Forum aktualnie zamknięte.


    Sala Jadalna

    Share
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Pan Admin on Sro Cze 25, 2014 9:04 am

    Najpierw słuchał Bathora, a potem Torrherna. Propozycja jego sojusznika z Bravos bardzo mu się spodobała. W końcu dobrze, by było mieć więcej wojsk. Uznał, że teraz może się już odezwać nie przerywając, im rozmowy.
    - Tak jak mój przyjaciel z Końca Burzy muszę powiedzieć, iż należy jeszcze zaczekać. Jak rozmowy się nie udadzą, wtedy oczywiście poproszę cię o pomoc przyjacielu.
    Gdy skończył mówić do sali wszedł maester, który trzymał list w ręce. Podał go Roshowi. Ten przeczytał go i od razu się uśmiechnął. Dlatego, iż list był od obecnego tutaj Bathora. Najwidoczniej nie chciał prosić o pomoc osobiście.
    - Dlaczego Bathorze nie powiedziałeś mi teraz o kamieniarzach i chłopach, których potrzebujesz do naprawy muru? Tak, więc nie dam ci pięciu, lecz sześciu kamieniarzy. Za, to otrzymasz tylko siedemdziesięciu chłopów. Nie mogę, bowiem ofiarować tak dużej ilości ludzi. Wybacz.
    The author of this message was banned from the forum - See the message
    avatar
    Yoren

    Liczba postów : 162
    Join date : 09/06/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Yoren on Sro Cze 25, 2014 11:23 pm

    Yoren siedział i słuchał Lordów. Nie śmiał przerywać wysoko urodzonym w ich rozmowie. Siedział cicho i zajadał się tak jak jego podkomendny przynoszonymi przez służbę smakołykami. W końcu zaraz musiał wracać na Mur a przy sobie nie miał już prawie żadnego jedzenia. Lordowie mówili coś o Szarych Towarzyszach, w jakim czasie mogą się zebrać i tak dalej, ale specjalnie to go nie obchodziło. Miał gdzieś wojny między Rodami. Modlił się o jedno... Niech Siedmiu ma w opiece Tora i Sophię. Ach Sophia, pamiętam ją jako małą dziewczynkę kiedy opuszczałem Koniec Burzy. Jak bardzo lubiłem się z nią bawić. Szkoda, że wyjechała zanim ja przybyłem, pewnie ucieszyłaby się na mój widok. A Tor, jak dobrze byłoby stać u jego boku i doradzać mu. Zresztą nieważne, niech Siedmiu ich chroni i trzyma z dala od niebezpieczeństw. Ja muszę wracać na Mur. Tam moje miejsce i moja historia... Wreszcie Lordowie zaczęli się zbierać, pożegnał się z bratem. W końcu gdy została już z Lordem Starkiem rzekł.. Lordzie Rosh Stark, dziękuję za gościnę. Przekażę Lordowi Dowódcy, że zamierzasz przyjechać osobiście na Mur. Teraz jeśli pozwolisz wrócę bezzwłocznie do Czarnego Zamku dalej pełnić służbę... Po tych słowach skinął na drugiego zwiadowcę i obaj wyszli z jadalni kierując się do wyjścia. Wsiedli na konie i ruszyli w drogę powrotną na Mur. Ruszyli z wiarą iż choroba trawiąca Nocną Straż wreszcie ustała.
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Edwyle Stark on Nie Cze 29, 2014 12:52 pm

    Edwyle obudził się dość późno, lecz dzięki długim śnie czuł się wypoczęty.Ubrał się w pierwsze lepsze łachmany, nigdy nie przejmował się ubiorem i tym co powiedzą inni, nie musiał być ubrany w ozdobne szaty, był tylko obrońcą Lorda.Zszedł do jadalni i wchodząc zauważył brata z Nocnej Straży, który własnie wychodził i się z nim przywitał widząc, że ten odchodzi - Witaj Czarny Bracie.Wszedł do jadalni, spostrzegł, że pozostał tylko jego brat, Lord Rosh i parę służących.Podszedł do stołu i usiadł na jednym z wolnych miejsc, po czym rzekł - Witaj bracie, wyruszasz niedługo do Czarnego Zamku? czy mam zwołać twoją straż? - I w następnej chwili rzekł do służącej - Przynieś mi wina, ale tylko wina, nie jestem głodny - popatrzył się na Rosha z dziwnym wyrazem twarzy - zaczynam być godny dopiero popołudniu. - uświadomił swego brata i znów rzekł - Czego chciał brat z Nocnej Straży? wybacz mi moje niedoinformowanie, ostatnio źle się czułem, dolegała mi blizna po bełcie, który mnie trafił w lewą pierś.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Pan Admin on Pon Cze 30, 2014 7:00 am

    Pożegnał brata z Nocnej Straży i miał już odejść, lecz zauważył swojego brata, który wszedł do sali. Ten coś wspomniał o murze i o gwardii dla niego.
    - Lordzie? Heh na osobności jestem twoim bratem. Czyżbyś zapomniał? A tak wyruszam na mur z Torrhernem. Mieliśmy jechać, tylko w tak zwane odwiedziny, ale po tym co usłyszałem od Brata z Nocnej Straży. Podobno na murze panuje zaraza i zostało tylko z trzydziestu ludzi. Ze mną pojedzie dwudziestu ludzi i tylko tyle.
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Edwyle Stark on Pon Cze 30, 2014 11:49 am

    Słysząc odpowiedź brata Edwyle zamyslił się przez chwilę.. -Czy to możliwe że niedługo Nocna Straż może przestać istnieć? przynajmniej ta z Czarnego Zamku.. niepokojące wieści. - pomyślał w zadumie i w końcu odrzekł dla swego Lorda - A czy ten problem również dotyczy Wschodniej Strażnicy i Wieży Cieni? - w tym momencie przyszła służąca i podała dla Edwyla wino o które prosił.Wziął łyk i czekał na odpowiedź Rosha.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Torrhern on Pon Cze 30, 2014 10:18 pm

    Tor wszedł do sali tronowej ale była pusta, nie licząc dwóch strażników... ehh tu go nie ma, gdzie jeszcze może być... hmm. Wiem może siedzi w jadalni.. Pomyślał po czym zawrócił i skierował się w stronę jadalni. Po chwili wszedł do pomieszczenia i zgadł, przy stole siedział jego przyjaciel..
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Pan Admin on Czw Lip 03, 2014 4:13 pm

    Słuchał wypowiedzi swojego brata. Nie miał już dużo czasu, bowiem niedługo chciał jechać już na mur.
    - Nie wiem sami będziemy musieli zobaczyć. A teraz mam dla ciebie jeszcze inne zadanie.
    Z kieszeni wyciągnął list od Lorda Dowódcy nocnej straży i podał go Edwyleowi.
    - Masz przygotować, to, o co prosił dowódca braci w czerni. Zrozumiałeś? A teraz bierz się do roboty. Uśmiechnął się nieco i miał już wychodzić, jednak zobaczyć Torrherna wchodzącego do sali. Co on znowu chce? Podszedł pod niego i powiedział:
    - Coś się stało przyjacielu? A i jutro wyruszamy na mur.
    avatar
    Torrhern

    Liczba postów : 260
    Join date : 29/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Koniec Burzy

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Torrhern on Czw Lip 03, 2014 7:45 pm

    Witaj przyjacielu, ja właśnie w tej sprawie.. -rzekł Tor po tym jak Rosh go powitał. Niestety nie mogę pojechać z tobą na Mur. Dostałem właśnie list z Końca Burzy podpisany przez wszystkich moich Lordów. Proszą mnie w nim, abym wrócił jak najszybciej, gdyż mają do omówienia ze mną jakąś ważną sprawę. Postanowiłem, że jutro wracam. Poza tym ta sprawa na Murze należy do Ciebie i nie chce Ci przeszkadzać, a także jest tam teraz niebezpiecznie. Mam nadzieje, że kiedyś go odwiedzę. I ciebie również. Przepraszam Cię przyjacielu, ale tak wyszło niestety. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe. Teraz jeśli pozwolisz udam się przygotować do wyjazdu. A i zapomniałbym, nie mogę nigdzie znaleźć Moiry, dlatego prawdopodobnie nie pożegnam się z nią. Przeproś i Podziękuj jej w moim imieniu jeśli możesz. Przeproś za niedokończone sprawy a podziękuj za ucztę. Powiedz jej także, iż z wielką chęcią przywitam ją w Końcu Burzy, jeśli postanowi zwiedzić Westeros. -Tor wysłuchał jeszcze co Stark mu odpowiedział po czym udał się na dziedziniec poinformować nowego tymczasowego dowódcę eskorty a wyjeździe następnego dnia.
    avatar
    Pan Admin
    Administrator

    Liczba postów : 171
    Join date : 09/03/2014

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Pan Admin on Czw Lip 03, 2014 8:26 pm

    Lekko się zasmucił, gdy jego przyjaciel powiedział, że nie wyruszy z, nim na mur. To, po co, to planował? Szkoda.
    - Szkoda, że nie pojedziesz tam wraz ze mną. Jednak rozumiem twoją sytuację. Dobro królestwa jest ważniejsze. Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy. Albo u mnie albo u ciebie. Przekażę wszystko mojej siostrze. Bywaj przyjacielu.
    Uśmiechnął się lekko i podał dłoń Torrhernowi. Wiedział, że spotka go następny raz może dopiero za rok albo dwa. Następnie wyszedł i skierował się do swojej komnaty. W czasie krótkiej drogi widział swoich, jak i nie swoich ludzi, którzy przygotowywali się do wyjazdu. Większość się kłaniała czasami, po prostu witała. Szczerze Rosh nie lubił jak mu się kłaniano. Wolał, po prostu zwykłe powitanie. Gdy wszedł do swojej sali kąpiel na niego czekała. Zdjął swoje ciuchy i położył na krześle. Wiedział, bowiem , że jakaś służka po nie przyjdzie. Miecz położy obok balii i wskoczył do wody.
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Edwyle Stark on Czw Lip 03, 2014 10:52 pm

    Ehhh... będę robił za zarządcę od dzisiaj? ciekawa robota dla rycerza - pomyślał Edwyle po czym dokończył wino i odszedł z sali.Udał się do magazynu żywności by sprawdzić zapasy jakie można przekazać dla Nocnej Straży. Okazało się że ktoś okrada spiżarnie zamku - Zajmę się tym później - powiedział do siebie Edwyle w zadumie. Nastepnię udał się do magazynu zaopatrzenia Winterfell i sprawdził ile mają dzbanów oliwy, i ile mogli by przekazać dla Braci z Muru. Dzbanów oliwy okazało się być całkiem sporo, gdyż nie była używana na większą skalę. Do ogrzewania zamku wystarczyły wody tektoniczne na których powstało Winterfell. Na liście zostały... medykamenty, wystarczy że pójdę do Maestra, ale na pewno, nie powiem mu że ma jechać na Mur, niech se to sam załatwia - pomyślał.
    avatar
    Orik Mormont

    Liczba postów : 57
    Join date : 05/08/2014
    Skąd : Niedźwiedzia Wyspa

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Orik Mormont on Nie Sie 17, 2014 2:57 pm

    Usłyszawszy głos Edwyla swojego seniora,który zapraszał go do jadalni nie odmówił.Poszedł za służącą do jadalni.Wchodząc ujrzał wielki stół i wiele krzeseł stojących obok niego.Po chwili usiadł na jednym z nich oczekując swojego seniora.
    avatar
    Orik Mormont

    Liczba postów : 57
    Join date : 05/08/2014
    Skąd : Niedźwiedzia Wyspa

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Orik Mormont on Sob Sie 30, 2014 8:12 pm

    Oczekując swojego seniora Orik nie mógł się doczekać.Po paru minutach oczekiwania zaczął rozglądać się wzrokiem po pomieszczeniu.Pierwsze co rzuciło mu się w oczy to wielki stół przy,którym siedział.Lordowi niedźwiedziej wyspy skojarzył się on właśnie ze salą jadalną w pewnej chwili pomyślał:
    -O Bogowie chyba sale pomyliłem,co sobie pomyślą,jeszcze przed tak wielkim wydarzeniem.
    Orik w jednej chwili zerwał się z krzesła i szybko wyszedł ze sali jadalnej szukając sali tronowej.W przejściu zahaczył o służącą Starków i zapytał:
    -Gdzie znajdę sale tronową ?
    Służka odpowiedziała:
    -Tym korytarzem prosto a następnie na lewo.
    Orik przytakną w geście podziękowania i pośpieszył w kierunku sali.
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Edwyle Stark on Czw Paź 02, 2014 1:00 pm

    Po dotarciu do sali jadalnej wszyscy Lordowie usiedli, już na nich czekał solidny posiłek godny owych osobistości.
    - A więc Lordzie Manderly, opowiedz mi o twoim pomyśle oraz co sądzisz na temat nowego króla na żelaznym tronie.
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 23
    Skąd : Hawkhill

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by William Hawke on Czw Paź 02, 2014 1:20 pm

    William zaczął opowiadać oczywiście przerywając wywód na jedzenie i picie. Długie podróże zawsze wzmagały jego apetyt, a jedzenie przyrządzone w Winterfell było wyborne.

    - Mmmm. Doskonały pasztet. Jednak do sedna. Może zacznę od końca. Co sądzę o nowym królu? Na razie nic. Nie widziałem go jeszcze i nie przeczytałem żadnego z jego edyktów. Słyszałem, ze wysłałeś na Południe posła jednak nie znam odpowiedzi jakie otrzymał. Na razie nie mam wyrobionej opinii. Czerwone Smoki nie podobały mi się jednak to nie musi oznaczać, że Czarne będą równie niewygodne. Północ i tak nie ma wiele wspólnego z Żelaznym Tronem. Żyjemy własnym życiem i obu stronom jak do tej pory to odpowiadało. Zobaczymy jak będzie teraz. Bardziej jestem ciekaw tego jak nowy król rozwiąże sytuację w Końcu Burzy. Na koniec dodam, że jednego nowemu królowi muszę pogratulować. Ma zmysł i doskonałe wyczucie momentu. Słaba władza w Koronie skłócone Wielkie Domy. Nikt odważnie nie wystąpi przeciw nowej władzy, bo boi się reakcji reszty. Politycznie świetne zagranie.

    Przerwał na chwilę lekko zamieszał winem w kielichu, chwilę napawał się cudownym aromatem po czym wznowił wywód.

    - Co do moich planów. Północ to ogromny niezagospodarowany obszar. Mamy wciąż mnóstwo bogactw, które możemy wykorzystać. Jednak stawia to Nas przed dwoma problemami. Pierwszy z nich to ludzie, którzy mają je wydobyć. I tu oczywiście możemy zachęcić różne plemiona rozsiane po Północy do osiedlania się oraz zorganizować po prostu migrację wewnętrzną jednak moją propozycją jest też wysłanie "agentów" na południe by zachęcali do osiedlania się na Północy. Zachęcimy ich atrakcyjnymi warunkami. Wszak kto nie chce mieć strzechy nad głową i pracy. Wiele spośród miejskiej biedoty chętnie wyruszy. A nowe tartaki, pola uprawne czy kopalnie znajdą swoich pracowników. Może nawet jacyś zubożali rzemieślnicy zechcą zasilić nasze manufaktury. Niestety to rozwiązanie przyprowadzi tu też wszelkiej maści złodziei i innych bandytów, ale tych mam nadzieję, że sprawnie będziemy odsyłać na Mur czym też wspomożemy naszą sytuację.

    Kolejna chwila przerwy. Will w tym czasie obserwował reakcje na twarzach Lordów. Dopił wino i po raz kolejny wrócił do monologu.

    - Drugim problemem jest popyt na nasze dobra. W Westeros oczywiście sprzedamy część dóbr, na nasze materiały budowlane powinny być chętne Wyspy czy Dorne. Wszak tam tak dobrego drewna nie uświadczysz. Jednak wysłałem mojego Syna do Essos by szukał partnerów handlowych. Może uda mu się znaleźć potencjalnych nabywców. Ah jeszcze jedna rzecz. Napisałem list do Straży z ofertą współpracy. W zamian za rpawo budowy osad na terenie Daru wspomożemy ich. Jestem ciekaw czy Lord Dowódca zechce z nami współpracować. Może uda się nam zdobyć kontrakty handlowe na dostawy uzbrojenia i innych materiałów. Oczywiście w zamian wspomożemy obronę muru oraz Daru. Myślę też nad pomocą w odbudowie opuszczonych zamków. Silny Mur to zabezpieczone plecy, a to powinno zajmować naszą uwagę. Pozwoliliśmy na upadek Straży, a to był poważny błąd. Czekam na wasze uwagi Lordowie.

    Will skończył, i zabrał się za wyjątkowo apetyczny kawałek dziczyzny.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Edwyle Stark on Czw Paź 02, 2014 10:32 pm

    - We wszystkim się z tobą zgadzam. Jeżeli masz na to ochotę, to możesz zorganizować misje osiedleniowe. Ja natomiast zajmę się sprawami związanymi z Murem, jako że jestem seniorem. - Edwyle spróbował pasztetu oraz zapił go winem. - Rzeczywiście wyborny. Myślę, że będziemy musieli zwołać zebranie wszystkich Lordów Północy, byśmy wspólnie przedyskutowali wszelkie wątki związane z tą sprawą, jak i nowym królem. Chcę poznać każde za, i przeciw. A co do rozbudowy twojego miasta, co planujesz?
    avatar
    William Hawke
    Administrator

    Liczba postów : 296
    Join date : 23/07/2014
    Age : 23
    Skąd : Hawkhill

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by William Hawke on Czw Paź 02, 2014 10:52 pm

    Wyprawy w celu znalezienia miejsc pod nowe osady już ruszyły. Rozumiem, że mam zgodę na wysłanie ludzi na Południe? Co do Białego Portu. Zamierzam otoczyć całe miasto murami według mojego własnego projektu. Obecnie mieszkańców może chronić jedynie Nowy Zamek, to zdecydowanie za mało. W przyszłości planuję również odbudowę i rozbudowę Starego Zamku, jednak to daleka przyszłość. W Białym Porcie ma powstać też nowa stocznia, bo w planach mam budowę floty, która będzie chroniła Północ od wschodu.
    William skończył już jeść, więc rozglądał się bacznie po komnacie. Wiele się zmieniło od czasu jego ostatniej wizyty. Nagle przypomniał sobie.
    - Pogrzeb Lorda Rosha już się odbył? Jeśli tak to mogę zobaczyć jego sarkofag? Chciałbym oddać mu cześć. Nie zgadzałem się z jego wszystkimi decyzjami, ale był dobrym namiestnikiem i seniorem.
    Po tych słowach Manderly zasępił się trochę i już w milczeniu wrócił do obserwacji pomieszczenia oraz osób się nim znajdujących.


    _________________
    Wzlecimy Wysoko
    avatar
    Edwyle Stark

    Liczba postów : 94
    Join date : 27/06/2014
    Skąd : Północ

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Edwyle Stark on Czw Paź 02, 2014 11:36 pm

    - Tak, masz zgodę na wysłanie ludzi na południe. Plan budowy murów wokół Białego Portu wielce mnie raduje, nie powinniśmy zostawiać ludzi bez ochrony. W końcu, to oni tworzą Północ. Co do stoczni, miałbym dla ciebie duże zamówienie, ale o tym później. Rosha pochowaliśmy już jakiś czas temu... A jego mordercę ściąłem. Chodźcie Lordowie, zaprowadzę was do jego grobu.
    Po skończeniu jedzenia przez wszystkich Lordów, ruszyli w stronę krypt Winterfell.

    Sponsored content

    Re: Sala Jadalna

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pią Gru 15, 2017 3:04 pm