Forum aktualnie zamknięte.


    Pokój Ceglyny

    Share
    avatar
    Ceglyna Blackfish Tully

    Liczba postów : 13
    Join date : 19/02/2015
    Age : 22

    Pokój Ceglyny

    Pisanie by Ceglyna Blackfish Tully on Czw Lut 19, 2015 4:00 pm

    Mały przytulny pokoik z kominkiem, pełen książek i nici. Usytuowany daleko od głównych siedzib.
    avatar
    Ceglyna Blackfish Tully

    Liczba postów : 13
    Join date : 19/02/2015
    Age : 22

    Re: Pokój Ceglyny

    Pisanie by Ceglyna Blackfish Tully on Czw Lut 19, 2015 4:25 pm

    Jesień, 28 styczeń 282
    Celly siedziała na fotelu i wyszywała konie w galopie. Bała się trochę tego obrazka, ale to jej kazała wyszywać pani Matka, więc wykonywała polecenie. Były to trzy wielkie ogiery w lesie. Była w połowie nużącej dla innych pracy kiedy przerwało jej pukanie do drzwi. Podskoczyła w krześle i wbiła sobie w palec igłę. Bogowie, kto to może być? Boję się... Wyjęła ją szybko, przyłożyła rankę kawałkiem materiału i wyjąkała niemalże szeptem:-Kk..kto tam? Proszę... Wtedy drzwi uchyliły się i wszedł przez nie jej ojciec. Uśmiechnął się i usiadł na krześle na przeciwko. -Moja droga Celly, muszę Ci przeszkodzić w pracy. Musimy porozmawiać, odłóż proszę robótkę. Ceglyna posłusznie wypełniła wolę ojca czując jak jej serce przyśpiesza. Porozmawiać? O czym? Nie zrobiłam nic złego... -Dobrze, jesteś już dużą panną. Czas, żebyś opuściła dom, żebyś wyszła za mąż. Wybraliśmy dla Ciebie młodego dziedzica Freyów, ze względu na politykę. Pamiętaj, to Twój obowiązek względem rodziny. Za niecały miesiąc odbędzie się ślub. Mam nadzieję, że rozumiesz. W razie pytań, przyjdź do mnie. Napisz też do swojej kuzynki Elbereth, ona pomoże Ci w przygotowaniach. Jest przykładem damy, chciałbym byś była taka jak ona. Ojciec wydawał się zakłopotany. Cally tylko skinęła głową na znak zgody. Po monologu wstał i wyszedł zostawiając ją samą. Nawet nie znam jego imienia... Ale czy to ważne. Nic to nie zmieni. Taki mój obowiązek. Już za miesiąc? Tak mało czasu...- wetknęła. Ręce jej drżały, tego dnia nie dała rady już nic wyszyć. Udała się tylko do kruczarni. Pomyślała o swojej kuzynce, Wspaniałej Bethy, jak ją w myślach nazywała. Zawsze ją podziwiała, była taka miła, dostojna i uprzejma... jednak nie potrafiła z nią nawiązać głębszej relacji. W dodatku bardzo bała się jej młodszej siostry.
    avatar
    Ceglyna Blackfish Tully

    Liczba postów : 13
    Join date : 19/02/2015
    Age : 22

    Re: Pokój Ceglyny

    Pisanie by Ceglyna Blackfish Tully on Pon Mar 02, 2015 9:37 pm

    Jesień 29 stycznia 282 roku
    Już podczas rozmowy z ojcem nie wytrzymała i rozpłakała się. Czuła się zażenowana tą rozmową i chciała ją wymazać z pamięci, ale nie mogła. Więc płakała. Wcale nie chcę być kobietą... nie chcę wyjeżdżać, ani mieć męża... Myślała szlochając. I jak on właściwie ma na imię... Ten cały Frey? zupełnie nie pamiętała, ale nie przejęła się tym zbytnio. Bardziej przerażała ją myśl o rozmowie z septą o obowiązkach żony. Wtem rozległo się pukanie... To musi być ona! Celly nie odezwała się, wiedziała, że to niegrzeczne, ale milczała. Wstała po ciuchu i wsunęła się pod łóżko, po chwili zaś otworzyły się drzwi i do komnaty weszła sama septa.
    -Ceglyno Tully. Młoda damo słyszę jak płaczesz i widzę skrawek sukienki wystający spod łóżka. Wyłaź stamtąd natychmiast i nie zachowuj się jak rozpuszczone dziecko, siadaj na łóżku! Celly ocierając oczy posłusznie wykonała polecenia. Czekają mnie straszne chwile... Ceglyna przeżyła niemałą traumę i szok słysząc opowieści o śmieciach w połogu, okrutnych mężach i cichych i pokornych żonach. Po tej wyczerpującej i stresującej sytuacji Celly poszła spać modląc się w duchu do bogów, by czekał ją inny los.
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 22
    Skąd : Riverrun

    Re: Pokój Ceglyny

    Pisanie by Elbereth Tully on Pon Mar 09, 2015 9:46 pm

    Elbereth szybkim krokiem przemierzała zamkowe korytarze, aż wreszcie dotarła pod pokój swej nieśmiałej kuzynki. Straże bez słowa ją wpuścili, lecz lokatorki nie było w środku. A przynajmniej tak się wydawało na pierwszy rzut oka. Elbereth znała na tyle dobrze Ceglynę, że mogła przypuszczać, gdzie tym razem zechciała się ukryć. Po krótkiej chwili wyciągnęła zgubę z ogromnej szafy na ubrania.
    -Celly! - wykrzyczała. -Co ty wyprawiasz? Przestań się wygłupiać. Jesteś cała w kurzu... Celly, musimy porozmawiać - mówiąc to, zaczęła prowadzić wystraszoną kuzynkę w stronę łóżka. Nie, nie po to, o czym pomyśleliście. Obie dziewczęta usiadły na miękkiej kapie. -Wiem, że dopiero co wróciłam, ale sprawy mnie gonią... Znów muszę wyjechać. Tym razem do Wysogrodu na ślub Baratheona z Tyrell'ówną. Jeśli chcesz możesz oczywiście jechać razem ze mną. Niestety będziesz musiała wówczas pojechać konno... Wiem, jak bardzo tego nie lubisz, ale nie mamy czasu. Po powrocie z Reach obiecuję zająć się przygotowaniami do twojego ślubu. Nie musisz się niczym martwić. Spokojnie, Celly, rozluźnij się, jesteś strasznie spięta. - Elbereth próbowała objąć swoją kuzynkę, ta jednak sprawiała wrażenie, jakby się jej bała. To niedorzeczne, nie może się przez całe życie tak wszystkiego lękać.
    avatar
    Ceglyna Blackfish Tully

    Liczba postów : 13
    Join date : 19/02/2015
    Age : 22

    Re: Pokój Ceglyny

    Pisanie by Ceglyna Blackfish Tully on Pon Mar 09, 2015 10:13 pm

    Celly słysząc zamierzanie na korytarzu ukryła się w szafie, ale zaraz brutalnie została z niej wyciągnięta i posadzona na łóżku. Bała się. Dopiero po chwili rozpoznała w natarczywej młodej damie swoją siostrę Elbereth. Wolała być w kurzu niż być zmuszona rozmawiać. Ona jest taka straszna i tak głośno mówi. Nie potrafiła przerwać monologu Beth. Na koniec tylko wykrztusiła:-[Nie, dziękuję. Boję się jeździć konno. Dziękuję za pomoc przy ślu... ślubie Przy próbie objęcia Celly skurczyła się i odchyliła. Nie lubiła gdy ktoś jej dotykał, w dodatku nachalnie. Pomocy! Na szczęście Bethy chyba coś zauważyła (może jej błagalne spojrzenie?) i odsunęła się. Nie miała też czasu na dłuższą pogawędkę, więc szybko opuściła pokój Ceglyny. Ze strachu i emocji dziewczyna pobladła i musiała się położyć.
    avatar
    Ceglyna Blackfish Tully

    Liczba postów : 13
    Join date : 19/02/2015
    Age : 22

    Re: Pokój Ceglyny

    Pisanie by Ceglyna Blackfish Tully on Sro Cze 03, 2015 9:51 am

    2 lutego 282
    Celly zdziwiła się bardzo kiedy maester przekazał jej list. Bała się, że to może być coś złego. Jej ojciec wyjechał, nie miała wiadomości o siostrze i czuła się samotna. Złamała pieczęć i zacięła się papierem. Kartka głęboko i dotkliwie zraniła jej palce, zostały na niej niczym trofea trzy ślady krwi dziewczyny. W jej oczach pojawiły się łzy, podniosła rękę do ust, żeby nie poplamić znów sukni, jednak za późno. Kropelka zdążyła zabarwić jasny materiał. Znowu... Zaczęła czytać.
    Najsłodsza Ceglyno!
    Twój kuzyn, szlachetny lord Leech pewnie powiedział Ci już o naszych zaręczynach, podobnie jak mój pan ojciec mi.  Wieść ta niezwykle mnie raduje, dlatego nie mogę się doczekać, aby Cię poznać. Za zgodą mojego ojca wyjadę niedługo do Riverrun, aby spotkać moją słodką narzeczoną jeszcze przed ślubem.
    Ojej, napisał najsłodsza! Czy to na pewno o mnie?- zastanawiała się Ceglyna. To była pierwsza miła rzecz jaka jej się przydarzyła od bardzo dawna. Może ten cały ślub nie będzie taki zły, może, może ktoś mnie pokocha? Tak jak w głowie większości dziewcząt w tym wieku i Celly układały się scenariusze jak z ballady z rycerzem na białym koniu, wygranym turniejem i jechaniu na koniu w stronę zachodzącego słońca. Ale ona zawsze panicznie bała się koni... Ojej, on tu przyjedzie... Przyjedzie do mnie! Ojej, ojej... i zemdlała. Na szczęście maester był przy tym jak dziewczyna czytała list, wiec zaraz się nią zajął. Również zapoznał się z jego treścią i wydał polecenia mające na celu przygotować Riverrun do odwiedzin narzeczonego.

    Sponsored content

    Re: Pokój Ceglyny

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Nie Lis 18, 2018 3:12 am