Forum aktualnie zamknięte.


    Daenerys Targaryen

    Share
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Daenerys Targaryen

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Pon Lip 06, 2015 5:16 pm

    Godność postaci:
    Daenerys Targaryen
    Wiek:
    Niemal 15 dni imienia
    Miejsce urodzenia:
    Smocza Skała
    Stanowisko:
    Księżniczka, najmłodsza siostra króla Jaehaerysa III Targaryena
    Ród:
    Targaryen

    Wygląd:

    Najmłodszą z rodzeństwa księżniczkę rozbudziły wpadające do środka jej komnaty pierwsze promyki słońca, które wolno i ze spokojem zaczęły rozświetlać oblicze wylęgarni żmij i pająków, czyli rzecz jasna Królewskiej Przystani. Służki już ciężko pracowały, szorując wszystko na błysk. Nie chciały w końcu narazić się na gniew niezbyt stabilnego psychicznie panującego króla. Dziewczyna podniosła się z łoża, w końcu ile można leżeć. Zbliżyła się wolno do lustra, przed którym stanęła. Nikt nie mógł widzieć jej w takim stanie. Jej srebrno-złociste, rozczochrane nieco pofalowane włosy opadały za ramiona, a jej mokre od łez, łagodne i bezbronne ciemnofioletowe oczy wpatrywały się ślepo w oblicze swej posiadaczki. Nie zawsze budziła się w takim stanie. Jej włosy nigdy nie były poczochrane po śnie, a po twarzy nie spływały słone łzy. Tak zdarzało się jedynie, kiedy jej najstarszy brat zdecydował się na odwiedziny. Twarz natomiast miała ładną, a skórę jasną i zadbaną. Wzrok księżniczki powędrował niżej, na ubiór i ciało. Była szczupłą, drobną osobą, która mierzyła zaledwie sto pięćdziesiąt pięć centymetrów wzrostu i nie zapowiadało się na to, aby urosła więcej. Wzrost i wygląd sprawiał wrażenie, że dosłownie każdy był większy i silniejszy od niej. Niewątpliwie jej aparycja była urocza. Nie raz wysoko urodzeni mężczyźni zawiesili na niej oko. Ubiorem natomiast była kremowa szata do snu, zrobiona z miłego dla dotyku, aksamitnego materiału. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie była ona do połowy rozerwana. Wspomnienia zaczęły migać jej przed oczami...

    - Nie, proszę! - wykrzyknęła Dany, gdy pierwsze łzy spływały po jej policzkach, szarpiąc się z królem na łożu w jej komnacie.
    - Przestań się rzucać, bo i tak nic ci to nie da!  - powiedział nerwowo, zatykając jej swą kościstą dłonią usta. Druga natomiast powędrowała po jej ciele, wracając na moment do ramion. Targaryen chwycił za materiał i rozerwał go, co skutkowało odsłonięciem większości górnych kobiecych partii dziewczyny. Zsunął materiał do połowy jej brzucha, oglądając jej dość wykształcone walory. Nie omieszkał ująć jej piersi dłonią, całując ją po szyi. Przyssał się do skóry na moment, wkrótce zostawiając na niej zaczerwieniałe znamię. Dany próbowała wydostać się z jego objęć, niestety nie udało się to. Był dziki. Był dzikusem, niczym smok. Bez krzywdzenia nie dałby rady przeżyć. Król pewnie utrzymywał ją w swoich ramionach...


    Poleciała valyriańskimi oczami jeszcze niżej, jednak na szacie nie było widać znaków krwii. Czyżby król zdecydował się nie zabierać cnoty swej siostry? Miała tam natomiast zerwany kawałek materiału, blisko uda.

    Nagle drzwi do pokoju otworzyły się, a sprawcą tego czynu okazała się być rudowłosa służka imieniem Neya. Zaniepokojona dźwiękami i skrzypieniem łoża wstąpiła do środka, a w jej oczach zapłonęło zdziwienie. Nigdy nie sądziła, że Król Jaehaerys Targaryen, Trzeci Tego Imienia, byłby zdolny do próby gwałtu na swej własnej siostrze. Powszechnie było wiadomo, że była plotkarą, a władca nie mógł sobie pozwolić na takie plotki. Kobieta już wycofywała się do wyjścia, niemal wybiegając z komnaty, jednak monarcha zerwał się z łoża, wyrywając kawałek materiału z szaty dziewczyny i zostawiając go na podłodze. Chwycił rudowłosą za włosy i szarpnął na ziemię, wołając Królewskich Gwardzistów. Ci zabrali ją do lochów, a srebrnowłosy im towarzyszył. Nakazał ją ściąć i w służbie rozpuścić plotkę o rzekomym samobójstwie Neyii. Tej nocy już nie wrócił do Daenerys.

    Nagle ktoś zapukał do pokoju, a po zezwoleniu księżniczki, dwie zaufane służki wkroczyły do komnaty. Nie zdziwił ich wygląd czternastolatki, bowiem wiedziały o tym, do czego posuwa się król. Dlaczego nie rozpuściły plotek? Cóż... zapewne przez szacunek do prywatności lub brak języków. Dosłownie: brak języków. Bez słowa skierowały się do jej łaźni, gdzie jedna przygotowała kąpiel, a druga suknię, w jaką miała się dziś odziać. Targaryenka zrzuciła z siebie poszarpane odzienie i wkroczyła po schodkach do wielkiej balii z wodą, podczas gdy służki czyściły jej ciało i pachniły je różnymi olejkami. Zabrały się wkrótce za rozczochrane włosy, doprowadzając je do należytego porządku. Stworzyły na nich kilka warkoczyków, które widocznie bardzo im się podobały. W końcu po ich pracy i odzianiu się w suknię z najlepszego materiału, jaki kiedykolwiek powstał, księżniczka była gotowa do wyjścia z komnaty.

    Charakter:
    Daenerys Targaryen od dzieciństwa była cichą, niewinną osobą, która spełniała zachcianki swego rodzeństwa. W szczególności najstarszego brata, który już jako dziecko uczył się jak rozdawać rozkazy... obnosił się z tym, że jest dziedzicem i że będzie rozkazywał każdemu, jak tylko będzie mu się podobało. Zaczęło się akurat od księżniczki, której raz za razem mówił: ''przynieś to'', ''zrób to'', ''nie patrz tak na mnie''. Czasami było to całkowicie absurdalne, jednak żadne z rodzeństwa nie zdecydowało się jej pomóc. Pewnego razu nie wykonała czegoś dokładnie, co Jaehaerys nagrodził jej kilkoma siniakami i wizytą u maestra...

    Mała, śliczna srebrno-złotowłosa dziewczynka w ładnej, liliowej sukieneczce przybiegła nieco zdyszana do swojego brata, który akurat siedział na ławce w ogrodach niczym król. Opierał jedną ze swoich rąk na oparciu, a drugą na kolanie. Czekał na swoją ''podwładną''. Ta stanęła przed nim.
    - Klęknij przed swym królem! Zapomniałaś?! - warknął.
    Dany była do tego przyzwyczajona, jednakże tym razem o tym zapomniała. W dłoni trzymała kubeczek z wodą. Uklęknęła na jedno kolano, zaraz po chwili się podnosząc. Drżącą dłonią podarowała mu kubek. Ten spojrzał do środka, powąchał i upił łyczek, aby zaraz potem wypluć ciecz na kwiatki.
    - Miała być woda z cytrynami! Tymi z Dorne! A ty mi przynosisz samą wodę?! - krzyknął, a księżniczka wycofała się do tyłu. Ten jednak wstał, chwycił ją za włosy i szarpnął ją na ziemię, padając przy niej na kolana, aby potem zacząć pięściami okładać jej brzuch. Dany popłakała się, a rozdzieliła ich dopiero służka, która obserwowała zabawę dzieci. Zaraz potem wezwała Maestra, aby zabrał Daenerys.


    Dany czuła się odrzucona i niekochana, a prawdziwe poczucie bezpieczeństwa dawała jej jedynie matka, którą kochała ponad wszystko. Niemniejszą miłością darzyła też ojca. Nie trzeba mówić, że ich śmierć przeżyła bardzo mocno i do dziś wspomina najmilsze chwile z nimi związane. Czuła się jednak odrzucona przez rodzeństwo i o wiele mniej ważna, w końcu była najmłodsza i nie trzeba było na nią zwracać uwagi. A niech sobie będzie, prawda?

    Dziewczynka o jasnej skórze wesoło hasała po ogrodach, zaczepiając co jakiś czas grupkę swojego rodzeństwa. Chciała się z nimi tylko przez chwilę pobawić... bez wzajemności.
    - Wynocha, nie chcemy się z tobą bawić! - powiedziała oschło Rhaena, zaraz potem spoglądając na Jaehaerysa, który pierwszy raz od niepamiętnych czasów uśmiechnął się do niej. Widocznie spodobał mu się sposób, w jaki jego siostra krzywdziła tą młodszą. Posmutniała Dany odeszła, aby bawić się z ptaszkami.


    Wraz każdym dniem jej najstarszy brat posuwał się do coraz gorszych czynów. I tak oto na dzień dzisiejszy jest Daenerys, która dorastała w cieniu brutalności i przemocy swojego brata. Cicha i zamknięta w sobie, małomówna, o niewinnym spojrzeniu i dziecinnej twarzy, smutna i odrzucona. Zagubiona, uległa, bojąca się każdego spotkania z królem, przerażona wizją małżeństwa...

    Historia:
    Niemal piętnaście lat temu na świat przyszło ostatnie dziecko niegdyś panującej królewskiej pary. Ówczesny król ponownie zdecydował,by wysłać brzemienną królową na Smoczą Skałę, ze względu na problemy, jakie mogą wyniknąć z dość licznego już wydanego na świat potomstwa. Na szczęście przebieg ciąży i sam poród przeszedł bez większych problemów. Wtedy królowa po raz pierwszy zobaczyła swoją drugą córkę, księżniczkę, którą wraz z małżonkiem zdecydowali nazwać Daenerys. Srebrnowłosa nie była zbytnio chorowitym dzieckiem, dość szybko rozwijała się i rosła. Dany od dzieciństwa czuła się odrzucona przez resztę swego rodzeństwa, dlatego samodzielnie postanowiła, że nie będzie wtrącać im się do zabawy i sama sobie coś zorganizuje. I tak to właśnie wyglądało - Rhaena, Jaehaerys i młodszy brat bawili się razem, podczas gdy najmłodsza samotnie obserwowała zachody słońca, wspinała się na drzewa czy bawiła z ptaszkami. W końcu zaczęto odciągać ją od zabaw, aby nauczyć się tego, co każda kobieta wysoko urodzona powinna umieć. Miała dobrą głowę do myślenia, więc lekcje bezproblemowo przyswajała, miała cudowny, dźwięczny głos i talent do gry na instrumentach. Umiała również wyszywać, choć wątpiła, że kiedykolwiek się jej to przyda. Szybko opanowała do perfekcji dworską etykietę, nigdy nie czuła się potężniejsza od nikogo i niczego. Nie lubiła, gdy wpajano jej, że prostaczkowie są od niej gorsi - według opinii księżniczki każdy człowiek jest sobie równy. Od zawsze widziała wzdychanie swej starszej siostry Rhaeny do dziedzica Żelaznego Tronu. Mimo, iż nie miała z nią przyjaznych relacji, to Dany było smutno widząc tą ślepą, jednostronną miłość. Nie przeżyła zbytnio wyjazdu swego najstarszego brata, ze względu na złe przeżycia we wczesnym dzieciństwie. Dziedzic lubił rozdawać rozkazów, a gdy nie wykonała czegoś dokładnie - bił ją. Był tylko jeden raz, gdy przesadził i Dany musiała wylądować u Wielkiego Maestra. Wtedy też królowa zaczęła zajmować się jego wychowaniem... nieco ostrzej. Przez ten czas Targaryenówna nie zmieniła jednak swoich codziennych czynności; czytała księgi, rysowała, pisała piosenki i śpiewała w swoich komnatach, pogrywając na instrumentach. Unikała też swojej starszej siostry, która obwiniała ją o przymusowy wyjazd jej ukochanego. Zawsze zawstydzała się, gdy młodzi, przystojni rycerze próbowali zdobyć jej serce, przez co zawsze starała się nie wyróżniać na balach... co było dość trudne, gdy jesteś królewską córką. Wiele razy wmawiano jej, że gdy osiągnie dostateczny wiek, to wyjdzie za drugiego ze swoich braci. Nie chciała tego, bała się małżeństwa, w dodatku zawsze odstawała od reszty swojego rodzeństwa. W pewnym momencie jej życia zaczęła miewać prorocze sny; właściwie to dla samej srebrnowłosej były to jedynie sny. Mimo tego zaczęła zauważać, że zaczynają się one spełniać - przykładowo śniło jej się, że pewnego dnia do ogrodu przylecą cztery, a nie dwa ptaszki, jak to zwykle bywało. I tak się też stało. Dany nikomu o tym nie mówiła. Prawdziwą jednak tragedię przeżyła, gdy w wieku około 13 lat jej rodzice zginęli na morzu w czasie strasznego sztormu. Kilka dni przed wypłynięciem swoich rodziców, dziewczyna podczas siedzenia przy biurku jakoby straciła kontakt z światem rzeczywistym. Jej oczy zabłysnęły i w jednej sekundzie zmieniły się w szklany, biały kolor a z nosa popłynęła jej krew. Czuła niewyobrażalny ból, jednak nie była w stanie wykrztusić z siebie jęku cierpienia. Przed oczami pojawiały jej się obrazy. W pewnym momencie zobaczyła smoka stworzonego z wody, który pożarł w całości statek dryfujący po sztormowym morzu. Potem zrobiło jej się czarno przed oczami, a obudziła się po nie wiadomo jakim czasie. Wydawało się jej, że podczas całej sytuacji mówiła, co widzi mimo swojej woli. Nikomu jednak nie powiedziała o swoim przeżyciu, a dopiero po śmierci swoich rodziców zauważyła, że coś jednak jest na rzeczy...


    Wizja Daenerys Targaryen

    Wiele osób posądzało młodego księcia o uknucie zabójstwa, co nawet Daenerys uznawała za absurdalne i nie wierzyła w te plotki, mimo, iż nie darzyła go specjalną miłością. Wspominała najmilsze chwile ze swoimi rodzicami, między innymi to, że obiecali nauczyć ją jazdy konno, gdy wrócą z wyprawy. Teraz chyba każdy o tym zapomniał, nawet ona sama. Po wstąpieniu na tron Jaehaerys zaczął coraz częściej odwiedzać Dany, aby wyładować na niej swoje emocje - teraz już nikt mu nie zabronił. Był w końcu Trzecim Tego Imienia Królem Westeros z rodu Targaryen. Często przychodził w nocy, dotykając ją i raniąc. Nie mogąc się nikomu wyżalić, młoda księżniczka wylewała swoje cierpienie w piosenki, które pisała i chowała pod łóżkiem. Daenerys codziennie budzi się i chodzi spać z obawą, że brat znów zechce jej coś zrobić, zwłaszcza, że akurat wolnym krokiem zbliżały się jej piętnaste urodziny...

    Zalety (maksymalnie 5), cechy neutralne, wady (przynajmniej tyle co zalet):

    - piękna (z) (+ do rzutów związanych z zauroczeniem osób zainteresowanych postacią)
    - nieśmiała (w)

    Umiejętności:
    *czytanie, pisanie i rachowanie
    *język starovalyriański
    *mowa powszechna
    *etykieta
    *taniec, śliczny śpiew, gra na różnych instrumentach
    *szew, haft
    *wiedza (historia, lokalna, szlachecka)
    *wizje (wrodzone)

    Umiejętności w trakcie nauki:
    Dany chce się nauczyć:
    *jazdy konno (damy)
    *nowovalyriańskiego
    *ukrywania się (w szczególności przed bratem...)

    Ekwipunek:
    *kilka sukien (najczęściej w barwach rodu)
    *kilka par butów
    *książki i spisane legendy
    *kartki i pióro do pisania piosenek
    *harfa, lutnia i inne

    Kilka ważnych pytań:
    1. Czy bohater jest religijny? Jaki jest jego stosunek do Bogów?
    Daenerys została wychowana w religii Siedmiu. Nie jest jednak specjalnie wierząca i do bogów modli się jedynie, gdy sytuacja tego wymaga. Najczęściej błaga ich o bezpieczeństwo dla najbliższych.

    2. Czy bohater ma jakieś ulubione/ważne dla niego przedmioty? Jak zareaguje na ich stratę? Może wiąże się z nimi jakaś historia?
    Bardzo ważnym dla Targaryenówny przedmiotem jest naszyjnik z czerwonym, trójgłowym smokiem na czarnym tle, który podarowała jej matka. Na tyle jest nawet wygrawerowane imię właścicielki. Daenerys na pewno byłaby smutna z powodu straty tej pamiątki i na pewno dołożyłaby wszelkich starań, aby go odzyskać.

    3. Jak wyglądają relacje bohatera z resztą rodziny? Posiada takową? A jeżeli nie to dlaczego
    Relacje srebrnowłosej z resztą rodziny nie są zbyt dobre. Szczególnie w dziwnych sytuacjach znajduje się ze starszym bratem, królem Jaehaerysem, który czerpie niewyobrażalną przyjemność z krzywdzenia młodszej siostry. Trudno powiedzieć, czy Dany go nienawidzi. Z resztą rodziny łączą ją typowo neutralne relacje, mimo, iż Rhaena od kilku lat nieprzerwanie oskarżała księżniczkę o wyjazd dziedzica, przez co ta nie mogła ukształtować z nim pełnej, dwustronnej miłości.

    4. Czy bohater ma jakieś uprzedzenia? Czy czuje niechęć do mieszkańców któregoś z regionów Westeros? Czy są mu obce stereotypy?
    Nie. Dany nie wierzy w stereotypy, każdego traktuje z szacunkiem.

    5. Jakie marzenia ma bohater? Czy dąży w jakiś sposób do ich realizacji?
    Chciałaby zostać dobrze zapamiętana, jak i wspominana przed następne pokolenia.

    6. Jak bardzo moralny jest bohater? Zabiłby z zimna krwią niewinną osobę? Rzuciłby się pod pędzący wóz by ratować bezbronne dziecko?
    Dziewczyna nie byłaby zdolna zabić, a co dopiero niewinną osobę. Nie byłaby też na tyle odważna, aby rzucić się na pomoc bezbronnemu dziecku. Jest raczej pomiędzy.

    8. Czy postać ma jakiś przyjaciół? Wrogów? Czy darzy kogoś jakimś szczególnie mocnym uczuciem?
    Jedynym przyjacielem dziewczyny była jedynie jej komnata. Okropnie zakręcona relacja łączy ją ze starszym bratem, trudno określić, czy ma ona charakter romantyczny.


    Ostatnio zmieniony przez Daenerys Targaryen dnia Wto Lip 21, 2015 12:43 am, w całości zmieniany 2 razy
    avatar
    Elbereth Tully
    Administrator

    Liczba postów : 312
    Join date : 31/05/2014
    Age : 21
    Skąd : Riverrun

    Re: Daenerys Targaryen

    Pisanie by Elbereth Tully on Pon Lip 06, 2015 6:08 pm

    Akceptuję kartę postaci Smile

      Obecny czas to Nie Lis 19, 2017 6:53 pm