Forum aktualnie zamknięte.


    Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Share
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Pon Lip 06, 2015 6:16 pm

    ***
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Mistrz Gry on Wto Lip 07, 2015 8:26 pm

    Lato, 7 lipca, 362AL

    Jaehaerys znalazł w końcu chwilę wytchnienia w ciągu pełnego obowiązków królewskiego dnia. Postanowił odwiedzić młodszą z sióstr Daenerys. Ta miała już piętnaście wiosen i wkrótce należało ją wydać by przysporzyć królewskiemu rodowi splendoru, a również po to by zdobyć cennych sojuszników, Jaehaerys nie wątpił w to, że gdzieś pod pełną aksamitów i gładkich słów warstwą Królewskiej Przystani wije się gniazdo żmij gotowych kąsać królewski majestat, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Jako król nie mógł do tego dopuścić! Święcie wierzył w to, że ręka podniesiona na władzę powinna zostać spalona... wraz z jej właścicielem. Jednak na to przyjdzie jeszcze czas. Teraz był ciekaw efektów wizytacji. Dotarł wreszcie pod drzwi komnaty jego siostry. Nie trudził się pukaniem. Wszak był królem we własnym zamku i miał prawo wchodzić tam gdzie mu się podobało. Zastał swoją siostrę siedzącą pośrodku pokoju na niewielkim stołku. Spoglądał przez chwilę na nią łowiąc wzrokiem zaokrąglenia widoczne pod luźnymi szatami. Jego siostra zdecydowanie była gotowa na zamążpójście. W końcu odezwał się po chwili przeciągającego się już milczenia. Witaj słodka siostro. Znalazłem chwilę by Ciebie odwiedzić. Rozmyślam nad sprawą Twojego zamążpójścia. Co o tym myślisz? A może chcesz dołączyć do swojej siostry w królewskim łożu? Król mówił głosem spokojnym z pewną nutą rozbawienia. Pod koniec zachichotał wręcz najwyraźniej wyobrażając sobie taki scenariusz. Po tych słowach podszedł do niewielkiego stolika, na którym stał dzbanek z wodą. Król jedynie skrzywił się nieco, widocznie liczył na odrobinę wina. Postanowił jednak zadowolić się wodą, więc napełnił kielich do pełna upił nieco i ponownie odwrócił się w kierunku siostry.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Wto Lip 07, 2015 8:36 pm

    Lato, 7 lipca, 362AL


    Dzień młodej księżniczki mijał tak samo, jak inne. Wstała, wzięła kąpiel, spędziła kilka minut w ogrodach i wróciła do komnat, aby coś poczytać. Nie miała tu nikogo, z kim mogłaby spokojnie porozmawiać, ani nikogo, kto mógłby pomóc jej w problemach. No bo któż miałby to być? Brat, który ewidentnie lubi ją krzywdzić, a może siostra, która nadal obwinia Daenerys o wyjazd swojego ukochanego do Doliny? Czasami sądziła, że wolałaby urodzić się jako najzwyklejsza mieszczanka, niż w tak wysokim rodzie. To zawsze sprawiało problemy - wydawanie za mąż, przyjmowanie sztucznych uśmiechów i życzeń...
    Srebrnowłosa siedziała na krześle przy biurku, akurat przeglądając ze znudzeniem książkę o Westeroskich legendach. Bardzo ją ciekawiły i ucieszyła się, gdy niegdyś podarował ją jej ojciec. Na jej małym, zgrabnym ciele układała się jasno-niebieska suknia, natomiast włosy luźno opadały za jej ramiona. Natychmiast obróciła głowę, gdy usłyszała, że ktoś otwiera drzwi. W jej oczach zapłonął strach, zobaczyła bowiem swojego brata. Natychmiast podniosła się z krzesła, uchylając przed nim głowię. Witaj, mój królu... Oparła drżącą, malutką dłoń o biurko, z lekkim niepokojem słuchając słów Jaehaerysa. Ja... - zająknęła się - Nie sprzeciwię się twym decyzjom...
    Wzrokiem podążyła za jego dłonią, widząc też jego niezadowolenie na twarzy, gdy nie znalazł nigdzie wina. Lubi pić - pomyślała.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Mistrz Gry on Wto Lip 07, 2015 9:03 pm

    Lato, 7 lipca, 362AL

    Króla doprawdy bawił strach w oczach i słowach siostry. Powoli ją kształtował w istotę posłuszna jego królewskiej woli. Czyli właśnie taką jaka być powinna. Król dzierżąc w dłoni kielich począł krążyć powoli dookoła biurka przed którym siedziała Daenerys. Oh, doprawdy? Jestem pewien, że się nie sprzeciwisz. To przecież byłoby... niewybaczalne. Jednak pytałem o coś innego. Podoba Ci się pomysł grzania królewskiego łoża? Chciałabyś podążyć w ślady sióstr naszego wielkiego przodka? Być jak Visenya lub jak Rhaenys? A może wolisz zostać wydania za jednego z wielkich lordów posłusznym mym rozkazom? Każdy z nich byłby rad... z królewskiej łaski i królewskiej siostry... Wydanie siostry za jednego z lordów wydawało się być niezłym pomysłem. Walory siostry był już widoczne, nawet bardzo widoczne. Na tyle bardzo, ze zainteresowały młodego króla. Podszedł do stolika, na którym stał dzbanek z wodą i zabrał go. Podszedł do siostry. Wstań siostro. Gdy ta posłusznie to uczyniła wskazał jej gestem by odsunęła się od biurka. Teraz mógł się przyjrzeć jej sylwetce dokładniej. Jednak to nie wystarczyło by zaspokoić królewską ciekawość. Zaczął wylewać wodę z dzbanka na klatkę piersiową dziewczyny obserwując spokojnie jak zwiewny materiał robi się ciężki od wody. Jego siostra znająca królewski gniew nie odważyła się zaprotestować. Woda w dzbanku się skończyła, więc król odłożył go na biurko. Obserwował siostrę w mokrej sukni, która ciasno przylegała do ciała. Spodobał mu się ten widok. Siostro... Twa suknia jest mokra. Powinnaś ją zdjąć. Nie chcielibyśmy by dopadła Cię jakaś choroba, prawda? Siostra znów bez słowa sprzeciwu zrzuciła mokrą suknię. Materiał opadł odsłaniając mokre od wody ciało. Jaehaerys powrócił do krążenia wokół siostry. Uszczypnął Jej pierś po chwili to samo uczynił z pośladkiem. Badał reakcje siostry, która była nad wyraz posłuszna. Widać, że czegoś się nauczyła. Jego "audyt" okazał się wypaść pomyślnie. Niezależnie od tego czy trafi do jego łoża czy do cudzego jego siostra będzie cenną kartą w królewskiej talii. Bez słowa począł kierować się w stronę drzwi.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Sro Lip 08, 2015 8:13 pm

    Lato, 7 lipca, 362AL



    Dziewczyna nawet się nie ruszyła, gdy król z rozbawieniem w oczach krążył w okół biurka. W głowie mieszało jej się wiele myśli, jednak starała się tego nie pokazywać. Siedziała z kamiennym wyrazem twarzy. Zerknęła na króla, gdy usłyszała jego pytanie. Nie, nie chciała wcale za nikogo wychodzić - jest jej... niby... dobrze. Niby. Byłoby lepiej, gdyby Jaehaerys odpuścił sobie wyładowywanie emocji na słabszych od siebie. Jeśli taka będzie... - przełknęła ślinę - Twa wola... W ciągu kilku chwil Targaryen stanął przed nią z dzbanem wody, a ta spojrzała z przerażeniem na jego twarz. O co mu chodzi? Po co mam wstawać? Mimo tych pytań podniosła się, odchodząc delikatnie od biurka. W pewnym momencie zaczął rozlewać zimną wodą po jej ciele. W pierwszej chwili Dany była zaskoczona, jednak na jej twarzy nie było widać nic specjalnego... może lekki grymas, w końcu kto chciałby być oblewany od tak wodą? Nikt. Ale cóż mogła zrobić? Nic. Ze spokojem dała mu zaspokoić ciekawość, gdy ten rozkazał jej zdjąć suknię. Materiał osunął się na ziemię, a ta ze szklanymi oczętami stanęła przed nim naga. Westchnęła cicho, gdy poczuła uszczypnięcie na piersi, a zaraz potem na pośladku. Posłusznie jednak dawała mu robić to, co zechce. Musiała to przetrzymać. W końcu Jaehaerys bez słowa wyszedł z jej prywatnej komnaty, zamykając drzwi. Daenerys wytarła swoje ciało i odziała się w inną suknię, natomiast służki zabrały zmoczony materiał z podłogi, aby go wysuszyć. Targaryenówna otarła małą łezkę, która spłynęła jej z oka i wróciła do czytania.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Mistrz Gry on Sro Lip 08, 2015 8:51 pm

    Lato, 9 lipca, 362AL

    Od ostatniej wizyty w komnacie młodszej z sióstr minęły dwa dni. Król właśnie spacerował po Czerwonej Twierdzy rozmyślając o ostatnich troskach. Jednak myśli o siostrach nie dawały mu spokoju. Starsza do tej pory dobrze sprawdzała się jako małżonka jednak młodsza miała w sobie coś intrygującego. Po chwili namysłu Jaehaerys stwierdził, że podoba mu się to jak dziewczyna drży przed jego majestatem. Choć w sumie dziwił się dlaczego już dawno temu nie zaakceptowała swojego losu. W końcu w tej rodzinie takie rzeczy co jakiś czas się zdarzały. Dwie żony dawały o wiele większe szanse na zdrowego dziedzica. Choć oczywiście czasem wynikały z tego pewne... problemy.

    W końcu jednak Jaehaerys postanowił wejść do komnaty siostry. Dał znak gwardziście by ten czekał pod drzwiami, a sam wszedł do środka zamykając za sobą grube dębowe drzwi. Jego siostra jak zwykle czytała jakąś książkę. Zapewne nudną jak zwykle. Witaj... słodka siostro. rzekł powoli przeciągając sylaby. Widzę, że znowu coś czytasz. Opowiedz mi o tym. Rad byłbym posłuchać. Chyba spełnisz zachciankę nachalnego brata... prawda? Król oczywiście wiedział o strachu swojej siostry, ale postanowił trochę się nim pobawić. Drażniło go to, że jedynymi dźwiękami jakie wydawała siostra były krótkie urwane słowa.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Sro Lip 08, 2015 9:03 pm

    Lato, 9 lipca, 362AL




    Młodą Daenerys cieszyło to, że od jakiegoś czasu nie widziała się z królem. Niby były to tylko dwa dni, jednak dla srebrnowłosej było to ogromne szczęście. Nie cierpiała spotkań z Jaehaerysem, bo i tak sprowadzało się do tego, że wykorzystywał jej ugięcie przed jego majestatem. Pogodziła się z jego wyższością już dawno temu, jednak nadal strach przeszywa jej niewielkie ciało, gdy staje przed nim. Targaryenówna leżała akurat na łóżku, czytając Westeroskie legendy, aż w końcu coś przerwało jej lekturę. Usłyszała głos swojego brata, który rozkazał gwardziście zastawić drzwi, aż po momencie on sam wszedł do środka, zamykając za sobą drzwi. Zamurowało to księżniczkę - miała nadzieję, że dziś już go nie zobaczy. No cóż... los figluje i takie rzeczy. Podniosła się nieco z łóżka, siadając na nim i drżącymi dłoniami odkładając książkę na stronie, jaką akurat czytała.
    - Witaj... bracie... - wykrztusiła z siebie - Czytałam... ja... czytałam akurat o historii Bloodravena. Jestem pewna, że doskonale ją znasz... - powiedziała trzęsącym się głosem, unikając jego wzroku i wędrując nim po podłodze. Dłonie ułożyła na swoich kolanach, a król mógł zauważyć, że ewidentnie się trzęsą.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Mistrz Gry on Czw Lip 09, 2015 9:57 pm

    Lato, 9 lipca, 362AL

    Króla nudziła i drażniła ta urywana mowa siostry. Powoli zbliżał się do niej. Droga siostro... Nie uczono Cię, że w obecności króla mówimy pełnymi zdaniami nie jąkając się? Same problemy z Tobą. Starszy brat Dany stał już przed nią. Król położył najpierw jedno kolano na łóżku obok jej ręki, a następnie drugie zmuszając siostrę by się położyła. Nachylił się nad nią. Ich twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów. Długie włosy króla muskały twarz siostry. I co ja mam z Tobą zrobić Daenerys? Jak wydam taką jąkającą się księżniczkę ze jakiegoś lorda to jeszcze przyniesie mi wstyd... No i jesteś już całkiem dojrzała... Królestwo potrzebuje dziedzica... Jaehaerys przerwał i pocałował szyję siostry lekko ją gryząc. Postanowił jej odpuścić na moment i zszedł z niej, a następnie usiadł obok na łóżku.

    Dwa dni temu nie zdążyłem się przyjrzeć dokładnie Twemu ciału. Wciąż nie mogę zawyrokować. Zdejmij ubrania i przejdź się po pokoju. Te słowa Jaehaerys wypowiedział tonem, który nie znał sprzeciwu.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Pią Lip 10, 2015 2:13 am

    Lato, 9 lipca, 362AL


    Nie było co się dziwić, że Dany mówiła w ten sposób. Była przerażona, gdy znajdowała się koło niego. Nie chciała się koło niego znajdować. Chciała jedynie mieć spokój i beztroskie życie, na które zasłużyła... nikomu nie zrobiła krzywdy, a mimo to los wciąż daje jej w kość. Czemu Jaehaerys nie zajmie się Rhaeną, swoją żoną, tylko na siłę próbuje wykorzystać sytuację, aby dobrać się do księżniczki? Nie rozumiała go. Tak bardzo go nie rozumiała. Przepraszam, że nie spełniam Twoich oczek-... Coś jej przerwało. A raczej ktoś, bowiem brat już znajdował się nad nią i swymi ruchami zmusił ją do tego, aby się położyła. Wkrótce jego srebrne włosy muskały jej jasną skórę, a Dany z przerażeniem w oczach wodziła wzrokiem gdzieś po jego klatce piersiowej, w końcu odwracając wzrok całkowicie, bowiem przesunęła głowę w lewo. Nie myślała nawet o tym, by zerknąć mu w oczy. Nie, nie, nie. Przełknęła ślinę, gdy ten zaczął ponownie zbliżać swoją twarz. Poczuła, jak jego usta złączają się ze skórą na szyi. Była przerażona. Odetchnęła z ulgą, gdy w końcu z niej zszedł... choć jeśli miałaby wybierać, to wolałaby, aby tak pozostał, ponieważ jego następny rozkaz znów nie przypadł do gustu Daenerys. Nie miała jednak odwagi, by się mu postawić, toteż zeszła wolno z łóżka, rozwiązując równie powoli więzły sukni. W pewnym momencie nie wytrzymała i łzy poleciały jej z fioletowych oczu, a gdy w końcu suknia spadła, kilka tych słonych łez zaczęło spływać po jej piersiach, aż po brzuch i niżej. Drżącym krokiem podeszła do swego króla i poczęła chodzić przed nim. Robiła to bez większego uczucia, czując wstyd i ślepo wpatrując się w ścianę. Cała się trzęsła, miała już dość...
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Lip 10, 2015 6:46 pm

    Lato, 9 lipca, 362AL

    Ciągle go prowokowała! Ta smarkula nie potrafiła zachowywać się tak jak należy. Już ja ją nauczę... Wyglądałabyś o wiele lepiej bez tych łez... Chcesz rozgniewać swego brata? Smoki nie okazują słabości. Chodź tutaj! Gdy niesforna siostra króla podeszła z wolna do niego chwycił ją mocno i usadowił na kolanach. Wydajesz się spięta. Pozwól, że rozmasuję twe ciało, a Ty tymczasem opowiedz mi co myślisz o swoim bracie i królu. Palce Jaehaerysa z wolna poczęły ślizgać się po ciele siostry. Błądził po brzuchu, plecach i piersiach. Król czekał na opowieść siostry...
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Pią Lip 10, 2015 6:54 pm

    Lato, 9 lipca, 362AL


    Chciała żeby ją zostawił. Chciała, żeby wyszedł. No właśnie... chciała. Wiedziała, że gdyby powiedziała mu o tym wprost, to skończyłaby z kilkoma siniakami u Maestra. Posłusznie wykonywała jego rozkazy, choć łez nie potrafiła opanować. Po prostu było jej wstyd, a on tego nie rozumiał. Podeszła bez słowa, gdy ten jej to polecił i dała mu się usadowić na kolanach. Wpatrywała się przed siebie, czując jego palce na swoich piersiach... wszędzie, na całym ciele. Przełknęła ślinę, drżącym głosem zaczynając opowieść. Oczywiście nieprawdziwą. Gdyby miała mówić prawdę, to by już leżała bez głowy.
    - Jesteś... dobrym... świetnym królem - powiedziała, trzęsąc się - Dobry dla ludu... dla rodziny... poważny, zdeterminowany - kłamstwa... kłamstwa... - Przynosisz chwałę rodowi Targaryen - przełknęła ślinę, kończąc wywód. Chyba jeszcze nigdy z jej ust nie padło tak wiele kłamstw.


    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Mistrz Gry on Czw Lip 16, 2015 11:19 pm

    Kłamała. Na Siedmiu, jak bardzo naiwna i głupiutka jest jego siostra? Czy ona naprawdę sądzi, że on uwierzy w te brednie? W sumie sam nie był pewien, po co zadawał jej takie pytanie. Bo przecież nie po to, żeby wysłuchiwać, jakim to wspaniałym jest królem. Od tego miał doradców i innych sługusów, od siostry oczekiwał czegoś innego. Tylko czego? Tego właśnie nawet sam Jaehaerys nie wiedział. Niemniej odpowiedź Daenerys nie zadowoliła go. W jednej chwili nastrój Targaryena uległ zmianie. Mężczyzna zrzucił swoją siostrę z kolan tak, że ta upadła tuż obok jego stóp. Wstał. Teraz mógł się napawać małym zwycięstwem. On silny i mocny górował nad słabszą od siebie istotą. Podniósł swoją stopę i przyłożył ją do policzka księżniczki, by w ten sposób przygwoździć jej twarz do posadzki.
    Czyżby? przemówił lodowatym tonem. Czy teraz też jestem dobrym królem i bratem? Powiedz, co tak naprawdę o mnie myślisz, Dany. Zapomnij na chwilę o tym, że mam władzę skazać cię na uwięzienie na źle dobrane słowa. Po prostu powiedz, co czujesz.
    Kiedy skończył mówić, zabrał swoją stopę z policzka siostry, jednak wciąż stał nad nią. W jego spojrzeniu kryło się coś szalonego i złowrogiego. W tym momencie był nieobliczalny.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Czw Lip 16, 2015 11:34 pm

    Owszem, kłamała. Cóż innego miała zrobić w obliczu swojego brata, króla, który za błahostkę mógłby skazać ją na uwięzienie? Był nieobliczalny. Szalony. Nie rozumiała jego zachcianek, nie chciała go rozumieć - wiedziała, że to i tak na nic. Po kłamliwej opowieści nadal czuła na swym ciele jego zimny dotyk. Zastanawiała się, czemu po prostu jej nie zostawi. Ma swoją żonę... szlachcianki... każdego, na Siedmiu. Jest królem. Może mieć każdą kobietę, jaką sobie zapragnie, ale nie! Musiał zainteresować się młodszą siostrą. Po samym jego oddechu nad swoim uchem poczuła, że coś jest nie tak. Trudno jest zrozumieć psychicznego mężczyznę, to prawda. Nagle pchnął ją na ziemię, a ta upadła z hukiem, stękając z bólu. Właściwie to nic by się jej nie stało, gdyby nie to, że była całkowicie naga. Jej ciało drżało, nie ruszyła się nawet, mimo to Jaehaerys przygwoździł ją do ziemi nogą. Była przerażona. Po chwili ją zabrał.
    - J... ja boję się Ciebie, Jaehaerysie... bardzo się ciebie boję... od dz-dziecka... nienawidzicie mnie... proszę... j-ja... ja... nie chcę się tobie przeciwstawiać... a-ale... - skończyła zdanie. Nie wiedziała, co dalej powiedzieć, zsunęła delikatnie z łóżka kołdrę, aby przykryć z nią nagie ciało. Łzy leciały jej z oczu, jednak nie wydawała z siebie żadnego dźwięku. Powiedziała mu, jak się czuje każdego dnia, gdy ją odwiedza.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Mistrz Gry on Czw Lip 16, 2015 11:50 pm

    Jaehaerys nogą odrzucił kołdrę, którą chciała okryć swe ciało jego siostra. Dalej był zły. Nie chcesz mi się przeciwstawiać?! Ja jednak ciągle widzę co innego. Unikasz mnie, traktujesz jak konieczne zło... Nie tak powinnaś traktować brata. Brata, który chce być dla Ciebie dobry, jednak Ty go nie doceniasz. Ty go odrzucasz uważając za zło.
    Targaryen uklęknął przy siostrze kładąc jedną dłoń na piersi swej siostry. Jednak pewnego dnia król upomni się o należny mu szacunek. I wtedy bacz moja droga siostro na swe czyny. Lepiej zacznij nad sobą pracować, bo to co robisz jest żałosne. Młodzieniec podniósł się z kolan i spojrzał z góry na leżącą naga siostrę. Oby niedługo twa siostra nagrodziła mnie dziedzicem. W innym przypadku będziesz musiała wypełnić swój obowiązek. Po tych słowach stanął i zimnym wzrokiem wpatrywał się w ciało swej siostry. Jego oczy wyrażały chłód i pożądanie.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Pią Lip 17, 2015 2:46 am

    Posłusznie wypuściła z dłoni kołdrę, gdy ten już dotknął ją nogą. Jej ciało ponownie zadrżało. Ponieważ... krzywdzisz mnie bracie. Wiesz to. Wiesz o tym bardzo dob-b-rze...
    Nagle uklęknął przy niej i objął jej pierś dłonią. Odwróciła głowę. Na szczęście po chwili się podniósł i miała już mniej zmartwień, niż czucie jego dotyku na swoim ciele. Szczerze sądziła, że już sobie pójdzie... jednak nie! Oczywiście! Został i się gapił. Ale to co powiedział przerosło jej oczekiwania. Dziedzic? Ona? Nawet nie sądziła, że będzie dzielić z nim łoże, a co dopiero wydawać na świat dziedzica Siedmiu Królestw. Nie. Jaehaerys ma swoją królową i to z nią powinien mieć dziecko, nie z księżniczką. Nie chciała tego. Przełknęła ślinę i przemilczała to. Dziewczyna drżącą dłonią podniosła kołdrę, szybko przykrywając ciało. Podniosła się jednak i podeszła do Jaehaerysa, kładąc ciepłą dłoń na jego policzku. Ja chcę być tylko kochana... To wszystko. Niczego więcej nie chcę... powiedziała, gładząc palcami jego skórę na policzku. Pierwszy raz czuła, że może uda jej się go uspokoić. Ujarzmić smoka. Miała przynajmniej taką nadzieję.

    Sponsored content

    Re: Prywatna komnata księżniczki Daenerys

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sro Paź 18, 2017 1:53 am