Forum aktualnie zamknięte.


    Callo Barsavi

    Share
    avatar
    Callo Barsavi

    Liczba postów : 56
    Join date : 06/06/2014

    Callo Barsavi

    Pisanie by Callo Barsavi on Pon Sie 17, 2015 6:26 pm

    Godność postaci: Callo Barsavi
    Wiek: 46
    Miejsce urodzenia: Królewska Przystań
    Stanowisko: Tysięczny Lord Dowódca Nocnej Straży
    Ród: Barsavi
    Historia rodu:
    Barsavi to szanowany, Braavoski ród należący do tak zwanych „starych pieniędzy”, czyli rodzin posiadających gigantyczny majątek od tak dawna, że ludzie już dawno zapomnieli na jakich niegodziwościach się go dorobili. Sami przedstawiciele rodu swe pochodzenie wywodzą od Barsa Srogiego i jego siedemnastu synów, którzy byli nieustraszonymi piratami, rabującymi statki Valyrian i Ghisarczyków, dzięki czemu zdobyli gigantyczny majątek, który inwestowali w kolejne statki służace do uprawiania korsarskiego rzemiosła. Złośliwcy mówią, że pieniądze Barsavich pochodzą raczej z handlu niewolnikami, jednak zdecydowanie lepiej chwalić się przodkami piratami niż łowcami niewolników.
    Majątek rodu stopniowo rósł, zaś ich wpływ powiększał się coraz bardziej. Córki Barsavich zostawały żonami najbogatszych magistrów z Pentos i Norvos, zaś ich synowie zostawali agentami Żelaznego Banku, Pierwszymi Mieczami (choć raczej ze względu na zasobne sakwy niż faktyczne umiejętności) a nawet Morskimi Lordami.  
    Około pięćdziesięciu lat po podboju Aegona, kiedy Królewska Przystań przestała być wreszcie zapyziałą, rybacką wiochą a zaczynała stawać się stolicą nowo powstałego państwa, wzrok Barsavich skierował się w stronę Westeros. W mieście powstał dom kupiecki, zarządzany przez Barsavich. Stopniowo jednak dochodziło do rozłamu pomiędzy Braavoską częścią rodu a tą zamieszkującą Siedem Królestw. Zapewne zaczęło się od tego, że dom kupiecki w Królewskiej Przystani odmówił w pewnym momencie przesłania zarobionego złota do głównego skarbca rodziny. Mieszkający w Królewskiej Przystani stopniowo przyjmowali westeroskie zwyczaje, odcinając się od swych Braavoskich korzeni. Doszło nawet do tego, że przyjęli wiarę w Siedmiu, porzucając wierzenia swych przodków.
    Herbem rodu jest całkowicie  czarna tarcza, pod którą znajduje się wstęga z dewizą rodu: "Pieniądz musi krążyć".


    Wygląd:

    Z pewnością nie należy do osób obok których można przejść obojętnie. Wzrost wynoszący prawie sześć i pół stopy wzrostu i ascetycznie chuda sylwetka upodabniają go do wyjątkowo wychudłej czapli. Oczywiście gdy komuś uda się znaleźć czarną czaplę. Trupioblada twarz ozdobiona jest wydatnym, orlim nosem i kilkoma zmarszczkami które dodają mu nieco powagi. Czarne włosy, gdzieniegdzie przyprószone już siwizną nosi krótko ścięte i zaczesane do tyłu. Jego wyglądu dopełniają cienkie wąsiki i koźla bródka okalająca wąskie wargi. Na świat spogląda parą głęboko osadzonych, stalowoszarych oczu nad którymi wyrastają wąskie brwi.
    Służba w Nocnej Straży nie pozostawia mu zbyt wiele wyboru w doborze stroju. Ubiera  się w wełniane spodnie i dobrze skrojony dublet. Na ramiona zarzuca płaszcza z sobolowym kołnierzem spięty broszą z insygniami Lorda Dowódcy. Czasem pojawia się również w czarnej szacie z mnóstwem ukrytych kieszeni, przypominającą tę zwyczajowo noszoną przez maestrów.


    Charakter:

    Cierpliwy niczym głaz i podobnie małomówny. Dobrze zna się na ludziach i potrafi nimi zręcznie manipulować. W obecności Lorda Barsaviego nikt nie czuję się pewnie, gdyż słucha on uważnie patrząc na rozmówcę, co zwykle zbija go z tropu. Jest wyjątkowo pracowity i prawie w ogóle nie śpi. Lubi otaczać się luksusowymi dobrami, zwłaszcza winami, choć nie pija zbyt często, oraz dziełami sztuki. Bardzo dużo czyta, zwłaszcza raportów i statystyk. W wolnych chwilach grywa z maestrem Colemanem w cyvasse. Jest zapalonym bibliofilem.


    Historia:

    Urodził się w roku 316 po Podboju w Królewskiej Przystani jako średni z trójki synów Pachero Barsaviego, jedynego zarządcy należącego do rodu domu handlowego. Jego dzieciństwo przebiegało szczęśliwie na zabawach z braćmi przerywanych co jakiś czas intensywną nauką ekonomii i arytmetyki pod okiem ojca i jego doradców. Ta sielanka miała się jednak wkrótce skończyć.
    Swoistą rodzinną "tradycją", było dochodzenie do władzy po trupach często członków najbliższej rodziny. Dlatego też wśród członków rodu od śmierci z przyczyn naturalnych była śmierć od nadmiaru trucizny w organizmie lub przedawkowania stali (głównie w strefie międzyżebrowej). Z tego powodu, aby nie dopuścić do bratobójczej walki pomiędzy swymi synami Pachero Barsavi postanowił w świetle prawa wydziedziczyć ich. Stąd też postanowił, że majątek przejmie najstarszy syn, średni zostanie wysłany do Cytadeli, aby zostać maestrem i doradcą swego brata, zaś najmłodszy został oddany Wierze.
    Callo, jako zaledwie trzynastoletni chłopak udał się do Starego Miasta aby pobierać nauki. Mimo początkowej niechęci szybko przekonał się jaka przyjemność płynie z poszerzania swojej wiedzy i jaką władzę ona niesie. Dzięki wrodzonemu talentowi do liczenia szybko zdobył ogniwo ze złota stając się tym samym akolitą. W czasie gdy inni nowicjusze upijali się w karczmie na wyspie on przetrząsał biblioteki Cytadeli w poszukiwaniu wiedzy. Kiedy wydawali ostatnie pieniądze podczas wizyt w burdelach on wykuwał kolejne ogniwa swego łańcucha. Jednak pod tą maską pojętnego ucznia kryła się jego druga twarz.
    Podczas pobytu w Cytadeli ujawniła się jego rodzinna żyłka do interesów. Wykorzystując swoje nazwisko nawiązał stosunki handlowe z przybywającymi do Portu Łez kupcami i przemytnikami. Dzięki temu udało mu się sprowadzić i rozprowadzić wśród nowicjuszy najróżniejsze towary, zwykle nielegalne. Mimo iż maestrzy starali się odkryć kto rozprowadza nielegalne dobra Callo pozostawał nieuchwytny mimo iż działał tuż pod ich nosem. Wszak któż by się spodziewał, że to właśnie ten inteligentny akolita, wiecznie zagłębiony w księgach zajmuje się przemytem.
    Kiedy Barsavi wykuł już odpowiednią ilość ogniw i stał się pełnoprawnym członkiem zakonu jeden z akolitów, zapewne zazdrosny o sukcesy kolegi, zagroził, że wyda konklawe jego udział w szemranych interesach. Próbował szantażować młodego maestra, jednak nie trwało to zbyt długo. Callo zwabił szantażystę w pułapkę i udusił go jego własnym, wciąż niedokończonym łańcuchem, ciało zaś wrzucił do Miodowiny. Kiedy je odnaleziono Barsaviego już opuścił Stare Miasto. Konklawe wydało na niego wyrok zaoczny, odbierając mu tytuł maestra i oskarżając o morderstwo. Rozesłali kruki do każdej twierdzy, aby jak najszybciej dopaść mordercę.
    Uciekającego Barsaviego dopadł jeden z pomniejszych lordów i zaprowadził przed oblicze lorda Hightowera, który skazał go na stryczek za morderstwo i przemyt. Szczęśliwie w Starym Mieście przebywał akurat jeden z braci Nocnej Straży. Korzystając ze swojego prawa, aby uniknąć szubienicy zgodził się przywdziać czarne szaty.
    Paradoksalnie, odebranie Barsaviemu tytułu maestra pozwoliło mu wspiąć się na szczyt hierarchii Nocnej Straży. Gdyby nie ten fakt trafiłby na Mur jako maester Callo i do końca życia zajmowałby się krukami i pisaniem listów. Jednak z racji na swoje umiejętności został przydzielony do zarządców. Szybko został zauważony przez ówczesnego Lorda Dowódcę, Dustina Glovera i mianowany na Pierwszego Zarządcę zaledwie po dwóch latach pobytu na Murze.
    Zaawansowany wiek dosyć szybko zaczął przeszkadzać lordowi Gloverowi w pełnieniu obowiązków Lorda Dowódcy. Człowiek ten, zwany niegdyś Młotem na dzikich, na starość całkiem zwariował. Wszystkich, nawet swych braci uważał za dzikich, którzy przyszli aby go zamordować. Dlatego też musiał zostać szybko odsunięty od obowiązków i zamknięty w wieży do której dostęp mieli jedynie maester i pierwszy zarządca. Barsavi przejął faktyczną władzę w Nocnej Straży, przedstawiając się jednak jako osoba przekazująca rozkazy faktycznego Lorda Dowódcy. Kiedy stary lord Glover umarł (w czym niektórzy dopatrywali się interwencji Barsaviego) odbyły się wybory na jego następcę. Minimalnie, ku niezadowoleniu niektórych Barsavi wygrał wybory, stając się tym samym tysięcznym Lordem Dowódcą Nocnej Straży. W ciągu dziesięciu lat swojej kadencji wprowadził kilka istotnych zmian w funkcjonowanie Nocnej Straży czym zaskarbił sobie poparcie tych, którzy byli mu przeciwni. Obecnie zaczyna się dziesiąty rok odkąd objął to najważniejsze w Nocnej Straży stanowisko.  


    Umiejętności:

    - Umiejętności maestra (astronomia, krukarstwo, astrologia, medycyna, umiejętności kowalskie, ekonomia, wiedza tajemna, literatura oraz historia)
    - Wiedza szlachecka, czyli znajomość herbów i powiązań rodzinnych pomiędzy arystokracją Siedmiu Królestw, wzbogacona o wiedzę historyczną. Wszak warto wiedzieć, że stryj babki od strony ojca szwagra siostry Lorda Rosby'ego był niegdyś Lordem Dowódcą.
    -  Alchemia, stanowiąca niejako przedmiot naukowego zainteresowania Barsaviego od czasów studiów w Cytadeli
    -  Język powszechny w mowie i piśmie
    -  Jazda konna powszechna
    -  Etykieta
    - Walka bronią średniozaawansowany: miecz (ma za sobą jedynie podstawowe przeszkolenie, jakiemu poddawany jest każdy zarządca. Natłok zajęć nie pozwala mu na regularne treningi)
    - Walka bronią zaawansowany: sztylet (walka sztyletem nie wymaga tak wielkiego zaangażowania czasowego co miecz i można ją trenować częściej, stąd większa umiejętność walki tą bronią. Ponadto Barsavi całkiem nieźle radzi sobie z rzucaniu sztyletem)
    - Dowodzenie, taktyka, strategia (potrafi wykorzystać w praktyce znajomość sztuki wojennej, jaką posiadł zdobywając ogniwo z żelaza)
    - Intryga


    Umiejętności w trakcie nauki:
    - Znajomość starej mowy. W podziemiach Czarnego Zamku znajduje się mnóstwo ksiąg w których znajdują się runy pierwszych ludzi, przerysowywane przez zwiadowców z kamieni i kurhanów znajdujących się na dalekiej północy. W wolnych chwilach Barsavi stara się odczytać te inskrypcje i przetłumaczyć je.


    Zalety:
    - Charyzmatyczny
    - Geniusz arytmetyczny
    - Opanowanie
    - Intrygant
    - Świetna pamięć - mówi się, że Barsavi zapamiętuje każdego, kto przybył na Mur. Oczywiście jest to nieprawda, jednak ma wyjątkowy dar zapamiętywania twarzy i kojarzenia ich z imieniem i nazwiskiem.

    Cechy neutralne:
    - Groźny - mimo niepozornej postury w jego stalowoszarych oczach jest coś, co wywołuje niepokój u innych.

    Wady
    - Słaba głowa - jeden czy dwa kielichy wina do posiłku to szczyt jego możliwości.
    - Słaba forma fizyczna - lata spędzone nad księgami nie sprzyjały wytworzeniu odpowiedniej muskulatury i kondycji.
    - Słaby wzrok - mnóstwo przeczytanych przy blasku świec ksiąg osłabiło jego wzrok czyniąc go dalekowidzem. Stąd też podczas czytania, zwłaszcza przy słabym świetle musi wspomagać się sprowadzanymi z Myr soczewkami.
    - Cierpi na chorobę morską. Kiedy tylko poczuje pod nogami kołysanie statku źle się czuje. Stąd też jest całkiem bezużyteczny na jakimkolwiek okręcie.
    - Słabość do pieniądza. Cecha zapewne odziedziczona po przodkach-kupcach.




    Ekwipunek:
    - Ubiór opisany powyżej
    - Łańcuch maestra z ogniw wykonanych ze złota, miedzi, brązu, srebra, czarnego i zwykłego żelaza, stali, elektrum i valyriańskiej stali. W przeciwieństwie do długich i ciężkich łańcuchów noszonych przez maestrów, ten noszony przez Lorda Dowódcę jest zdecydowanie mniejszy, tak aby można go schować pod ubraniem.
    - Laska wykonana z czarnego hebanu, zwieńczona srebrną gałką. W środku znajduje się ukryty mechanizm: wystarczy wcisnąć niewidoczny przycisk odblokowujący i przekręcić gałkę, by z drugeij strony wysunęło się długie na dwa cale ostrze.
    - Miecz jednoręczny o cienkiej głowni, przypominający ten używany przez braavosów. Z racji na swoją posturę Callo nie może używać ciężkich, westeroskich mieczy
    - Stalowy sztylet
    - Binokle wykonane ze sprowadzanych w Myr szklanych soczewek.
    - Sygnet i pieczęć z insygniami Lorda Dowódcy
    - Gniada klacz o imieniu Wiedza

    Towarzysze:
    - Nott Drumm, wyspiarz ze Starej Wyk, pełniący na Murze funkcję Pierwszego Zarządcy a zarazem osobistego sekretarza i księgowego Lorda Barsaviego.
    - Podrik, dziesięcioletnia sierota z Molles Town, będący kimś w rodzaju osobistego pokojowca Lorda Dowódcy.

    Kilka ważnych pytań.


    1. Czy bohater jest religijny? Jaki jest jego stosunek do Bogów?
    Został wychowany w wierze w Siedmiu i przynależność do tej wiary deklaruje. Bogowie jednak nie stanowią dla niego istotnej części życia. Zwykle pojawia się w sepcie jedynie podczas wypowiadania słów przysięgi przez nowych czarnych braci. Nawet wtedy stoi jednak w tyle i nikt nigdy nie widział by kiedykolwiek śpiewał któryś z pobożnych poematów.

    2. Czy bohater ma jakieś ulubione/ważne dla niego przedmioty? Jak zareaguje na ich stratę? Może wiąże się z nimi jakaś historia?
    Z pewnością istotny dla niego jest maesterski łańcuch, który nosi na szyi. Wszak nie po to spędził lata na wykuwaniu go by od tak się z nim rozstać.

    3. Jak wyglądają relacje bohatera z resztą rodziny? Posiada takową? A jeżeli nie to dlaczego
    Jego rodzice zmarli już kilka lat temu. Wciąż pozostało mu dwóch braci oraz kilku bratanków i bratanic. Starszego brata uważa za idiotę, który przepuszcza rodzinny nietrafnymi inwestycjami. Młodszego zaś darzy większą sympatią i co jakiś czas wymienia z nim uprzejmą korespondencję.
    W Braavos mieszka ponadto mnóstwo jego dalekich krewnych, jednak nie utrzymuje z nimi żadnego kontaktu.

    4. Jakie marzenia ma bohater? Czy dąży w jakiś sposób do ich realizacji?
    Niegdyś jego głównym marzeniem było dokonać jakiegoś przełomowego odkrycia w dziedzinie alchemii. Obecnie chciałby, aby historia zapamiętała go jako dobrego Lorda Dowódcę.

    5. Jak bardzo moralny jest bohater? Zabiłby z zimna krwią niewinną osobę? Rzuciłby się pod pędzący wóz by ratować bezbronne dziecko?
    Z pewnością nie zabiłby niewinnej osoby, jednakże jego pozycja wymaga aby karał śmiercią dezerterów, co przychodzi mu dosyć łatwo a z pewnością nie ma z tego powodu wyrzutów sumienia.

    6. Czy postać ma jakiś przyjaciół? Wrogów? Czy darzy kogoś jakimś szczególnie mocnym uczuciem?
    Nie nalezy do ludzi zbytnio spoufalających się z innymi, dlatego też nie można powiedzieć, że ma jakichkolwiek przyjaciół. Fakt, szanuje kilka osób, jednak nie może nazwać ich przyjaciółmi. Jednak szczególny związek ma z Lady Sybillą Hightower, obecnie uroczą czterdziestoletnią wdówką ze Starego Miasta. Niektórzy sugerują że lata temu łączył ich jakiś romans.
    Co do wrogów, tych ma zdecydowanei więcej. Z pewnością nalezy do nich obecny Wielki Maester, który niegdyś najgłośniej domagał się najwyższej kary dla Barsaviego. Nie daży sympatią również całej reszty szych z Cytadeli. Uważa ich za skostniałe, geriatryczne kółko wzajemnej adoracji, które za pieniądze przyjmie do swego grona każdego, bez względu na umiejętności.


    Oświadczam, ze zapoznałem się z regulaminem i zgadzam się z jego treścią oraz zobowiązuję się do jego przestrzegania.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 21
    Skąd : Riverrun

    Re: Callo Barsavi

    Pisanie by Elbereth Tully on Pią Sie 28, 2015 12:18 pm

    Callo! Avatar nie może być rysunkowy. Znajdź jakąś mordkę bardziej odpowiednią, a jeśli Ci się nie uda, to dopiero wtedy będziesz mógł zatrzymać ten.

    No i jeszcze sprawa wyglądu. Ma być 10 zdań, ty masz 8 Wink Popraw.

    Poza tym wszystko bardzo ładnie.

      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:46 pm