Forum aktualnie zamknięte.


    Brama Turni

    Share
    avatar
    Iris Westerling

    Liczba postów : 104
    Join date : 15/04/2015
    Age : 18

    Brama Turni

    Pisanie by Iris Westerling on Sob Lip 11, 2015 4:30 pm

    Wielki wjazd i zarazem wyjazd z twierdzy. Potężna, mosiężna brama o wielkości około czternastu stóp.To tutaj goście przed jakimkolwiek wejściem, bądź wjazdem, zostają przeszukani i pozbawieni broni.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Brama Turni

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Czw Lip 23, 2015 10:29 pm

    Lato, 4 Sierpnia, 362 AL

    -No tak... Turnia. W sumie, to na jaki genialny plan w związku z tym zameczkiem wpadł Eryk?- gardłowy głos Cedrica, pierwszego oficera Gołębicy, dość niepewnie zadał pytanie. -Brałem udział w trzech rajdach na to miejsce. Dziwnie się czuję...- Horic, brodaty łupieżca zawtórował swojemu przełożonemu. Rosły wojownik, i nieco niższy od niego oficer, jako ostatni zeszli z okrętu. W zasięgu wzroku majaczył już potężny kształt Turni - jednej z większych twierdz Ziem Zachodu. Eryk już szedł w stronę owego zamku, a za nim ciągnął się mniej lub bardziej smętny korowód reprezentacyjnie ubranych wojaków. -Nie robimy rozróby, bo szukamy tutaj łatwej gotówki- jeszcze na okręcie stwierdził Eryk, aby uspokoić zestresowanych Żelaznych...

    Mosiężna brama otworzyła się. Zza niej wyszło trzech wartowników, każdy jeden z sześcioma muszelkami na tarczy - herbem rodu Westerlingów. Na przedzie stał obdarzony siwą siwą brodą, doświadczony strażnik. Eryk uśmiechnął się do niego. -Wchodzimy, chcemy zobaczyć się z panią Westerling- powiedział, po czym przeszedł przez bramę. Siwy strażnik zastawił mu drogę. -Oddać broń.- powiedział, patrząc na Greyjoy'a nieprzychylnym wzrokiem. -Macie w ogóle miejsce na 60 mieczy w tym grajdołku, zielonoziemski psie?- zadał pytanie bezczelnym tonem Kapitan. Starzec wciąż patrzył się na niego beznamiętnie. Jego towarzysze lekko się zaczerwienili. -Natychmiast oddać broń, bo... bo was nie wpuścimy!- młodszy z wartowników lekko się popluł, mówiąc to. Żelaźni ludzie głośno zarechotali. -Więc wpuścimy się sami, przybłędo...- wysapał Kajafasz, pojawiając się znikąd przy boku Eryka. Strażnicy spojrzeli się na łysego, podpierającego się kosturem kapłana, z lekkim niepokojem. Greyjoy głośno się zaśmiał. Podszedł do siwego strażnika tak blisko, że aż styknął się z jego opasłym brzuchem. -Ja mam czas, panie strażnik. Będę tutaj stał, dopóki mnie nie wpuścicie... albo, dopóki nie zobaczę się z panią Iris...- powiedział Eryk pewnym siebie tonem. Kilku Żelaznych jak na znak, rzuciło na ziemie swoje pakunki, jak gdyby mieli tu obozować. Strażnik westchnął...
    avatar
    Iris Westerling

    Liczba postów : 104
    Join date : 15/04/2015
    Age : 18

    Re: Brama Turni

    Pisanie by Iris Westerling on Pią Lip 24, 2015 8:47 pm

    W powietrzu unosiła się duchota, a słońce powoli zanikało za horyzontem otoczone chmurami, oraz w tle widniejącym niebem, które dzieliło się na pasma niebieskiego, pomarańczowego i mocnego różu. Idealny czas spaceru, aby to móc delektować się jakże pięknym widokiem do zobaczeniu w tym miejscu. Wpadając na pomysł przejścia się po swym terenie w tak wysokiej temperaturze, lecz nie dorównującej dornijskiej, ubrała się w suknię zdecydowanie nie do końca przyzwoitą, która zapewne nie przysługiwała porządnej damie, gdyż niebieski, inspirowany kwiatami i ptakami z dodatkiem frędzli materiał odsłaniał wiele, o wiele za dużo, oraz działał raczej jak wabik na wzrok mężczyzn, ale dziewce nie przeszkadzało to zbytnio, po pierwsze była na swoim terenie i bez większych gości, a po drugie nie posiadała męża, więc dlaczego nikt nie mógł wzbudzać w sobie uczucie jej pożądania? Według jej opinii nic złego w tym nie było, że wygląda jak rasowa pani do towarzystwa. Chadzając po ogrodach po raz pierwszy w pełni mogła to robić, gdyż jeszcze dwa tygodnie temu wydana była diagnoza, iż nie powinna wychodzić na słońce, co najmniej do dnia trzeciego miesiąca następnego. Przechadzkę między uroczym miejscem, lecz nie takim pięknym jak rosarium Wysogrodu, przerwała jej służka pytająca, czy mogłaby się wstawić przed bramą swego kawałka na ziemi. Do ostatka drogi nie usłyszała ona ani po co, ani kto, co dla niej było dyskomfortem, gdyż gdyby to przyjechał któryś z jej wasali, nie chciała wyglądać by przy nim jak panna z domu dóbr, ale i większości zła z punktu widzenia kobiet. Nie została informowana tylko dlatego, że służka nadal stosowała się do zaleceń wydanych cykl księżycowy temu i bała się denerwować kobiety. W momencie dotarcia na miejsce, a naprawdę zajęło to trochę, gdyż udając ofiarę w dalszym ciągu szła dużo wolniej, w końcu to pierwszy był jej spacer na słońcu, co jeszcze wczoraj jej wrogie było. W owym momencie cieszyć się winna znajomością heraldyki, dzięki temu rozpoznała ona herb Lorda Wysp, tyle spokoju w jej głowie przybyło, lecz jednak umysł czysty pozostał i wciąż gotowy do szybkiego myślenia, otóż nie wiedziała czemu to pan ją odwiedził, a jeśli plan to był na zdobycie Turni, wolałaby podjąć jakąkolwiek decyzję przeciw jemu, by to wiedzieć, że wszystko dla swojego skrawka ziemi robiła do jego kresu.
    -Rad powitać jestem Lorda Wysp- skinęła ciałem przed nim, a materiał sukni lekko się przesunął, przez co mógł zobaczyć jej sutki- Dokąd i w jakiej sprawie to bogowie w me progi ekscelencję prowadzą?
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Brama Turni

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Pią Lip 24, 2015 10:24 pm

    Więc tak wygląda ta osławiona przez mieszkańców Wysogrodu "kobieta-lord"? Trochę... młodo - Eryk otrząsnął się, gdy Iris do niego podeszła. Gdy wyminęła strażników, i powitała Greyjoy'a, wśród łupieżców rozszedł się cichy szmer. Cedric uciszył swoich podwładnych cichym warknięciem. Kapitan tymczasem walczył sam ze sobą, by nie spojrzeć tu i ówdzie... starcie było zażarte, jednak wygrała lordowska przyzwoitość.
    -Witam serdecznie, Pani Westerling...- korzystając równocześnie z instynktu i wyuczonej bazowej etykiety, skłonił się lekko.  Lekko westchnął, ale raczej od upału niż okoliczności rozmowy. -Wiele dobrego słyszy się o Turni w świecie... więc gdy było mi po drodze, postanowiłem wstąpić w progi Westerlingów. Podobnież słyniecie z gościnności, na całym Zachodzie o tym mówią!- korzystając jednocześnie z doniosłego głosu, i wręcz karykaturalnej maniery, starał przypodobać się panience którą napotkał. W końcu, po części od niej zależała dalsza wędrówka Gołębicy. Zamrugał, oczekując reakcji. -Mam nadzieję, że się nie zawiodę... jestem Eryk Greyjoy, Kapitan sławnej w całych Siedmiu Królestwach "Gołębicy", najszybszego okrętu Żelaznych Wysp!- docisnął, dorzucając swoje reklamowe zawołanie na samym końcu.
    avatar
    Iris Westerling

    Liczba postów : 104
    Join date : 15/04/2015
    Age : 18

    Re: Brama Turni

    Pisanie by Iris Westerling on Sob Lip 25, 2015 7:02 pm

    Słyniemy z gościnności? Gdyby nie zdolności aktorskie to pewnie popadłaby w śmiech, jakoś nigdy o tym nie słyszała. Słyszy się o Turni w świecie, ale którzy by mówił o takim miejscu, co nim rządzi kobieta w innych terenach niż Zachód? Czyżby to Lord próbował ją okłamać swymi słowami i oczarować, jak gdyby myślał, że jest małą naiwną dziewką, co i ufa bezgranicznie w każde puste słowo większego pana? Ha! Dureń! Ale cóż, nie dała tego po sobie poznać. Skinęła prawą ręką co oznaczało, iż stojący przy bramie trzej strażnicy winni są wyciągnąć salwy i gościa powitać w sposób godny. Odsuwając się lekko na bok dała miejsce, a ci z broni prochowej, o dużym dźwięku wystrzelili trzy pociski. Huk był niesamowity, dlatego też i dziewka otworzyła lekko wargi, by to uszom nie zawadzić. Do służki natomiast podczas wystrzałów posłała lewe oko, co znaczyć miało, iż powinna przygotować wieczerze dla niej, Lorda, oraz kaszę dla jego załogi.
    -Przekrocz więc i mój próg, panie Gołębicy- uśmiechnęła się do niego- Lecz wpierw broń swą oddaj, by to nieporozumień nie było, panie.
    avatar
    Eryk Greyjoy

    Liczba postów : 257
    Join date : 29/05/2014
    Skąd : Pyke

    Re: Brama Turni

    Pisanie by Eryk Greyjoy on Sob Lip 25, 2015 7:17 pm

    Nerwowy impuls przebiegł po twarzy Greyjoy'a. Miał nadzieję, że dziewczyna nie zapragnie odbierać Żelaznym ich ostrzy. Może nie była taka głupia, na jaką wyglądała. Postanowił wcielić w życie plan B.
    -Uh... moi ludzie są bardzo przywiązani do broni... gwarantuje im ona bezpieczeństwo w każdej sytuacji..- towarzyszący Erykowi łupieżcy wydali z siebie potwierdzający pomruk. -Ale ja generalnie jestem sporo odważniejszy niż oni, i mogę swój mieczyk oddać- mówiąc to, wyciągnął broń z pochwy, i podał ją strażnikowi. Żelaźni wydali z siebie kolejny pomruk, lekko zmieszany. Greyjoy zwrócił się do nich, z pewnym siebie wyrazem twarzy. -Cedric, odprowadź załogę w okolice statku, zaobozujcie tam przez moment...- spokojnie zaciągnął powietrze do płuc, po czym dodał cicho, niemal niesłyszalnie. -Jeśli nie będzie ode mnie wieści do jutra wieczora, spalcie tę budę - powiedział, po czym zwrócił się do Pani Westerling.
    -Mogę iść, ręczę że nie będzie żadnych... nieporozumień z mojej strony...- powiedział, tym razem już totalnie w granicy słyszalności. Serdecznie się uśmiechnął, a potem dał czas Iris na reakcję.

    Sponsored content

    Re: Brama Turni

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Cze 24, 2018 10:47 pm