tej czynności dziewczyna sięgnęła po pierwszą lepszą suknię, odziewając się w nią.

    Sponsored content

    Re: Uliczki miasta

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sro Sty 23, 2019 9:37 pm