Forum aktualnie zamknięte.


    Komnata Lorda

    Share
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Komnata Lorda

    Pisanie by Mistrz Gry on Wto Maj 26, 2015 6:45 pm

    Stary rycerz zaprowadził młodą dziewczynę krętymi uliczkami Gulltown do głównej siedziby rodu władającego tym miastem. Będąc już na miejscu, przekazał nieznajomą strażnikom, sam natomiast udał się do komnaty lorda, by przedstawić mu całą sytuacją. Po około 15 minutach rycerz wrócił i zabrał ze sobą dziewczyną, prowadząc ją przed oblicze swego pana. Sprawa była dosyć delikatna, dlatego lord postanowił przyjąć tajemniczego gościa w swych prywatnych komnatach, a nie, jak to zwykł robić, w sali audiencyjnej. Kiedy dziewczyna przekroczyła próg, władca dał jej znak, by usiadła, rycerza zaś odprawił. Tak oto Daenerys została sam na sam z lordem Gulltown. Głową rodu Grafton był obecnie młody i przystojny mężczyzna, nie mógł mieć więcej niż 25 lat. Jego włosy były gęste i czarne niczym heban, a pod nosem dało się zauważyć fikuśny wąsik. Prezentował się naprawdę nieźle. Rozsiadł się za swoim biurkiem i przez chwilę wpatrywał się w młodą dziewczynę. W końcu jednak przemówił.
    -Witam cię w Gulltown, moja droga - rzekł niskim, aczkolwiek przyjemnym głosem. -Jestem Alonzo z rodu Grafton, pan tych ziem. Mój rycerz, sir Alfredo, przekazał mi, że spotkał cię w karczmie. W Westeros nie często spotyka się kogoś o tak osobliwej urodzie. Jestem ciekaw twojej historii. Mów zatem, skąd przybywasz i jak cię zwą?
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Wto Maj 26, 2015 7:03 pm

    Dziewczyna obwiniała się o to, że tak łatwo dała się złapać. Cóż mogła zrobić? Szła za rycerzem bez słowa, starając się nie spoglądać na grupki mężczyzn i kobiet szeptających coś do siebie. ''Bekąrcica, lyseńska dziwka!'' - takie określenie latały jej po głowie. Lord postanowił przyjąć ją w prywatnych komnatach, co raczej nie zwiastowało niczego dobrego. Po przekroczeniu progu natychmiast usiadła, jak to jej Alonzo Grafton polecił. Był przystojny i prezentował się całkiem nieźle, jednak młoda dziewczyna była zbyt zdenerwowana sytuacją aby dostrzec jego urodę.
    - Dziękuję za powitanie, Lordzie Grafton - powiedziała spokojnie - Nazywam się Eileen, pochodzę z Essos. Przybyłam do Westeros w... interesach. Nic poważnego. Gdyby nie ta sytuacja, to za kilka dni byłabym już w drodze powrotnej do Pentos. Naprawdę, zostałam w Gulltown tylko na posiłek i miałam zmierzać do Riverrun.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Mistrz Gry on Wto Maj 26, 2015 7:43 pm

    To było wręcz absurdalne. Te całe wytłumaczenia dziewczyny... oczywiście lord Grafton nie uwierzył w ani jedno słowo wypowiedziane przez nią. Ufał sir Alfredo i wiedział, że stary rycerz nie niepokoiłby swego pana, gdyby to nie była ważna sprawa. Mężczyzna jeszcze raz uważnie przyjrzał się swojej rozmówczyni. Myślał nad tym, jak ją podejść, by wreszcie wyznała prawdę. Nie mógł jej tak po prostu przepuścić. To mogła być dla niego szansa, której nie chciał zmarnować. Szansa na wybicie się.
    -Interesy? Doprawdy? I to na dodatek w Riverrun? A czegóż to może szukać tam dziewczyna z Essos, hm? To wszystko jakoś do siebie nie pasuje, moja droga. Sądzę, iż twoja historia jest lekko naciągana, podobnie jak twoje imię. Mam również powody, by myśleć, iż zatajasz przede mną swoje pochodzenie... Twój wygląd wskazuje bowiem na przynależność do pewnego rodu... A może masz coś wspólnego ze smokami?
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Wto Maj 26, 2015 7:54 pm

    Cholera. Daenerys definitywnie nie umiała kłamać, karciła się w swoich myślach. Lord Grafton rzecz jasna nie uwierzył w żadne jej słowo, widać to było po wyrazie jego twarzy. Bała się. Co jeśli zechce wydać ją uzurpatorom tronu za sławę i bogactwa? Spojrzała nerwowo na mężczyznę, podnosząc się z siedzenia.
    - Niczego nie zatajam. Skądże miałabym pochodzić? Przynależność do rodu...? - westchnęła nerwowo - Ciekawi mnie, jakiegoż to rodu... Smokami? Niedorzeczne...
    Alonzo przyciskał ją do muru, nie wiedziała co zrobić. Czuła, że stoi na przepaści i tylko od niej zależy, czy do niej wpadnie.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Mistrz Gry on Wto Maj 26, 2015 9:14 pm

    -Plączesz się, dziewczyno. Ale dobrze, jak chcesz... Skoro nie chcesz mi powiedzieć prawdy, w porządku. Może czas cię złamie - powiedział chłodnym tonem. Nagle sięgnął po pergamin i pióro, po czym zaczął coś pisać w milczeniu. Na koniec złożył papier i przybił go pieczęcią swego rodu. -Jeszcze dzisiaj ten list zostanie wysłany do mojego seniora, lorda Doliny. On zadecyduje, co z tobą zrobimy. Tymczasem musisz przyjąć gościnę w mojej posiadłości. Straż przydzieli ci komnatę, będziesz dostawała codziennie pożywienie, jednak zabraniam ci samotnie poruszać się po zamku czy mieście. Ktoś zawsze musi ci towarzyszyć. Teraz możesz odejść - oznajmił, po czym wezwał strażników, ażeby odprowadzili oni dziewczynę do wyznaczonej komnaty. Sam Alonzo zastanawiał się jeszcze przez chwilę, czy aby na pewno tak powinien postąpić. Być może zamiast pisać do Arryna, powinien od razu napisać do samego króla? Z drugiej strony nie warto było zawracać królowi głowy młódką, która w rzeczywistości mogła nie mieć nic wspólnego z Targaryenami. Poza tym ród Grafton jak każdy ród wywodzący się z Doliny czuł się silnie związany ze swym seniorem. Alonzo postanowił przekazać wiadomość o tajemniczym gościu tylko rodowi z Orlego Gniazda.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Sob Cze 13, 2015 7:15 pm

    8 luty

    Daenerys przez ostatnie dni była bardzo spokojna. Nie wychodziła nigdzie poza komnatą, jednak w jej głowie narodził się pomysł ucieczki z Gulltown. Niezbyt podobała jej się wizja uwięzionej w komnacie dziewczyny, w dodatku z królewskiego rodu. W końcu Lorda musiało dać się jakoś przekonać... tylko jak? Srebrno-złoto włosa obudziła się wcześnie rano i zawołała służki, po czym poprosiła je aby przygotowały kąpiel. Po dłuższym ciaplaniu się w wodzie, te same kobiety uplotły jej włosy w kilka ładnych warkoczy. Przyniosły ze sobą również piękną, czerwoną suknię, która bardzo podobała się Dany. Otworzyła drzwi od komnaty, po czym od razu została zatrzymana przez strażników. Ta jednak rzekła, że ma pilną sprawę do Lorda Graftona, dzięki czemu z ich eskortą udała się do jego komnat. Zapukała i weszła, zamykając za sobą drzwi. Uśmiechnęła się do niego uroczo, mówiąc.
    - Witaj, Lordzie Alonzo - zagryzła prawie niewidocznie wargę, zbliżając się do niego wolno - Jak mija dzień? Czy wszystko w porządku? - zatrzymała się na odległości, gdy ich ciała niemal się stykały. Obrzuciła go pięknym spojrzeniem z fioletowych oczu. Brzydziła się tego, czego próbuje. Nie umiała nawet flirtować, jednak starała się. Dobra mina do złej gry.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Mistrz Gry on Sob Cze 13, 2015 8:39 pm

    Alonzo Grafton właśnie ślęczał nad jakimiś bardzo ważnymi dokumentami. Nie lubił, kiedy w takich chwilach mu przeszkadzano, szczególnie nie lubił, kiedy przeszkadzała mu jego żona. Lady Manuela potrafiła być wyjątkowo męcząca. Zatem gdy drzwi do jego komnaty otworzyły się, Alonzo spodziewał się najgorszego. Odetchnął jednak z ulgą, kiedy osobą, która właśnie weszła, była Daenerys. Mężczyzna mimo wszystko był trochę zdziwiony tą nagłą wizytą. Dziewczyna Targaryenów nie powinna zbyt swobodnie i tak często poruszać się po zamku. Im mniej osób o niej wiedziało, tym lepiej. Pan Gulltown odsunął papiery na bok, wstał i oparł się o przód swego biurka. Założył ręce na siebie i cierpliwie czekał, aż Daenerys wyjawi mu cel tej wizyty. Zamiast tego usłyszał jednak jakieś dziwne pytania, a przy okazji zaczęła się do niego zbliżać. Jeśli to była próba flirtu, to wyjątkowo nieudana. Alonzo odsunął się od młodej dziewczyny i podszedł do okna. Gdyby jego żona zobaczyła tą bliskość między nim a ich gościem, byłaby wściekła. Z tego miejsca jednak lord Grafton powinien być bezpieczny.
    -Witaj, Eileen. Mój dzień mija mi wprost wspaniale. Znowu utknąłem nad górą papierów - rzekł z wyraźnie zaznaczoną ironią w głosie. -A teraz zastanawiam się, co ty tutaj robisz? Mam dużo pracy, moja droga. Jeśli ci się nudzi, poproś o towarzystwo mego syna Gonzo. Ale skoro już tu jesteś, to ci coś pokażę - wypowiadając te słowa, podszedł do biurka i pochwycił jedną z kartek, a następnie podniósł do góry. -To jest list od lorda Arryna. Pisze w nim, że wkrótce powróci do Orlego Gniazda. Ja jednak sądzę, że to wkrótce nie nastąpi wcale tak szybko. Do tego czasu musisz uzbroić się w cierpliwość. Najbliższe tygodnie spędzisz bowiem w Gulltown.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Sob Cze 13, 2015 8:59 pm

    Posmutniała lekko, gdy zauważyła, że Alonzo się oddalił. Nie miała innego pomysłu na przekonanie go do odejścia z Gulltown. Nie była flirciarą, ani też nie miała charakteru dziewczyny na jedną noc. Była w końcu Targaryenem. Płynęła w niej krew smoka, krew Starej Valyrii. Musiało się udać. Zaciekawił ją list, który Pan Gulltown uniósł. Zbliżyła się do niego, chwytając za kawałek papieru i przeczytała go. Nie była zadowolona. Nie chciała tutaj spędzić tyle czasu. Odstawiła świstek na bok, ponownie decydując się na zbliżenie cielesne z Lordem. Była jednak w większej odległości, niż wcześniej. Jeśli chciała stąd uciec, to musiała go uwieść krok po kroczku. Po raz kolejny spojrzała na niego swoimi fioletowymi oczętami i uśmiechnęła się niewinnie.
    - Boisz się czegoś, Panie? - postawiła stopę minimalnie bliżej Alonzo - Nie chcesz mnie? - powiedziała, zbliżając się jeszcze bardziej - Przecież widzę, że patrzysz na Lady Manuelę obojętnie...
    W głębi czuła obrzydzenie, ale wiedziała, że musi się stąd wydostać. Jej dłoń zaczęła powoli przesuwać się w kierunku jego policzka, a jeśli pozwoli - dotknąć go.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Mistrz Gry on Nie Cze 14, 2015 6:26 pm

    Z każdą kolejną sekundą Alonzo zaczynał tracić cierpliwość. Teraz był święcie przekonany, że Daenerys próbuje go uwieść, na razie jednak nieskutecznie. Mężczyzna nie wiedział tylko, dlaczego dziewczyna próbuje to robić. Być może chciała u niego uzyskać specjalne traktowanie lub pozwolenie na wcielenie w życie jakiegoś dziwnego pomysłu... Lord Grafton ponownie odsunął się od Dany, a następnie podszedł do drzwi i chwycił za klamkę. Zanim jednak je otworzył, wypowiedział jeszcze kilka słów.
    -Boję się wielu rzeczy, ale na pewno nie mojej żony. Jej osoba w ogóle nie powinna cię interesować, moja droga. A teraz wybacz mi, proszę, ale jeśli nie masz do mnie jakiejś konkretnej sprawy, to chciałbym, abyś udała się do swoich komnat. Możesz także poprosić o towarzystwo mego syna. On z chęcią oprowadzi cię po zamku.
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Nie Cze 14, 2015 6:38 pm

    Tak też sądziła. Lorda Graftona nie da się uwieść, chociaż kto wie... każdy ma chwile słabości. Zabrała rękę, gdy Alonzo ponownie się odsunął i spojrzała w stronę drzwi, słuchając go uważnie.
    - Dobrze, Lordzie. Pójdę z nim do miasta, jeśli nie masz nic przeciwko...
    Uśmiechnęła się uroczo, stąpając szybko do wyjścia i w towarzystwie dwóch strażników udała się do swojej komnaty, aby zjeść posiłek, a potem odnalazła Gonzo. Poprosiła go o wyjście do miasta, na co dziedzic Graftonów zareagował bardzo energicznie. Prędko zamienił dwóch gwardzistów na młodszych, którzy przymkną oko na ich zabawy. W jego towarzystwie udali się do miasta.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Mistrz Gry on Pią Cze 19, 2015 6:01 pm

    W pobliżu lordowskiej komnaty można było posłyszeć głośne stukanie obcasów o posadzkę. Alonzo Grafton niecierpliwie czekał na przybycie swojego gościa. Kiedy jednak sir Elcysterno przyprowadził do jego pokoi młodą Daenerys, mężczyzna nieco się uspokoił i usiadł za swym biurkiem. Gestem dłoni nakazał oddalić się rycerzowi, który natychmiast usłuchał swego pana i wyszedł. Zapadła cisza. Władca Gulltown nawet nie spojrzał na dziewczynę, przez cały czas gładził tylko swoje wąsy tak, jakby na coś czekał. Być może pragnął usłyszeć jakieś wyjaśnienia? A może po prostu chciał się namyślić, co tak właściwie mógłby teraz on sam powiedzieć? Jedno było pewne, lord Grafton, zwykle pogodny mężczyzna, w tej chwili był jakoś dziwnie markotny.
    -Rozmawiałem ze swoim synem - wydusił z siebie kilka słów. Głos miał cichy, ale nie łamiący się. I znowu zapadła cisza. Tym razem jednak nie milczenie nie trwało zbyt długo, Alonzo w końcu wydusił z siebie pytanie.
    -Możesz mi to wszystko wytłumaczyć? Chciałaś uciec, to wiem. Ale dlaczego?
    avatar
    Daenerys Targaryen

    Liczba postów : 75
    Join date : 29/04/2015
    Skąd : Smocza Skała

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Daenerys Targaryen on Sob Cze 20, 2015 11:54 pm

    Dziewczynie było wstyd. Zbliżając się do komnaty Lorda, słyszała również nerwowe stukanie obcasów o podłogę. Alonzo niewątpliwie oczekiwał przyjścia młodej Targaryenki. Stanęła przed biurkiem, opuszczając głowę w dół i wzdychając.
    - Przepraszam, Lordzie. Bałam się, że po przyjeźdzcie Lorda Arryna wydacie mnie Blackfyerom. Nie chcę umierać... - powiedziała łamiącym się głosem.
    avatar
    Mistrz Gry

    Liczba postów : 512
    Join date : 25/06/2014

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Mistrz Gry on Sro Cze 24, 2015 11:07 pm

    Gdyby nie powaga sytuacji, Alonzo Grafton zapewne wybuchnąłby śmiechem. Nieporadność i pewnego rodzaju niewiedza Daenerys prawie zupełnie go rozbroiła. Cóż mógł w takiej sytuacji uczynić? Tej dziewczynie przydałby się ktoś zaufany, komu mogłaby się zwierzyć... pomyślał. Niestety prawie cała jej rodzina została wybita, a jedyny żyjący krewny był dzieckiem o słabym umyśle. Nic dziwnego zatem że Daenerys czuła się zagubiona i niepewna. W końcu otaczali ją obcy ludzie, którzy teraz służyli człowiekowi, który doprowadził do ruiny jej rodu. Lord Gulltown wiedział, że trzymając ją tutaj, igra z ogniem i to dosłownie. Jeśli Daemon Blackfyre dowiedziałby się o tym, zapewne kazałby go ściąć. Alonzo jednak chciał najpierw powiadomić o tym swojego seniora, a tym samym zrzucić ciężar podjęcia decyzji na kogoś innego. Mężczyzna spojrzał się pobłażliwym wzrokiem na dziewczynę.
    -Czy ty masz nas za barbarzyńców, drogie dziecko? - odezwał się wreszcie. Głos jego nie był stonowany i pomimo tego zamieszania całkiem spokojny. -Pożyjesz jeszcze długie lata, jeśli oczywiście będziesz o siebie dbać. Lord Arryn to młody, aczkolwiek rozsądny człowiek, jednak będziemy musieli dostosować się do jego decyzji. A teraz muszę cię jakoś ukarać za tą ucieczkę. Od tej pory masz zakaz wychodzenia ze swych pokojów, no chyba że na moje wezwanie. Mój syn zapewne nie będzie mógł cię też odwiedzać, co jest akurat zasługą mojej kochanej małżonki - po tych słowach Grafton nakazał strażom odprowadzić Daenerys do komnat gościnnych.

    Sponsored content

    Re: Komnata Lorda

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Pią Gru 15, 2017 3:12 pm